sobota, 12 marca 2011

Pieczenie z "Kasią": Ciasto mocno cytrynowe.

Dziś za pośrednictwem aplikacji ipla odbyło się pierwsze wielkie pieczenie z „Kasią”. Wzięłam w tym udział, świetnie się bawiłam, a przy okazji upiekłam łatwe, pachnące i mocno cytrynowe ciasto.
Pierwszy raz a jaki udany :-))
Kasia zaleca do pieczenia keksówkę 30 x 10 cm... jako, że takiej nie posiadam użyłam 25 x 12 cm, ale jak pokazuje życie i zdjęcia na Facebooku można upiec to ciasto również w foremce do babki.
Ciasto można posypać cukrem pudrem albo zrobić lukier... ja wybrałam drugą opcję i polukrowałam cytrynowym lukrem... wyszło pyszne ciasto z mocną cytrynową nutą.


Składniki

250 g margaryny Kasia albo masła
1 szklanka drobnego cukru
2 szklanki mąki (340 g)
1 czubata łyżeczka proszku do pieczenia.
4 jajka
1 cytryna (dałam 2 cytryny)

Lukier:
cukier puder
sok z cytryny
wrzątek


Cytryny sparzyć wrzątkiem, skórkę zetrzeć na tarce a sok wycisnąć. Startą skórkę wymieszać z sokiem. Mąkę przesiać z proszkiem do pieczenia.
Miękką margarynę utrzeć z cukrem na gładka masą (mikserem albo kulką). Pojedynczo dodawać jajka i dalej ucierać. Gdy masa będzie gładka dodać połowę mąki i wymieszać. Dodać sok ze skórką z cytryny i resztę mąki. Dobrze wymieszać (ja zrobiłam to mikserem).
Ciasto przelać do foremki wysmarowanej masłem i wysypanej mąką albo bułką tartą.
Piec w 180 stopniach 40 – 50 minut do tzw suchego patyczka (ja piekłam w termoobiegu w 170 stopniach przez ok 50 minut).
Gdy ciasto lekko przestygnie przygotować lukier; cukier puder utrzeć z sokiem z cytryny i niewielką ilością gorącej wody. Polukrować ciasto i gotowe :-)


106 komentarzy:

  1. piękny kolor, taki słoneczny. na pewno ją zrobię.
    p.s. cudna zastawa

    OdpowiedzUsuń
  2. Kaś... jest proste i naprawdę smaczne, polecam szczerze.

    OdpowiedzUsuń
  3. Też piekłam:) Swoje dopiero za chwilkę pokroję, ale juz po Twoim widzę, ze będzie mi smakować:) ...a zabawnie było, oj było:) Mikser spaliłam:) Buziaczki

    OdpowiedzUsuń
  4. Jolu, z pewnością będzie pyszne, moje takie jest ;-))
    Zdążyłam o tym Twoim mikserze przeczytać na czacie... jest okazja, żeby kupić nowy... mój jeszcze chodzi, ale jest tak eksploatowany, że normalnie mu się dziwię... na szczęście nie musiałam biegać z kuchni do pokoju :-) Ale było fajnie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Cukrowa wróżko - dokładnie tak, pyszności ;-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Widać, że upiekło się wspaniale.

    OdpowiedzUsuń
  7. Kubełku... mój bratanek powiedziałby, że ciasto mi nie wyszło, bo nie ma zakalca - on lubi wszystko co z zakalcem :-)) ale faktycznie, upiekło się pięknie.

    OdpowiedzUsuń
  8. ja tez piekłam na żywca to ciasto i jest ono przepyszne i bardzo pachnące, mój mąż zjadł połowę jeszcze ciepłego

    OdpowiedzUsuń
  9. Bryssska, a brzuch go nie rozbolał? Fajne zabawa z tym wspólnym pieczeniem ;-) Jak miło dowiedzieć się, że wielu innych też piekło.

    OdpowiedzUsuń
  10. ale Ci pięknie wyrosło :) też byłam i podobało mi się bardzo, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. ja niestety nie mogłam uczestniczyć w tej akcji, bo byłam w pracy, ale ciasto z chęcią bym upiekła (:

    OdpowiedzUsuń
  12. Blue_megi, sama jestem zadziwiona, że tak pięknie wyrosło, ale może dlatego, że moja blaszka jest ciut mniejsza niż ta proponowana przez "Kasię". Fajna zabawa była.

    Danusiu, szkoda, ale mam nadzieję, że "Kasia" się rozwinie i będzie jeszcze wiele okazji do wspólnego pieczenia.

    OdpowiedzUsuń
  13. Margarytko, ciasto już się piecze i pachnie. Tak szybko je zrobiłam, że mąż nie chciał uwierzyć, że to nie jest ciasto z paczki.
    Pozdrawiam i pięknej niedzieli życzę.

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo apetycznie wygląda, szczególnie lukier na wierzchu. I znowu śliczna filiżanka - jak już pisałam, mam słabość do filiżanek. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  15. Dorotko, mam nadzieję, że pięknie ci się uda i będziecie mieli pyszny deser do popołudniowej kawy ;-)

    Haniu, ciasto jest mocno cytrynowe, lukier też i przez to wydaje się orzeźwiające... A do filiżanek i ja mam słabość - tylko miejsca w domu mi brakuje na nowe, a chętnie bym znowu coś ładnego kupiła.

    OdpowiedzUsuń
  16. ale masz fantazyjną zastawę :)))

    OdpowiedzUsuń
  17. A no mam... 6 sztuk i tylko dwie w tym samym kolorze :-))

    OdpowiedzUsuń
  18. Bardzo udany wypiek i wydaje się taki... lekki.:)
    Chciałam być z Wami, ale nie udało mi się wejść na stronę i zrezygnowałam.;( A teraz fajnie, że mogę o tym wspólnym pieczeniu chociaż poczytać no i popodziwiać piękny efekt.:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Margarytko, pięknie się udało i jest przepyszne. Takie proste a jakie dobre... ma tylko jedną wadę - za szybko znika.

    OdpowiedzUsuń
  20. Upiekłam dziś to ciasto i jest wyśmienite :) też dodałam sok z dwóch cytryn i wyszło wspaniale orzeźwiające, do tego lukier cytrynowy pychotka :) a zrobiłam ją w formie z kominkiem i świetna babeczka z tego jest, to będzie chyba babka wielkanocna u mnie w tym roku, bo nie jest za słodka a lekka i puszysta :D Dziękuję za przepisiki :)

    Pozdrawiam Maja

    OdpowiedzUsuń
  21. Lekka, faktycznie były problemy, ja nie mogłam długo zalogować się na czat, ale iplę i pieczenie na żywo uruchomiłam bez problemu. A ciasto okazało się proste i smaczne.

    Dorotko, to faktycznie bardzo poważna wada :-) ale jest na nią rada - upiec następne ciasto.

    Maju, bardzo się cieszę, że się skusiłaś i jesteś zadowolona z efektu... dobrym trzeba się dzielić. A pomysł na upieczenie w foremce do babki jest doskonały. Jedna z dziewczyn na Facebooku też upiekła piękną babeczkę.

    OdpowiedzUsuń
  22. Jaka śliczna babeczka! Już mi ślinka na nią leci. Chciałam wejść w sobotę na iplę i zobaczyć jak to wszystko wygląda, ale nie miałam czasu, najpierw piekłam ciasto, na 16.00 śpieszyłam się na urodziny ( z szarlotką zamiast kwiatka).
    Twoje beziki to prawdziwe dzieło sztuki, o filiżance już nie wspomnę. Życzę miłego dnia. Ala

    OdpowiedzUsuń
  23. Alu, to była naprawdę niezła zabawa. Niektórzy narzekali na tempo, ale mnie tam nie przeszkadzało. Wszystkie składniki miałam przygotowane, więc równocześnie z Kasią robiłam... liczę na to, że jeszcze nie raz będziemy wspólnie piec i wtedy dołączysz ;-) A ciasto jest bardzo smaczne. Zjadłam kawałeczek i siłą woli powstrzymałam się, aby nie sięgnąć po kolejny ;-)
    Szarlotka zamiast kwiatka? Doskonały pomysł :-))
    Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
  24. Sistra kiedy ty masz czas na to ciągłe gotowanie, codziennie inne przepisy hmmmmmmm ale znów mi smaka narobiłaś :) Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  25. Inuśka, czas zawsze się znajdzie jak są chęci - w końcu to ja rządzę moim czasem a nie on mną ;-)) Buziale... kiedy do nas wpadniecie z Sebkiem?

    OdpowiedzUsuń
  26. Siostra wpadniemy wpadniemy, dam ci znać co byś miała czas na przygotowanie czegoś dobrego hahahah, ale niech sie ociepli troszku :))

    OdpowiedzUsuń
  27. Siostra, to czekamy... mam nadzieję, że jeszcze przed naszym urlopem ;-)

    OdpowiedzUsuń
  28. Piekłam dzisiaj rano. Bardzo dobra babka, ładnie mi pękła po środku na całej długości. Wysoka, bo białka ubiłam oddzielnie. Użyłam co prawda soku i skórki z jednej cytryny, bo nie lubię aż tak bardzo "pocytrynowanej", ale jest pyszna. No i obowiązkowo dałam trochę cukru wanilinowego.
    Miała być do niedzielnej kawki, a tymczasem rodzinka spałaszowała ją do dzisiejszej :)
    Mam nadzieję, że stary blog na onecie nie zniknie, bowiem często sięgam po przepisy tam zamieszczone i jeszcze się nie zdarzyło, aby któryś nie wyszedł. Proste przepisy, konkretne z normalnych produktów - tak jak lubię :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  29. Nikko, cieszę się, że babka smakowała :-) Co prawda przepis nie jest moją zasługą, ale fajnie, że upublicznienie go sprawia innym przyjemność.
    Nie ma obawy, stary blog nie zniknie, choć mam nadzieję, że z czasem uda mi się tu przenieść wszystkie przepisy. Dziękuję Ci za miłe słowa. Ja też lubię naszą polską kuchnię, z naszymi rodzimymi produktami. Mieszkam w małym mieście (ok 70 tys. mieszkańców) i zdobycie wielu produktów czasem graniczy z cudem, więc też sięgam po przepisy do których nie potrzeba wyszukanych produktów.

    OdpowiedzUsuń
  30. Margarytko, nieważne czy przepis jest Twojego autorstwa, czy pochodzi od kogoś innego. Ale publikujesz wypróbowane przez siebie przepisy i to się liczy. Na dodatek bardzo smaczne. Od gromu jest w necie blogów, których autorzy publikują nie wypróbowane receptury. Dla mnie to bezsens. Nie wspomnę już, że takie niesprawdzone, tylko skopiowane i podane dalej przepisy są często kompletnie nietrafione.
    Fajnie, że onetowy blog nie zniknie, chociaż ja i tak mam już sporo wydrukowanych z niego przepisów, zasiliły mój kuchenny segregator. Mam nadzieję, że się nie gniewasz, że niektóre przepisy podaję dalej koleżankom, ciociom, w końcu to komplement dla Ciebie ;))
    Ja mieszkam w jeszcze mniejszej miejscowości od Ciebie, więc doskonale wiem jak jest z dostępnością niektórych produktów. Dlatego zawsze mam w domu zapas cukrów, mąki, proszku do pieczenia, kakao. Jeśli w weekend najdzie mnie ochota na upieczenie jakiegoś ciasta, podstawowe składniki mam zawsze pod ręką.
    Lubię piec i najbardziej smakują mi właśnie proste ciasta. Nie przepadam za biszkoptowymi ciastami przekładanymi niewiadomo czym, których wykonanie jest pracochłonne.

    OdpowiedzUsuń
  31. Nikko, niezwykle miłe jest to co piszesz :-) Fajnie, że są osoby, które doceniają mój wysiłek, bo jednak pisanie bloga wymaga czasu, ale jest to przyjemność. Staram się, aby przepisy były tak jasne, jak to tylko możliwe, choć wpadki się zdarzają. To co dla mnie oczywiste nie zawsze takie jest dla osoby, która dopiero zaczyna swoją przygodę z kuchnią. Sama nie lubię przepisów, które są niejasne.
    Internet jest pełen różnych przepisów, ale gdy tak sobie przeglądam rzadko mam prawdziwą ochotę wykorzystać. Przeważnie pomysły się rodzą podczas rozmów ze znajomymi czy podczas lektur - w powieściach, które czytam namiętnie jest tak wiele inspiracji, że nie trzeba książek kucharskich ;-))))
    I ja mam w domu zawsze mąkę, proszek do pieczenia, cukier, drożdże, mleko, jaja i owoce, więc jakieś ciasto zawsze mogę szybko wyczarować...
    Oczywiście, że się nie gniewam, wszak gdybym chciała zatrzymać przepisy dla siebie nie pisałabym kulinarnego bloga. Ostatnio nawet nauczycielka mojego chrześniaka chciała adres strony, a on powiedział, że najpierw musi zapytać cioci czy może podać - uśmialiśmy się z tej jego tajemniczości :-)
    A jeśli chodzi o prostotę to bardzo ją w kuchni cenię. Ciasta lubię różne - zależy od nastroju... właśnie niedawno wyciągnęłam z piekarnika moją ukochaną szarlotkę :-)

    OdpowiedzUsuń
  32. Ciasto zrobione i podziw w oczach znajomych jest ponownie - bo rewelacyjnie wyszło!!Dzięki wielkie :*

    OdpowiedzUsuń
  33. Isabella, miło mi to czytać :-) Gratuluję udanego wypieku.

    OdpowiedzUsuń
  34. Zawsze bałam się babek cytrynowych, bo mi nigdy nie wychodziły. Upiekłam według Twojego przepisu - babka urosła, jest przepyszna, ale niestety w pewnych miejscach jest zakalcowata. Robiłam wszystko dokładnie jak radziłaś, gdzie może być błąd? Ala

    OdpowiedzUsuń
  35. Alu, no właśnie się zastanawiałam co z tą babką jest nie tak, że wielu osobom wkrada się zakalec. Podczas pieczenia z Kasią i po wstawieniu zdjęć (na FB, na stronie Kasi) wyglądało to ciekawie, bo jakieś 60 - 70% babek miało lekki zakalec. Moja upiekła się pięknie, bez zakalca. Kolejny raz też był udany, ale dodałam trochę więcej proszku i jeszcze jedno jajko - wyszła jeszcze bardziej puszysta i bez cienia zakalca. Ja piekę z termoobiegiem i włączoną dolną grzałką.

    OdpowiedzUsuń
  36. Czytałam, że właśnie w piekarnikach gazowych( takich jak mój) z pieczeniem tylko od dołu, babka ta nie wychodzi. Cóż, może moja nie była idealna, ale smakowała. Młodzież wróciła w nocy z imprezy i po babce nie ma śladu.
    Trochę szkoda, że nie nie wyjdzie mi dobrze pewnie nigdy, bo naprawdę miała super smak. Ala

    OdpowiedzUsuń
  37. Alu, być może coś w tym jest. Ja w gazowym piekarniku nie piekłam od wielu lat - moja obecna kuchenka z elektrycznym piekarnikiem ma już 13 lat i chyba we wrześniu zostanie wymieniona na nowy model :-))
    Ale skoro babka zniknęła to znaczy, że dobra była. Mój bratanek powiedziałby, że moja jest nieudana, a Twoja idealna, bo on uwielbia ciasta z zakalcem ;-) Powiem Ci, że i mnie mały zakalec nie przeszkadza ani trochę :-)

    OdpowiedzUsuń
  38. Po kilku niepowodzeniach w pieczeniu tej babki, poszłam na kompromis - do ciasta dodałam tylko skórkę z dużej cytryny. Smak jest też też dobry, a przede wszystkim nie ma zakalca i mogę taką babką częstować gości. Ala

    OdpowiedzUsuń
  39. Alu, mówisz, że nawet w pieczeniu trzeba iść na kompromisy? W sumie jeśli tak Ci wychodzi lepiej to dlaczego nie. Ja piekłam tę babkę kilka razy i ani razu zakalec się nie zdarzył - szczęściara ze mnie czy co?

    OdpowiedzUsuń
  40. pyszne,pyszne i jeszcze raz pyszne

    OdpowiedzUsuń
  41. Margarytko muszę się podzielić z Tobą inf. udało mi się to ciasto cytrynowe!!!!!!!!!!!!!!!.Za 3 razem . Piekłam w formie do baby z kominkiem,skorzystałam z Twoich rad w komentarzach;termoobieg + dół,3jaja i trochę więcej proszku do pieczenia. Suuuuuuuuper ciasto.Dzisiaj upiekłam już ukroiłam kawałek żeby zobaczyć, pachnie w całym domu.Teraz zrobię lukier i będzie cudny deser po obiedzie. Dzięki za świetny przepis.Aha, piernik upiekłam w niedzielę,jest pyszny,upiekę go znowu na święta-tylko moi szukali w nim sera.Co ja z nimi mam.Pozdrawiam serdecznie
    Grażka

    OdpowiedzUsuń
  42. Grażko, ależ się cieszę, że się nie poddałaś i próbowałaś dalej :-)
    Tak sobie myślę, że Ty masz w domu seromaniaków :-)Uśmiałam się z tego szukania sera w pierniku :-)

    OdpowiedzUsuń
  43. Jakos nie mialam czasu pochwalic babeczki wiec robie to teraz !!! Przepyszna jedyna w swoim rodzaju jeszcze nigdzie takiej nie jadlam a sama taka skombinowalam :) Kolejny raz bomba !!!

    OdpowiedzUsuń
  44. Jakos nie mialam czasu pochwalic babeczki wiec robie to teraz Przepyszna jedyna w swoim rodzaju jeszcze nigdzie takiej nie jadlam a sama taka skombinowalam :)Kolejny raz bomba kulinarna !!! Oczywiscie smakowo;) Poprostu eksplozja smaku :)

    OdpowiedzUsuń
  45. Marysiu, bardzo się cieszę, że smakowała. Faktycznie jest prosta i bardzo pyszna :-)

    OdpowiedzUsuń
  46. Margarytko uwialbiam twoje przepisy :) dziękuję że poświęcasz czas żeby podzielić się swoim doświadczeniem no i przepisami, a wracając do ciasta to wyszło pyszne ale dałam masło President no i jak dodałam jajka to mi się zważyło :( i w sumie to nie wiem czemu. Pozdrawiam Monika

    OdpowiedzUsuń
  47. Moniko, cieszę się, że ciacho smakowało. A jeśli zwarzyło Ci się masło po dodaniu jajek to znaczy, że miały różną temperaturę - ale dla samego ciasta nie ma to większego znaczenia, jeśli zrobią się delikatne grudki, bo po dodaniu mąki powinny się rozejść.

    OdpowiedzUsuń
  48. A blacha jakiej ma być długości? Magda

    OdpowiedzUsuń
  49. No przecież jest napisane jakiej blaszki użyłam :-)

    OdpowiedzUsuń
  50. Tyż prawda:-) Dobrze,że gapiostwo nic tu nie kosztuje ;-) Magda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tam, oj tam :) Czasem coś nam umknie :-)

      Usuń
  51. Niedzielne popołudnie z kawka i ciastem cytrynowym. Po ciężkim tygodniu w pracy nie miałam ochoty na szaleństwa, a to ciasto idealnie wpasowało się w mój leniwy nastrój. Mi również ciasto delikatnie zważyło się po dodaniu jajek ,ale jak dodałam mąkę konsystencja była idealna. Mmmm uwielbiam ten zapach w domku...

    Margarytka jak myślisz, gdyby zmodyfikować przepis i gdybym nie dała soku z cytryny i jedną połowę ciasta zmieszała z kakao, wyszła by babka marmurkowa???? Mam straszną ochotę na właśnie takie ciacho... ale nie ukrywam,że kiedyś strasznie zniechęciłam się do pieczenia ... nie wiem gdzie robiłam błąd, ale nadal szukam przepisu... bardzo proszę , może Ty mi coś podpowiesz...

    Pozdrawiam i życzę spokojnej niedzieli
    Gosiaczek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Raz na jakiś czas takie szybkie ciasto mile widziane :-)
      Myślę, że spokojnie można tak zrobić, wszak to typowe babkowe ciasto, powinno się udać.
      Za mną chodzi ostatnio babka gotowana, dawno jej już nie robiłam. Muszę nadrobić :-)

      Usuń
  52. A wiec w tygodniu robię modyfikowany przepis. Zobaczymy jaka wyjdzie. Oczywiście dam znać. A może przepis jak znalazł na Wielkanoc. Oj byle do wiosny....
    Babka gotowana hmm... kiedyś ,gdzieś jadłam.Ale nie pamiętam smaku.
    Ale oczywiście poczekam na Twój debiut.

    Buziaki i pozdrawiam
    Gosiaczek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kto nie ryzykuje ten nie je pysznych ciast ;-) Zawsze warto próbować i zmieniać. Czekam więc na relacje...
      A gotowaną babę robię od 20 lat, ale chyba z rok jej nie robiłam... całkiem niedawno kupiłam sobie nową formę :-)

      Usuń
  53. Witaj!Margarytko!Ostatnio piekłam faworki,oczywiście z Twojego przepisu:)obiecałam wypróbować pączki,ale nie było czasu:)wypróbowałam ciasto cytrynowe,i sukces:))jest przepyszne,upiekę je znowu na święta,jak zwykle świetny przepis,i taki prosty,a do pączków kiedyś wrócę.Serdecznie Cię pozdrawiam.Adzia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że ciasto się udało i smakowało :-) A na pączki zawsze będzie czas :-)
      Pozdrawiam.

      Usuń
  54. Pycha na pewno zrobię zawsze szukałam dobrego przepisu i teraz mam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podobno to ciasto jest zdradliwe i lubi w nim pojawiać się zakalce, ale mnie jeszcze się nie zdarzyło, a piekłam to ciasto jakieś 10 razy :-)
      Trzymam kciuki za udany wypiek.

      Usuń
  55. Wpadłam w szał pieczenia .Dzisiaj upiekłam babkę cytrynową , pychota ,wszystkim smakowała jeszcze bardziej niż babka z adwokatem. Jestem bardzo zadowolona ,że mogę z Twojej strony korzystać , gdyż zawsze wszystko się udaje .Serdecznie pozdrawiam .Jagoda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja właśnie widzę, że trwa u Ciebie słodkie szaleństwo :-) Cieszę się ogromnie, że chcesz korzystać z moich przepisów - to dla mnie największa radość i przyjemność, gdy przepisy się przydają, a efekt końcowy zadowalający :-)
      Ps. Ja jestem wolę babę z adwokatem :-)

      Usuń
  56. Wygląda apetycznie i chyba jest dosyć łatwe:) Napewno wypróbuje!
    Uwielbiam Twój blog,ciagle cos próbuje z tych przepisów i sama jestem w szoku ze mi wychodza bo musze sie przyznac ze nie jestem talentem kulinarnym. A ze czesto tu bywam postanowilam sie zarejstrowac zeby nie byc anonimowa:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciasto nie jest trudne, ale lubi być czasem kapryśne (jak to baba) i bywa, że wkrada się mały zakalec. Co prawda mnie się jeszcze nie zdarzyło, ale wiele osób podczas "pieczenia z Kasią" wspominało o tym.
      Cieszę się bardzo, że przepisy się przydają. Fajnie, że kolejne osoby się ujawniają :-)
      Pozdrawiam.

      Usuń
  57. Tak smakowicie ciasto wygląda, co tam kalorie do wiosny jeszcze ciut ciut zdążę co nieco chyba zgubić! Piekę i to zaraz !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że się uda, nie będzie kaprysić i będzie smakowało.

      Usuń
  58. Bardzo smaczne i pięknie pachnące ciasto. Przepis prosty i szybki - udało mi się je upiec pomimo przeziębienia i gorączki. A takie cytrynowe ciasto zapewne ma dużo witaminy C, więc może pomoże mi w wyzdrowieniu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie, że się udało i smakowało. Życzę dużo zdrówka. Pozdrawiam.

      Usuń
  59. Wczoraj zrobiłam to ciasto i wyszło przepyszne.Kolejny fajny przepis.Pozdrawiam.
    Mariola.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie cieszę się, że przepis "Kasi" się przydał, a ciasto smakowało.

      Usuń
  60. ciasto mi nie wyszło, zrobił się zakalec :((( czemu? oddzieliłam zółtka od bialek i na koncu przygotowań, dodałam ubitą pianę z białe-- co mogło spowodować taki efekt--proszę pomóż Margarytka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie znam tajemnicy zakalców. Ale podobno babki tak mają i czasami bywają kapryśne. Ja dodaję całe jajka, nie ubijam osobno białek.

      Usuń
  61. dziś znowu zrobię to ciasto mam nadzieje, że wyjdzie i zastosuje się do Twojej rady :)) dziękuję
    - Edyta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że tym razem się uda :-)

      Usuń
  62. robiłam dzisiaj pierwszy raz to ciasto , wyszło super! a smakowało jeszcze lepiej. Gosia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie cieszę się bardzo, że udane i smakowite.

      Usuń
  63. wczoraj robiłam jeszcze raz to ciasto, i wyszedł mi jeden wielki zakalec, ale byłam zła! proszę mi powiedzieć, czy jajka dodane do ciasta powinny mieć temperaturę pokojową czy mogą być prosto z lodówki? bo dałam z lodówki, i może to był błąd :( Gosia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gosiu, ja sama nie wiem od czego zależy to, czy ciasto ma zakalec czy nie, ale pewnie ma na to wpływ kilka czynników. Mnie kiedyś w babce, którą piekłam od 20 lat wyszedł mega zakalec i nie wiem po dziś dzień dlaczego.
      Ja przeważnie dodaję jajka prosto z lodówki, wyjątkiem jest ciasto drożdżowe - wtedy staram się wyjąć jajka wcześniej, aby się ogrzały.

      Usuń
  64. Witam od jakiegoś czasu chodziło za mną ciasto cytrynowe, więc weszłam na google i w grafice szukam które mi się podoba, tak się składa że wybrałam właśnie to Pani ciasto, wyszło rewelacyjne zaspokoiło moje podniebienie doskonale i nie tylko moje cała rodzina oblizywała paluszki :) Pisze z wielkim uznaniem i podziękowaniem dla autorki przepisu za wspaniały cytrynowy smak ciasta:) pozdrawiam Sylwia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że ciasto się udało i smakowało. Nie jest to co prawda mój przepis, ale cieszę się, że jego opublikowanie komuś się przydało.

      Usuń
  65. Wyszło mega cytrynowe, niestety zakalec, może następnym razem będzie lepiej. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  66. mi też wyszedł zakalec, wróce do swojego starego przepisu, bo z tym chyba coś nie tak, skoro tak wielu ludziom nie wychodzi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No w sumie na tę ilość komentarzy tylko nielicznym się zrobił zakalec, większości osób ciasto jednak wyszło, więc z przepisem wszystko jest ok. Piekłam je wielokrotnie i nigdy zakalca nie miałam. Trudno mi powiedzieć dlaczego robi się czasem zakalec.

      Usuń
  67. Dzień dobry, piekę to ciasto po raz drugi. Za pierwszym razem obawiałam się, że nie wyjdzie bo pojawiły się grudki margaryny, ale w piekarniku wszystko się ,,wyrównało,, polecam jest pyszne. Dziękuję za przepis.


    Pozdrawiam,
    Marlena

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo proszę. Cieszę się, że przepis się przydał, a ciasto smakuje.

      Usuń
  68. Zrobiłam:) pycha:) dziękuję
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Proszę, cieszę się, że smakowało.

      Usuń
  69. Babka przepyszna, pomimo zakalca, ale u mnie zniknie wszystko :))))
    Przepis do powtorzenia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No kurcze, jakaś felerna jest ta babka :-) ale rzeczywiście smakuje bardzo fajnie.

      Usuń
  70. Zrobiłam....i dupa całe wylądowało w koszu, zakalec hmm a wszystko robiłam jak w przepisie....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przykro mi, że ciasto Ci nie wyszło, ale jaka w tym moja wina?

      Usuń
    2. Żadna wina, broń Boże, poprostu przykro mi że nie wyszło, takiego miałam smaka..:p

      Usuń
    3. Ech, bo zabrzmiało tak, że mi ciarki przeszły... mnie też przykro, gdy Wam coś nie wychodzi, bo staram się aby przepisy były podane jak najdokładniej, a że sama z nich korzystam, to chcę, aby i Wam się przydawały. Nie znam tajemnicy zakalców, czasem wychodzą.

      Usuń
  71. ojjj wspaniała ta babka!!! Nie miałam tyle masła, więc zrobilam z połowy porcji, w formie do tarty, dodałam też czekoladowe groszki. Pachnie obłędnie, kwaskowa, pyszna po prostu :) I bardzo szybko się robi- ciasto idealne :)

    OdpowiedzUsuń
  72. Witam, ja niestety obecnie mam tylko prodiż. Czy mogę zrobić ciasto z podwójnej porcji ? Zazwyczaj jak piekę w prodiżu to ciasto jest dość małe, wysokość około 4 cm.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli wychodzi Ci niskie, to oczywiście możesz zwiększyć proporcje. Ja najpierw spróbowałabym z 1,5 porcji. A potem ewentualnie podwoić.

      Usuń
  73. Wróciłam do przepisu kolejny raz :) Uwielbiam to ciasto, mega cytrynowe (daję 2 duże cytryny). I upiekłam w formie babki :) Pychotka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, ależ mi narobiłaś ochoty na tę babę :-)

      Usuń
    2. Jak tak zachwalasz, to ja muszę spróbować!

      Usuń
  74. Już drugi raz zrobiłam i drugi raz mam zakalec... :( Buuu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przykro mi bardzo, ale ja naprawę nie mam pojęcia dlaczego niektórym w tym cieście wychodzi zakalec. Moje ciasto zawsze wychodzi dobrze.

      Usuń
    2. Myślę, że to są kwestie indywidualne dotyczące piekarnika. A można widzieć na jakim poziomie piecze pani ciasto? Na najniższym? Na najwyższym?

      Usuń
    3. Ja piekę na poziomie 2 (mam w piekarniku 5 poziomów), to mniej więcej tak na 1/3 wysokości piekarnika mam raszki.

      Usuń

Spodobał Ci się przepis? Zostaw po sobie ślad w postaci komentarza, dodaj G+.
Ugotowałaś/eś albo upiekłaś/eś coś z przepisu znalezionego na moim blogu? Podziel się swoją pracą, zrób zdjęcie i prześlij je do mnie mnie na adres margarytka75@vp.pl

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...