niedziela, 23 lutego 2014

Rogaliki śniadaniowe mleczno – maślane

Przepis na te rogaliki nie jest niczym odkrywczym, niczym niezwykłym, jest po prostu wynikiem mojego doświadczenia z drożdżowymi wypiekami, które uwielbiam robić. A odkąd używam robota to lubię je robić jeszcze bardziej, choć przyznaję, że ciągle nie potrafię odmówić sobie przyjemności wygniatania ciasta w ręce. Tak więc, gdy już robot je porządnie wyrobi, to biorę je na blat i jeszcze przez chwilę wyrabiam ręcznie oddając mu ciepło rąk, a ono odpłaca się pięknym wyrośnięciem. Kiedyś ciasto drożdżowe wydawało mi się trudne, a dziś wiem, że po prostu musi być naprawdę dobrze wyrobione, aby było puszyste i delikatne.
Jakoś umknęło mi, że dziewczyny w ramach akcji „Wypiekanie na śniadanie” również piekły rogaliki. Szkoda, bo wykorzystałabym tamten przepis i dołączyła do akcji. Mam nadzieję, że następnym razem nie przegapię.
A dziś dzielę się moim przepisem na rogaliki, które są bardzo puszyste. Ani specjalnie słodkie, ani słone. Równie dobrze smakują z dżemem, pastą jajeczną czy serem (z wędliną nie próbowałam, ale wydaje mi się, że też będą dobre).
Najtrudniejszą sprawą jest zwinięcie rogali tak, aby uzyskały ten właściwy kształt. Spróbuję to opisać, ale może pomocą będzie dla Was filmik, który przygotował Tomasz Klimczak. Mnie również bardzo pomógł, bo choć mniej więcej wiedziałam jak te rogale zwijać, to pomijałam etap rozwijania. Jak dobrze, że są ludzie, którzy dzielą się takimi umiejętnościami. 


Składniki na 9 rogalików:

500 g mąki pszennej luksusowej (typ 550)
25 g świeżych drożdży (ostatecznie 7 g suszonych, ale mnie suszone drożdże nie lubią, więc ich raczej nie używam)
65 g roztopionego, ostudzonego masła
170-190 ml ciepłego mleka (w zależności od tego jak sucha jest mąka)
1 pełna łyżeczka jogurtu naturalnego
1 duże jajko
3 płaskie łyżki cukru
½ płaskiej łyżeczki soli

rozkłócone jajko albo mleko do posmarowania rogalików
mak albo sezam do posypania


Drożdże rozkruszyć do dużego kubka, wsypać 1 łyżeczkę cukru, 1 łyżeczkę mąki, dodać jogurt, 3 łyżki ciepłego mleka, wymieszać i odstawić na około 15 minut, aby zaczyn ruszył.
Do misy przesiać mąkę, dodać sól, cukier i wymieszać. Dodać rozkłócone jajko, wyrośnięty zaczyn, rozpuszczone masło i około 170 ml mleka. Wyrobić gładkie ciasto, jeśli w trakcie wyrabiania okaże się, że ciasto jest suche dolać jeszcze trochę mleka (niestety mąka mące nierówna). Wyrabiać przez kilka minut, aż ciasto będzie sprężyste, gładkie i matowe (ja wyrabiałam w robocie około 7 minut, a potem jeszcze chwilę ręcznie). Przełożyć do miski oprószonej mąką, przykryć ściereczką i odstawić na 60 minut do wyrośnięcia (powinno znacznie zwiększyć swoją objętość). Wyrośnięte ciasto podzielić na 9 równych części (mniej więcej po około 95-100 g – ja korzystam z wagi), uformować z nich kulki. Każdą kulkę rozwałkować na owalne, podłużne placuszki i z każdego uformować rogalik. Górę takiego placuszka lekko zagiąć do siebie, prawą ręką rolować ciasto do siebie i od siebie, lekko dociskając, a lewą przytrzymywać i lekko naciągać ciasto (dobrze wyrobione ciasto jest bardzo plastyczne). I tak aż do zrolowania całego ciasta – im więcej nawinięć tym rogalik bardziej puszysty. Gdy już cały kawałek ciasta jest zrolowany wygiąć go na kształt rogalika pamiętając o tym, aby końcówka ciasta była pod spodem.
Rogaliki ułożyć na blaszkach wyłożonych papierem do pieczenia w dosyć dużych odstępach, bo jeszcze sporo urosną. Posmarować rozkłóconym jajkiem albo mlekiem i posypać makiem albo sezamem (ja dwa zostawiłam bez niczego). Przykryć ściereczką i zostawić do ponownego wyrośnięcia – u mnie 50 minut.
Piekarnik nagrzać do 180 stopni (góra – dół), wstawiać blaszki pojedynczo i piec około 15 -20 minut do ładnego zrumienienia. Wyciągnąć, przełożyć na kratkę i zostawić do ostygnięcia. Choć gdy tak pięknie pachną to trudno im się oprzeć.  Rogaliki są również bardzo smaczne następnego dnia (zawinięte w lnianą ściereczkę i przechowywane w chlebaku).
Ciasto można przygotować wieczorem, przykryć luźno folią spożywczą i wstawić do wyrastania do lodówki, a rano uformować rogaliki, zostawić je do wyrośnięcia i upiec.




117 komentarzy:

  1. FANTASTYCZNIE WYGLĄDAJĄ!!! przyznam Ci się Asiu, że mnie też drożdże instant nie lubią,a ja też za nimi nie przepadam. Wolę naturalne, prawdziwe i świeże. Miłej niedzieli

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agnieszko, upiecz swoim, będą zachwyceni :-)
      Dla mnie instant to ostateczna ostateczność i zawsze obawy, że nic z tego nie wyjdzie. Świeże jednak są dla mnie dużo lepsze. Lubię zrobić zaczyn i patrzeć jak rośnie i wtedy wiem, że moje ciasto też będzie wyrośnięte, bo drożdże pięknie pracują.
      Ale wiele osób piecze z powodzeniem na suszonych. Na szczęście każdy może wybrać, co mu pasuje.

      Usuń
  2. Obłędne! A sposób zwijania po prostu magiczny :) wpisuję na listę: zrobić koniecznie :) Dziękuję Joasiu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo proszę i mam nadzieję, że na tej liście długo wisieć nie będą :-)

      Usuń
    2. W kolejce czekają jeszcze pieczone pączki :) rodzinka nie pozwoli mi zwlekać :) czuję że będą jutro na śniadanie.

      Usuń
    3. Daj znać jak wyszły i czy smakowały.

      Usuń
  3. Cudowne te rogaliki, a sposób zwijania taki nietypowy, że chyba już dziś je zrobię. Dziękuję, że dzielisz się takimi perełkami i potrafisz docenić pracę innych.
    Pozdrawiam :-D
    Basia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Basiu, daj znać jak się udały.
      A dobrym trzeba się dzielić, więc się dzielę - uważam, że sposób jest świetny, ja tego dobrze wyjaśnić chyba nie potrafię, a taki filmik pokazuje co i jak.

      Usuń
  4. Ślicznie wyrosły. Zjadłabym niejednego takiego rogala na śniadanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, już się przekonałam, że dobre drożdże i dobrze wyrobione ciasto zawsze da zadowalający efekt. A rogaliki są sycące, a po jednym wymiękłam.

      Usuń
  5. wspaniała fotorelacja w sam raz dla mnie :) dziekuje i zabieram sie za rogale:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pstryknij fotkę i daj znać jak się udały.
      Pozdrawiam.

      Usuń
  6. super pomysl na niedzielne sniadanie :) no i wielkie dzieki za dodanie ile drozdzy suchych. tu nie zawsze sa swieze poza tym mnie swieze nie lubia i wole te suche :) pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli mamy Kasiu zupełnie odwrotnie z drożdżami, ja po suche sięgam w ostateczności.

      Usuń
  7. Odpowiedzi
    1. Nic nie stoi na przeszkodzie, wystarczy upiec.

      Usuń
  8. Nigdy bym nie powiedziała że to wyrób własny ..ja nawet po tych pączkach widziałam że u ciebie wsio jak od linijki idealnie równe Rogaliki lubie z konfiturami..mniam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jednak własny :-) Jak się chce to się da. Ja po prostu odważyłam ciasto i wyszły w miarę równe, choć tak naprawdę każdy rogalik jest nieco inny - zresztą podobnie jak z dobrej piekarni :-)

      Usuń
  9. Mnie Joasiu drożdże instant lubią, nie zawsze mi się chce robić rozczyn więc czasami jak nie mam świeżych piekę na nich i zawsze mi wychodzi. Rogaliki piekę podobne, ale na pewno skorzystam ze sposobu zwijania, bo jest rewelacyjny- bardzo mi się podoba. Lubię się bawić ciastem drożdżowym, a takiego sposobu zwijania nie znam- pięknie wyglądają.
    Pozdrawiam jeszcze niedzielnie!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie instant to ostateczność, jak już nie mam świeżych, a bardzo chcę zrobić coś drożdżowego. Sposób zwijania rogalików jest naprawdę kapitalny, bo wychodzą takie ładne, więc zachęcam do wypróbowania.
      Pozdrawiam ciepło.

      Usuń
  10. Rogaliki - pokazowe, patrząc na ich środek dosłownie czuję ich lekkość w ustach :) fajnie, że zobrazowałaś sposób zwijania :) na pewno się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście wychodzą bardzo puszyste :-) Skuś się, warto.

      Usuń
  11. jutro biore sie za rogaliki wygladaja rewelacyjni dzieki sa super blog pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To w takim razie czekam na wrażenia "po" :-)

      Usuń
  12. sory zapomialam o podpisie ewa jestem

    OdpowiedzUsuń
  13. Właśnie rosną sobie rogaliki i cztery małe bułeczki jak się zrobią pochwalę się :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Śliczne Asiu Twoje wyszły, przepis wypróbuję i porównam które smaczniejsze, choć już widzę, że Twoje wyglądają na bardziej puchate. A ten sposób zwijania jak dla mnie świetny, fajnie mi się wg instrukcji z tego filmiku pracowało :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Patrząc na przepisy to chyba i jedne i drugie są dobre, moje chyba trochę mniej słodkie, bo i cukru mniej i miodu w nich nie ma. A puchacze wyszły chyba dzięki dobremu wyrobieniu ciasta, to przy rogalikach podstawa.
      Pozdrawiam i mam nadzieję, że następnym razem uda mi się z Wami coś upiec.

      Usuń
  15. Rogaliki wyszły pyszne, przepyszne :))))) Następnym razem zredukuje ilość cukru na korzyść soli. Jedynie miałam mały problem ze zwijaniem. Miałam wrażenie że ciasto powinno być nieco bardziej elastyczne. Czy to kwestia dłuższego wyrastania? Mimo to były przepiękne, po prostu zajęło mi to troszkę więcej czasu niż Panu na filmie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że się udały i smakowały :-) Pierwsze kręcenie zawsze idzie dłużej, a jak się nabiera wprawy to idzie szybciej.
      Oczywiście, kwestie słodko - słone można sobie dowolnie regulować. Mnie akurat taka wersja pasuje, bo rzadko jadam białe pieczywo, a jeśli już to w wersji słodkiej - z dżemem, miodem, ewentualnie z serem.
      Moje ciasto było bardzo elastyczne, ale nie jest to kwestia wyrastania, a raczej wyrabiania. Ja to robię w robocie i niestety widzę ogromną różnicę między tym ciastem, które kiedyś wyrabiałam ręką. Ja nie jestem w stanie tak dobrze ciasta wyrobić.

      Usuń
    2. Tez wyrabiam w robocie, może ciut za mocno mąką podsypałam, albo jednak za krótko wyrabiałam, jednak nie miało to wpływu na smak:) kolejna partia wyrasta, bo po wczorajszej nie ma nawet okruchów:)

      Usuń
    3. Tez wyrabiam w robocie, może ciut za mocno mąką podsypałam, albo jednak za krótko wyrabiałam, jednak nie miało to wpływu na smak:) kolejna partia wyrasta, bo po wczorajszej nie ma nawet okruchów:)

      Usuń
    4. To tym razem proszę cyknąć fotki i podesłać mi na maila - wrzucę do galerii czytelników na FB :-)
      Ja już się nauczyłam wyrabiać drożdżowe dosyć długo, wtedy nie trzeba tak mąką podsypywać.

      Usuń
  16. Piękne! Napatrzeć się nie mogę! Chętnie odwiedziłabym Cię na lekcję pieczenia :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Przepyszne to mało powiedziane :-) Niebo w gębie!!!! W dodatku to smak dzieciństwa, bo dokładnie takie kupowała nam babcia, gdy byliśmy mali. Mają tylko jedna wadę - już ich nie ma :-(
    dorotka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że smakowały i przywołały fajne wspomnienia.

      Usuń
  18. O Matko! Joasiu, jakie pyszne!!! lekkie jak piórko, pięknie wyrosły, z ciastem zero problemów (nie tak jak z ... nooo nieważne), proporcje soli i cukru- dla mnie idealne. Obłędne w smaku ... po zjedzeniu pierwszego zaraz sięgnęłam po drugiego :) Dziękuję za przepis i pozdrawiam :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Helenko, piękne Ci wyszły. Super, że smakowały. Bardzo lubię to ciasto, bo pracuje się z nim doskonale. Cieszę się, że przepis się przydał i sprawdził.

      Usuń
  19. Przepyszne! A z ciastem super się pracuje, gdyby nie boląca ręka to mogłabym je wyrabiać bardzo długo, ciasto jest gładkie, plastyczne, po prostu idealne :) Rogaliki zrobiłam na drożdżach suchych, bez rozczynu. Pozdrawiam Kasia:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu, rogaliki jak malowane. Miło mi, że dałaś się skusić i że smakowały.

      Usuń
  20. Absolutnie przepiękne Joasiu. Są tak piękne, że nie mogę się na nie napatrzeć,równe kształty, rumianiutkie, chrupiące z wierzchu i pulchne w środku. Taki jeszcze ciepły rogalik i szklanka mleka i nic więcej człowiekowi do szczęścia nie potrzeba.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. I zapewniam, że nie tylko ładne, ale i naprawdę bardzo smaczne. No i całkiem przyjemnie się je robi.

      Usuń
  21. Ślinka cieknie. Wyglądają jak z okładki :)

    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Monico :-) Również fajne smakują.

      Usuń
  22. Zabieram sie za pieczenie :) boje sie zwijania I pewnie moje beda kaslawe :P P.S. Ja wlasnie uzywam tylko suszonych drozdzy, bo jakbym miala jezdzic do polskiego sklepu po swieze, toby mi sie chyba pieczenia odechcialo :) No, ale na szczescie mi nie daja popalic :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, to ja mocno trzymam kciuki za piękne rogaliki :-)
      Wiesz, ja nie lubię suszonych drożdży, więc pewnie dlatego one nie lubią mnie... ot taka transakcja wiązana :-)

      Usuń
  23. Rogaliki cudo!!! Zrobiłam z takich proporcji jw. ale okazało się "dużo za mało". Rogaliki są mięciutkie i zarówno na słodko jak i na słono mogą być zjedzone. Przepis ląduje do ulubionych. U mnie wszystkie zeszły "na sucho" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu, cudnie, że smakowały i że miały takie powodzenie :-) Dla mnie na sucho najlepsze.

      Usuń
  24. Ja także bardzo lubię ciasto drożdżowe. Nieodmiennie kojarzy mi się z domem i rodziną. Ostatnio czytałam, iż "ciasto drożdżowe jest jak dziecko, trzeba nad nim dużo pracować, by dobrze wyrosło". I to chyba wszystko. :) Chciałabym, żeby ktoś mi podał takie rogale na śniadanie. Ale niestety, póki co, samoobsługa. ;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Paulina i masz sporo racji. Podczas długiego, cierpliwego zagniatania uwalnia się gluten, który odpowiada za elastyczność i puszystość drożdżowego :-)

      Też bym chciała, ale niestety jak sama nie upiekę to mogę pomarzyć. Co prawda Zielonooki śniadanie zrobi, ale pieczywo upiec muszę ja :-)

      Usuń
    2. Wiem, wiem. :) Gluten i jego uwalnianie stanowią 1/3 mojej piątki z obrony. ;)

      Fajnie, że przynajmniej śniadanie zrobi. Pozazdrościć... :)

      Usuń
    3. Narzekać nie mogę :-) a piątki gratuluję :-)

      Usuń
  25. Napisz Margarytko jakiej wagi kuchennej używasz?Pozdrawiam.Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A takiej zwykłej, a jeśli chodzi o nazwę firmy to Soehnle.

      Usuń
  26. Rogaliki wyszły przepyszne !!!! dziękuję za przepis, pozdrawiam Grusia:))))))

    OdpowiedzUsuń
  27. Jest sporo po północy a ja upiekłam te rogaliki, zapach po nocach cudny dla sąsiadów. :)
    Są mięciutkie piękne duże i tak liczę ile za godzinę zje mój małżonek jak wróci z pracy hi hi. Mam nadzieję, że córce zostaie na śniadanie:)
    Dziękuję Asiu.
    Buziaki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Basiu, niemożliwa jesteś. Ja o tej godzinie to już grzecznie od ponad 2 godzin spałam :-)
      Cieszę się, że przepis Ci pasuje, a rogaliki się udają.

      Usuń
  28. Pyszneee mięciuśne rano zjadłam jednego i córka też resztę małżonek hi hi. Zaraz zabieram się za jakieś bułki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Basiu, no to niezłe możliwości ma ten Twój małżonek :-)

      Usuń
  29. Tak zje sporo, może sobie pozwolić, ponieważ jest szczupły :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Przepis bardzo fajny, szybkie do zrobienia, no i oczywiście są bardzo pyszne:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi, że przepis się przydał i rogaliki smakowały.

      Usuń
  31. Rogaliki rewelacyjne,urosły mi tak duże że kolejne będę kładła chyba tylko po 4 na blaszke:) wyszlo mi 10 rogali- wazyłam ciasto porcjami....przepyszne ,mieciutkie a z masełkiem znikły raz dwa:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. One rosną i to sporo, więc jak najbardziej po 4 na blaszce, wtedy mają wystarczająco dużo miejsca.
      Super, że smakują, a przepis się przydał.

      Usuń
  32. Dziś upiekłam rogaliki,wyglądają pysznie,instrukcja była pomocna dziękuję

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo proszę. Cieszę się, że się udały i smakują.

      Usuń
  33. Próbowałam już z maślanką, ze śmietaną, ale żadne nie wyszły tak jak te. Oczywiście żeby nie było mało to zrobiłam z dwóch porcji - ciasto podzieliłam na 8 kulek, a z jednej kulki wyszły 4 rogaliki - co daje 32szt.
    Zmodyfikowałam dodając 100g drożdży na 1kg mąki, reszta bez zmian. Piekłam na blady kolor, aby były miękkie. Polecam z nutellą, ze śliwką i nutellą, oraz z marmoladą.
    Pozdrawiam
    Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agnieszko, to chyba jakieś mniejsze robiłaś niż ja :-) Ale najważniejsze, że smakowały i się udały.
      Co prawda nie bardzo widzę sens zwiększania ilości drożdży, ale w sumie Twoja decyzja i ja ją szanuję.
      Pozdrawiam :-)

      Usuń
  34. Czy zamiast lyzeczki jogurtu moge dodac zwyklej smietany? Pilne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W zasadzie można, tylko to nie o to chodzi. Jogurt ma bakterie, które wzmacniają działanie drożdży, śmietana niestety tych właściwości nie ma.

      Usuń
  35. Udalo sie,udalo.Dzisiejsza moja dieta to tylko rogale sniadaniowe z makiem.Niebo w gebie!!Dziekuje bardzo.Ewa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No dieta rogalowa... toż to szaleństwo :-)

      Usuń
  36. Czy można ciasto zrobić wieczorem i do ostatniego wyrastania rogale na noc włożyć do lodówki?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W ostatnim zdaniu przepisu jest napisane, że można :-)

      Usuń
  37. A I tak waze tylko 52 kg I mam 160 cm wzrostu.A co tam nie jadlam rogali siedem lat.Uklony.Ewa

    OdpowiedzUsuń
  38. No i po co człowiek przyznaje się że potrafi. Teraz co niedziela na śniadanie proszą o rogaliczki. Oczywiście zarabiam wieczorem i do lodówki,. ale trzeba rano wstać uformować i podrosnąć(na światełko w piekarniku) Dobrze, że mąż nauczył się pilnować pieczenia i nakryje do stołu to jego niedzielny obowiązek, więc się daję namawiać. Formowanie rogalików za pomocą placuszków fantastyczne tylko mam kłopot z równym podziałem, ale skoro to ręczne robótki to można przymrużyć oczko. Dodatek jogurtu do ciasta na wagę złota,rośnie pięknie (można dodać mniej drożdży) serdecznie
    dziękuje za ten patent Oczywicie rogaliki dają się zjeść na drugi dzień(dzięki dodaniu masła) JAK ZABIERAM SIĘ DO PIECZENIA CZEGOŚ DROŻDŻOWEGO TO NAJPIERW ZAGLĄDAM DO CIEBIE. 100% UDANEGO WYPIEKU.
    Pozdrawiam Hania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haniu, no tak to już jest, gdy się pokaże, że się potrafi. Cieszę się, że rogaliki smakują, a kształt nie jest najważniejszy, w końcu i tak długo na stole nie goszczą i znajdują swoje miejsce w zadowolonych brzuszkach :-)
      Ja ciasto po prostu ważę, aby były mniej więcej jednakowej wielkości.

      Usuń
  39. A ja bez sniadnaia i taka potwornie głodna, a tu takie cuda !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na głodniaka nie ma co zaglądać :-)

      Usuń
  40. Asiu dziękuję za przepyszne rogaliki :przepis cudowny,smakują tak jak wyglądają.Dziękuję i pozdrawiam Wiola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że przepis się przydał, a rogaliki smakują.
      Pozdrawiam.

      Usuń
  41. Dziękuję za wspaniały przepis:). Upiekłam jakieś pół godzinki temu, ledwo dałam radę odgonić dzieciaki żeby zdążyły ostygnąć .... one są bajeczne, jak rogale z czasów mojego dzieciństwa ... oj coś mi się wydaje, że będe je bardzo często piec:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo proszę :-) U nas też mają wzięcie. Co tu dużo ukrywać, sama je bardzo lubię :-)
      Piecz ile dusza zapragnie, zawsze to zdrowsze niż ze sklepu, bo wiesz co jesz :-)

      Usuń
    2. Asiu i nie zgadzam się, że ten przepis to nic odkrywczego .... to najlepszy przepis na rogale z jakim się spotkałam w życiu:) ....

      Usuń
    3. Odkąd znajomy piekarz podzielił się ze mną patentem na dodawanie jogurtu do zaczynu, odtąd każde moje ciasto drożdżowe jest z jego dodatkiem, co sprawia, że jest naprawdę wyjątkowe.

      Usuń
  42. zrobiłam-wyszły pyszne! dzięki za super przepis:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, że smakowały :-) Pozdrawiam.

      Usuń
  43. Wczoraj upiekłam - pycha! Zrobiłam mniejsze - część z marmoladą i zawinęłam je, druga część bez niczego, pominęłam mak. Dzięki Asiu za kolejny wspaniały przepis.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sylwiu, świetny pomysł z tą marmoladą :-) Cieszę się, że smakowały.

      Usuń
  44. Na jaką grubosć rozwałkować placki? Mają być cienkie ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kilka milimetrów, tak jak Ci pasuje. I tak w trakcie zwijania rogali ciasto się jeszcze naciąga.

      Usuń
  45. Dziękuję za przepis. Upiekłam rogaliki wczoraj. Wyszły pyszne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie, że się udały i smakują.

      Usuń
  46. Dziś wybieram się do siostry - tej wspomnianej niedawno w bulkach z przedziałkiem ;) Mialam zrobić bułeczki maślane (juz mnie zawczasu prosiła o przepis, bo wrocławskie wyszły jej doskonale), ale zmieniłam plany i są rogaliki! Przecudne, przepyszne! Już myślałam, że porwałam sie z motyką na słońce, bałam się zwijania - a to takie przyjemne było! Zwijałam po swojemu(rolowałam na dwie ręce, nie przytrzymując końca), a wyszły jak Twoje! Ale... pierwsza partia wyszla super, druga - jakby mniej wyrosły, a ciasto dzieliłam z dokładnością. Coś we filmiku pan mówił o momencie wyrastania ciasta, czy fakt że stały dłużej może mieć wpływ? W środku są mięciutkie, z taka fajniutką dziureczką - w Twoim też taką widzę :) Już nie mogę się doczekać następnego wypieku! Pozdrawiam, Paulina😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, cieszę się przeogromnie, że się udały i smakują.
      A jeśli chodzi o czas wyrastania, to nie zauważyłam, aby u mnie miało to znaczenie, bo rogaliki wychodzą mniej więcej równe. Ale zawsze wstawiam pierwszą blaszkę do piekarnika, gdy druga dopiero zaczyna wyrastać. Może tym drugim trzeba było dać chwilę dłużej na to drugie wyrastanie? Próbuj, na pewno dojdziesz do perfekcji.

      Usuń
  47. dzien dobry Margarytko:P
    wczoraj znalazlam Twoj blog i jestem zachwycona Twoimi przepisami i w jaki sposob klarowny je podajesz,tym bardziej ze ja jestem lewa reka w gotowaniu zawsze uciekalam z kuchni kiedy trzeba bylo pomagac a teraz gotowanie nie jest moja mocna strona,ale skusilam sie i pierwszy raz w zyciu ,dzisiaj robie rogaliczki z tego wlasnie przepisu ,w tej chwili wyrataja ulozone juz na blaszkach,wyszlo mi osiem byc moze zle je podzielilam bo nie mam wagi,a w niedziele bedzie schab z piczarkami,rowniez z Twojego przepisu:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowa i mam nadzieję, że znajdziesz tu jeszcze coś dla siebie :-) No miałaś po prostu większe rogaliki.
      A zakup wagi polecam, to bardzo przydatna rzecz w kuchni. Nie musi to być nic z górnej półki, taka za około 30 zł będzie jak najbardziej w porządku :-)
      Będzie mi bardzo miło, jeśli zechcesz podzielić się wrażeniami "po" :-)
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  48. Skusiłam się tymi zdjęciami i upiekłam rogaliki, sa przepyszne, puszyste z chrupiącą skórką, dziękuje za przepis i inspiracje!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo proszę. Cieszę się, że smakowały.

      Usuń
  49. Witam Pani Margarytko.Zupelnie przez przypadek trafilam na Pani bloga i postanowilam cos wybrac i upiec.Przepisy na tym blogu sa bardzo czytelne i zrozumiale nawet dla poczatkujacych osob widac ,ze tworzyla je osoba z pasja.Rogaliki byly pierwszym moim wypiekiem i wyszly przepyszne .Dziekuje bardzo za wspanialy przepis.Ten blog bedzie juz moja inspiracja aby upiec inne pysznosci.Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że rogaliki się udały i smakowały. Mam nadzieje, że wśród pozostałych przepisów znajdziesz coś dla siebie.
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  50. Jak pięknie Pani pisze o wyrabianiu ciasta. Wzruszyłam się czytając o cieple oddawanym przez ręce... Niech Pani napisze książkę o tematyce kulinarnej... Pozdrawiam z Lublina, Ewa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowa... może kiedyś jakąś książkę wydam :-)

      Usuń

Spodobał Ci się przepis? Zostaw po sobie ślad w postaci komentarza, dodaj G+.
Ugotowałaś/eś albo upiekłaś/eś coś z przepisu znalezionego na moim blogu? Podziel się swoją pracą, zrób zdjęcie i prześlij je do mnie mnie na adres margarytka75@vp.pl

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...