niedziela, 17 listopada 2013

Pierś z gęsi pieczona z gruszkami

Gęś pojawia się na naszym stole od czasu do czasu – przeważnie w okresie jesiennym, gdy można ją kupić świeżą. Piekłam ją już na różne sposoby i nawet jakieś stare zdjęcia mam i zupełnie nie wiem dlaczego żaden z przepisów nie pojawił się na blogu. Jednak postanowiłam nadrobić to niedopatrzenie. Co prawda nie piekę gęsi w całości, bo nie bylibyśmy w stanie jej zjeść, a niestety gęś odgrzewana nie smakuje już tak dobrze jak świeża. Gdy dwa albo trzy lata temu byliśmy w Przysieku na imprezie „Gęsina na Świętego Marcina” to świetny kucharz, pan Artur Moroz mówił, że jeśli pieczemy gęś, to do stołu trzeba zaprosić tyle osób, aby została zjedzona, bo odgrzewana robi się włóknista. 
Podczas tych krótkich warsztatów dowiedziałam się również, aby kupować gęś powyżej 5 kg, aby mieć więcej mięsa, bowiem ilość kości zawsze jest taka sama. Gęś lubi rozmaryn, majeranek, jałowiec, no i zdecydowanie jest pijaczką – świetnie się komponuje z winem, calvadosem, cydrem.
Ja przeważnie piekę pierś albo nogi, bo to dla nas najwygodniejsze rozwiązanie. Piersi i tak nie jesteśmy w stanie zjeść na jeden obiad, ale obieram resztę mięsa i robię np. pyszne pierogi (przepis na nie już niebawem). Takie upieczone mięso, które zostanie można też zamrozić i wykorzystać przy robieniu pasztetu.
Do przygotowania tego dania użyłam japońskich gruszek nashi, które rosną w ogrodzie u brata. Wyszło pysznie i aromatycznie... Przypieczona skórka (Zielonooki ją uwielbia, ja niekoniecznie) dopełniła całości. 


Składniki na 4 porcje:
 
pierś z gęsi z kością i skórą (im większa tym lepiej)
3 gruszki (ja użyłam nashi, ale świetnie sprawdzi się również mało dojrzała lukasówka czy konferencja)
100 ml białego wytrawnego wina
sól, pieprz, słodka czerwona papryka (u mnie jak zawsze przyprawy od Kotanyi)
majeranek
gałązka świeżego rozmarynu


Mięso opłukać i osuszyć papierowym ręcznikiem. Wino wymieszać z 1 płaską łyżeczką soli, 1 płaską łyżeczką pieprzu, 1 czubatą łyżeczką czerwonej słodkiej papryki i 1 czubatą łyżką majeranku. Tak przygotowaną marynatą posmarować pierś z każdej strony, wymasować, włożyć do miski, przykryć folią i wstawić do lodówki na co najmniej 12 godzin (może stać nawet 48 godzin – dobrze wtedy odwrócić mięso 2 – 3 razy). Pierś przełożyć do rękawa do pieczenia (rękaw nakłuć w kilku miejscach) albo do naczynia żaroodpornego z pokrywką. Gruszki umyć, pokroić na ćwiartki, pozbawić gniazd nasiennych i ułożyć dookoła mięsa. Dodać gałązkę rozmarynu.  Przykryć albo zamknąć rękaw.
Piekarnik nagrzać do 200 stopni, wstawić gęś i po 10 minutach zmniejszyć temperaturę do 160 stopni i piec około 1,5 godziny. Pod koniec rozciąć rękaw albo zdjąć pokrywę, zwiększyć temperaturę do 200 stopni i włączyć opiekacz albo grill(jeśli jest taka opcja), aby skórka się ładnie przypiekła i zrumieniła (dodatkowo jakieś 10 minut). Moja pierś ważyła 1,2 kg, ale jeśli będzie większa to czas wydłużyć o 20 – 30 minut (w zależności od wielkości). W trakcie pieczenia polewać gęś powstającym płynem (z rękawem sprawa jest trudniejsza, ale wystarczy w kuchennych rękawicach obrócić mięso w foli i też zostanie nawilżone).
Po upieczeniu wyciągnąć mięso na półmisek, obłożyć gruszkami, przykryć folią aluminiową i zostawić na 5 – 10 minut w ciepłym miejscu, aby mięso odpoczęło.
Podawać z ulubionymi dodatkami. 



26 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Dziękuję, smakowała równie dobrze.

      Usuń
  2. Ja też dziś piekłam gąskę( udka, piersi), ale dodałam pokrojone jabłka.Wypieczony sosik smakował wybornie.Dzisiejszy obiadek był bardzo smakowity!!!Anna G.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jabłka też idealnie do gęsi pasują :-)

      Usuń
  3. Super pomysł z tymi gruszkami. Muszę wypróbować. Mam zamrożone nogi z gęsi. Będą się nadawały?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Basiu, pewnie, że będą się nadawały.

      Usuń
  4. Cudny widok. Ja nabyłam dziś śliczną gąskę na rodzinny obiad w przyszły weekend. Planowałam upiec z jabłkami, ale gruszki też mogą smakować fajnie. Do tego czerwona kapusta duszona z jabłkami, już się nie mogę doczekać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gruszki pasują naprawdę nieźle, zawsze to jakaś smaczna odmiana. Ja poprzednio robiłam nogi gęsie z modrą kapustą - zestaw doskonały, więc będziecie mieli pyszny obiad.

      Usuń
  5. Muszę sie skusić na gęsinę i ważna informacja o odgrzewanym mięsie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skuś się, bo to smaczne mięso. Ja też nie wiedziałam o tym odgrzewaniu, ale człowiek uczy się całe życie.

      Usuń
  6. I ostatnia propozycja związana z moim uzależnieniem od kuchni i od piekarnika czyli placki miodowe troszeczkę inne bo z masą krówkową. Muuuuuusicie spróbować

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm... chyba nie pod tym wpisem komentarz zostawiłaś :-)

      Usuń
  7. A ja nawet gęsi nie jadłam, bo same narzekania były, jak tylko proponowałam. "A, bo to tłuste takie, tylko Ty będziesz jadła, komu się będzie chciało piec" itp. Masakra... A szkoda, bo spróbowałabym...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gęś wcale nie jest taka tłusta, szczególnie pierś... no i bardzo smaczna. My bardzo lubimy, więc, gdy mogę kupić świeżą to w zasadzie się nie zastanawiam.

      Usuń
  8. Witam, mam takie pytanie czy pierś z gęsi lepiec piec od razu w piekarniku np. w rękawie tak jak Ty, czy może lepiej najpierw na patelni, a potem tylko na pół godzinki do pieca???Czy robiłaś gęś na obu przykładach???Mi chodzi o to by mięsko było soczyste i mięciutkie, nie suche.Dodatkowo tłuszcz ze skóry chciałabym wykorzystać na smalczyk.Czy możesz mi doradzić jak zrobić?Co będzie lepsze???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie obsmażałam nigdy na patelni, zawsze wstawiam do piekarnika. Zawsze wychodzi miękka i soczysta. Gęś ma sporo tłuszczu, jeszcze mi się nie zdarzyło, aby mięso było suche.
      Gęsiego smalcu nie robiłam, więc w tej materii niestety nie pomogę.

      Usuń
  9. Oki, dzięki za rady, a pod koniec pieczenia przypiekasz tą skórę,tak???a co robisz z wytopionym tłuszczem???Bo pewnie jest go sporo prawda?Na mojej piersi jest go ful.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, pod koniec pieczenia rozcinam rękaw i włączam opiekacz, żeby skórka się przypiekła.
      A z wytopionym tłuszczem to różnie. Ostatnio robiłam pierogi z gęsiną, więc dodałam trochę do farszu, bo jednak mięso pieczone potrzebuje trochę tłuszczu. Część wykorzystałam do podsmażenia cebulki do pierogów.
      Moja pierś nie miała grubej skóry, więc dużo tłuszczu nie było.

      Usuń
  10. czy konieczne jest dodanie wina?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Konieczne nie jest, ale jak najbardziej wskazane, bo ono też dodaje smaku i aromatu.

      Usuń
  11. czy tak pieczona pierś jest dobra na zimno bo moja rodzina też nie pochłonie jej na jeden obiad(uwielbiamy oierś wędzoną ale brak warunków do zrobienia) zastanawiam się nad zostawieniem kości (bez lepiej kroić)ale z kościąchyba smaczniejsze mięso
    Pozdrawian Hanka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak każde mięso, tak i gęś nadaje się do jedzenia na zimo, choć moim zdaniem na zimno jest bardziej sucha. Ja po prostu resztę mięsa zmieliłam i zrobiłam pierogi.
      Ale ostatnio, gdy zostało mi mięso z pieczonych nóg, to zrobiłam z resztek mięsa smarowidło do pieczywa.
      Możesz zrobić bez kości, choć moim zdaniem smaczniejsza jest upieczona z kością, ale w kuchni obowiązuje pełna dowolność i ja niczego nie narzucam :-)
      Pozdrawiam.

      Usuń
  12. "Pierś przełożyć do rękawa do pieczenia (rękaw nakłuć w kilku miejscach) albo do naczynia żaroodpornego z pokrywką"

    Nie mam naczynia żaroodpornego ale kupiłbym ten rękaw. W domu mam taką zwykła blachę do pieczenia, dokładne jak ta
    http://www.inmet.pl/sites/default/files/blach%20wysoka%2036x25x6%20ocynowana_1.jpg
    żadne tam teflony czy ceramiczne wykończenia.
    Piekę na niej czasami rybę czy paluszki rybne, układam folię ALU, trochę tłuszczu na spód i na 15 min. do piekarnika w kuchence gazowej.

    No i teraz pytanie, czy pierś gęsi w rękawie do pieczenia, można bezpośrednio ułożyć na takiej stalowej blasze jak opisałem ?.
    Ten rękaw to jednak folia, nie roztopi się na styku z blachą jak będzie w piekarniku ? (nigdy rękawa nie używałem, więc brak mi doświadczenia)

    W innym wariancie, czy można taką pierś owinąć dobrze folią aluminiową do pieczenia (szczelnie aby woda i soki nie odparowała i pierś nie wyschła) ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możesz upiec na zwykłej blaszce, nie ma problemu. Ale folii alu w tym przypadku nie polecam, bo mięso raczej Ci się ugotuje niż upiecze. Skóra na piersi ma sporo tłuszczu, więc jak się wytopi to mięso się będzie gotowało.
      Zwykła blacha i rękaw będzie jak najbardziej w porządku.
      Rękaw się nie roztopi, nie ma obawy. Gdy piekę mięsa w rękawie to układam je na zwykłej blaszce z wyposażenia piekarnika i nic się nie dzieje.

      Usuń
  13. Witam ,smakowite danie i pyszne całej rodzince smakowało . Dziękuję za smakowity obiadek:)))Teraz oczywiście pytanie czy można tak samo zrobić piersi z kaczki tylko że z jabłkami? pozdrawiam Basia:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak Basiu, pewnie, że można.
      Cieszę się, że gąska smakowała.
      Pozdrawiam

      Usuń

Spodobał Ci się przepis? Zostaw po sobie ślad w postaci komentarza, dodaj G+.
Ugotowałaś/eś albo upiekłaś/eś coś z przepisu znalezionego na moim blogu? Podziel się swoją pracą, zrób zdjęcie i prześlij je do mnie mnie na adres margarytka75@vp.pl

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...