sobota, 12 lutego 2011

Z serii: Co się w kuchni przydać może - Pierogownica


Dziś pierwsza notka z serii: Co się w kuchni przydać może.
Notki z tej serii będą „ukryte” na górnym pasku pod hasłem AKCESORIA... Z czasem pojawią się nowe, przydatne w kuchni sprzęty :-)

W wigilię robiłam pierogi z kapustą i grzybami... nie u siebie, a u teściowej mojej ulubionej. I odkryłam, że ma takie fajne urządzenie do wykrawania pierogów i tak mi się spodobało, że postanowiłam sobie kupić... Łatwo powiedzieć, trudniej zrobić. Obleciałam wszystkie sklepy w mieście, zaangażowałam Zielonookiego, żeby obleciał kilka w innym mieście i nic... Nosz, zwykłego lejka do pierogów nie można było kupić. Z pomocą przyszło mi Allegro, zamówiłam od razu dwa – dla siebie i mamy. Najfajniejsze w tym wszystkim było to, że dwa lejki kosztowały tyle, co przesyłka... ale nic to, mam i lepię namiętnie :-)
Wcześniej miałam takie składane ustrojstwo, ale pierogi tym urządzeniem lepione wychodziły płaskie i takie „przemysłowe”, a ja lubię gdy są napakowane i wyglądają po domowemu...
Tym lejkiem można robić pierogi w kształcie pierogowym, ale można sobie zrobić też okrągłe słoneczka, a drugą stroną małe pierożki do zupy. 

Lejek do pierogów wygląda tak:


Nic szczególnego, ale sprawdza się znakomicie... przepisu na pierogi podawać teraz nie będę (będą później), przedstawię tylko proces powstawania pierogów.

Robimy ciasto i rozwałkowujemy je w dosyć wąskich paskach.


Kładziemy nadzienie w odstępach ok 2 cm na górnej części ciasta


a następnie przykrywamy dolną częścią


i wycinamy pierogi



Następnie każdego pieroga ładnie „ubieramy” w falbanki i gotowe. Oczywiście można je zostawić bez formowania brzegów, ale ja lubię, gdy są takie pofalowane – ciasto często robi psikusa i „wraca”, ale każdego pieroga przed wrzuceniem do garnka poprawiam, żeby były nie tylko smaczne ale i ładne :-))

Jeśli chcę zamrozić pierogi (a robię to dosyć często, bo 10 pierogów lepić się nie opłaca) to tacę wykładam folią spożywczą, układam pierogi, przykrywam drugim kawałkiem foli i wstawiam do zamrażarki. Gdy już się zamrożą przekładam do woreczków i układam w zamrażarce.


A tu już ugotowane, polane podsmażoną cebulką :-))




Każde zdjęcie można powiększyć przez kliknięcie w nie :-)

48 komentarzy:

  1. pierwszy raz widzę takie urządzenie. To łamane na pół znam bo mama ma ale takiego okrągłego nie widziałam nigdy ... hmmm faktycznie wychodzą napasione pierogi ... może też zakupię ...

    OdpowiedzUsuń
  2. Polly, szczerze polecam, bo mnie to niepozorne urządzenie urzekło - nie dość, że dużo szybciej powstają te pierogi to są równe i takie pełne :-))
    A te płaskie mam chyba w dwóch rozmiarach, ale nie używam, bo mnie wnerwiają :-))

    OdpowiedzUsuń
  3. te płaskie się w ogóle słabo domykają i trzeba potem i tak doklejać.

    OdpowiedzUsuń
  4. Jedyną osobą, którą znam, a która umie tym płaskim ustrojstwem lepić pierogi jest moja bratowa - wychodzą jej zawsze zlepione. Ale i tak są płaskie ;-))))

    OdpowiedzUsuń
  5. Super ta pierogownica !! A wiesz Margarytko, że na samym początku zanim poczytałam, a zerknęłam na fotkę, myślałam, że to donica na kwiaty ... hihihi.
    Teraz to i ja już wiem, że nie ..
    Muszę to cudo mieć w swojej kuchni, a pierogi jakie grubaśne !?

    Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  6. Anonimowy to ja, pisze już to po raz trzeci, bo poprzednie coś mi wcięło !!! Nie wiem co zrobić, żeby nie być anonimowo ?
    Pozdrawiam
    JaGa

    OdpowiedzUsuń
  7. Margarytko, a ja czegoś takiego od dawna szukam!To się nazywa lejek do pierogów czy pierogownica?
    A pierożki super.Mniammm
    Ciepło Cię pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo fajny ten gadżet - w pierwszej chwili myślałam, że to kielich czy wazon. Nie znałam tego wcześniej - muszę się rozejrzeć za czymś takim.

    OdpowiedzUsuń
  9. Super ten lejek....kurczę muszę taki kupić, bo ostatnio robiłam masę pierogów....ufff szczerze, trochę się namęczyłam :)
    Będę tu zaglądać częściej Pozdrawiam :)

    http://freestyle-4-all.blog.onet.pl/
    Zapraszam Serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. JaGo... to zdecydowanie nie donica ;-)) Podlewanie kwiatków byłoby bardzo ciekawe ;-))) A pierogi mogą być takie grube jakie tylko chcesz - przy tym ustrojstwie można sobie regulować ilość farszu.
    JaGo, żeby nie być anonimową najlepiej mieć konto na Google. Ale pod komentarzem możesz też wybrać logowanie przez Open ID z innych portali, albo zaznaczyć nazwę i wpisać podpis.

    Amber, spotkałam się z podwójną nazwą - na Allegro kupiłam jako pierogownicę. Właśnie sprawdziłam, są u dwóch sprzedawców pod nazwą pierogownica - lejek do pierogów :-))

    Haniu, Ty z pewnością w stolicy będziesz miała większe szanse na kupienie w sklepie. Polecam, bo pierogi robi się dużo szybciej.

    Cook!e, przy dużej ilości pierogów sprawdza się świetnie - gdy lepiłam w wigilię poszło mi bardzo szybko, a teściowa była zachwycona... na drugi dzień jeszcze wcinała ze smakiem :-))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wczoraj kupiłam TESCOMA

      Usuń
  11. Już zamówiłam.Dzięki!
    Serdeczności!

    OdpowiedzUsuń
  12. Amber, nie ma za co :-)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  13. Ciekawy wynalazek tylko muszę wybadać gdzie go kupić?

    OdpowiedzUsuń
  14. Grzegorzu, sklepy z drobnym sprzętem kuchennym albo Allegro ;-))

    OdpowiedzUsuń
  15. OKI Margaryetko, muszę troszku nad tym wszystkim posiedzieć - dziękuję za wszystko !
    JaGa

    OdpowiedzUsuń
  16. JaGo, dasz radę, w końcu zdolna jesteś :-))

    OdpowiedzUsuń
  17. Może to śmiesznie zabrzmi, ale ja lubię lepić pierogi. Jakoś nie zależy mi na tym żeby usprawniać to lepienie. Wykrawam szklanką kilka krążków ciasta, siadam,lepię sobie i rozmyślam. No, ale ja mam dużo czasu.

    OdpowiedzUsuń
  18. Danuto, ja też lubię lepić i cały czas właśnie Twoim sposobem to robiłam. Ale to urządzenie przyspieszyło mi pracę. No, ale jeśli masz dużo czasu to faktycznie urządzenie jest Ci zbędne.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  19. Uff!Sprowokowana najpierw świetnymi przepisami-upiekłam dzisiaj 2 super chlebki a potem zachwycona pierogownicą zarejestrowałam się na Allegro i już złożyłam zamówienie na 4 sztuki.Jestem w sile wieku:))))i był to dla mnie prawdziwy wyczyn(oczywiście myślę o Allegro-bo gotowanie to pikuś:))Przy okazji gorąco pozdrawiam-świetny blog a super zdjęcia powodują,że nawet gdy się nie chce to nagle już się chce gotować:)))

    OdpowiedzUsuń
  20. Ewo, najważniejsze, że się udało :-)) A ile satysfakcji, że zrobiłaś to sama... ale że tak zapytam, po co Ci aż 4 sztuki? Zagonisz rodzinkę, czy kogoś obdarujesz?
    Pozdrawiam ciepło i dziękuję za miłe słowa :-))

    OdpowiedzUsuń
  21. Margarytko-te 4 sztuki kupione za jednym zamachem:),aby obdarować najbliższych.A tak na marginesie to już mam Cię:)na Facebooku i to ja życzyłam miłego pobytu w kinie.Gorąco pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  22. Hahaha... to wszystko jasne, będą lepić pierogi, oj będą ;-)
    Film był całkiem przyjemny, uśmiałam się serdecznie... Fajnie, że tego bloga można połączyć z Facebookiem, zawsze można się bliżej poznać :-)

    OdpowiedzUsuń
  23. No, ja też nie byłam przekonana do tego urządzenia, póki nie spróbowałam podobnego sposobu lepienia uszek do barszczu. Zawsze ta praca potwornie mi się dłuży. Pierogi, podobnie jak jedna z poprzedniczek, lubię robić, bo to takie kontemplacyjne zajęcie, ale robiłabym je częściej, gdyby lepienie trwało krócej. A moi Chłopcy uwielbiają pierogi.
    Serdecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  24. Martuś, ja też lubię lepić pierogi metodą tradycyjną, ale to urządzenie mi ułatwia pracę, gdy mam mało czasu a dużo pierogów do ulepienia :-)
    A już do uszek sprawdza się rewelacyjnie.

    OdpowiedzUsuń
  25. Wielkim plusem jest to, że od razu "zamyka" pierogi, więc odpada dotatkowa czynność.

    OdpowiedzUsuń
  26. Martuś, dokładnie tak - choć ja lubię zrobić falbankę :-))

    OdpowiedzUsuń
  27. a ja mam jeszcze pytanko, bo moja babcia tak wlasnie robi pierogi tylko, ze zwykla szklanka je wykrawa, no i potem lepi. Kiedys probowalam szklanka, ale chyba bylo za duzo powietrza w srodku i mi sie porozwalaly. Czy przy tej metodzie lejkowej musisz jakos specjalnie uwazac na to zeby to powietrze wypuscic (bez niemilych skojarzen oczywiscie)? Malwinka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja po prostu dociskam ciasto przed wykrawaniem i przeważnie nie mam w pierogach powietrza, a nawet jeśli ciut zostanie to nic się nie dzieje - nie rozlepiają się w trakcie gotowania.

      Usuń
  28. no to bede probowac, dzieki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma za co. Trzymam kciuki za udane pierogi.

      Usuń
    2. Takie ustrojstwo do pierogów można kupić na targu, bazarku.
      Ja kupiłam za całe 5 zł. Pan sprzedający miał ciasto,deskę, wałek
      i demonstrował jak tego używać. Jeszcze nie robiłam tym pierogów,
      ale niedługo wypróbuję. Napiszę jak działa :))

      Usuń
    3. Można, pod warunkiem, że są w sprzedaży - u mnie akurat nie było, więc kupiłam na Allegro :-)
      Mnie się tym robi fajnie pierogi, choć nie zawsze korzystam - czasem lepię łapkami :-)

      Usuń
    4. Lejek do pierogów wypróbowany, fajne, grubiutkie pierogi wychodzą.
      Tylko na początku trochę nie pomyślałam i zrobiłam kilka okrągłych :))))
      Całkiem ciekawie wyszły:)

      Usuń
    5. A wiesz, że ja czasem robię okrągłe, ale używam tej mniejszej strony do wykrawania :-) Też wychodzą fajne.

      Usuń
  29. Qrcze świetne to coś. Muszę przeszukać allegro, bo u nas tego nie widziałam. Bardzo mi się przyda :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na Allegro powinno być :-)

      Usuń
    2. ja dzisiaj w tesco kupiłam podobną za 12 zł może troszkę mniejszą i bez tej mniejszej okrągłej strony

      Usuń
    3. No to dosyć droga, jak na takie małe urządzenie, ale mam nadzieję, że będzie Ci służył.

      Usuń
  30. A ja mam w domu nieco zabytkowe narzędzie do wykrawania pierogów, podobne, ale nieco inne, niż lejek. Po babci... Teraz znalazłam podobne ale jakby nieco drogie...
    - http://www.galeriakuchenna.pl/index.php?id3=C&id4=Wykrojniki_i_formy_do_pierogow&id5=INDEX_1554&pokaz=1&sid=e58b48936799f54e511abba6213eb0f5

    OdpowiedzUsuń
  31. Oj, napisałam post i mi go wcięło :(

    Jeszcze raz. Mam po mamie? babci? podobne narzędzie, ale jednak nieco inne, wykrawam nim pierogi i jest super!
    Znalazłam podobne, tylko jakby nieco drogawe...
    - http://www.galeriakuchenna.pl/index.php?id3=C&id4=Wykrojniki_i_formy_do_pierogow&id5=INDEX_1554&pokaz=1&sid=e58b48936799f54e511abba6213eb0f5

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wcięło - u mnie jest po prostu moderowanie i muszę zatwierdzić komentarz :-) O widzisz, sprytne to urządzenie, ale mniej więcej o coś takiego chodzi :-)

      Usuń
  32. Korzystałam z Pani przepisu na sernik na zimno ( wyszedł znakomity, chociaż jak zwykle trochę go po swojemu przerobiłam i dopasowałam do okoliczności) - bardzo dziękuję! Teraz, korzystając z wolnej chwili, chciałam sobie ten przepis wpisać do mojego zeszyciku jako już wypróbowany i przy okazji trafiłam w akcesoriach na ten lejek do pierogów. Gdzie go można kupić? Moja babcia miała takie coś - toczone, drewniane, z obwódką z blachy, mama miała plastikowe, padło w walce z czasem, słowem - dziecięciem będąc wielce nienastoletnim jeszcze, taką foremką uczyłam się lepić pierogi. I od lat bezskutecznie poluję na własną, chociaż ostatnio mało aktywnie, bo przywykłam wykrawać szklanką i lepić w palcach. Te składane foremki wypróbowałam - nie dla mnie. Warto zauważyć, że foremki mamy i babci miały ten brzeżek z wzorkiem sporo szerszy, minimum pół centymetra, nie trzeba było potem dorabiać falbanek, bo zostawał wzorek. Będę wdzięczna za podopowiedź, gdzie jeszcze takie pierogownice można trafić.
    Pozdrawiam serdecznie, Jotka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jak napisałam - ja swój kupiłam na Allegro. Ale jak poszukasz w sklepach AGD to pewnie też znajdziesz, bo niektórym osobom się udało.

      Usuń
  33. Tak czytam Cię i już sobie kupiłam robot planetarny, a teraz pewnie kupię ten lejek... Masz chyba dar przekonywania ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No wiesz, lejek za 5 zł, to jednak nie robot za kilka tysięcy :-) A lejek fajna sprawa, choć czasem mam ochotę polepić tak normalnie, a lejkiem wycinam sobie kółeczka :-)

      Usuń
  34. Świetnie wyglądają te pierogi zrobione za pomocą "lejka"! Namówiłaś i mnie :) Też sobie taki kliknęłam na allegro, będzie jak znalazł przy lepieniu pierogów na Wigilię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ułatwia pracę, szczególnie, gdy trzeba zrobić tych pierogów sporo.

      Usuń

Spodobał Ci się przepis? Zostaw po sobie ślad w postaci komentarza, dodaj G+.
Ugotowałaś/eś albo upiekłaś/eś coś z przepisu znalezionego na moim blogu? Podziel się swoją pracą, zrób zdjęcie i prześlij je do mnie mnie na adres margarytka75@vp.pl

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...