czwartek, 19 maja 2011

Ogórki małosolne


Moja dzisiejsza wizyta na targu skończyła się tym, że mało mi ręce nie odpadły zanim dotargałam zakupy z samochodu do domu (a z parkingu kawałeczek mam)... Lubię wiosnę i te wszystkie świeże warzywa... przytargałam więc młodą kapustę (będzie duszona z koperkiem), dwa pęczki szparagów, bo krem z imbirem tak mi zasmakował, że będzie na kolację... kalarepę, pomidory, rzodkiewki, jajka... a do tego gruntowe ogórki. Od rodziców wzięłam czosnek i pewnie za dwa dni zacznę podżerać na pół ukiszone ogórki małosolne... już się nie mogę doczekać.

Ogórki małosolne w naszym domu robił zawsze Tata i zawsze były pierwszorzędne... wzięłam i się nauczyłam, choć w pierwszym roku mojego mieszkania bez rodziców Tata przyjechał i ogóraski mi zakisił. Dziś, po raz pierwszy w tym roku przytargałam duży słój z piwnicy i już są... robią się, a ja tuptam obok nich... jakby to miało pomóc w szybszym ukiszeniu... o ja naiwna.
Zielonooki się śmieje, że do jego przyjazdu w przyszły piątek nic już z nich nie zostanie... i pewnie ma rację... ale nie będę zołzą i we wtorek kupię kolejną partię, żeby na weekend były gotowe :-)
Są różne szkoły przygotowywania ogórków... ja swoje robię tak, jak nauczył mnie tata – dla mnie są najlepsze.
Składniki (na słoik, który widać na zdjęciu)
:
1,2 -1, 3 kg ogórków gruntowych
3 - 4 średnie ząbki czosnku
koper w ilości dowolnej (ja daję 3-4 gałązki, a jak świeży bez nasion to i cały pęczek)
2 - 3 liście chrzanu
korzeń chrzanu (kawałek)
sól - 1 czubata stołowa łyżka* soli na 1 litr wody (najlepsza jest sól kamienna niejodowana, nie morska)
opcjonalnie: kilka liści wiśni albo czarnej porzeczki (przeważnie nie daję, bo nie chce mi się jechać na drugi koniec miasta do rodziców, a pod blokiem porzeczek czy wiśni brak)

*jako, że łyżka łyżce nierówna podaję, że moja mieści 28 g soli i dla mnie to jest ta właściwa ilość, więc można sobie odważyć.

Ogórki dobrze umyć (ja je wrzucam do miski z zimną wodą i zostawiam na około 30 minut, wtedy stają się twardsze), czosnek i chrzan obrać.
Na spód słoja ułożyć 1 - 2 liście chrzanu i połowę kopru (liść wiśni albo porzeczki jeśli dodajemy). Na to wrzucić obrane ząbki czosnku (jeśli czosnek jest zeszłoroczny należy przekroić go na pół i wyciągnąć ze środka te kawałeczki, które zaczynają wyrastać – inaczej ogórki będą gorzkie) i pocięty w paseczki chrzan. Włożyć ogórki (dosyć ciasno, żeby nie pływały), na górę drugi liść chrzanu i resztę kopru.
Zalać wodą z solą w proporcji podanej w składnikach (można zalać ciepłą wodą, wtedy szybciej zaczyna się proces kiszenia - ja wolę zalene zimną, bo wg mnie wychodzą smaczniejsze). Proporcje są ważne, bo gdy damy za dużo soli będą nie do zjedzenia, podobnie ze zbyt dużą ilością czosnku czy chrzanu. Wszystko musi mieć jakieś granice.
W zależności od tego jaka jest temperatura ogórki dobre do jedzenia po 4-6 dniach... ja się dobieram do nich już po 3, bo lubię takie na pół ukiszone – z białym środkiem ;-))


41 komentarzy:

  1. O nie, ja też chcę. Gdzie ja dziś kupię ogórki? Buuu. Margarytko, ostrzegaj, że będziesz się znęcać.
    Normalnie jutro wyrwę się na chwile z pracy i pójdę kupić a popołudniu zrobię. Nawet nie wiedziałam, że już są. Pewnie jeszcze drogie, ale co tam, raz można zaszaleć.

    OdpowiedzUsuń
  2. No to narobiłaś. Jutro idę na rynek po ogórki :) Pozdrawiam http://wlodarczyki.net/mopswkuchni/

    OdpowiedzUsuń
  3. pamietam, ze lubisz tez paprykę i mam przepis na coś co może Ci się spodobac
    http://kochamgotowac.blog.onet.pl/sezon-na-ogorki,2,ID426277299,DA2010-07-26,n
    tylko proponuję dodać trochę mniej soli i octu, bo wydaje mi się, że wyszło za mocne

    OdpowiedzUsuń
  4. uwielbiam ogórki małosolne :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ja tam wolę kiszone ;D
    PS. wczoraj robiłam Twój kapuśniak ... palce lizać !!

    OdpowiedzUsuń
  6. Margarytko, ale kusisz tymi ogoreczkami:) nic tylko robic
    a z tymi zakupami to tez mam tak jak wracam z targu, siatki pelne warzyw:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Margarytko, dziękuję za przepis!
    Jak długo musiałabym zostawić ogórki w słoiku, by je ukisić?
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  8. Też sobie nastawie, przypomniałaś mi! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja też dziś moje postawiłam:) Piękne, takie zieloniutkie:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam ogórki małosolne :)
    Tak z targu tez zawsze wracam z wielkimi siatami, bo uwielbiam świeże warzywa i owoce.
    pozdrawiam
    www.kuchniamalegokuchcika.blox.pl

    OdpowiedzUsuń
  11. Dorotko, ależ ja jestem grzeczna... nie znęcam się, ale zachęcam :-) No kochana, tylko, żeby Cię w pracy nie pogonili jak zrobisz ten wypad na ogórki ;-))) A jeśli chodzi o cenę to nie było tak źle - za ogórki zapłaciłam 4,5 zł/kg, za dodatki do kiszenia 1 zł (czosnek od rodziców). A w sklepie kilogram gotowych ogórków 12 zł, więc tak czy inaczej się opłaca :-))

    Mopswkuchni... no to trzymam kciuki za udane zakupy :-)

    Meg, dzięki - podobną sałatkę robię, ale ja paprykę najchętniej jadam surową i gotowaną/pieczoną. Za taką w zalewach nie przepadam, choć akurat w takich sałatkach jadam :-)) A mocno octowe lubię... słone niekoniecznie :-)

    Zauberi, to jest nas dwie :-)

    Polly... kiszone też lubię, ale małosolne uwielbiam :-) Ps. Cieszę się, że smakowało.

    Aga, kuszę, kuszę... ale sama już nie mogłam się oprzeć. Zawsze z targu natargam się warzyw jak głupia, ale takim świeżym trudno się oprzeć... teraz mięsa i wędliny mogą dla mnie nie istnieć, choć idąc za głosem rozsądku dbam o białko w codziennym żywieniu.

    Dłgopisarka, kiszone zrobią się same po około 10 dniach... ale ja do kiszonych daję trochę więcej soli - ok 40 g na litr wody. Latem, gdy często nastawiam małosolne i mi czasem zostają to ścieram na tarce, wkładam do słoiczków i mam zimą na zupę :-))

    Jadalnepijalne, nastawiaj... za kilka dni będą jak znalazł :-)

    Judik1119, to znaczy się, że miałyśmy ten sam pomysł... i dobrze, czas zacząć wiosenne szaleństwa.

    Mały-kuchcik... widzę, że wiele z nas z tymi siatami wraca... ale jak się oprzeć takim pięknym warzywom i kuszącym owocom? Wypatrzyłam dziś kolorowe bakłażany, ale już tyle dobroci nakupowałam, że uznałam, że nie przerobię, a nie zwykłam marnować żywności.

    OdpowiedzUsuń
  12. Dziękuję za radę! Teraz nic, tylko kisić.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  13. Długopisarka... no to do dzieła :-) Serdeczności.

    OdpowiedzUsuń
  14. Przepis sprawdziłam, ogórki pychotka:) Nie dałam tylko korzenia chrzanu, miałam tylko liście. Dodatkowo liście wiśni, czarnej i czerwonej porzeczki.

    OdpowiedzUsuń
  15. Cieszę się, że przepis się przydał :-))

    OdpowiedzUsuń
  16. Ogórki są pysszzznnneeeeeeee mimo tego, że nie mają takiego ładnego słoika i siedzą w ciemnej chłodnej łazience. Polecam, pyszniaste te ogórasy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się ciesze, że smakują :-) A słoik kupiłam sobie kilka lat temu, choć mam ochotę kupić sobie nowy kamieniak (stary popękał)- ogórki z kamieniaka smakują mi najbardziej.

      Usuń
  17. ja robię podobnie, ale do słoików na zimę, zalewam wrzącą wodą z solą i zakręcam. Nie pasteryzuję.. Są twarde i dobrze ukiszone.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na zimę kiszone ogórki robimy nie w zakręcanych słoikach, ale takich szklanych, pod gumkę. Dokładnie tak samo tylko bez chrzanowych liści. Wczoraj przyniosłam jeszcze słoik z zeszłego roku, bo chcę zrobić sałatkę - ciągle są twarde i jędrne.
      Każdy ma jakiś swój sposób i chyba tak jest dobrze :-)

      Usuń
  18. wczoraj ukisiłam ponownie dodaje też liść albo wiśni albo orzecha ..lubie takie na 3 dzień -m mój oczywiście inaczej bo po tygodniu ..dzieci nie jedzą .. ,

    OdpowiedzUsuń
  19. kisza sie !!! maz mnie uszczesliwil i znalazl cudem ogorki gruntowe !!! (tutaj nie ma). Zauwazyl jak z szalenstwem w oczach szukalam surowych gruntowych ogorkow nawet na ebayu angielskim :))) I MAM! zrobione wedlug powyzszeg przepisu (juz 3-ci raz, poprzednie przylecialy samolotem. Ludzie pomysla 'idiotka marnuje miejsce w bagazu' ;) Przepis jest cudny i sprawdzony, ogorki wychodza idealne. Dziekujemy i do zjedzenia za kilka dni :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to jestem pod wrażeniem starań Twojego męża. Ale zaskoczyłaś mnie, że dostanie ogórków gruntowych jest u Was takie trudne.
      Miło mi, że przepis się przydał. A ogórki rzeczywiście wychodzą pyszne.

      Usuń
  20. No to ja też dorzucę swoje dwa grosze ;-) Moja Mama jest Mistrzem Kiszonego Ogórka, co ja oczywiście kultywuję i kontynuuję ;-) Moje ogóry są odrobinę bardziej pikantne ;-) Na litr wody daję 2 łyżki soli, nie dodaję liści chrzanu, ale za to wrzucam do każdego słoika niewielki kawałek ostrej papryki :-> Polecam osobom lubiącym delikatne pieczenie języka ;-)
    Fiu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko z taką ilością soli to już raczej nie małosolne :-)) Ale pewnie pyszne z tą papryczką :-) Ale ogórki mam już porobione i nie mam więcej słoików, więc spróbuję dopiero za rok :-)

      Usuń
    2. jadłam takie ogórki z 2 łyżkami soli na litr wody Dla mnie zdecydowanie za słone.Ale .....o gustach i smakach się nie dyskutuje.
      M

      Usuń
  21. Margarytko, przeglądając Twoje forum w poszukiwaniu przepisów na dzisiejsze Imieniny Męża znalazłam te ogóreczki.Pychotka. Jeśli mogę się podzielić moimi doświadczeniem, to powiem Ci, że ogórki kiszone najlepiej stoją w ogórka na gumki-wecka.Podobno jest dla nich najlepiej, bo nie są hermetycznie zamknięte metalowymi wieczkami i jest wymiana powietrza.A poza tym lepiej do takich szerszych słoików wkłada się ogórki.A Ty jak robisz? Moja mama zalewała ogórki wrzątkiem i ja tez tak robię. Faktycznie, szybciej kisną i są takie jędrne, że aż się chce chrupać.A tak swoją drogą to Imieniny Męża będą praktycznie przyrządzone z Twoich przepisów.Robię Twoją karkówkę (schab) w pieprzu, sałatkę ryżową z ananasem i kukurydzą, surówkę z kapusty i marchewki,pałki z kurczaka w ostro-słodkiej marynacie, pulpeciki na parze -dokładam mój sos słodko-kwasny,a z ciast sernik Tusi, jabłecznik z kruszonką.I trochę tam moich sprawdzonych rzeczy.Cenię ten blog przede wszystkim za inwencję.Umiem gotować ale czasami po prostu brak pomysłu.Dlatego dziękuję kolejny raz za ten blog, za to że można garściami czerpać z Twoich przepisów, podpowiedzi.Bardzo ważny jest wygląd potrawy , dlatego Twoje piękne zdjęcia są dla mnie inspiracją.
    Pozdrawiam Małgosia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiszone tylko w wekach pod gumką i sprężyną. Pod zakrętkę nie robimy. Ja ogórki do słoików zalewam zimną wodą i są zawsze jędrne i twarde. Ciepłą zalewam tylko na małosolne, bo nie mogę się doczekać aż się ukiszą :-)

      Miło mi bardzo, że przepisy się przydają. Czasem warto coś u kogoś podpatrzeć i się zainspirować. Wtedy powstają fajne dania.
      Też uważam, że jedzenie powinno być w miarę estetycznie podane.

      Usuń
  22. Taaaak, zjadloby sie, ale tu w DE. albo sa ogorki albo koperek. Zawsze wiozlam z Polski od sasiadki rodzicow ogorki i koperek i chrzan, w tym roku niestety nie jade do ukochanej Polski(nie mam gdzie,rodzice zmarli). Ale nie daje za wygrana....bede szukac koperku!!!!!bo chrzan znalazlam u szefowej na odrodku:)
    Pozdrawiam cieplutko z Zweibrücken

    Julia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, zrobienie ogórków małosolnych w Niemczech nie jest proste, ale widzę, że dzielnie dajesz radę :-) Mam nadzieję, że uda Ci się dostać wszystkie składniki i będziesz usatysfakcjonowana.

      Usuń
  23. Margarytko, robie moje ogorki co roku z twojego przepisu i sa swietne. Mam tu male problemy ze swiezymi ogorkami (musza dojechac z Polski a wiadomo ze to juz nie takie swieze) i prawie nigdy nie ma baldachimow kopru (w tym roku przywiezli!!!) ale i tak walcze. Uwazam ze trzeba krzwiec nasze 'zepstute ogorki' jak to mowi moj maz - ale i tak je je bo sa cudowne. W tym roku musialam uzyc soli morskiej (wiem ze nie powinnam) i na szczescie nic zlego sie nie stalo a ogorki byly tylko troche mniej slone niz zwykle. dziekuje za przepis. w tym roku niezuzyte przekiszone pojda do sloika!!! super to wymyslilas jako utylizacje po-malosolna!!! normalnie ladowaly w koszu :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu, bardzo dzielnie sobie radzisz z tymi wszystkimi niedoborami produktów. Jestem pełna podziwu, ale i rozumiem, że chcesz zachować trochę polskich smaków. A kiszonki nie tylko smaczne, ale i bardzo zdrowe.
      Cieszę się, że patent z utylizacją przekiszonych małosolnych Ci się spodobał.

      Usuń
  24. Asieńko, a jaki duży jest ten Twój słoik? ;) bo ja mam w domu taki 3-litrowy i się zastanawiam, czy będzie odpowiedni na te proporcje.

    OdpowiedzUsuń
  25. Asiu Ja też takie robię i podobnie jak Ty nie mogę się im oprzeć i już na 3 dzień je zajadam tylko zawsze do ogórków małosolnych czy kiszonych na zimę dodaję liście z dębu bo owocowych nie mam i zawsze są twarde i superowe jak dąb polecam jak nie masz innych .pozdrawiam i gratuluję wspaniałego bloga Ninka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Liście owocowe dodaję tylko do małosolnych. Jeśli chodzi o kiszone na zimę to wolę takie klasycznie zrobione. Zawsze są twarde, choć często stoją nawet dłużej niż rok. No w tym roku mi się nie uchowały, bo miałam kiszonych wyjątkowo mało. Zostały tylko korniszony :-)

      Usuń
  26. zrobilam ogoreczki.zapach rewelacja ale malo soli jakby bylo a wazylam sol

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Renia, no w końcu to małosolne, więc nie mogą być słone. Dla mnie soli jest wystarczająca ilość, choć sól soli też nierówna. Ja używam przeważnie do przetworów kamiennej niejodowanej.

      Usuń
  27. No podejrzewam sol bo uzylam zwyklej

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to wszystko możliwe. Ja dziś robiłam kolejną partię i aż zamoczyłam palec w wodzie, którą przygotowałam do zalania i była słona.

      Usuń
  28. Robiłam i wyszły pyszne, zresztą inne Twoje ogórkowe propozycje też wykorzystałam i jestem mega zadowolona :) Cieszę się, że jesteś :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, że dorosłaś do ogórków i tak poszalałaś. Cieszę się, że przepisy się przydały.
      Pozdrawiam ciepło i też się cieszę, że jesteś i że mogę czasem z Tobą pogadać przez telefon.

      Usuń

Spodobał Ci się przepis? Zostaw po sobie ślad w postaci komentarza, dodaj G+.
Ugotowałaś/eś albo upiekłaś/eś coś z przepisu znalezionego na moim blogu? Podziel się swoją pracą, zrób zdjęcie i prześlij je do mnie mnie na adres margarytka75@vp.pl

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...