piątek, 16 listopada 2012

Murzynek z jabłkami, rodzynkami, orzechami i żurawiną

Umówiłam się z Jolą i Piotrem na piątkową popołudniową kawę. No, ale do kawy trzeba było jakieś ciacho zmontować. Dana tak mnie na Facebooku murzynkiem zakręciła, że postanowiłam niecnie wykorzystać mój przepis na murzynek z dżemem i zrobić ciasto „na motywach”. I tak oto powstało mocno kakaowo – czekoladowe cudo, do którego wsypałam 2 łyżki czekolady korzennej Monbana, którą całkiem niedawno wygrałam w jednym z konkursów. Wrzuciłam też garść żurawiny i rodzynków, które wcześniej utopiłam w palonej żubrówce. Dodałam orzechy i jabłka. I wyszło ciasto na bogato.
Zjadłam pół kawałka i cóż mogę powiedzieć. No pyszne jest i już – i mówię to ja, anty fanka czekoladowych wypieków. Piotr wcinał aż miło, dostał na wynos, a to co zostało podzieliłam na pół, zamroziłam dla Zielonookiego i obdarowałam sąsiadkę.
Ciasto jest pulchne, wilgotne, cudownie pachnie cynamonem. Nie jest zbyt słodkie, więc jeśli ktoś lubi słodsze wypieki może dodać więcej cukru albo polać ciasto lukrem czy czekoladą. 


Składniki na foremkę keksówkę 12 x 26 cm (mierzone na górze foremki)

125 g masła albo margaryny
2/3 szklanki* cukru trzcinowego (można dać zwykły)
1 szklanka mleka
1 pełna łyżka miodu (dałam spadziowy)
½ łyżeczki przyprawy do piernika
2 płaskie łyżeczki cynamonu (zmieliłam korę cynamonową Kotanyi)
2 łyżki powideł śliwkowych (albo innych)
1 łyżka dobrego ciemnego kakao
2 łyżki czekolady w proszku

2 średnie jabłka
½ szklanki posiekanych orzechów włoskich
2 łyżki rodzynków
3 łyżki suszonej żurawiny
4 łyżki żubrówki palonej (albo innego alkoholu – np. rumu, koniaku)

1 duże jajko
2 i ¼ szklanki mąki pszennej tortowej
1 czubata łyżeczka sody oczyszczonej

cukier puder do posypania ciasta
masło do wysmarowania formy
kakao do oprószenia formy


*Używam szklanki o pojemności 250 ml

Rodzynki i żurawinę zalać 4 łyżkami żubrówki i pozwolić, aby się „napiły”. Mąkę przesiać do miski, wymieszać z sodą oczyszczoną. Jabłka obrać i zetrzeć na tarce o grubych oczkach.

Do garnka włożyć masło, wlać mleko, wsypać cukier, przyprawę do piernika, cynamon, kakao, czekoladę, dodać miód i powidła śliwkowe. Całość zagotować i odstawić do wystygnięcia. Gdy masa będzie wystudzona (może być letnia) dodać starte jabłka, orzechy, odsączoną żurawinę i rodzynki,  wbić jajko i energicznie wymieszać łyżką. Wsypać mąkę i wymieszać do dobrego połączenia składników.
Foremkę do pieczenia posmarować masłem i oprószyć kakao.
Ciasto przelać do foremki i wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 stopni (u mnie 170 stopni - termoobieg z dolną grzałką) i piec około 60 minut, do tzw. suchego patyczka.
Wyciągnąć, zostawić do wystygnięcia i posypać cukrem pudrem, albo polać czekoladą czy lukrem (wg upodobań). 




73 komentarze:

  1. Potwierdzam, bo miałam okazję dzisiaj z Joanną wypić kawkę, zagryzając tym smacznym murzynkiem:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że smakowało, a Piotr podzielił się z Tobą tym, co na wynos?

      Usuń
  2. koniecznie muszę go upiec, już sobie wyobrażam jaki musi być smaczny ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piecz i daj znać jak się udał i czy smakował :-)

      Usuń
  3. Ale on piękny :) Wiem już jakie ciasto będzie u mnie na niedzielę :)

    Pozdrawiam
    Kasia Młynarska

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu, robi się go bardzo szybko. Wyszedł naprawdę smaczny. Daj znać jak Wam będzie smakował.

      Usuń
    2. Zrobiony, prze, przepyszny :) Wszystkim smakuje, miał być na niedzielę a już połowy nie ma :)

      Pozdrawiam
      km

      Usuń
  4. ooo coś mi się wydaje, że szybko go upiekę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mówisz, że nie da Ci spokoju? :-)

      Usuń
    2. Myślę o nim cały czas :) nie dodam rodzynek bo nie lubię i żurawiny bo córa nie lubi, ale na pewno jabłka i cynamon :) hmm i chyba jutro się skuszę i zrobię :)
      Pozdrawiam

      Usuń
    3. No i to jest dobra decyzja, ominąć to czego się nie lubi i już :-)

      Usuń
  5. Oj mam ciasto na weekend:)Musze zurawine i rodzynki kupic:):)Iwona

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że będzie smakowało.

      Usuń
  6. Też mi się podoba ale niestety nie lubię w cieście rodzynek i żurawiny. Ale myślę że smaczny jest. Mi zawsze w murzynku wychodzi zakalec i nie wiem co tego jest przyczyną.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Justyna, możesz podobnie jak Majemi - wyrzucić żurawinę i rodzynki. Ja akurat bardzo lubię, ale rozumiem Cię, bo moja bratowa też nie lubi bakali w cieście :-)
      Zakalec w murzynku? Może za niska temperatura w piekarniku, bo to w sumie takie ciasto, że nie powinien się robić zakalec. Może spróbuj podnieść ją o 10 stopni. Niestety z ciastami to tak jest, że trzeba je metodą prób i błędów dopasować do swojego piekarnika. Ja w starym piekłam podobnie, ale u teściowej w gazowym już muszę kombinować.

      Usuń
  7. Uwielbiam czekoladowe ciasta,a to smakowicie wygląda i pięknie wyrosło:)może się skuszę i jutro takie upiekę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mariola, polecam, bo jest bardzo smaczne.

      Usuń
  8. Wyglada przepysznie :) jak zgromadzę odpowiednie zapasy to zrobię sobie to ciasto :) a tymczasem muszę zadowolić się jutro zwykłym murzynkiem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy murzynek zawsze można czymś wzbogacić :-)

      Usuń
  9. Asiu, wygląda przepysznie... czekolada, przyprawy korzenne i bakalie to jak najbardziej moje "smaki", więc za jakiś czas na pewno wypróbuję... :) pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu, wiedziałam, że Ci się spodoba... po Twoich czekoladowych cudach nie było innej opcji. Pewnie masz niezłą listę ciast do wypróbowania :) Ja zresztą też, a ciągle wracam do starych, sprawdzonych i lubianych przez rodzinkę.

      Usuń
  10. Pyszne ciasto, mi nie zostałby nawet okruszek do zamrożenia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie akurat nie ma problemu, bo ja czekoladowych nie jadam - a Zielonookiego nie ma, więc będzie miał jak przyjedzie w piątek :-)

      Usuń
  11. Witam pieknie!Już od pewnego czasu korzystam z pani przepisów.A ten murzynek to "moje ciasto", na pewno upiekę.A dziś właśnie upiekłam sernik Tusi.Przesyłam pozdrowienia spod Wrocławia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że przepisy się przydają :-) A sernik Tusi jest cudowny, więc to dobry wybór :-)
      Pozdrawiam i proszę bez tej "pani" - wystarczy Margarytka :-)

      Usuń
  12. a u mnie już zrobione ... właśnie siedzi w piekarniku ... po południu idziemy na urodziny do taty i to będzie dla niego niespodzianka ...dam znać jak smakował... pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale jesteś szybka :-) Czekam w takim razie na wrażenia :-)

      Usuń
    2. ciasto wyszło super ... jeśli pozwolisz, zdjęcie wyśle jako drugą moja propozycję do konkursu urodzinowego

      Usuń
    3. Cieszę się, że smakowało i wyszło Ci pięknie :-)

      Usuń
  13. Bonjour

    Je m'appelle Sandrine et j'habite en France (dans le nord), j'adore votre blog, j'y viens tout les jours, aussi auriez vous la recettes du Platcek?
    Bonne journée

    Sandrine

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, zaglądaj ile tylko chcesz :-)

      Usuń
  14. ja mam zamiar zrobić dzisiaj :) na pewno wyjdzie przepyszny :)) Angela

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzymam kciuki, daj znać czy smakuje.

      Usuń
  15. Piecze się, ale zapach....:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie czekam na wrażenia smakowe :)

      Usuń
  16. Wilgotne, aromatyczne, a gdy trafi się na żurawinę lub rodzynki, to czas się zatrzymuje i jest uczta dla kubków smakowych :)))) A przygotowanie tej pychotki, to dosłownie chwilka...Już jest jednym z moich ulubionych wypieków :] Dziękuję i pozdrawiam, bardzo często do Ciebie - Margarytko zaglądam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie ogromnie się cieszę, że smakuje. A robi się je rzeczywiście szybko (nie licząc czasu studzenia :-)).

      Usuń
  17. Upiekłam dzisiaj i cóż mogę powiedzieć? Pyszne, obłędnie pyszne. Już pół zjedliśmy, reszta do jutrzejszej kawy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale jesteś szybka. Super, że Wam smakował.

      Usuń
  18. Mmmmm... To ciasto zawiera wszystko to, co lubię najbardziej- jabłka, cynamon, powidła, rodzynki, miód... Pycha. :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie nie masz wyjścia, musisz koniecznie spróbować.

      Usuń
  19. Tak jak przypuszczałam, murzynek wyszedł super :)najpierw piękny zapach unoszący się w całym domu, a później...bardzo delikatne ciasto, orzechy, rodzynki, żurawina...ach...pycha :)
    dziękuję i pozdrawiam Angela
    p.s. blog jest super :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się bardzo, że się udał i smakuje.
      Pozdrawiam.

      Usuń
  20. Ja wiedziałam, że tak będzie!!!!! wygląda baaardzo apetycznie, a że jest pulchne i wilgotne to wiem :))Nie dawałam jeszcze do tego żurawiny i bardzo się cieszę, że wymodziłaś taki dodatek. Warto dopisać u siebie i zrobić jak zawsze na święta. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agnieszko, spróbuj z żurawiną, wychodzi naprawdę pysznie. Po moich doświadczeniach z ciastem z jabłkami, rodzynkami i żurawiną wiedziałam, że będzie fajnie pasowała do tego murzynka.

      Usuń
    2. Dzięki Ci za to dobra kobieto. Na pewno spróbuję !

      Usuń
  21. Bardzo fajny przepis, na Świeta bedzie idealny, bo nie wszyscy lubia ciasta z masami. A takie montowane przepisy są zawsze najlepsze! P.S. mam taki sam talerz:)) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten Twój talerz też ma ze 40 lat? Odkąd pamiętam zawsze był w naszym domu i bardzo go lubię :-) A przepis polecam, bo ciasto jest smaczne.

      Usuń
  22. Wyglada apetycznie. W Szwecji nazywamy to ciasto kesy milosci!

    OdpowiedzUsuń
  23. Witam:)
    zaglądam na ten blog od jakiegoś czasu i jak natrafiłam na ten piękny murzynek to postanowiłam go zrobić - wczoraj wszystko wykupiłam, tylko brakuje mi czekolady w proszku a nie widzialam u mnie tej o której mówisz - czy masz jakąś propozycję czym zastąpić, może być taka czekolada w proszku do przyrządzania czekolady na gorąco? Wielka próba już w sobotę i mam nadzieję, że wyjdzie :) pozdrawiam serdecznie autorkę bloga i coś czuję, że będę tu częściej zaglądać :)
    Młoda Mężatka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to jest taka zwykła czekolada w proszku, z której przygotowuje się czekoladowy napój :-) Trzymam kciuki za udany wypiek.
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
    2. Dziękuję za szybką odpowiedź :)

      Usuń
    3. Bardzo proszę :-) Staram się odpowiadać na tyle szybko, na ile to możliwe :-)

      Usuń
    4. I ja też upiekłam ten placek. I o dziwo, udał mi się ! Jest bardzo smaczny ! Szkoda, że muszę uważać na cholesterol, bo z pewnością już byłby zjedzony . Niestety bezkarne lata, gdy zajadałam się słodkościami, mam już za sobą. Szkoda ! A Tobie , Margarytko, dzięki za ten przepis! Będę się nim popisywać przed gośćmi.

      Usuń
    5. A dlaczego miałby się nie udać? Cieszę się bardzo, że smakuje. A umiar zawsze wskazany... mnie na szczęście czekoladowe wypieki nie kuszą.

      Usuń
  24. Zgłaszam z lekkim opóźnieniem ale jednak - upiekłam, smakował rewelacyjnie, przepis poszedł w świat - wszyscy zachwalali:) Dziękuję za przepis, kolejny na mojej liście od Ciebie to tarta i kluchy na parze :) Pozdrawiam ciepło :)

    ps w wolnej chwili zapraszam do siebie
    przepisy-mlodej-mezatki.blog.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi, że przepis się przydał, gratuluję udanego wypieku :-)
      Bardzo chętnie Cię odwiedzę na blogu :-)
      Pozdrawiam.

      Usuń
  25. mam Cie w zakladce,bede korzystac z Twoich przepisow,"murzynka" chce zrobic na swieta jak wyjdzie dam Ci znac

    OdpowiedzUsuń
  26. Właśnie zrobiłam 'Wariacje na temat' Zobaczymy jak wyjdzie. :D

    OdpowiedzUsuń
  27. OK, wyszło genialnie. Dodałam same rodzynki aromat pomarańczowy (zamiast przypraw piernikowych) i zamiast powideł marmoladę pomarańczową i zrobiłam z podwójnej porcjii Jakbym miała to dodałabym tez karmelizowaną skórkę pomarańczową.

    Wszystkim bardzo smakuje. Jest wilgotne i obłędnie czekoladowe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, niezła wariacja z tego wyszła. Ale najważniejsze, że smakowało. Jednym słowem zamiast murzynka piernikowego wyszedł Ci murzynek pomarańczowy :-) Super pomysł.

      Usuń
  28. Szybko się robi i szybko znika :-) pychotka! Fajnie to wykombinowałaś Margarytko :-) pozdrawiam. Goga.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Czasem z takiego kombinowania wychodzą naprawdę fajne rzeczy.

      Usuń
  29. Droga M
    Upieklam to ciacho wczoraj i bylo to jedno z najlepszych ciast jakie jadlam! Mialam ochote na cynamon i mialam sporo jablek a nie chcialo mi sie robic szarlotki.Maz uwielbia wszystko co czekoladowe.Dodalam zurawine tylko nie mialam orzechow (rodzynek nie lubie).i PYCHA!!! Wilgotne , delikatne , pieknie uroslo i pachnialo.Zrobilam w tortownicy i udalo mi sie zalapac na 1 kawalek wczoraj i jeden dzis i juz go nie ma.
    Wspaniale !
    pozdrawiam
    Kamila

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kamilo, w takim razie bardzo się cieszę, że przepis się przydał. A dodatki zawsze można zmieniać zgodnie z własnymi upodobaniami :-)
      Pozdrawiam.

      Usuń
  30. Margarytko, wczoraj upiekłam tego bakaliowego murzynka - smakuje bardzo dobrze, ale niestety prawie mi nie urósł...jaka może być przyczyna? Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawdę powiedziawszy trudno mi powiedzieć dlaczego, bo jeszcze mi się nie zdarzyło, żeby nie wyrósł. No chyba, że soda była zwietrzała, bo innej przyczyny nie widzę.

      Usuń
  31. To całkiem mozliwe:) A można uzyć proszku do pieczenia?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można, ale trzeba go użyć więcej, bo soda jest mocniejsza. Kiedyś spróbowałam z proszkiem i dla mnie był za bardzo proszkowy.

      Usuń

Spodobał Ci się przepis? Zostaw po sobie ślad w postaci komentarza, dodaj G+.
Ugotowałaś/eś albo upiekłaś/eś coś z przepisu znalezionego na moim blogu? Podziel się swoją pracą, zrób zdjęcie i prześlij je do mnie mnie na adres margarytka75@vp.pl

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...