wtorek, 24 września 2013

Chleb pszenno – żytni z siemieniem lnianym (na drożdżach)

Kolejny chleb z serii bardzo prostych i bardzo smacznych. Nie trzeba wielkich umiejętności, aby cieszyć się domowym pieczywem, tylko odrobinę czasu i cierpliwości, bo ciasto musi mieć czas na to, aby wyrosnąć. 


Składniki na foremkę 12 x 27 (wymiary na dole blaszki)

350 g mąki pszennej chlebowej typ 750
350 g mąki żytnej typ 720
40 g świeżych drożdży
450 -500 ml letniej wody
2 łyżeczki soli
5 łyżek letniego mleka
1 łyżka oleju
1 łyżeczka cukru
4 czubate łyżki ziaren siemienia lnianego


Mleko lekko podgrzać (ale nie za mocno, bo zabije drożdże), wsypać 1 łyżeczkę cukru, rozkruszyć drożdże, wymieszać i odstawić na kilka minut do wyrośnięcia zaczynu.
Mąkę, sól, siemię lniane, wsypać do miski i wymieszać, dodać łyżkę oleju, wyrośnięty zaczyn, wlać 450 ml wody. Wyrobić gładkie ciasto ręcznie, mikserem z hakami albo w robocie (mnie pomógł robot Chef Titanium i zajęło mu to 5 minut). Jeśli jest za gęste dolać jeszcze trochę wody. Ciasto przełożyć do miski wysmarowanej oliwą, przykryć ściereczką i zostawić do wyrośnięcia na 60 minut. Przełożyć do foremki wysmarowanej masłem, ponownie przykryć i zostawić na koleją godzinę do wyrośnięcia (chleb ma taką konsystencję, że można go upiec w foremce albo uformować z niego bochenek)
Piekarnik nagrzać do 190 stopni (góra - dół), włożyć foremkę z chlebem i piec 50 minut. Od razu wyciągnąć z foremki i zostawić do wystygnięcia.
Chleb po upieczeniu ważył 1 kg. 


44 komentarze:

  1. napachniłaś chlebusiem z rana, że hej!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A co, nie ma nic lepszego niż zapach świeżego chleba o poranku :-)

      Usuń
  2. Czuję ten piękny zapach unoszący się podczas pieczenia:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja uwielbiam zapach pieczonego chleba.

      Usuń
  3. Świetny chlebek :) Już tak dawno nie robiłam takiego domowego chleba...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, ja piekę prawie co tydzień. Czasem jeszcze zdarza mi się kupić, ale coraz rzadziej :-)

      Usuń
    2. Podziwiam! Może i ja kiedyś się wezmę za regularne pieczenie pieczywa :)
      Pozdrawiam!

      Usuń
    3. Aniu, jak już się wkręcisz, to trudno będzie się zatrzymać :-)

      Usuń
  4. A ja nadal nie odwazyłam sie na zrobienie swojego ..nie mam pojęcia dlaczego ??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja też nie mam pojęcia na co Ty jeszcze czekasz :-) Do pieczenia chleba marsz :-)

      Usuń
    2. Ha,ha no tak jest..widzę że prawie jak na pizze ciasto to powinien wyjść -jutro napewno będę robiła ..ale mogę sypnąć słonecznik zamiast siemia??

      Usuń
    3. Rośnie ..ale niestety zlatałam ja całą Wrześnie i nie znalazłam maki psz. chlebowej tylko była pszenna chlebowa razowa typ 1850 i żytniej zwyjłej nie znalazłam tylko żytnia chlebowa (były pszenne gotowe wyroby do wypieku chleba i inne cuda ..kupiłam zwykłą pszenną ale typ 650 większego nie znalazłam..co za miasto

      Usuń
    4. Asiu-no więc tak wody poszło mi tylko ok. 300ml ale dodawałam partiami więc ok. ,soli jak dla mnie to 2 za dużo (mam akurat dosć grubą i naprawdę słoną sól nie pomyślałam o tym ) i ogólnie jestem zadowolona że się odwazyłam upiec chleb ..dodałam słonecznik i na wierzch ciutke ..popatrzę bo masz sporo przepisów na chleby ..martwi mnie ta mąka moze zamiast 650 zwykłej dodawać tortowej-405 Basi??

      Usuń
    5. No z tymi mąkami już tak jest. Ja wlałam sporo wody i było zwięzłe. A jeśli chodzi o sól to ja daję płaskie łyżeczki, może po prostu masz większe łyżeczki :-) Wiesz, że ja mało solę, a dla mnie nie jest słony, więc te dwie łyżeczki są dla mnie w porządku.
      Mąkę zdecydowanie można dawać różną, tyle, że nie każdą mąkę drożdże udźwigną. Żytnia razowa potrzebuje zakwasu. No chyba, że wymieszasz ją z pszenną, albo żytnią chlebową 720.
      Cieszę się, że się odważyłaś.

      Usuń
    6. No właśnie żytnią chlebową znalazłam i zakupiłam 720 , bo pszenna była tylko razowa 1850-sól poprostu ja zapomniałam się ,ze mam dosć słoną..będe robiła inne chlebki ..poszło raz chlebek sie nie klei nie sypie -jest ok. a tak sie bałam ??

      Usuń
  5. wygląda pyszniutko:) podziwiam chęć pieczenia chleba:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo domowy to domowy. Jemy mało pieczywa, ale taki domowy nie ma sobie równych.

      Usuń
  6. Planuję sobie upiec chlebek. Przepis podstawowy wezmę od Ciebie, ale wrzucę ziarna, bo lubię, jak mi chrupie. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wrzucaj, co dusza zapragnie, będzie pysznie. Ja miałam ochotę tym razem na siemię. Ale lubię też ten wieloziarnisty z otrębami.

      Usuń
    2. Taaak, ja zdecydowanie preferuję wieloziarniste. :)

      Usuń
  7. Bardzo fajny, dawno chlebka nie piekłam. Apetycznie wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
  8. właśnie odważnie zabrałam się za wyrób ciasta na chlebek z Twojego przepisu i ... mina mi zrzedła :( ciasto wyszło mi niezbyt ścisłe, wręcz rzadkawe po wlaniu 450ml wody.Czy może to być wina jednej z mąki - typ 2000 a nie jak u Ciebie 750? Bo pozostale składniki mam identyczne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Heleno ja mialam podobnie wlalam ok.250-300ml.wody trzeba pilnować bo każda mąka jest inna

      Usuń
    2. I jak ten chleb? Drożdże dały radę pociągnąć tę razową mąkę? Trochę dziwne z tą wodą, bo moje ciasto było bardzo gęste, na inne chleby wychodzi mi rzadsze. Albo po prostu miałam bardzo suchą mąkę, która chłonęła wodę.

      Usuń
    3. no niestety, nie wyszedł taki piękny jak Twój,chociaż przed włożeniem do pieca dosłownie rósł w oczach.Wyszedł o połowę niższy, chociaż w smaku ok. Pokuszę się jeszcze raz o zrobienie, a wody będę dodawał stopniowo, a nie tak bezmyślnie - chlup całość i już :) Musze koniecznie się "podciągnąć" w pieczeniu chlebów ... bo cieniuuuchno z tym u mnie :(

      Usuń
    4. Wiesz, tej wody nie trzeba się tak bać, to nie ciasto na drożdżówki :-) Ja do wieloziarnistego na 1 kg mąki, trochę ziaren i otrębów wlewam 1 litr wody, ciasto jest luźniejsze, nadaje się tylko do pieczenia w formach, ale jest pyszny.
      Mąka mące niestety nie równa, więc i wilgotność jest inna.
      Moje pierwsze chleby na zakwasie to była dopiero jazda - dobre w smaku, ale jeden plaskaty, drugi cały popękany (gdzieś w zdjęciach na tablicy powinny być, bo pokazywałam te moje "dzieła"), dopiero trzeci wyszedł tak jak powinien :-)
      Ja też jakimś chlebowym mistrzem nie jestem, ale piekę i się nie zniechęcam, bo domowy to domowy.

      Usuń
    5. no to mnie trochę pocieszyłaś :) że początki najczęściej bywają trudne. Idę za ciosem, w tygodniu próbuję raz jeszcze :) pozdrowionka!

      Usuń
    6. Próbuj, bo warto :-) Nie ma co się zniechęcać, bo smaku domowego chleba nic nie pobije.

      Usuń
  9. To jest trzeci przepis na chleb, który upiekłam. I tym razem klapa :(
    A wcześniej takie fajne mi wyszły. Co ja zrobiłam nie tak? Dwa bochenki i zakalec.
    A robiłam dokładnie wg przepisu. Dałam mąkę pszenną wrocławską Basia i mąkę żytnią Melvit.
    Ciasto miałam rzadsze od tego na zdjęciu. Może dałam za dużo wody :( A dałam od razu tyle ile pisało.

    Mam jeszcze pytanko. Czy Ty Asiu smarujesz czymś ciasto przed włożeniem do pieca i po wyciągnięciu? Bo mi chleby jakieś takie matowe wychodzą.

    Pozdrowionka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Basiu, niestety mąka mące nierówna, jedna ma większą wilgotność, druga mniejszą. Ja podałam dokładnie takie proporcje jak zastosowałam. Już Helena wyżej wspomniała, że miała luźniejsze ciasto. Może po prostu moja mąka była bardzo sucha i chłonęła dużo płynu. A dałaś mąkę żytnią chlebową czy razową? Bo jeśli razową to drożdże mogły jej nie pociągnąć.
      Ja niczym chleba nie smaruję, mnie nie przeszkadza, że ma skórkę matową, często posypują chleb mąką. Ale zawsze możesz posmarować białkiem.

      Usuń
  10. Dałam mąkę żytnią razową. a to nie można do chleba na drożdżach?
    Następnym razem będę wodę lała powoli, a nie tak jak zrobiłam od razu całość.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Basiu, drożdże nie pociągną mąki żytniej razowej, do tego potrzeba zakwasu.

      Usuń
  11. Witaj Margarytko,
    Bardzo lubie Twoj blog, chetnie korzystam z przepisow, nie raz bylas inspiracja na dania z okazji rodzinnych uroczystosci. Dziekuje :)
    Niedawno kupilam maszyne do chleba, pieke chleb, ciasta drozdzowe ale zastanawiam sie czy Twoich przepisach na chleb mozna uzyc w maszynie....czy proporcje te same? Moze masz jakies sprawdzone przepisy na chleby i ciasta z automatu?
    Pozdrawiam serdecznie,
    Sylwia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam maszyny do chleba, więc w niej nie piekę, ale sądzę, że większość przepisów się nadaje, choć wydaje mi się, że trzeba zmniejszyć odrobinę ilość drożdży.
      Cieszę się, że przepisy się przydają.

      Usuń
  12. Wyprobuje napewno i dam znac co z tego wyszlo,
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to czekam na wieści, czy się udało.

      Usuń
  13. Upieczony,bardzo dobry!Uklony.Ewa

    OdpowiedzUsuń
  14. Chlebek upieczony, pachnie obłędnie. Nie mogę się już doczekać kiedy go skosztuję. Upiekłam z płatkami owsianymi i pestkami dyni zamiast siemienia bo nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że nie tylko pięknie pachniał, ale i smakował.
      A płatki i pestki dyni to też świetny wybór :-)

      Usuń
    2. Wyszedł przepyszny. Bardzo nam smakował, na pewno upiekę nie raz. Na następny raz dopilnuję o zdjęcie :) Pozdrawiam :)

      Usuń
    3. W takim razie bardzo się cieszę, że smakował. Pozdrawiam ciepło.

      Usuń

Spodobał Ci się przepis? Zostaw po sobie ślad w postaci komentarza, dodaj G+.
Ugotowałaś/eś albo upiekłaś/eś coś z przepisu znalezionego na moim blogu? Podziel się swoją pracą, zrób zdjęcie i prześlij je do mnie mnie na adres margarytka75@vp.pl

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...