wtorek, 11 września 2012

Tort kawowy

Mając już dosyć pieczenia czekoladowych tortów oznajmiłam rodzince, że poszaleję. Co prawda każdy ma prawo zażyczyć sobie na urodziny taki tort jaki chce, ale mnie już czekoladowe wychodzą bokiem. Poprzedni był owocowy, bo taki zażyczyła sobie bratowa, a dzisiejszy jest kawowy, bo taką myśl podsunęłam Mamie, a ona na to przystała :-)
Nie bardzo jednak wiedziałam co wykombinować, aby on rzeczywiście był kawowy – zdałam się na swoją intuicję i się nie zawiodłam. Myślę, że to jeden z najlepszych tortów jakie wyszły spod mojej ręki. Tort nie jest zbyt słodki, więc jeśli ktoś lubi słodycz to do kremu powinien dodać więcej cukru pudru.
Tort trzeba jednak zrobić dzień wcześniej, aby masa dobrze związała i tort się nie mazał podczas krojenia. Biszkopt najlepiej upiec jeszcze wcześniej, aby dobrze ostygł i dał się przeciąć na równe krążki. Polecam, bo jest pyszny.



Składniki na tort o średnicy 25 cm

Biszkopt ciemny:

6 dużych jajek (używam jajek o wadze ok. 70 g)
1 szklanka* drobnego cukru do wypieków
¾ szklanki mąki pszennej tortowej
½ szklanki mąki ziemniaczanej
2 łyżki ciemnego kakao
1 łyżeczka kawy rozpuszczalnej miałkiej (nie granulowanej)
1 czubata łyżeczka proszku do pieczenia
2 łyżeczki octu
szczypta soli

*używam szklanki o pojemności 250 ml

Krem:
750 g schłodzonego serka mascarpone
300 ml schłodzonej śmietanki kremówki (najlepiej 36 %, ale 30% też może być)
1 tabliczka czekolady mlecznej
50 ml bardzo mocnego espresso (można też zrobić mocną kawę zaparzaną albo rozpuszczalną), ostudzonego
2 czubate łyżeczki żelatyny
3 czubate łyżki cukru pudru

Poncz:
100 ml gorącej wody
2 łyżeczki cukru
1 łyżka soku z cytryny
2 – 3 łyżki mocnego alkoholu (u mnie koniak, ale może być inny)
50 ml mocnego ostudzonego espresso

Dodatkowo:
4 łyżki dobrego dżemu albo konfitury (u mnie domowa galaretka z czerwonej porzeczki)
1 płaska łyżeczka kawy rozpuszczalnej miałkiej
ziarenka kawy w czekoladzie do ozdoby

Biszkopt:
Żółtka oddzielić od białek. Białka ubić ze szczyptą soli na sztywną pianę, dodając partiami cukier (nie wszystko od razu). Do żółtek dodać proszek do pieczenia i ocet, szybko wymieszać (masa spieni się i odbarwi) i dodać do białek. Ubić a na końcu dodać obie mąki wymieszane z kakao i kawą rozpuszczalną i delikatnie wymieszać.
Dno tortownicy o średnicy 25 cm wyłożyć papierem do pieczenia albo posmarować masłem i posypać mąką. Ciasto przelać do tortownicy i wstawić do nagrzanego piekarnika.
Piec około 40 - 45 minut, w piekarniku nagrzanym do 160 - 180 stopni (u mnie 160 stopni w termoobiegu).
Biszkopt po całkowitym ostudzeniu przeciąć na trzy krążki (ja to robię metodą nitkową, o której pisałam TUTAJ).

Poncz: cukier rozpuścić w gorącej wodzie, zostawić do wystygnięcia, a następnie dodać sok z cytryny, alkohol i espresso.

Krem:
Czekoladę połamać na kawałki, wrzucić do miseczki, wlać 3 łyżki śmietany kremówki i rozpuścić w kąpieli wodnej (stawiając miseczkę na rondelek). Zostawić do przestygnięcia.
2 łyżeczki żelatyny dokładnie rozpuścić w ¼ szklanki gorącej wody (nie może być grudek).
Śmietanę ubić na sztywną masę z dodatkiem 3 łyżek cukru pudru. Pod sam koniec wlać powoli żelatynę – powinna być jeszcze lekko letnia i płynna. Zmiksować. Serek mascarpone przełożyć do miski, dodać rozpuszczoną czekoladę i ostudzone espresso i zmiksować na gładką masę. Dodać śmietanę i dobrze wymieszać szpatułką – można użyć miksera, ale krótko i na wysokich obrotach. Masa może wydawać się lekko rzadka, więc wstawić ją na 10 minut do lodówki.
Krem podzielić na 3 części – jedna cześć powinna być większa (do posmarowania góry, brzegów i zrobienia dekoracji)

Pierwszy krążek biszkoptu nasączyć ponczem, posmarować dżemem, a następnie nałożyć warstwę kremu i równo rozsmarować. Przykryć drugim krążkiem biszkoptu, który również nasączyć ponczem i posmarować drugą częścią kremu. Na kremie ułożyć trzeci krążek biszkoptu, nasączyć go. Z trzeciej części kremu odłożyć kilka łyżek do dekoracji, a resztę rozsmarować na górze i bokach tortu.
Górę tortu oprószyć kawą rozpuszczalną, z odłożonego kremu zrobić dowolną dekorację (np. za pomocą szprycy albo rękawa cukierniczego). Boki i górę ozdobić ziarenkami kawy w czekoladzie. Wstawić do lodówki na co najmniej 12 godzin.
Podawać z dobrą kawą :-))





131 komentarzy:

  1. O jesoo!!! można zjeść i umrzeć z rozkoszy!!! piękny tort i moim ulubionym smaku. Właśnie takie połączenie kawowej nuty uwielbiam. I do tego ta pyyyszna , bardzo moja kawusia! Asia, chyba zacznę "przypadkiem" przejeżdżać obok Twojego domu :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hihihi... to musiałabyś tym razem przejeżdżać obok moich rodziców, bo tort u nich w lodówce :-)

      Usuń
    2. no to tym razem bym zakręciła i bym znalazła:)

      Usuń
  2. rewela! ja zwykle :) szkoda, że nie mieszkasz bliżej mnie Margarytko, bo bym na bank zamówiła u Ciebie wypieki na moje wesele ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, jaki komplement, ale myślę, że moim wypiekom daleko do tych pięknych cukierniczych, które królują na weselach :-)

      Usuń
    2. Nie, nie żartuję, chyba bym się nie podjęła takiego wyzwania jak ciasta na wesele... moje są takie zwyczajne i domowe.

      Usuń
    3. ale w cukierniach nie zawsze im wyjdzie takie pyszne ciasto, a Ty to gwarancja sukcesu :)

      Usuń
    4. Agnieszko, ale mnie też się zdarza, że coś nie wyjdzie - nikt nie jest idealny :-)

      Usuń
    5. Margarytko już nie być taka skromna ;) w cukierniach nie zawsze to, co ładnie wygląda, jest smaczne. Twoje wypieki nie dość, że pięknie się prezentują, smakują pewnie równie dobrze, w przeciwnym razie nie miały by takiego wzięcia ;-)

      Usuń
    6. Nikko, ale wiesz jak to jest - szał weselnych tortów i ciast robi swoje. Dawno już nie spotkałam się z domowymi ciastami na weselu. Choć pamiętam, że na weselu mojego brata było 5 tortów - każdy inny, których produkcja odbywała się u nas w domu :-) Środek sierpnia, gorąco jak w piekiełku, a w naszej małej kuchni 4 baby (nasza mama, mama i siostra bratowej, no i ja). Ale to było 24 lata temu :-)
      Potem jeszcze na łemkowskich weselach spotkałam się z domowym ciastem, które piekło pół wioski :-) I one miały wzięcie.

      Usuń
    7. Pamiętam takie domowe pieczenie wypieków na wielką skalę. Kiedyś, a nawet jeszcze za czasów mojego dzieciństwa wszystkie imprezy odbywały się w domu, urodziny, komunie, wesela itd. Pamiętam gdy w domu piekło się po 4-5 tortów, z 6 rodzai ciast (z każdego po dwie duże blachy), albo i więcej, w zależności jaka to była impreza i ile wynosiła liczba gości. Massssakra :)
      Ja mieszkam 15 km od jednego powiatowego miasta, a 20 km od drugiego. Sporo wiosek jest w moich okolicach, a praktycznie w co drugiej znajduje się restauracja, w której odbywają się duże imprezy, w tym wesela. Kobiety pracujące tam w kuchniach gotują po domowemu i potrawy mają tam swojski smak. Wypieki robią same, albo robią je małe wiejskie piekarnie ze swojskich, naturalnych produktów.
      Znam kobiety, które lubią piec i dorabiają sobie pieczeniem ciast i ciastek. Moja znajoma piecze na zamówienie pierniki (tak się w moich stronach nazywają małe ciasteczka) na różne okazje, w tym na wesela, od 10-15 gatunków, w zależności od życzenia zlecającego. Takie pierniki można "wnieść" na przyjęcie do restauracji. Ciasta i torty restauracje oferują swoje, ale tak jak pisałam, smakują swojsko. Oczywiście trafi się parę lokali, w których wypieki nie są rewelacyjne, ale te renomowane mają smaczne wypieki.

      Usuń
    8. No to ja jestem pod wrażeniem, tyle ciast na raz to ja bym z pewnością nie dała razy zrobić :-)
      U nas też czasem ktoś dorabia pieczeniem ciast, ale ja chyba raczej bym się w to nie bawiła. Mogę komuś upiec blaszkę ciasta i po prostu podarować w ramach prezentu, ale tak, aby dorobić to chyba nie dałabym rady. No chyba, że zostałabym bez pracy - zawsze mam wyjście, aby zarobić :)

      Usuń
  3. uwielbiam kawę! aż czuję aromat Twojego tortu :D cudo! podziwiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też jestem kawoszem, a ten tort smakował mi jak mało który :-)

      Usuń
  4. Jak on ślicznie wyglada:) rozkosz dla podniebienia ,miammm:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie tak... rozpływa się w ustach.

      Usuń
  5. śliczny
    teraz mi się przypomniało, że nawet nie spróbowałam własnego tortu weselnego :(

    OdpowiedzUsuń
  6. aaaj, masochistka ze mnie ze na to patrze :D ale jak juz Synus sie urodzi i przestane miec cukrzyce ciazowa to sobie machne na pocieche :>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, przy cukrzycy lepiej nie ryzykować z takimi słodkościami. Mam nadzieje, że jakoś to opanujesz. Trzymam kciuki i zdrówka życzę.

      Usuń
  7. wygląda świetnie ;) chyba taki kiedyś zrobię ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Torcik cudowny jak każdy Twój....no co tu dużo mówić.
    A ja muszę Ci napisać swoją przygodę(muszę,bo się uduszę!)Rok temu na urodziny chciałam zrobić "nadzienie" tortu z mascarpone.Rozpuściłam czekoladę...dodałam mascarpone...dodałam ubitą śmietanę.Wszystko absolutnie cudownie!Dodaję żelatynę...i patrzę jak całość się obwarza.Potworność...godzina 21:30 a ja gnam do sklepu po kremówkę i zamiast kremu była czekoladowa bita śmietana ;)
    Do dzisiaj mam jedynie wspomnienie wydanych 60 zł na dobrej jakości czekoladę i mascarpone.Chciałam żeby było idealnie a poszło spuszczone w toalecie.
    Niezła jestem,co?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to pięknie się załatwiłaś z tym kremem. Ale bym się wściekła, gdybym musiała zrobić tort i krem by mi się zwarzył. Dodatek żelatyny idzie jednak opanować - nauczyłam się wlewać letnią i robię to bardzo powoli :-) Normalnie nie dodawałabym żelatyny, ale wlałam espresso i jednak żelatyna okazała się koniecznym dodatkiem.

      Usuń
    2. No szczęśliwa to ja nie byłam...
      Myślę że nieostrożnie wlewałam żelatynę,może nie wystarczająco zimną.Najpierw panika i wściekłość a potem błyskawiczne podejmowanie decyzji ;)
      Margarytko,czy bez dodatku żelatyny śmietana nie opadłaby?Zawsze się tego boję...

      Usuń
    3. Z żelatyną niestety tak bywa, że jest kapryśna.
      Jeśli robię tort z samą śmietaną to dodaję żelatynę, bo niestety śmietana między biszkoptami siada, ale jeśli robię z sera mascarpone i śmietany to żelatyna nie jest potrzebna - często dodaję rozpuszczoną czekoladę, która też ładnie ściąga masę.

      Usuń
    4. Jak pomyślę że wystarczyło to zostawić bez żelatyny...
      Ściskam :)

      Usuń
    5. Może lepiej nie myśl już o tym :-)))

      Usuń
  9. Pięknie wygląda :) Uwielbiam ziarenka kawy w czekoladzie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Oj Margarytko coś tortowo się ostatnio u Ciebie zrobiło ;)..., ale to i dobrze, trzeba sobie osładzać życie ;).
    Ja robiłem tort "Mokka", tradycyjny, kawowy tort; może być na białym lub kakaowym biszkopcie, ale główna różnica pomiędzy moim torcikiem a Twoim dziełem polega na składnikach kremu; ja zrobiłem kawowy krem maślany (niestety bardziej tuczący, ale zawsze można zjeść mniejszy kawałek ciacha ;)). Piszę o tym, bo tort z takim kremem jest wart wypróbowania, u mnie wszyscy znajomi i rodzinka się nim zachwycali, więc i Tobie polecam, a ja za to wypróbuję Twój krem na serze mascarpone. Wybacz, że się aż tak rozpisałem, ale jeśli chodzi o desery to mogę o nich rozmawiać bez przerwy.
    Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No wiesz, skoro są urodziny to jest i tort, a że dwie panny wrześniowe to i dwa torty się pojawić muszą :-)
      Kawowy krem maślany robiłam niejednokrotnie (szczególnie do tortu makowego z kremem kawowym)- kiedyś tylko kremy maślane się robiło, bo o serku mascarpone można było jedynie pomarzyć. Moja rodzina jednak woli lżejsze kremy, torty z maślanymi czy budyniowymi kremami nie mają u nas powodzenia, więc nie widzę sensu, aby rodzinkę katować :-) A i sama za tortami z maślanymi kremami nie przepadam.
      Ale oczywiście co kto lubi :-))

      Usuń
  11. witam a jak zrobić tak pysznie wyglądającą i na pewno świetnie smakującą kawę. Pozdrawiam i czekam na odpowiedź monti

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja ją zrobiłam w ekspresie ciśnieniowym :-)

      Usuń
  12. Akurat kończę poranną kawe ..oj kawałek bym skosztowała ..moja rodzinka kawowych nie lubi a ja owszem .widzę u ciebie moją znajomą ..fajnie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A u mnie. jak się okazało, nawet młody wcinał ten kawowy torcik i to z dokładką :-)

      Usuń
  13. Ojej ale kusisz, pysznie wygląda i uwielbiam smak kawowy.
    Torcik śliczny. Już przestudiowałam Twój przepis biszkoptu i będę taki piec :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i mam nadzieję, że pięknie Ci się uda :-)
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  14. Ten tort napewno jest z cukierni, w domu się takiego nie zrobi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno :-)) Poszłam, kupiłam i się popisuję :-))

      Usuń
    2. Tak może napisać tylko ktoś kto sobie nie radzi w kuchni.Każdy kto ma trochę pojęcia w tym temacie doskonale rozpoznaje!

      Kiedyś mój brat powiedział mi komplement-siostra ten piernik jest świetny jak z cukierni.Ten to potrafi docenić ;)

      Usuń
    3. Trilli, już mi zaczęto pisać, że nie robię sama tego, co wstawiam na bloga. No absurd jakiś, nie mam siły z tym dyskutować.

      Czasem coś wychodzi lepiej, czasem gorzej... ale jeśli wychodzi mi pięknie to jestem z siebie dumna i cieszę się bardzo, gdy moim bliskim i znajomym smakuje - tak po prostu. Sama wiesz ile znaczy docenienie naszej pracy, Tobie tłumaczyć nie trzeba :-)

      Usuń
  15. mmmm jest idealny, ale bym zjadła takie kawowe cudo, awet kosztem kupy zbędnych kalorii, robisz cuda!
    Ania O.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety, torty trochę tych kalorii mają, ale za to jakie są pyszne :-)

      Usuń
  16. Margarytko, cudny ten tor! Wygląda doskonale pod każdym względem. Z chęcią bym zjadła wielki kawał takiego torcika. I co z tego, że po raz kolejny mam się odchudzać:):)
    Pozdrawiam Cię serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Asiu, przyznaję bez bicia, że to chyba taki tort, do którego sama się przyczepić nie mogę. Bo wiesz jak to jest, rzadko jestem tak do końca zadowolona ze swoich tortów. A ten i wygląda i smakuje tak jak sobie wyobrażałam, że smakować powinien :-)

      Usuń
  17. Margarytko, ten tort jest cudowny, idelany :) Ja poczyniłam swój pierwszy tort, jako ze jestem wrześniową panienką postanowiłam spróbować, no i tort wyszedł (chyba, dopiero będzie zjedzony) Ale nie wyszedł taki idealny jak Twój, tak jakby mi klapnął (rozjechał się)- jak to robisz ze sa tak idealnie okrągłe?

    Zrobiłam tak: Wyjęłam z tortownicy biszkopt rozkroiłam i tak dół mus, masa, drugi płat tak samo az do 3 i wszystko to robiłam na podkładce, wyszedł owalny a nie piękny okrągły, po prostu idealny jak Twój :( Poradź coś początkującej :D

    No a teraz troszkę prywaty ;)

    Chciałabym zrobić córce tort na urodziny, czy możesz mi coś polecić? Najlepiej jakby był z masą budyniową, ponieważ boje się żelatyny- jeszcze nie używałam jej do wypieków ;p Najlepiej przepis- krok po kroku :)

    Ściskam mocno :) Ania M

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie ślę serdeczne życzenia urodzinowe. A z tortami to już tak bywa, że trzeba dojść do wprawy. Pytasz jak to robię, że są okrągłe? Hmm, no w zasadzie nic nie robię - układam krążek na krążku i staram się, aby były równo ułożone - ale nie smaruję od razu boków kremem, dopiero, gdy złożę cały tort. Gdy układam krążek na masie to objeżdżam delikatnie dłonią dookoła i sprawdzam, czy nic nie wystaje, czy nic się nie przesunęło. Masa też musi być w miarę równo rozsmarowana, bo jest ryzyko, że inaczej tort będzie krzywy.
      Gwarantuję, że nie chciałabyś widzieć mojego pierwszego tortu :-) Mnie się czasem rozjeżdżają w trakcie transportu (jak spojrzysz na tort z porzeczkami to sama to zauważysz). Ale pracuję nad masą, która będzie na tyle wytrzymała, że i transport przeżyje bez uszczerbku :-) Ten tort robiłam od razu u mamy, więc powędrował do lodówki i nie był narażony na podróż samochodem.

      A jeśli chodzi o tort z masą budyniową to będzie problem, bo nie mam takiego w repertuarze - bazuję na śmietanie i serkach, więc mimo szczerych chęci nie pomogę w tym temacie.

      Usuń
  18. o raju! Tort wygląda tak pysznie, że aż ślinka cienkie... mniam!

    OdpowiedzUsuń
  19. Margarytko juz nie jeden tort od Ciebie odpatrzylam ;p niestety takie cudne mi nie wychodza ;) teraz mam ochote na ten kawowy,i stad moje pytanie... chodzi mi o espresso...czy to musi byc z ekspresu?czy mozna to zrobic inaczej? pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli chodzi o kawę to ja użyłam espresso, bo ekspres ciśnieniowy mam pod ręką. Ale oczywiście możesz zrobić to z rozpuszczalną kawą, albo zaparzoną po turecku, ale musi być naprawdę mocna. Zawsze jest jakieś wyjście :-)
      Trochę wprawy i również Twoje torty będą ładniejsze. Ja też nie od razu robiłam ładne torty :-)

      Usuń
  20. o rany, dlaczego ja muszę być cukrzykiem i przeżywać takie tortury! Asta_no

    OdpowiedzUsuń
  21. wiesz Margarytko ostatnio gotowanie z Tobą weszło mi w krew. Zawsze gdy coś nowego od Ciebie podawałam na stół to mąż się pytała skąd masz taki świetny przepis ja mówiłam od znajomej i o to pewnego dnia gdy nie miałam pomysłu na obiad mój mąż stwierdził to zadzwoń do znajomej ona ma zawsze takie smaczne pomysły heheh pozdrawiam i dziekuje monti

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nieźle :-) Ale w sumie nie bardzo mijałaś się z prawdą, bo zaglądałaś na znajomy blog :-)
      Cieszę się, że znajdujesz u mnie coś dla siebie i rodzinki.

      Usuń
  22. Margarytko mam zamiar zrobić tego torcika tylko nie wiem jakiej kawy mam użyć rozpuszczalnej...jaką możesz mi polecić? na złość mam wszystkie granulowane w domu więc...?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możesz użyć dowolnej, ja akurat kawy rozpuszczalnej nie pijam, ale dla gości mam Jacobs Velvet - taką miałką, podobno przyzwoita :-) A jeśli masz granulowaną to ją dobrze rozetrzyj (albo zmiel w młynku), przesiej przez sitko i po kłopocie :-) Myślę, że się sprawdzi - nie warto specjalnie kupować słoika kawy :-)

      Usuń
  23. Tort wygląda cudnie i sądzę, że równie dobrze smakuje jak wygląda! Będę musiała kiedyś spróbowac wyczarować takie cudo! Ciekawe, jak mi pójdzie?:) Mam trochę obaw!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli nie spróbujesz to się nie przekonasz :-) Wierzę, że pójdzie Ci dobrze :-)

      Usuń
  24. Zrobiłam go wczoraj ,smakuje pysznie wyszedł jak trzeba,smak ciekawy,pierwszy raz taki jadłam choć ja dałam 500 gr serka i 500 ml śmietany na pewno bedzie gościł u mnie częsciej na stole.Tak sobie myślę by teraz zamiast kawowego zrobić z malinami :)Ciekawa jestem czy mi się uda ro,wnie jak ten:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, właśnie odpisałam na Twój komentarz a Ty już zrobiłaś torcik. Cieszę się bardzo, że dałaś się na niego skusić i że smakował.
      Myślę, że możesz zrobić z malinami, w końcu w kuchni można kombinować :-) Tylko tak sobie myślę, że jeśli dasz maliny do kremu i będą miały dużo soku to łyżeczka żelatyny więcej może pomóc utrzymać krem w ryzach :-)

      Usuń
  25. Ciekawe dlaczego mojego komentarza brak... Kłuł w oczy? Czy tak jest wygodniej?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może dlatego, że był niegrzeczny i nie na temat?
      Dobre rady i konstruktywną krytykę doceniam i się ich nie obawiam, ale czepialstwo to już inna bajka.

      Usuń
  26. Margarytko, Twoje przepisy są tak apetyczne, że nie mogę oderwać się od monitora! A że zbliża się okazja, Twój torcik na pewno będzie dla mnie inspiracją... ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję - mam nadzieję, że wyczarujesz pyszny tort :-)

      Usuń
  27. Uwielbiam kawę i wszystko co kawowe,a Twój tort wpadł mi w oko i tak tutaj trafiłam :)Chyba będę musiała go wypróbować :) Zostaję na dłużej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj w mojej kuchni i rozgość się :-)

      Usuń
  28. Na bardzo specjalną okazję będę robiła dziś tort i tak szukałam jakiegoś przepisu na idealny ciemny biszkopt. Padło na ten bo wygląda wprost obłędnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że to zależy od jakości kakao - czym ciemniejsze tym lepiej :) Mam nadzieję, że pięknie Ci się uda, trzymam kciuki za cudowny tort.

      Usuń
  29. Witam! od dawna kiedy brakuje mi weny, zaglądam na Twojego bloga i zawsze znajduję coś co mnie inspiruje:)
    Ten tort zrobiłam jednak ściśle według Twojego przepisu, jako ze nie miałam w ogóle doświadczenia w tym temacie i.. szaleństwo! tort wyszedł bajecznie, masa jest fantastyczna. Po odstaniu jednego dnia, tort kroi się pieknie i smakuje naprawdę cudownie. Miałam trochę za dużą tortownicę i biszkopt był dwuwarstwowy,ale i tak...ah!:)umiem robic torty!:D
    olga

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że tort się udał i smakował :-) On rzeczywiście musi swoje odstać, aby masa związała, więc lojalnie o tym uprzedziłam - nie da się go zrobić i zjeść tego samego dnia.
      Widzisz, nie taki diabeł straszy jak go malują... a torty to w sumie prościzna :-)

      Usuń
  30. ps. a odnośnie poprzednich postów ja zamiast espresso, zaparzyłam mocną kawę rozpuszczalna, tak jak Margarytka polecała:) a miałkiej rozpuszczalnej nie miałam, to ją moździerzem potraktowałam i była jak trzeba:))
    olga

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, super, że o tym napisałaś - jesteś przykładem, że jak się chce to się da :-)
      Pozdrawiam.

      Usuń
  31. Witam serdecznie
    bardzo często korzystam z przepisów na tym blogu bo są smaczne i proste w przyrządzaniu. Chciałabym upiec tego wspaniałego torta, ale nie jadam wieprzowiny, więc moje pytanie czy zamiast żelatyny można użyć coś innego. Z góry serdecznie dziękuję za podpowiedz i pozdrawiam Aneta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żelatynę można zastąpić agarem (na bazie roślinnej), ale nie podam Ci dokładnych proporcji, bo moje doświadczenia z agarem są niewielkie - owszem próbowałam, ale przelicznika żelatyny na agar nie znam. Trzeba by popróbować.

      Usuń
  32. Piekny, piękny...można patrzeć i patrzeć:)

    OdpowiedzUsuń
  33. Witam, podziwiam i mam pytanie :) Czy można kupny biszkopt np. nasączyć kawą, bez alkoholu? Z uwagi na to, że mam 15 lat, nieczęsto coś piekę, ponieważ piekarnik nam nie "stroi" tak jak trzeba, a chcę mamie sprawić dodatek do prezentu na urodziny, pytam ;). Najczęściej nie obchodziła urodzin tak jak się powinno to robić, bo to 26 grudnia, święta itd. Proszę więc o pomoc :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, że można nasączyć biszkopt ponczem bez dodatku alkoholu, nie jest on konieczny.
      Pięknie, że chcesz zrobić Mamie niespodziankę, z pewnością bardzo się ucieszy.

      Usuń
  34. Twoje torty wygladaja jak z cukierni :) Moj maz ma niedlugo urodziny i pewnie skorzystam z ktoregos przepisu na tort, moze wyjdzie mi taki piekny jak ktorys Twoj :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agnieszko, trzymam kciuki za piękny i udany tort w Twoim wykonaniu. Torty nie są trudne, doskonale dasz sobie radę :-)

      Usuń
  35. Piękny tort kawowy,chętnie bym go spróbowała do popołudniowej kawki musi byc idealny :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Tort fajnie wygląda na twojej stronie, ale mi kompletnie nie wyszedł - tortownica okazała się za duża, bo biszkopt urósł tylko na placki do przełożenia, a krem jest za rzadki mimo użytej żelatyny. Dziwne, zawsze mi wychodzą takie wypieki (torty), jednak postanowiłam trzymać się tego przepisu i wyszła kompletna klapa. Sylwia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przykro mi, że tort Ci nie wyszedł, ale sądzę, że nie jest to wina złego przepisu. Kilka osób ten tort robiło (zdjęcia są w galerii czytelników na blogu) i nie miało zastrzeżeń. Mnie wyszedł tak jak widać, a robiłam dokładnie tak jak jest napisałam. Krem rzadki być nie powinien, dobrze ubita śmietana, czekolada i mascarpone nadają gęstości, a żelatyna ściąga dodane espresso, choć oczywiście nie od razu. Tort musi odstać w lodówce co najmniej 12 godzin.

      Usuń
  37. Witam :) Jestem tutaj regularnie ten tort juz robilamn i wyszedl boski :) No i przymierzam sie po raz drugi do jego zrobienia z tym ze mam pytanie ...myslisz ze jakbym na wierzchu posypala posypka czekoladowa a po bokach ulozyla podluzne biszkopty takie jakimi dekorowalas inne torty to byloby ok? Patrycja

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że smakował. A jeśli chodzi o biszkopty i posypkę czekoladową to nie widzę żadnego problemu. Możesz poszaleć :-)
      Pozdrawiam.

      Usuń
    2. Witam!

      Swietny blog, korzystam z przepisów często, gratuluję! Mam pytanie, czy do nasączenia wszystkich blatów biszkoptu należy zużyć cały poncz? W jaki sposób Ty to robisz? łyżeczką, pędzelkiem, raz przy razie, w odstępach jakiś, żeby nie zrobiła się mazia? Pozdrawiam!Danusia

      Usuń
    3. Robię to łyżeczką, raz przy razie. Nie zawsze wykorzystuję cały poncz, czasem trochę zostaje. Wszystko zależy od tego jaki wilgotny jest biszkopt i czy piekłam go dzień czy może trzy dni wcześniej :-)
      Nie można przesadzić z ilością, bo będzie rozciapany. Fajnie sprawdza się też buteleczka z rozpylaczem, ale mam dwie i w jeden woda różna, a w drugiej ocet :-)

      Usuń
  38. Dzień dobry Margarytko, planuję zrobić tort na urodziny teściowej:) w związku z tym, że nigdy tortu nie robiłam chciałabym zminimalizować zważenie masy w związku z tym jako laik mam kilka pytań:)
    1. Czy kremówka do masy ma być schłodzona?
    2. Jeżeli kremówka będzie zimna a żelatyna letnia to śmietana mi się nie zważy?
    3. Czy serek mascarpone ma być schłodzony?
    4. Czy czekolada z espresso ma być schłodzona tak jak mascarpone (czy wtedy nie stężeje)?
    5. Czy do mascarpone dodaję od razu całą czekoladę z kawą?
    Będę Ci bardzo wdzięczna za pomoc, wiem, że te pytania mogą wydać się błahe, ale jak wspomniałam jestem kompletnym tortowym laikiem:) Często korzystam z Twoich przepisów są przepyszne, dlatego chciałabym również zrobić Twój tort kawowy:) Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 1. Kremówka ma być schłodzona.
      2. Nie, nie zawrzy się. Jeśli żelatyna będzie zimna to zrobią się grudki.
      3. Ser mascarpone ma być schłodzony.
      4. Czekolada ma być rozpuszczona i zostawiona do przestygnięcia, espresso ostudzone.
      5. Ja dodaję od razu całą czekoladę i espresso, ale możesz zrobić to w dwóch partiach.

      Usuń
    2. Bardzo, bardzo Ci dziękuję:) czyli czekolada ma być zimna, ale w temperaturze pokojowej?:)

      Usuń
    3. Bardzo proszę.
      Jeśli czekolada będzie zimna to się ponownie zetnie i wtedy się nie połączy dobrze z serkiem. Ma być przestudzona na tyle, aby jeszcze była płynna, więc siłą rzeczy będzie letnia :-)
      Trzymam kciuki, mam nadzieję, że Ci się uda.

      Usuń
    4. Bardzo, bardzo Ci dziękuję:) Pozdrawiam serdecznie:)

      Usuń
    5. Nie ma za co, gdyby jeszcze coś budziło wątpliwości to pytaj. W miarę możliwości i obecności przy komputerze odpowiem.

      Usuń
  39. Margarytko jeszcze jedno pytanie czy ta żelatyna jest konieczna? BO wyczytałam w jakimś komentarzu jak napisałaś, że gdy robisz z mascarpone, żelatyna nie jest konieczna? Dziękuję:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, w tym torcie jest konieczna, bo inaczej krem się nie ściągnie. Dodane jest płynne espresso, więc trzeba to usztywnić.

      Usuń
    2. Bardzo dziękuję Ci za pomoc, dam znać jak wyjdzie w czwartek:)

      Usuń
    3. To dużo dobrych myśli wysyłam, mam nadzieję, że się uda.

      Usuń
    4. Dziękuję:)

      Usuń
  40. Margarytko jeszcze jedno pytanie czy cukier puder dodaję od razu do śmietany? Czy pod koniec ubijania po łyżce czy całość od razu? Będę wdzięczna za podpowiedź:) Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja dodaję, gdy śmietana już trochę zgęstnieje i od razu cały. Ale jak dodasz od razu to też się ubije.

      Usuń
    2. Bardzo dziekuję za odpowiedź:) za 3 dni próbuję:)

      Usuń
  41. Margarytko, tort zrobiony i już zjedzony:) wszyscy absolutnie zachwyceni:) nawet Ci, którzy nie lubią (np. mój mąż) zjedli ze smakiem:) wszystko udało się super:) a teściowa zachwycona, że taki przepyszny:) mój pierwszy tort i od razu taki sukces:)
    Dziękuję za kolejną inspirację i pyszny przepis.
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gratuluję w takim razie. Skoro to pierwszy tort to rzeczywiście jestem pod wrażeniem, bo najłatwiejszego to sobie nie wybrałaś :-)
      Cieszę się bardzo, że nie tylko się pięknie udał, ale również, a może przede wszystkim, że smakował.

      Usuń
    2. Smakował i to bardzo:) dziękuję i pozdrawiam serdecznie:)

      Usuń
    3. Twoje przepisy są nieocenione. Naprawdę wszystko, co zrobiłam dotychczas z Twojego bloga to sukces kulinarny:) Dziękuję:)

      Usuń
    4. Super, że przepisy się przydają. Są sprawdzone, dopracowane na tyle, na ile potrafię, więc jeśli się przydają to dla mnie wielka radość.

      Usuń
  42. Tort rewelacyjny. Popełniłam go na rocznicę ślubu rodziców.Do środka powkładałam jeszcze wiśnie.Rodzice i mój maż byli zachwyceni, bo to kawosze, zwłaszcza mama.
    Pozdrawiam. Magda.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że się udał i smakował. A z wiśniami musiał być jeszcze smaczniejszy.

      Usuń
  43. mam techniczne pytanie odnośnie żółtek. To, że się odbarwią i spienią spowoduje, że mam je dodać na raz, czy mam dodawać partiami, tak jak w klasycznym biszkopcie?
    Przy okazji, czy ocet jest odczuwalny w smaku? Właściwie jaką on rolę spełnia?
    Pozdrawiam i dziękuję za ewentualną odpowiedź

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żółtka dodaje się wszystkie razem, tak jak jest napisane.
      Ocet nie jest wyczuwalny w smaku (odparowuje), ale ścina białka i biszkopt po upieczeniu nie opada.
      Pozdrawiam :-)

      Usuń
  44. czy jak kładziemy drugi blat to najpierw go nasączamy czy dopiero jak już leży na kremie? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jak jest napisane, przykryć drugim krążkiem i go nasączyć. Jeśli nasączysz biszkopt przed położeniem na kremie to potem go nie przeniesiesz, bo się połamie.

      Usuń
  45. WoW! WoW! WoW! Potrafie teraz robic tort kawowy!! Biszkopt piekny wyszedl z przepisu, krem... mmmmmmmm pycha! Siedzi sobie w lodowce i czeka na jutrzejsze urodziny meza... ciekawe czy juz na sniadanie go nie skosztujemy hehehehe Zdjecie jest, poczekam na to po przekroju, ale pewnie bedzie tragedia, bo ja NIE POTRAFIE przekrajac biszkoptu, i taka mala gorka mi sie zrobila :( Dodalam wiecej cukru pudru do smietany, bo jednak lubimy slodzsze masy, dzemik gruszkowy a do ponczu likier pomaranczowo-kawowy wlasnej roboty! Jestem bardzo dumna z siebie.... bardzo bardzo i nie interesuje mnie to, ze brzmi to malo skromnie ;) Wielkie dzieki za fajne i przystepne nawet dla laika przepisy! Milego wieczoru

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i słusznie, że jesteś dumna. W końcu tort to jest tort. Mam tylko nadzieję, że będzie smakował. A że piękny będzie to nie mam żadnych wątpliwości. Już się nie mogę doczekać fotek.

      Usuń
    2. no to my juz po polowie torta ;) Wszyscy stierdzilismy, ze owszem wiele tortow kawowych probowalismy, ale tak delikatnego a zarazem pelnego smaku nie mielismy przyjemnosci spotkac! Sukces! szkoda ze juz polowy nie ma hihihihihi

      Usuń
    3. Jednym słowem popełniłaś doskonały tort :-) Zawsze możesz powtórzyć jak już zniknie.

      Usuń

Spodobał Ci się przepis? Zostaw po sobie ślad w postaci komentarza, dodaj G+.
Ugotowałaś/eś albo upiekłaś/eś coś z przepisu znalezionego na moim blogu? Podziel się swoją pracą, zrób zdjęcie i prześlij je do mnie mnie na adres margarytka75@vp.pl

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Radish