wtorek, 8 lutego 2011

Naleśniki - przepis podstawowy

To mój podstawowy przepis na naleśniki, który wykorzystuję najczęściej.  
Przepis na te naleśniki mam z książki pt. "Gospodarstwo domowe" Kazimiery Pyszkowskiej, którą moja Mama kupiła sobie po ślubie i która jest jej biblią, bo zawiera najprostsze na świecie przepisy (Książka była przeznaczona dla uczniów szkół gastronomicznych i jest w niej wszystko: od rozbiórki mięsa, przez robienie wyrobów garmażeryjnych, przez zupy, kluchy i mięsa, aż po ciasta) .
Naleśniki z tego przepisu wychodzą doskonałe – kto spróbował ten wie. Sama wypróbowałam kilka przepisów i żadne nie smakują mi tak jak te. Kiedyś robiłam naleśniki „na oko”, były dobre, ale odkąd zachowuję proporcje są znakomite.


Składniki na 10 -12 naleśników, w zależności od wielkości i grubości.

2 duże jaja (ja używam jajek o wadze około 75 g)
szczypta soli
320 g mąki pszennej: krupczatki typ 450 albo wrocławskiej typ 500 (czasem daję tortową typ 450)
300 ml mleka
300 ml wody (połowę wody można dodać gazowanej)*

Jajka roztrzepać trzepaczką, dodać sól, wsypać mąkę, wlać mleko i wodę, wszystko dokładnie wymieszać (ja używam takiej okrągłej trzepaczki).
Opcjonalnie można dodać do ciasta 1 łyżkę oliwy albo stopionego masła, ja tego nie robię, bowiem wolę przesmarować patelnię pędzlem.
Ciasto odstawić na 15 - 30 minut, jeśli wydaje się za gęste można dolać trochę wody (czasem mąka jest bardzo sucha i bardziej chłonie płyny)

Patelnię posmarować cienko olejem albo roztopić niewielką ilość masła i rozsmarować, na patelni nie może być dużo tłuszczu, ma być tylko posmarowana. Wlewać ciasto, smażyć z dwóch stron (przekładać najlepiej drewnianą łopatką, ewentualnie można przerzucać, ale to może się skończyć skrobaniem naleśników z sufitu, więc nie polecam mało wprawionym).


My nie jesteśmy w stanie zjeść wszystkich usmażonych naleśników z tej porcji, więc przeważnie robię z połowy składników.

*nie polecam wody gazowanej do naleśników, które mają być podane z dżemem. Woda gazowana powoduje, że naleśniki mają maleńkie dziureczki od bąbelków  i dżem nimi lubi wychodzić :-)

60 komentarzy:

  1. I jeszcze jeden sposób na naleśniki godny wypróbowania przy nabliższej okazji :)

    Dołączam do grona stałych bywalców na blogspot'owym blogu :)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Witaj Monico ;-) Miło mi Cię widzieć. Cieszę się, że jednak stali bywalcy Onetowskiego bloga są i tutaj.
    Pozdrawiam, a naleśniki polecam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Margarytko własnie szukałam czegoś na obiad, a tu naleśniki spadły jak z nieba :) Serdecznie dziękuję za pomysł :* P.S Nowe miejsce nie jest złe, już się przetransportowałam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Magdo, bardzo się cieszę, że przeprowadzka nie jest problemem :-) Mnie tu podoba się coraz bardziej :-)
    Ja dziś też smażyłam naleśniki.

    OdpowiedzUsuń
  5. Witaj Margarytko na nowej stronce:-)Bardzo lubie Twoje przepisy,bardzo duzo razy juz gotowalam z Twojej stronki,wszystko zawsze przepyszne,a jak widze Twoje nalesniki z pysznym polskim twarogiem to mam sline po kolana;-)niestety w Niemczech nie ma takiego twarogu:-( jestem zmuszona urzywac takiego bardzo drobno pomielonego sera jaki tu maja,ale lepszy kit niz nic,w piatek zrobie sobie Twojego przpisu nalesniki,pozdrawiam Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo apetyczne naleśniki - też się trochę pośliniłam do nich :o)) Całe szczęście, że już jestem po kolacji.

    OdpowiedzUsuń
  7. Agnieszko, masz rację, nasz twaróg nie ma sobie równych. Do dziś pamiętam ser robiony przez moją babcię - niezapomniany smak. Jakiś czas temu sąsiadka przywiozła mi od swojej siostry twaróg robiony w domu i mleko na koktajl... Chyba muszę się "zaprzyjaźnić" z kimś, kto ma w okolicy krówki :-)
    Cieszę się, że moje przepisy Ci odpowiadają.

    OdpowiedzUsuń
  8. Haniu, jak będziesz w Wielkopolsce to zapraszam - będą specjalnie dla Ciebie.

    OdpowiedzUsuń
  9. Obserwowałam "Cię" na Onetowskim blogu,i teraz też przeprowadzam się tu z Tobą :) Masz bardzo apetyczny blog :)
    Cieszę się że przeszłaś na blogspot,bo będzie mi łatwiej obserwować nowe posty :)

    Co do naleśników,jeden jedyny raz robiłam z krupczatki,i nigdy więcej,w ogóle mi nie wychodziły :) teraz używam jedynie tortowej mąki.

    OdpowiedzUsuń
  10. Arabello, miło mi w takim razie, że nie robi Ci różnicy w jakim miejscu jestem.
    Ja osobiście uwielbiam naleśniki z krupczatki - ale wszystko jest kwestią gustu ;-)
    Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
  11. Mi po prostu z krupczatki się rozwalały na kawałki, więc nawet nie było co próbować :)

    Również pozdrawiam ciepło!
    Arabella

    OdpowiedzUsuń
  12. O, to mnie zaskoczyłaś. Mnie nigdy się nie rozwaliły, ale są dużo delikatniejsze - te na zdjęciu też są z krupczatki :-))
    Jak robię z krupczatki to odstawiam ciasto na jakieś 10 minut przed smażeniem.

    OdpowiedzUsuń
  13. Margarytko! Jestem twoją kulinarna fanką jeszcze z poprzedniej strony. Gotowałam już pierogi z mięsem wg Twojego przepisu/ były przepyszne/ Obecnie zauważyłam,że po przeniesieniu na nowa strone przepis uległ pewnej modyfikacji/ przybyła kasza manna/. Czy możliwe,że będą jeszcze smaczniejsze? Pozdrawiam serdecznie. joanna645

    OdpowiedzUsuń
  14. Joanno, tak, zmodyfikowałam jeszcze te pierogi za ostatnim razem dodając kaszkę manną, mniej bułki tartej i okazały się jeszcze smaczniejsze. Polecam :-)

    OdpowiedzUsuń
  15. Witam ponownie i od razu przepraszam. Zagapiłam się i komentarz do pierogów umieściłam na stronie naleśników. Sorry. Na przyszłość obiecuję poprawę. Ale tekst pozostaje aktualny. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie ma problemu :-) Znalazłam go.

    OdpowiedzUsuń
  17. Margarytko DZIĘKUJĘ!!!
    Wczoraj u mnie w domu było święto :-) Dzięki Tobie nareszcie udało mi się zrobić cienkie naleśniki!!! Ha, i nawet mogłam je z entuzjazmem podrzucać na patelni :-)

    OdpowiedzUsuń
  18. Squirrel, bardzo się cieszę, że jesteś zadowolona z przepisu ;-) Odkąd robię z tych proporcji moje naleśniki też zawsze są doskonałe.

    OdpowiedzUsuń
  19. Takie zawijane w ruloniki z serem kojarzą mi się z dzieciństwem :) Moja mama tylko takie dla nas robiła i nigdy nie zapomnę i niestety nie odtworzę te smaku :( Smakowały bosko, kiedy wracałam straszliwie głodna ze szkoły :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Moja mama też robiła takie ruloniki i ja robię je do dziś :-)) Z serem, z dżemem - są super.

    OdpowiedzUsuń
  21. Bardzo chętnie z niego skorzystam :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Asiu, polecam, bo wychodzą pyszne... my dziś mieliśmy na śniadanie - z twarogiem i malinami :-)

    OdpowiedzUsuń
  23. A ja dzisiaj zrobiłam naleśniki wg Twojego przepisu Asiu na śniadanko :) wykorzystałam krupczatkę ,nie sądziłam że nadaje się do nalesników a tutaj taka niespodzianka ,wyszły znakomite,u mnie były z nadzieniem z twarogu i dżemu malinowego a na wierzch kleksy bitej smietany do której wlałam parę kropli syropu malinowego Hebapol ;))))....a i nie miałam akurat na podorędziu wody min.gazowanej więc wsypałam odrobinę proszku do pieczenia :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Jasmino, krupczatka do naleśników nadaje się idealnie - wychodzą delikatniejsze. Ja przeważnie nie daję wody gazowanej, bo potem naleśniki mają takie mini dziurki i dżem przez nie wyłazi :-)))
    Proszku też nigdy nie dodaję, bo w sumie lubię, gdy naleśniki są bardzo cienkie :-)
    Cieszę się, że smakowały, a przepis się przydał :-)

    OdpowiedzUsuń
  25. Margarytkowa kuchnia teraz będzie także Olową kuchnią:) Wprowadzam się na stałe...

    A naleśniki od dzisiaj już nigdy na oko! Przyrzekam:) Te spełniają wszystkie naleśnikowe wymagania.

    A teraz lecę, żeby mój naleśnik n ie wyglądał jak po dodaniu kakao:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olu, cieszę się, że i u Ciebie naleśniki na oko to już przeszłość :-) Odkąd robię z przepisu zawsze są pyszne :-)

      Usuń
  26. Pim nalesnikom zawsze czegos brakowalo, albo byly za kruche albo nie dawalam rady ze smazeniem bo sie przyklejaly, ten przepis jest na prawde rewelacyjny, smazylam tez zupelnie bez tluszczu ale wtedy zostaja male dziurki od pecherzykow powietrza z olejem ich nie ma! Dziekuje za przepis juz nigdy nie benemila watpliwosci jakie NALESNIKI zrobic , czy na krokiety uzywasz tego samego przepisu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, super, że przepis się przydał. Ja robię z tego przepisu zawsze. Do krokietów też :-) Zwijają się bardzo dobrze.

      Usuń
  27. Podpisuje się pod wszystkimi komentarzami obiema rękoma, obiema nogami i jeszcze oślinionym językiem!!!! Całe życie naleśniki robiłam "na oko"... Były całkiem niezłe i gdyby nie to, że kupiłam robota planetarnego, którego chciałam przetestować, a że w zestawie akcesoriów była też waga, więc zrobiłam naleśniki co do grama według przepisu. Od dziś to moje JEDYNE naleśniki jakie będą gościć w naszej kuchni, a do niedowiarków: obiecuję! jak raz spróbujecie naleśników z mąki krupczatki, już nigdy nie wrócicie do tych z mąki zwykłej. Dziękuję za cudowny przepis!!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo proszę, cieszę się, że się sprawdził. Choć nie moja to zasługa, a dobrej książki :-)

      Usuń
  28. Wspaniałe krokieciki. Właśnie takiego przepisu szukałam. Zrobiłam i wyszły pyszne. Dziękuję.

    OdpowiedzUsuń
  29. Bardzo Ci dziękuję za ten przepis, pierwszy raz udały mi się wszystkie naleśniki. Wyszły idealne, dokładnie takie jak chciałam, a moja córeczka była nimi zachwycona :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi, że przepis się przydał :-) Rzeczywiście to są najlepsze naleśniki, próbowałam różnych, ale ten przepis jednak jest dla mnie numerem jeden.

      Usuń
  30. Kiedys zrobiłam z mąki typ 500 i mi się rozrywały. Wydawało mi się, że za dużo wody i mleka w tym przepisie jest. Dzisiaj zrobiłam z krupczatki z zachowaniem dokładnych ilosci z przepisu i wyszły WYŚMIENICIE :) Bardzo elastyczne. Świetny przepis. Dziękuję :) Marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, to mnie trochę zaskoczyłaś. Ja robię czasem na wrocławskiej i nigdy się nie rozrywają. Ale wiadomo, mąka mące jednak nierówna.
      Ale skoro na krupczatce smakują to bardzo się cieszę - też lubię je z tą mąką.

      Usuń
  31. Ja nie jestem fanką naleśników, ale mój M za to bardzo, więc czasem robię. Miałam fajny przepis, ale do kartki dorwał się mój piesio, rozdarła na milion kawałków, obśliniła i tyle z niego ;-)

    NIby kazdy przepis podobny w internecie, ale nie zawsze wychodzą.. Zrobiłam z Twojego i nie muszę pisać że wyszły tak dobre, że sama je jadłam:))

    Nudno się robi, wszystko wychodzi takie dobre :))
    no, ale taka ''nuda'' może być

    *Monia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No rzeczywiście nuda... wszystko się udaje... nuda :-) A tak poważnie to bardzo się cieszę, że przepisy się przydają i sprawdzają.

      Nie pojawia się na tym blogu nic, czego bym sama nie zrobiła, często wielokrotnie, więc przepisy jak najbardziej sprawdzone, często dopracowywane przeze mnie przez dłuższy czas.

      Usuń
  32. Po odwiedzeniu Twojej Księgi Gości, postanowiłam napisać o przełatwym, a jakże wytęsknionym przepisie na naleśniki. Po raz pierwszy naleśniki te wyszły IDEALNIE!!! Dziękuję.
    Pozdrawiam jesienno-wiosennie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za komentarz. Bardzo się cieszę, że przepis się przydał, a naleśniki wyszły pyszne.

      Usuń
  33. Bardzo smaczne. Wszyscy zachwyceni:) Rozeszły się bardzo szybko i muszę powtórzyć:) Pozdrawiam, Anita

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi, że przepis się sprawdził, a naleśniki smakowały.

      Usuń
  34. najlepszy przepis na naleśniki superancki

    OdpowiedzUsuń
  35. Zawsze wychodzą i są pycha...raz w tygodniu z zupą muszą być :) dziękujemy za przepis!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że przepis się przydaje :-)

      Usuń
  36. Margarytko dziękuje :) u mnie w domu to mąż jest fachowcem od naleśników ale przyszła moja kolej na zrobienie więc natychmiastowo przybyłam na Twój blog po przepis. Użyłam krupczatki i naleśniki rewelacyjne pierwsze takie w moim życiu po wielu porażkach ;) robilam krokiety z kapustą i grzybami i mimo napychania farszu naleśniki się nie rwały ...no perfect :):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo proszę. Cieszę się, że przepis się przydał, a naleśniki okazały się strzałem w dziesiątkę :-) Gratuluję przełamania naleśnikowych porażek :-)

      Usuń
  37. Robię te naleśniki już od dłuższego czasu i zawsze są idealne. Do ciasta nie dodaję oleju, bo wtedy są dziurki i dżem przechodzi tylko co jakiś czas smaruje patelnie pędzelkiem. Doskonałe na słodko jak i do krokietów. Dziękuję za przepis.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gosiu, ja też zdecydowanie preferuję smarowanie patelni, ale wiesz jak to jest... co kto lubi :-)
      Fajnie, że przepis się sprawdza.

      Usuń
  38. Jutro mam robić naleśniki i zrobię wedle twojego przepisu. Dobrze że napisałaś żeby nie dawać wody gazowanej jeśli ma się jeść naleśniki z marmoladą , bo tego nie wiedziałam. A mąkę krupczatkę też wypróbuję bo nalesników z takiej mąki nie robiłam. Ewa podkarpacie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewa, wiesz jak to jest - człowiek uczy się całe życie, a wiedzy nigdy zbyt wiele :-)
      Daj znać jak się udały i smakowały.

      Usuń
    2. Super wyszły naleśniki, ale oczywiście musiałam przerwać smażenie i dać jeść córuni bo ni odstępowała mnie na krok. I wiesz zjadła prawie dwa naleśniki, tak więc jej też smakowały. Wychodzą rzeczywiście delikatne. Ewa podkarpacie.

      Usuń
    3. Super, bardzo się cieszę, że i Małej smakowały. To moje ulubione naleśniki :-)

      Usuń
  39. Witaj Margarytko!
    Byłam ciekawa jak robisz ciasto na naleśniki, a tu proszę robimy je tak samo :). Dzisiaj na obiadokolację będą z farszem pieczarkowym, a to co zostanie przesmaruję czekośliwką. Jakiś czas temu porobiłam trochę słoików i jestem ciekawa jak wyszło. A teraz zastanawiam się, czy nie zrobić parę słoików musu jabłkowego. Jak mnie najdzie ochota na Twój jabłecznik z galaretką i bitą śmietaną będą jak znalazł. :) Mmmmm on jest taki pyszny i lekki jak chmurka :) Pozdrawiam cieplutko. Doti:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo to dobry przepis jest :-) A mus jabłkowy to zawsze dobry pomysł. U mnie kilka słoików w piwnicy. I do naleśników i do jabłecznika jak znalazł :-)

      Usuń
  40. Naleśniki z tego przepisu robię od lat, więc to już norma.Jako, że eksperymentuję z różnymi wariantami robiłam ciemne z dodatkiem kakao lub czekolady a chciałbym jeszcze zielone ze szpinakiem lub bazylią. Jeśli miałabyś takie przepisy lub zechciała je obmyśleć byłoby super, a ja miałabym 100%pewności, że są najlepsze. AS

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wystarczy dobrze zmiksować szpinak albo bazylię z odrobiną wody i dodać do masy naleśnikowej. U nas częściej jednak naleśniki na słodko, ale takie bazyliowe też już robiłam - z kurczakiem i warzywami smakowały bardzo dobrze.

      Usuń
  41. Jak długo robi się naleśniki z tego przepisu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciasto musi po zrobieniu kilka minut odpocząć, a smażenie to około 10 minut.

      Usuń

Spodobał Ci się przepis? Zostaw po sobie ślad w postaci komentarza, dodaj G+.
Ugotowałaś/eś albo upiekłaś/eś coś z przepisu znalezionego na moim blogu? Podziel się swoją pracą, zrób zdjęcie i prześlij je do mnie mnie na adres margarytka75@vp.pl

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...