wtorek, 4 marca 2014

Z serii: "Co się w kuchni przydać może": Robot planetarny wielofunkcyjny Chef Titanium KMC 010 firmy Kenwood

Gdy rok temu pojawił się w mojej kuchni to w zasadzie wiedziałam, że od razu się z nim zaprzyjaźnię, bo idealnie wpasował się w jedyne wolne miejsce na szafce. I nie pomyliłam się. Po roku użytkowania robota, zgodnie ze złożoną obietnicą, postanowiłam podzielić się moimi wrażeniami z użytkowania tej maszyny. Nie wiem czy rok to dużo, ale to zawsze lepsze niż nic. Z czasem będę ten post uzupełniać o informacje o kolejnych przystawkach, które są dostępne na rynku, a jest ich bardzo dużo. 


Robot jest w całości wykonany z metalu, a jedynym plastikowym elementem jest osłona przeciw chlapaniu. Oczywiście przystawki też posiadają niektóre elementy z tworzywa, ale jest ono doskonałej jakości i przez cały okres użytkowania nie udało mi się uszkodzić żadnego elementu.
Jest jednym z najmocniejszych (1400 W) i wszechstronnych robotów dostępnych na rynku (razem ze swoim większym bratem Majorem). I nie jest zwykłą maszyną wyposażoną w końcówki mieszające, ale posiada wiele więcej możliwości. Robot, który ja użytkuję ma w zestawie oprócz podstawowych mieszadeł również sokowirówkę, maszynkę do mielenia mięsa i szklany blender. Jest to taka wersja, do której już niewiele trzeba dokupić, aby mieć kilka urządzeń w jednym. To spora oszczędność miejsca, szczególnie w takiej małej kuchni jak moja. Ja mam kilka dodatkowych przystawek, o których postaram się opowiedzieć.
Misa ze stali nierdzewnej o pojemności 4,6 l jest głęboka, dobrze wyprofilowana, ma rączki, które bardzo ułatwiają pracę. A osłona jest doskonale dopasowana – tak czysto na blacie przy przygotowaniu ciast nie miałam nigdy wcześniej. W misie można jednorazowo ubić 12 białek, przygotować masę chlebową o wadze 2,2 kg i ciasto 2,7 kg. Na moje domowe potrzeby jest to wystarczająca pojemność, której i tak przeważnie nie wykorzystuję. Robot do najlżejszych nie należy, bo waży prawie 8 kg, ale przy mocy jaką dysponuje nie może być lżejszy, bo wędrowałby po blacie.
Robot w zestawie ma 4 mieszadła ze stali nierdzewnej: dużą trzepaczkę, mieszadło K, hak i mieszadło do łączenia delikatnych mas. 
Każde z mieszadeł ma swoje zastosowanie.
Trzepaczką ubijam wszelkiego rodzaju piany, kremy, biszkopty, delikatne masy serowe, śmietanę itp. 




Hakiem zagniatam głównie ciężkie ciasta drożdżowe, chlebowe ale również ciasto zaparzane na pierogi.


Mieszadło K wspomaga tworzenie ciast ucieranych, kruchych, półkruchych i doskonale radzi sobie przygotowaniem ciasta na kopytka czy farszy do pierogów. 



Delikatne mieszadło jest przeze mnie używane stosunkowo rzadko, bo służy głównie do łączenia delikatnych mas, np. ubitej śmietany i czekolady czy musu owocowego, a dzięki gumowej nakładce czyni to naprawdę doskonale. 


Zanim robot pojawił się w moim domu to zagniatanie ciast nie należało do przyjemności. Zagniatałam, bo nie miałam wyjścia, ale odkąd użytkuję Chefa to pieczenie stało się przyjemnością. Nigdy wcześniej drożdżowe ciasta nie były tak idealnie wyrobione, tak puszyste i delikatne. I choć akurat drożdżowe ciasto zawsze lubiłam wyrabiać, to jednak muszę oddać palmę pierwszeństwa maszynie. Ja wyciągam w zasadzie wyrobione ciasto i jeszcze chwilę zagniatam, nie dlatego, że muszę, ale dlatego, że lubię – oddaję trochę ciepła rąk i zagniatam jeszcze chwilę.
Przygotowanie ciasta na pierogi, które zaparzam wrzącym mlekiem albo wodą, jest w zasadzie trudne do zrealizowania bez robota, bo trzeba poczekać, aż płyn ostygnie na tyle, że można włożyć dłonie i się nie poparzyć. Tu nie muszę się nad tym zastanawiać, bo zagniatam na gorąco i ciasto wychodzi bardzo delikatne. Również ciasto na kopytka, knedle czy pyzy powstaje w robocie, bo gdy nie oddaję mu ciepła rąk, to ciasto się nie lepi i nie wymaga podsypywania mąką, co sprawia, że kluski wychodzą delikatne.
Ubijanie śmietany, piany z białek to czysta przyjemność i dosłownie chwila moment – trzeba uważać, aby nie przebić. Ruch planetarny robota sprawia, że nic nie zostaje na ściankach misy, a masy i ciasta są doskonale przygotowane. Sprawdziłam też, że można w nim ubić małe ilości - np. 200 ml śmietany, co wydaje się trudne w misie o tak dużej pojemności. Ja co prawda przy małych ilościach śmietany czy np. przy dwóch białkach korzystam z blendera, ale robot daje radę.
Robot pracuje bardzo stabilnie, nie wędruje po blacie, choć przy ciężkich ciastach ramię lekko drga, ale w sumie nie ma w tym nic dziwnego, w końcu musi poradzić sobie z dużym oporem. Silnik pracuje równo, choć trudno powiedzieć, że jest bardzo cichutki. Jeśli miałabym go porównać do mojego starego miksera ręcznego to głośność jest podobna, ale dźwięk nie jest taki upierdliwy i świdrujący w uszach jak w przypadku zwykłego miksera. 

Dobrym pomysłem jest dokupienie dodatkowej misy, bo czasem jedna to za mało i muszę jej zawartość przekładać do innej, aby np. ubić sobie białka. 

Przystawki:

Maszynka do mięsa jest metalowa, ma trzy sita do mielenia od drobnego 3 mm, przez średnie 4,5 mm do dużego 8 mm. Ja maszynkę wykorzystuję nie tylko do mielenia mięsa, ale również ryb, maku, twarogu, twardego sera czy pieczonych warzyw np. do bułgarskiej luteniki (na dużych oczkach wychodzi idealna). Jest jedną z częściej używanych przez mnie przystawek. Montuje się ją bardzo szybko i prosto, a mycie nie sprawia żadnych kłopotów.
W zestawie jest również nakładka do napełniania kiełbas. Dzięki regulacji prędkości i dwóm końcówkom jest możliwość przygotowania kiełbasy cienkiej (np. koktajlowej) i grubej (np. białej). 




Sokowirówka jest przystawką, którą po prostu uwielbiam, bo dzięki niej mogę cieszyć się świeżymi sokami. Radzi sobie z każdymi owocami i warzywami, które wystarczy opłukać i usunąć duże pestki (np. z brzoskwiń). Otwór wlotowy jest na tyle duży, że bez problemu mieści się całe jabłko średniej wielkości czy kilka marchewek jednocześnie. Fajnie sprawdza się też do starcia ziemniaków na placki ziemniaczane i można w niej przygotować wiórki ze świeżego kokosa. Niektóre soki wychodzą mi tak gęste, że czasem rozcieńczam je wodą (brzoskwinie, mango, niektóre odmiany jabłek). Sokowirówka jest bardzo prosta w obsłudze, ma litrowy dzbanek na sok i pojemnik na odpadki. Najmniej przyjemną czynnością jest mycie, ale to niestety jest cena za pyszny domowy sok. Większość elementów można jednak myć w zmywarce (łącznie z metalowym sitem).





Blender z dzbankiem ze szkła odpornego na duże różnice temperatury typu "THERMO RESIST". Pojemność robocza przy miksowaniu na zimno to 1,6 l, przy rozdrabnianiu potraw gorących to 1,2 l. Mocne ostrza sprawiają, że bez problemu można pokruszyć lód, zmiksować zamrożone owoce i twarde owoce przygotowując sobie mus. Gdy mam ochotę na koktajl albo sok z całych owoców to wykorzystuję właśnie blender. Jedyną wadą jest to, że jest dosyć ciężki, ale jest szklany, a nie plastikowy, więc znowu coś za coś. Można dokupić blender w wersji stalowej. 




Przystawka do krojenia i szatkowania jest przystosowana do pracy ciągłej. W zestawie ma 7 tarcz, które trą na różnej grubości wiórki, na plastry cienkie i grube a także w słomkę julienne. Można z jej pomocą przygotować surówki, sałatki, poszatkować warzywa do zup, zetrzeć albo pokroić jabłka na szarlotkę, zetrzeć czekoladę czy ser. Można pokroić w plastry warzywa na zapiekanki, poszatkować cebulę. Ja z jej pomocą przygotowałam sobie również zapas buraczków w słoiczkach i ogórki kiszone na zupę. Używam jej często, bo myje się ją prawie tak szybko jak zwykłą tarkę, a praca idzie znacznie szybciej i możliwości znacznie więcej. Szatkownica ma osłonę na wylot, więc nic się nie rozsypuje po blacie, a wpada prosto do miski. 




Sito/przecierak do warzyw i owoców to również jedna z moich ulubionych z przystawek, choć wykorzystuję ją znacznie rzadziej w okresie zimowym. Za to w sezonie na przetwory nie ma sobie równych – musy, przeciery, dżemy przecierane powstają w kilka chwil. Po przetarciu przecieru zostaje zaledwie garstka skórek i pestek, a sam przecier jest gęsty i cudownie gładki.
Przystawkę zakłada się po prostu na misę, montuje obracającą się łopatkę i wkłada sito o drobniejszych albo większych otworach – w zależności od tego, co chcemy przetrzeć. Sita są dwustronne, z jednej strony chropowate, z drugiej gładkie i wkłada się je odpowiednio do potrzeb.
Sito można używać do przesiania mąki bezpośrednio do misy, choć ja akurat nie korzystam z tej opcji zbyt często, bo z lenistwa nie chce mi się go wyciągać i korzystam z ręcznego przesiewacza. Jednak już przy przetworach nie ma sobie równych. Z pomocą przecieraka można również przygotować ziemniaki na kopytka, bo robi idealne pure i bez brudzenia dodatkowej misy od razu przygotować ciasto. 



Wyciskarka do cytrusów jest przeze mnie używana szczególnie zimą, gdy pomarańcze i grapefruity są wyjątkowo tanie i soczyste, więc możemy cieszyć się świeżo wyciskanym sokiem. Obracający się stożek wyciska sok, który spływa do zbiornika, a ewentualne pestki pozostają na sicie. Jednak sok nie zrobi się sam i owoc musimy po prostu przytrzymać na stożku. 


Na razie jestem użytkowniczką powyższych przystawek, ale jeszcze nie powiedziałam ostatniego słowa i jak tylko kolejne wypróbuję to dopiszę je do listy. Oprócz tych, które wymieniłam są jeszcze dostępne takie przystawki jak: szatkownica bębnowa, przystawka do krojenia w kostkę, malakser w dwóch wersjach, blender ze stali nierdzewnej, młynek do ziaren, przystawka do przecierania owoców, młynek uniwersalny, sorbetiera, przystawka do obierania ziemniaków, przystawka do robienia drobnych makaronów (13 tarcz do różnych rodzajów makaronów), wałkowarka i 4 rodzaje wykrojników do makaronów długich.
Tak więc jak widać, z jednego niepozornego robota można uczynić maszynę do wielu zadań.
Dla mnie coś wspaniałego i choć do najtańszych nie należy, to w swojej klasie jest mistrzem wartym swojej ceny.
Chef Titanium jest produkowany tylko w srebrnym kolorze i jak na razie jest to dla mnie jedna jedyna wada, choć nie jakaś bardzo dotkliwa... cała reszta jest bajeczna. 
Dokładną specyfikację można podejrzeć na stronie Kenwood. Można też obejrzeć film, który fajnie pokazuje możliwości robota:



205 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. WITAM MARGARYTKO! JESTEM NA TWOJEJ STRONCE OD WCZORAJ BO ROWNIEZ OD WCZORAJ JESTEM SZCZESLIWA POSIADACZKA MAJOR TITANIUM ! I ROWNIEZ WCZORAJ ZAGNIOTLAM JUZ CIASTO NA BULECZKI NIEDZIELNE! (U MNIE WYSZLY CZWARTKOWE) ;O)). CHCIALABYM SIE TROCHE DOWIEDZIEC WIECEJ OD CIEBIE NA TEMAT SOKOWIROWKI, HMMM BO NIE MAM W ZESTAWIE A NIE WIEM CZY SIE OPLACA MI TE PRZYSTAWKE KUPOWAC?? BEDE WDZIECZNA ZA OPINIE I JAK CZESTO JA UZYWASZ!!

      Usuń
    2. Ja jej używam często, bo uwielbiam sok marchwiowo - jabłkowy. A co o niej sądzę napisałam w opisie sokowirówki. Dla mnie to idealne rozwiązanie do soków z twardych owoców i warzyw.

      Usuń
    3. Uwielbiam pani blog. Mam na imię Izabela i dzięki pani mam zawsze gotowy pomysł na obiad. Później się zaloguje bo nie mam teraz za bardzo czasu. Pozdrawiam.

      Usuń
    4. Witam. Jestem szczęśliwą posiadaczką KMM063 z większą misą. Zagniata ok 3kg chleba, kluski śląskie to niebo w gębie, piany z 5 białek nigdy tak ubitej nie widziałam-nożem można kroić. Mam kostkarkę i bardzo fajna ta przystawka, oraz malakser-trochę mała misa,ale daje radę. AAA i jeszcze polecam te 4 małe młynki, dipy wychodzą boskie.

      Usuń
    5. Każdemu wg potrzeb :) Ja malaksera nie potrzebuję, szatkownica w zupełności mi wystarcza. Młynek świetna sprawa, podobnie jak sorbetiera. Nad kostkarką się zastanawiałam, ale uznałam, że w kostkę kroję niezmiernie rzadko i małe ilości, więc mi nie jest potrzebna. Natomiast dokupię sobie młynek, choć ciągle zwlekam, bo mam taki blender kubkowy i właściwie robi mi za taki młynek :-)

      Usuń
    6. Malakser,maszynkę,młyneczki,do cytrusów,sokowirówkę,blender, kostkarkę i mieszadła miałam w komplecie. Dziś do odbioru mam jeszcze szatkownicę bębnową. Choć po doczytaniu Twoich opinii martwię się czy dobrze zrobiłam sprzedając Zelmera. Marzy mi się bardzo jeszcze wałkownica i choć jedna krajalnica do makaronu, oraz sorbetiera. Wybrałam taki duży ponieważ robię na raz trzy kilogramowe chleby. Drożdżowego robię dużo(6 dużych pizz, 180sz hotdogów)

      Usuń
    7. No właśnie ja trochę żałuję mojego Zelmera, ale zawsze mogę podjechać do mojej mamy i zetrzeć sobie ziemniaki :-) Choć denerwuje mnie, że ten bęben do ziemniaków w Kenwoodzie jest tak beznadziejny, a może to ja nie miałam szczęścia i mi się jakiś felerny trafił. Bo pozostałe są ok.
      Ja mam sorbetierę, co ułatwia mi pracę, gdy np. muszę ubić białka, bo misa od sorbetiery idealnie się sprawdza. Mam jeszcze młynek do zbóż i przystawkę do makaronów krótkich. W zasadzie to myślę jeszcze tylko o młynku.
      W moim zestawie była sokowirówka, maszynka, blender. Ale te zestawy są różne, zawsze można sobie dokupić to, co się chce.
      No właśnie zależy co kto potrzebuje. Ja piekę jeden chleb, ewentualnie 12 bułek. A pizzę przeważnie robię z 250 g mąki. Tak więc ta misa to dla mnie wystarczająca pojemność :-)

      Usuń
    8. Zastanawiam się bardzo nad wykorzystaniem przystawki z maszynki do kebbe -czy można tym by było makaron cannelloni zrobić. Szukam w necie ,ale nic nie mogę znaleźć. Przepraszam ,że głowę zawracam, ale łatwiej z doświadczenia innych się uczyć niż głupie błędy popełniać.

      Usuń
    9. Nie próbowałam. Nie wiem czy to się uda :-) Ale potrzeba matką wynalazków. Ja osobiście wolę kupić paczkę cannelloni niż się z tym bawić. Lepiej mi się nadziewa suchy, surowy makaron :-)

      Usuń
    10. Niestety z cannelloni nic nie wyszło. Z ciasta metodą ręczno-wałkową robię lasagne.

      Usuń
    11. Tak mi się wydawało, bo to jednak dosyć grube wychodzi, ale życie - trzeba spróbować, żeby się przekonać :-)
      A lazania z domowego ciasta pyszna.

      Usuń
  2. Jestem pod wrażeniem :-) to jest moje marzenie mmmm. Może wtedy bym robiła zagniatane ciasta, pierogi...bo przyznam się... nie umiem :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, marzenia mają to do siebie, że się spełniałam... ja też marzyłam, a wcześniej większość rzeczy robiłam mikserem albo ręcznie.

      Usuń
  3. Asiu małe pytanie czy tu jest tylko jedna misa do ciasta?? chodzi mi o to .że np. robisz ciasto (konkretnie chodzi mi o metrowiec) na koniec potrzebne ubicie piany z białek i trzeba wszystko przekładać i tak do miski bo nie ma gdzie ubić piany a wcześniej-dla mnie odpada ubita po czasie na dnie zbiera się "woda".To takie tylko pytanie ale ogólnie ma swietne dodatki do tego robota ,na pewno bym używala przystawkę do krojenia w kostkę ..i duży plus za metalowe częsci..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brygida, napisałam, że dobrze jest dokupić sobie drugą misę, bo robot ma tylko jedną. Ja jak potrzebuję ubić pianę to przeważnie po prostu biorę do ręki ręczny mikser, bo mi się nie chce masy przekładać. A taka druga misa bardzo by mi się przydała.

      Usuń
    2. Wiem tylko wiesz za tę cenę powinno być ..a może nie wiem sie nie znam w każdym razie dodatki są bardzo zmyśle i naprawde przyspieszają prace w kuchni ..dosć często robię drozdzowe i mój robot nie daje rady z nim -a tu widać że nieżle se poczynia z tymi drożdżowymi ....

      Usuń
    3. Wiesz, dwie miski mają nieliczne miksery, ja spotkałam chyba jeden Zelmera. W żadnym innym dwóch nie widziałam, no chyba, że jako gratis. Pewnie, że by się druga przydała, ale zawsze można sobie miskę dokupić.
      Z drożdżowymi i nie tylko radzi sobie doskonale, ale rzeczywiście nigdy wcześniej tak dobrze wyrobionego ciasta nie miałam, spokojnie mogę zmniejszać ilość dodanych drożdży, a i tak ciasto rośnie fantastycznie.

      Usuń
    4. Kupując przystawkę do lodów AT956 - mamy drugą misę (wykonaną z tworzywa), którą wykorzystuję do ubijania piany.

      Usuń
  4. Jak dla mnie za drogi,wygrać go ciężko pozostaje marzyć .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla jednych drogi, dla innych niekoniecznie. Cena najniższa nie jest, ale może warto sobie poodkładać?

      Usuń
  5. Po przeczytaniu tego opisu juz zaluje ,ze kupilam nie tego Kenwooda co trzeba:(Moj jest sliczny ,kolorowy,ale nie taki stabilny jak Twoj.Przy wyrabianiu ciasta drozdzowego jezdzi po blacie,musze nieraz go przytrzymac.Ogolnie jestem zadowolona,bo ulatwia prace,nosze sie z zamiarem dokupienia koncowki do mielenia,ale troche przeraza mnie cena,bo ok 70euro .
    Pozdrawiam .Malgosia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podejrzewam, że masz KMixa, bo to one chyba są kolorowe? Są trochę słabsze, ale zaskoczyłaś mnie tym, że chodzi o blacie. Ten mój się nie przesuwa, jest bardzo stabilny.
      No niestety, przystawki też trochę kosztują, ale bardzo ułatwiają pracę.

      Usuń
  6. Wydaję się być naprawdę solidny.Świetna recenzja:)na pewno przyda się wielu osobom przy wyborze:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest solidny, wykonany z dbałością o szczegóły.

      Usuń
  7. ja mam podobny tylko że cały biały, obudowa jest z plastiku. ma chyba mniejszą moc ale jest również ogromny... i mój ma dwie misy jedna metalowa druga plastikowa. a w zestawie miałam maszynkę do mięsa i blender tylko. żałuje że nie mam szatkownicy.
    dostałam do w prezencie na ślub i chyba nie był kupiony w pl bo za cholere nie moge znaleść jaki to model. czy te przystawki są identyczne do każdego modelu ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to nawet takiego z plastikową obudową nie spotkałam. W moim zestawie też nie było szatkownicy, jest dodatkowa.
      A jeśli chodzi o przystawki to po prostu trzeba sprawdzić do jakiego są modelu, albo zapytać w przedstawiciela.

      Usuń
  8. Wydaje sie bardo solidny,jak ksztaltuje sie cenowo,mnie najbardziej interesuja koncowki do mieszania,blender,przystawka do krojenia i szatkowania i maszynka do melenia.Iwona

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest bardzo solidny. A cenę można sobie sprawdzić w wielu internetowych sklepach, są bardzo różne, w zależności od sklepu i od zestawu.

      Usuń
  9. już znalazłam ja mam chyba ten: kenwood major 636
    http://www.kenwoodworld.com/pl-pl/produkty/kenwood-roboty-kuchenne/roboty-kuchenne-kenwood-chef-major/km636-06

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To większość przystawek chyba powinna pasować, ale ja bym jednak dopytała, np. na profilu Kennwoda na FB.

      Usuń
  10. ASIA!!!!! WSPANIAŁA RECENZJA!!!!!
    Tęsknię okrutnie za Kenwoodem, ale co się odwlecze, mam plana i powoli go wykonuję....na teraz musi wystarczyć mi Zenek, z którego jako tako jestem zadowolona, bo jedynym mankamentem są plastikowe części.
    Nie wiem co zamierzasz dokupić w pierwszej kolejności, ale gdybym ja miała taki dylemat to na bank obieraczkę do ziemniaków bym nabyła. Jest super! w 2-3 minuty ziemniaki obrane. Oczywiście część do robienia makaronów to drugi byłby plan.. Ech......ale mi tęskno za tym sprzętem!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agnieszko, mam nadzieję, że spełnisz swoje marzenie. Choć ja Cię podziwiam, że tak odpuściłaś, ja bym chyba taka pobłażliwa nie była.
      Wiesz, u mnie obieraczka to raczej zbędna rzecz, bo obranie kilku ziemniaków dla dwóch osób zajmuje dosłownie chwilę. W zamian wolę młynek :-) A pierwsza będzie szatkownica bębnowa, żebym mogła trzeć ziemianki :-)

      Usuń
    2. Odpuściłam dla świętego spokoju, ale cholernie żałuję. Mój Zenio ma część do tarcia ziemniaków więc mam z głowy. Część do obierania przy pięciu dziobach to by mi się przydała zwłaszcza gdy są młode ziemniaczki takie małe jak lubię. Obecnie obieranie ziemniaków należy do młodzieży, ale gdy ich nie ma to ja dziergam

      Usuń
    3. Agnieszko, rozumiem... No tak, w Twoim przypadku to rzeczywiście byłaby przydatna przystawka, nawet bardzo przydatna, bo obranie ziemniaków dla 5 osób trochę trwa.

      Usuń
    4. Dlatego nauczyłam moich chłopaków obierania hi hi. Co prawda z 5 kg zostaje 3 ale dają radę i za każdym razem lepiej im idzie, a i potem w dorosłym życiu przyda im się obycie w kuchni

      Usuń
    5. No i słusznie, nie mogą mieć dwóch lewych rączek, a czego się dziś nauczą to kiedyś im się przyda. Agnieszko, a może zafunduj im obieraczkę, to wtedy nie będzie tyle odpadków :-) Osobiście mam taką z Tupperrware chyba od 15 lat i nie zamieniłabym na inną, obieram nią wszystko.

      Usuń
  11. Proponuję tobie dokupić przystawki do robienia makaronu długiego, świetna jest jak robisz pierogi, takie wychodzą cieniutkie, mięciutkie i nie muzisz machać wałkiem, coś cudownego no i sam makaron wyjdzie cieniutki np do rosołu, sama tak nigdy nie pokroisz a moźna zarobić wìęcej i wysuszyć np na stojacej suszarce do bielizny, wypóbowany sposób, proszę to przemyśleć Basia ze Szczecina, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W zasadzie to ostatnia rzecz o jakiej myślę (może kiedyś), bo nie robię makaronów. Jemy makarony z semoliny, a kupienie semoliny wcale nie jest takie proste, więc kupuję gotowe makarony - teraz wybór jest ogromny i można przebierać i wybierać.

      Usuń
  12. Ja od trzech lat mam Majora. Generalnie jestem bardzo zadowolona. Mam trochę inne przystawki : wałkowarkę do makaronu, wykrojnik do spaghetti, sorbertierę, przystawkę do krojenia i szatkowania, przystawkę do przecierania owoców, młynek wielofunkcyjny no i oczywiście blender. Najbardziej jestem zadowolona z wałkowarki. Zawsze robiłam zbyt cienkie ciasto na pierogi teraz ustawiam odpowiednią grubość i wszystkie pierogi są takie same. Pewne zastrzeżenia mam do krojenia i szatkowania oraz przecierania. Jak dla mnie kroi zbyt grubo, tak samo przecierać można tylko małe ilości bo szybko się zapycha. Ale wychodzi bardzo fajny mus owocowy. Bardzo przydatne są młynki wielofunkcyjne z zakrętkami (4 szklane pojemniczki), w których można mielić i miksować jedzenie czy przyprawy i w nich przechowywać. Ja dokupiłam sobie dodatkowa misę, ale nie potrzebnie, bo kupując przystawkę do robienia lodów dostaje się też dodatkową misę tylko plastikową. Jest świetna do zagniatania ciast na pierogi, makaron czy chleb. Metalowa z kolei jest lepsza do ucierania kremów. W najbliższym czasie planuję dokupić sobie malakser i maszynkę do mielenia mięsa. Mogę polecić z czystym sumieniem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jednym słowem zestaw Majora jest nieco inny. Ja z szatkownicy jestem bardzo zadowolona, mnie odpowiada bardzo. A o młynkach myślę, choć nie jest to takie pilne, bo mam jeszcze stary mały blender właśnie z takimi pojedynczymi młynkami. Ale pomyślę o tym.
      O widzisz, dobrze, że mówisz o tej misie. Co prawda nad sorbetierą się zastanawiałam, ale decyzji jeszcze nie podjęłam.

      Usuń
  13. ile kosztuje?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wujek google :-) Polecam.

      Usuń
    2. Bo co bo korona Ci sie stoczy jak powiesz?

      Usuń
    3. Zanim się coś głupiego napisze, to trzeba pomyśleć, to naprawdę nie boli. Nie jestem sprzedawcą, a w różnych sklepach są różne ceny.

      Usuń
    4. Asiu to o takich pisałaś dziś ??

      Usuń
    5. Brygida, nie. Gdybym o tym pisała to bym nie opublikowała :-) To jest pikuś.

      Usuń
    6. zawiść, zazdrość, anonimowość i raczej młode szczyle..

      Usuń
    7. Brygida, ja nie wiem co to jest i chyba nigdy nie zrozumiem takiego zachowania, ale z pewnością ktoś musi być cholernie sfrustrowany, że próbuje się wyżywać na innych... i tylko wydaje mu się, że jest anonimowy. Koniec tego dobrego, chce pisać paszkwile, niech się zaloguje.

      Usuń
  14. Witam, posiadam również Kenwooda i zgadzam się z którąś z przedmówczyń - jest problem, gdy robi się ciasto, do którego potrzebnych jest kilka składników ubijanych osobno. Poprzednio miałam zwykły "ręczny' mikser, w którym po prostu myłam końcówki i zmieniałam gary ;)
    P.S. mam pytanie dotyczące końcówki do ciast ucieranych - nie potrafię z niej korzystać :( Robiąc np. ciasto, gdzie na początku uciera się kostkę masła bądź margaryny z cukrem - całe masło oblepia końcówkę, cukier zostaje w misie, nic się nie uciera, a ja się wściekam :( Stąd też rezygnuję z robienia ucieranych ciast, bo zwykle kończą się zakalcem. Czy mogę prosić o jakieś wskazówki?

    Pozdrawiam, krakowianka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam cały czas zwykły mikser i ratuje mnie w chwilach, gdy muszę ubić pianę, a misę od robota mam zajętą. Ale misę zawsze można dokupić.
      Ja nie mam problemu z ucieraniem ciast. Może masz niewyregulowane mieszadło i nie ściąga Ci cukru z dołu misy? Trzeba je podkręcić, tak aby sięgało do dna misy. I zdecydowanie polecam cukier do wypieków, on jest drobniejszy niż zwykły kryształ i lepiej się uciera.
      Pozdrawiam.

      Usuń
    2. Margarytko ja mam też podobny problem, ze mkeszadło nie zbiera mi cukru z dna misy, powiedz jak to sie reguluje? trzeba coś odkręcać?

      Usuń
  15. przymierzam się do kupna takiej maszyny (pieruńsko droga!) fajnie to opisałaś - dość szczegółowo, mnie się w głowie osobiście rozjaśniło :)

    kulinarny oliwek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli opis się przydał to się bardzo cieszę... a robot jest naprawdę świetny i bardzo ułatwia pracę w kuchni.

      Usuń
  16. Kochana dziękuję za recenzję Od dawna już choruję na Kenwood. 2 razy o mały włos nie wyszłam ze sklepu z KA, ale po kolejnym przeanalizowaniu wszystkich za i przeciw zdecydowałam, że dozbieram na Kenwooda, a Twoja opinia utwierdziła mnie w przekonaniu, że podjęłam słuszną decyzję. Zbieram na Cooking Chef. Kosztuje sporo, ale nie chcę za jakiś czas żałować, że skoro kupowałam i tak drogi robot, nie dołożyłam nieco więcej, aby mieś już wszystko w jednym :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo proszę. I jeśli mam być szczera to nie zamieniłabym Kenwooda na KA, choć one są bardzo ładne i można sobie wybrać kolor.
      Nad Cooking to się dobrze zastanów, czy na pewno będziesz korzystała z płyty indukcyjnej? Jeśli tak to ok., a jeśli nie to może lepiej zainwestować w przystawki. Ja wiem, że u mnie byłoby to nie wykorzystane, bo ja lubię gotować i mieszać w gankach.

      Usuń
    2. Kupując swój też się zastanawiałam nad Cooking Chefem ale pomyślałam podobnie jak Ty Margerytko, że co ja w nim będę gotować. Ostatnio miałam jednak okazję pracować na nim na warsztatach czekoladowych i teraz żałuję, że wtedy go nie kupiłam. Jest świetny do przyrządzania kremów angielskich i innych mas, a ja bardzo dużo piekę.

      Usuń
    3. Aronia, no i dlatego mówię, że trzeba się zastanowić, czy ta funkcja będzie potrzebna, Też miałam okazję pracować z Cooking Chefem i u mnie funkcja gotowania nie byłaby specjalnie wykorzystana. Ale wszystko wg potrzeb :-)

      Usuń
    4. Margarytko nie myślę o cooking ze względu na gotowanie, ale właśnie robienie kremów, rozpuszczanie czekolady, ciasta na karpatkę (myślę że tez się da). Różnica między nim a np Majo to w szwajcarii nie jest taka duża, skoro mam wydać np 1000 fr to wole dołożyć te 200 i potem nie żałować. Tym bardziej że Cooking Chef odkąd go obserwuję staniał już o jakieś 200, a mój budżet (odkładam pieniądze zarobione na tortach) jest już daleko za połową, więc w tym roku będzie mój :)

      Usuń
    5. O, widzisz, Ty już wiesz, że Tobie się ta funkcja przyda i sprawdzi. Tym bardziej, jeśli robisz torty i na nich zarabiasz :-) I o to chodzi, aby kupować to, co nam będzie służyło.

      Usuń
    6. Teraz tylko pozostało mi mieć nadzieję, że marzenie o Cooking Chef spełni się jak najszybciej :) Rok zaczął się pozytywnie, więc mam nadzieję, że to dobry znak na jego ciąg dalszy ;)

      Usuń
    7. Życzę Ci, aby to marzenie spełniło się bardzo, bardzo szybko :-) Trzymam kciuki, aby rok był bardzo dobry.

      Usuń
  17. Przyznam, że jestem w szoku, ile różnych przystawek może posiadać 1 robot. Niesamowite, mam porównanie, bo posiadam jakiś stary robot, który posiada połowę Twoich dodatków, na dodatek misa i wszystkie dodatki są plastikowe. Zazdroszczę bardzo sokowirówki i maszynki do mięsa :).
    Jak mi jeszcze powiesz, że blender zmieli dowolną kaszę, np. kaszę gryczaną lub czy płatki owsiane na mąkę, to będzie w ogóle hit.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie próbowałam mielić w blenderze kasz, ale skoro radzi sobie z lodem i mrożonymi owocami to pewnie i z kaszą by sobie poradził. Ale jest możliwość dokupienie młynka do ziaren i zbóż, więc jeśli ktoś robi własne mąki to chyba ten młynek jest lepszym rozwiązaniem.

      Usuń
    2. Super, skoro jest możliwość dokupienie młynka, to rzeczywiście w blenderze nie ma co próbować...
      P.S. Ciekawa i wyczerpująca recenzja :) Pozdrawiam:)

      Usuń
    3. Jest, jest, więc chyba to lepszy wybór.

      Usuń
  18. Ja jestem szczęśliwą posiadaczką Kenwood chef titanum i ... nie wyobrażam sobie bez niego życia ... gdy po dwóch latach szedł na przegląd a na blacie powstała pustka chciało mi się płakać a gdy do mnie wrócił cieszyłam się jak dziecko. Tuż przed końcem gwarancji wysłałam przez serwis na przegląd i wymianę rączki od sokowirówki - wszystko elegancko załatwili i ponaprawiali, polecam szczerze serwis. Młynek wielofunkcyjny jest świetny do mielenia kawy, przypraw, cukru na cukier puder czy małych ilości np. jedzenia dla dziecka. Szatkownica bębnowa to klasyk - działa jak ruska maszyneria i chyba nikt nie zdoła jej popsuć ;) Ucierane ciasta, serniki, robi się wyjątkowo szybko, jeśli się źle przyklei wystarczy zatrzymać, odkleić i włączyć jeszcze raz.Ja mam końcówkę K z gumą. Ciasta drożdżowe z tej maszyny to bajka - nawet nie wiedziałam, że ciasto może być tak wyrobione. Teraz muszę redukować drożdże w przepisach bo ciasto mi za bardzo rośnie. U mnie ma stałe miejsce na blacie. Polecam każdemu kto się zastanawia z czystym sumieniem. Trzeba tylko sobie przygotować dużą półkę na dodatki. - Gosia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właściwie to nic dodać, nic ująć :-) Dziękuję za uzupełnienie.

      Usuń
    2. Dziękuję za recenzje. Dzieki niej i opiniom innych szczęśliwych posiadaczek zdecydowałam, że zamiast w KA zainwestuje w to cudo. Mam tylko jeden problem z wyborem: Chef czy Major.
      Czy z perspektywu czasu misa 4,6l i moc 1400W jest wystarczająca?
      A moze teraz wybrałaby Pani większego Majora? Cenowo oba modele wychodą podobnie.
      Z góry dziękuje za pomoc w wyborze.

      Usuń
    3. Moc 1400 W to kombajn, wystarczy zawsze. A jeśli chodzi o misę to jeszcze ani razu nie żałowałam, że nie jest większa, nawet gdy wczoraj ubijałam 10 białek na bezę - spokojnie się zmieściły Dla normalnej rodziny wystarczy w zupełności. Chyba, że pieczesz na zamówienie w hurtowych ilościach to wtedy warto mieć większą misę.
      Początkowo myślałam o Majorze, ale Chef wystarcza w zupełności. Doskonale daje radę :-)

      Usuń
  19. Świetna recenzja. Szkoda że przy tak małej kuchni jaką mam nie znajdzie się miejsca dla takiego robota.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie będę się licytować, ale ja mam bardzo małą kuchnię, dwie osoby w niej to już tłok.

      Usuń
  20. już kiedyś Ci pisałam że aż Ci zazdroszczę jest bosssski :) no ma jedną wadę cenę i o to się na razie wszystko rozbija ech ale może kiedyś :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nie jest to tani sprzęt i zdaję sobie sprawę, że nie każdy może sobie na niego pozwolić. Ale warto odkładać do skarbonki :-)

      Usuń
  21. A ja mam stary typ..nie miał tyle funkcji co ten,a szkoda.
    Mam go ponad 10 lat,jest S U P E R!!!
    POZDRAWIAM pięknie.ela.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I niech Ci służy jeszcze dłużej, bo sprzęt naprawdę dobry.

      Usuń
  22. Droga Margarytko! Ależ Ci zazdroszczę (jak najbardziej szczerą, przyjazno-pozytywną zazdrością ;)) tego kuchennego cuda!!! :) Oto jak mniej więcej przebiegał mój tok myślowy podczas czytania Twojego wpisu: "Fajne mieszadło i trzepaczka, ale tyle to mój stary ręczny mikser też potrafi... Oooo, to on i parzone na pierogi wyrabia? Hm, ale przecież pierogi to u nas tylko od wielkiego dzwonu... Hmmm? Potrafi zagniatać kruche? Oj, w trakcie ostatniej wielkanocnej produkcji mazurków to faktycznie niewiele do zakwasów brakowało... Tyle, że na co dzień i tak wolimy ucierane... Chwila, chwila, czy to nie jest przypadkiem sokowirówka??? No a na widok szatkownicy (no dobra, właściwie to już blendera ;)) ogłosiłam bezwzględną kapitulację i poddałam się urokowi tej magicznej maszyny... :D
    Dziękuję Margarytko za tą szczegółową, bardzo bardzo pomocną recenzję! Pozdrawiam serdecznie, Lina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, to widzę, że czytałaś jak kryminał... rozwój akcji na całego :-) A tak poważnie to w zasadzie każdego dnia coś ten robot robi, zaganiam go do pracy, bo w końcu co będzie stał bezczynnie i się kurzył, niech pracuje :)

      Usuń
  23. Ależ pomocnika masz świetnego! Ja mam z kenwooda mikser wielofunkcyjny (zagniatanie, szatkowanie, ubijanie, soki wyciskane i dzbanek do koktajli) jako prezent ślubny dostałam 9 lat temu, zgubiła mi się ubijaczka do piany, a poza tym działa bez zarzutu. Więc powinien służyć Ci lata całe :)
    Z wyglądu bardziej mi się KItchenAid podobają, jeżeli chodzi o planetarne (mają takie bajeczne kolory :)...ale o czym tu mówić, już teraz ledwo się w kuchni mieszczę więc tylko sobie westchnę... :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ładnych parę lat Ci służy, oby jak najdłużej. Ja mój poprzedni mikser używałam przez 15 lat i ciągle działa, czasem mi jeszcze pomaga, gdy potrzebuję ubić pianę, a nie chce mi się przekładać ciasta.
      Z wyglądu KA rzeczywiście może i jest ładniejszy, ale ja bym jednak się nie zamieniła :-)

      Usuń
  24. Pani Asiu, a co się dzieje z Kenwoodem Compactem ? Dalej go Pani używa??? Też mam taki (kupiony jakiś rok przed Pani recenzją) i powoli zauważam poważne zużycie wszelkich plastikowych części, i tak bardzo delikatnych od początku....
    Bardzo mnie fascynuje wszelka technika ułatwiająca pracę w kuchni, chociaż też już się nie mieszczę na blatach a i mąż narzeka na coraz to nowe pojawiające się "ułatwiacze"....
    Pozdrawiam - wierna fanka - Anka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, masz na myśli FP 270? Cały czas jest używany i nic mu nie jest. Wszystkie części są w porządku. Działa bez zarzutu, nie ma się do czego przyczepić.
      A jeśli chodzi o technikę to u mnie najczęściej używanym przedmiotem jest mój ulubiony blender Triblade...

      Usuń
  25. Zazdroszczę tego cuda... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    2. Teresa, one się różnią przystawkami jakie posiadają w zestawie (KM013 nie ma sokowirówki, ale ma malakser, młynek i wyciskarkę do cytrusów). Na stronie Kenwooda są opisane. Ja w zestawie miałam to, co napisałam w poście: sokowirówkę, blender i maszynkę do mięsa. Reszta przystawek jest dodatkowa. KMC 010, czyli ten co ja mam ma wejście na mieszadła, na maszynkę i inne przystawki montowane z przodu i dwa napędy na górze - wolnych i szybkich obrotów).
      A jeśli chodzi o wyrabianie chleba to nie ma problemu, radzi sobie doskonale. Misa ma pojemność 4,6 l, więc z kilogramem mąki daje radę. Ciasto chlebowe do 2,2 kg można wyrabiać, a i zdarzyło mi się więcej.

      Usuń
  26. Witam serdecznie. Już od roku planuję zakupić porządny, silny robot kuchenny. Najpierw były marzenia o KA, bo taki ładny, a ten czerwony śnił mi się po nocach. Córcia namawiała na kiciusia bo desing... Ale gdy poczytałam u Pani Margarytko o Kenwoodzie i tym, co on potrafi, kiciuś przybladł, bo nie zrobi soczku i nie wymiesza ulubionego koktailu malinowego. Ma więcej możliwości. Cena też jest mniej kosmiczna. Myślę, że na święta będę miała w kuchni pomocnika. Pani prezentacja jest świetna. To nie to, co suche informacje na stronie sklepu czy producenta. Nie wie o nim tyle sprzedawca sklepowy. O wiele cenniejsze są opinie praktyka, który na co dzień pracuje z tą maszyną. Już zdecydowałam się na Chefa, bo Major zdecydowany za duży, jak dla mnie. Jeszcze rozmyślam
    który Chef bardziej przydatny będzie dla mnie, których przystawek bardziej potrzebuję. Na pewno skuszę sie na wałkowarkę, sokowirówkę i szklany blender i dodatkową misę.
    Czy do Chefa 010 można dokupić młynek z pojemniczkami oraz młynek do ziaren? Pytam, bo na stronie producenta nie zaznaczono, do którego Chefa te przystawki pasują. Może są uniwersalne?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że prezentacja się podobała :-) Ja też kiedyś rozmyślałam o Kiciusiu, ale gdy poczytałam to jednak stwierdziłam, że Kenwood ma znacznie więcej możliwości, większą moc.
      Tak, można dokupić młynek ( w zestawie ma 3 szklane pojemniczki z pokrywkami) i młynek do ziaren - są uniwersalne, do każdego Chefa pasują. Ja też nad młynkiem się zastanawiam, bo by mi się przydał do mieszania dresingów, mielenia orzechów czy małej porcji pesto.

      Usuń
    2. Mam jeszcze pytanie, który typ Chefa jest nowszy KMC 010 czy KMC 013? Czy ten drugi ma więcej możliwości? Na stronie producenta nic o tym nie ma. Ze stron sklepowych zorientowałam się, że przystawki pasują do obu typów, więc gdzie tkwi różnica?

      Usuń
    3. One się po prostu różnią przystawkami i dlatego mają inne oznaczenia. KMC010 ma inne przystawki i KMC013 inne - tym się różnią, bo baza ta sama.

      Usuń
  27. Jestem posiadaczką KMC 010 od polowy kwietnia. Praktycznie zaczęłam sie posługiwać robotem bez studiowania instrukcji obsługi. Nie przypuszczałam, że to takie proste. Codziennie maszyna jest w użytku, często po 2, a nawet 3 razy. Aż sama sie dziwię, jak ja żyłam bez niej do tej pory. Często wyrabia ciasto drożdżowe, chlebowe, zagniata ciasto pierogowe, miesza farsze, ubija pianę i śmietanę. "Stary malakser i robot wysłałam na emeryturę"
    KMC 010 i KMC 013 mają te same nasadki. Chyba jest tylko różnica w nazwie. Natomiast roboty z serii Major mają inne nasadki, bo i sam robot jest większy. Tak wynika z załączonej instrukcji obsługi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie też w ciągłym użyciu, już sobie nie wyobrażam pracy bez robota.
      A KMC 010 i KMC 013 różnią się właśnie przystawkami, które są w zestawie w chwili zakupu. Bo do jednego i do drugiego pasują te same, ale zestawy początkowe są inne. Ja w swoim miałam sokowirówkę, maszynkę i blender, a KMC 013 ma blender, malakser, maszynkę do mielenia, młynek, wagę kuchenną, wyciskarkę do cytrusów. Więc jednak się różnią :-)
      Przystawki do Majora są też te same co do Chefa, poza tymi co mają związek z misą - te są nieco inne (sorbetiera, obieraczka do ziemniaków itp) - bo jest wyższy i ma większą misę.
      Ja mam dodatkowe, ale osobno kompletowane.

      Usuń
  28. Nie chodziło mi o wyposażenie dodawane w sklepie, tylko co ma takiego KMC 013, czego nie ma KMC 010, bo jest różnica w cenie zestawów podstawowych czyli misy i 4 mieszadeł oraz w oznakowaniu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niczym się nie różnią. To są te same roboty, a oznaczenia dotyczą właśnie dodatkowego wyposażenia. Ono nie jest dodawane w sklepie, ono jest w kartonie z robotem jako zestaw.
      KMC 010 można kupić solo albo z zestawem przystawek, natomiast KMC013 to robot z zestawem przystawek (ale innych niż przy zestawie KMC 010) i samego się nie kupi.
      Wystarczy wejść na stronę Kenwooda i porównać oba modele. Jest KMC010, KMC010 z zestawem przystawek i KMC013 z zestawem przystawek: http://www.kenwoodworld.com/pl-pl/produkty/kenwood-roboty-kuchenne/roboty-kuchenne-kenwood-chef-major

      Usuń
  29. Hej wszyscy użytkownicy i miłośnicy robota Kenwood Chef - mam do odsprzedania nową, nieużywaną przystawkę do obierania ziemniaków (AT444). Kupiłam z zamiarem użytkowania, tyle tylko, że do mojego Majora nie pasuje, jest za mała. I tak leży sobie w oryginalnym opakowaniu i czeka na częśliwego użytkownika. Cena 99 zł + koszty wysyłki (od 13 zł). Możliwy odbiór osobisty we Wrocławiu :)
    mój mail: bobolia@gazeta.pl
    pozdrawiam serdecznie wszystkich użytkowników,
    Eliza

    OdpowiedzUsuń
  30. Margarytko, a tarłaś może chrzan do ćwikły na Kenwoodzie? Bo zastanawiam się, czy tarka z małymi oczkami nie będzie zawodna w tym wypadku a ręczne tarcie chrzanu do przyjemnych jak wiadomo nie należy ;-)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, nie tarłam na niej chrzanu. Ale wydaje mi się, że na tarce z drobnymi oczkami bardziej uzyskasz takie drobniutkie wiórki. Jeśli chcesz na gładko - tak jak ziemniaki na placki, to tu sprawdzi się szatkownica bębnowa montowana z przodu (też już ją posiadam, ale jeszcze nie zdążyłam opisać), ona ma taką tarkę jak do ziemniaków na placki.

      Usuń
  31. Dokupiłam do mojego Kena sorbetierę, dzięki czemu mam dodatkową misę bardzo przydatną przy ubijaniu piany do ciasta. Ostatnio nabyłam przecierak. Też fajny pomocnik. Przecier robi błyskawicznie. Jednak zastanawia mnie trochę, czy wszystko jest w porządku, bo skrzydełka od przecieraka trą o stalową tarkę wydając metaliczny dźwięk. Czy tak powinno być?
    No i podczas przecierania trochę kręci się sitko do przecierania. Czy to typowe zachowanie, czy może coś nie tak zainstalowałam?
    Przystawki od Kena 010 idealnie pasują do K 013. Mają identyczne oznakowanie. Tak mam zaznaczone w instrukcji.
    Pozdrawiam wszystkie milośniczki Kenów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam sorbetierę, więc problem drugiej misy został rozwiązany :-)
      A jeśli chodzi o przecierak, to zdecydowanie skrzydełka przecieraka powinny ocierać się o sito, inaczej trudno byłoby przetrzeć masę :-) Na szczęście nie jest to dźwięk bardzo upierdliwy.
      Aż sprawdziłam, czy moje sito się kręci - wczoraj przecierałam 20 kg pomidorów i się nie kręciło. Może to zależy od tego jak mocno jest wypełnione? Ja zakładam tymi wcięciami, tak jak są rączki na misie i nic mi się nie kręci.
      Większość przystawek do robotów serii Chef do siebie pasuje, niezależnie od oznakowania :-) Tylko Major ma większą misę i tam sorbetiera i bodajże obierak do ziemniaków są większe. A i mieszadła dłuższe :-)

      Usuń
  32. Chodziło mi o robot Chef 010 i Chef 013. Są inne oznaczenia ale akcesoria do nich są identyczne. Chef i Major to różnica w wielkościach przystawek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to właśnie napisałam :-) Chodziło mi jeszcze o to, że część przystawek do Chefa pasuje również do Majora, poza tymi, które są związane z misą (bo misa jest większa). Szatkownice, blendery, malaksery, młynki, wałkowarki itp. pasują i do Chefa i do Majora.

      Usuń
  33. Witaj,
    chciałabym się dopytać o sokowirówkę, poniewż mam drobny problem z moją. Podczas wyciskania soku, moja sokowirówka (przystawka do chef 010) obraca się trochę na napędzie na którym jest montowana. Chodzi o to, że na przykład szatkownica jest na napędzie stabilna, sokowirówka tak jakby lekko z napędu się odkręcała. Czy u Cibie jest podobnie? Czy ciasno jest dokręcana na napędzie?
    Bardzo proszę o odpowiedź, bo nie wiem czy tak ma być, czy mam ferelną przystawkę. A lepiej zapytać Speca od chefa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niczego takiego u siebie nie zauważyłam. Sokowirówka po zamontowaniu na napędzie jest nieruchoma. Może coś jest z mocowaniem nie tak albo za lekko ją dokręcasz.

      Usuń
    2. Dziękuję za szybką odpowiedź. Z tego wynika, że niestety cos jest nie tak z moim mocowaniem. Ups no to mam problem :(

      Usuń
    3. Najbezpieczniej będzie to sprawdzić. Nawet wczoraj robiłam sok i specjalnie zwróciłam uwagę, czy nic się nie rusza. No nie rusza się.

      Usuń
  34. Witaj Margaretko! Wszystkiego najlepszego na urodzinki bloga:), i bardzo dziękuje za szczegółowy opis Twojego ROBOTA, przydał się, gdyż po roku marzeń kupiłam sobie Kenwooda na raty:):), czytałam, czytałam i w sobotę stałam się szczęśliwą posiadaczką robota, ułatwiającego życie i pieczenie dla moich łasuchów wszelkich ciast:), w sobotę po odpakowaniu, umyciu podstawowych mieszadeł zabrałam się za ciasteczka maślane dla syna, chyba trochę za długo kręciłam lub za szybko, ale teraz musze się przyzwyczaić i nacieszyć że ktoś za mnie wygniata, ugniata itp.:), W niedzielę poszła drożdżówka ze śliwkami dla mężusia a w środę wieczorem ciasto na pierniczki, które będę z synkiem piekła w sobotę:) podobno mam zrobić 500 sztuk:) Pozdrawiam gorąco i bardzo dziękuję
    Meg

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niech Ci dobrze służy i pomaga. Mój nie ma lekko, ciągle go zaganiam do roboty :-)
      Wiem jaka to radość, gdy nowy sprzęt pojawi się w domu, więc cieszę się razem z Tobą :-)

      Usuń
  35. Dzień dobry Margarytko!

    czy mogłaby mi Pani mi doradzić czy to naprawdę duża różnica w mocy 1000W (KMC570) a te 1400W z KMC010? różnica w cenie to ok 600 zł, więc całkiem spora. Słyszałam, że KMC 570 "chodzi po blacie" przy ucieraniu ciasta? Czy to prawda? Rozumiem, że Pani nie ma podobnych problemów z KMC010?

    Robię głównie serniki, drożdżówki, czasem biszkopt, może zacznę piec chleby no i ciasto kruche. Z przystawek na pewno nabędę tę do mielenia mięsa, sokowirówkę i szatkownicę.

    Wielkość misy podobna. Porównałam oba i mam pytanie odnośnie Pani modelu (to co ma Pani model a nie ma KMC570):
    1/ mieszadło elastyczne - pomocne?
    2/ średnie obroty? (niższy model brak)
    3/ narzędzia mieszające - stal nierdzewna (w niższym powlekane aluminium)
    4/ misa - stal nierdzewna (w niższym modelu szczotkowana stal nierdzewna)
    5/ blendera w sumie nie potrzebuję odpornego na ciepło, mam dobry philipsa, nie jest to dla mnie zatem zaleta.
    6/ oczywiście różnica w mocy 1000W a 1400 W. Czy do takiego zastosowania jak mniej więcej opisałam wystarczy 1000W? (to mój pierwszy robot...w ogóle się nie znam:) czy np. przy wyrabianiu ciasta kruchego lub mieleniu mięsa będzie to miało znaczącą różnicę.

    Z góry dziękuję za jakiekolwiek pomocne rady od wszystkich użytkowników!

    Pozdrawiam
    Nika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie znam modelu KMC 570, nigdy z nim nie pracowałam, więc nie wiem jak się zachowuje podczas wyrabiania ciasta i jaki wpływ na samą pracę robota ma jego moc.
      Mieszadło elastyczne przydaje się przy lekkich masach, przy serniku, mieszaniu śmietany z musem owocowym itp.
      Średnie obroty służą tak naprawdę tylko do zamontowania malaksera, wiec jeśli nie jest Ci potrzebny, to nie mają one żadnego znaczenia (nie mam malaksera, wystarcza mi szatkownica).
      Wiadomo, że stal nierdzewna jest dużo lepsza niż aluminium - ale nie pracowałam z tymi narzędziami, więc ich nie znam.
      W przypadku misy to akurat nie ma żadnego znaczenia czy stal nierdzewna, czy nierdzewna szczotkowana. Ale niewątpliwie znaczenie mają uchwyty, a o ile się orientuję to KMC 570 ich nie ma - ja sobie nie wyobrażam, że miałabym wyłożyć ciasto do blaszki z misy bez uchwytów. Ale może to kwestia przyzwyczajenia.
      Ciasto się wyrabia na stosunkowo niskich obrotach (poza ubijaniem piany), ale tak jak pisałam, nie znam tego modelu i nie wiem jak moc się przekłada na jego pracę.
      Jedno jest pewne, mój robot po blacie nie spaceruje. On sobie wyrabia ciasto, a ja np. odkurzam albo wieszam pranie i nie muszę go pilnować.

      Pozdrawiam.

      Usuń
  36. Bardzo dziękuję za odpowiedź, pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Margarytko,
    super to wszystko opisalas i utwierdzilo mnie to w przekonaniu co do Kenwooda. Szukam prezentu dla zony i zdecydowalem sie na Chefa KMC010 z sokowirowka, maszynka do miesa i blenderem Thermo - ok 2400zl (. Poniewaz blender mam BL710 tez Kenwooda, dogadalem sie z jednym sprzedawca ze zamienie kielich (AT358 nowy ok 190zl). Teraz tylko sie zastanawiam na co. Jeden do jednego moge dostac ta maszynke do mielenia z 4 sloiczkami to sie chyba nazywa mlynek: AT320A (ok 170zl)
    Drugi pomysl to moze ta Przystawka do krojenia i szatkowania AT340 (ok. 370zl) ktora opisujesz albo
    Przystawka Malakser z 6 Tarczami KENWOOD AT647 (ok 300-365zl). Za te musialbym juz doplacic.
    Moja zona ma juz w sumie dwie maszynki Zelmera - mniejsza i wieksza do mielenia (wieksza umylismy w zmywarce i strasznie brudzila wiec kupila druga na szybciora). Do tego sa jakies tarki itp. Uzywa chyba tylko do tarcia ziemniakow.
    Czy moglabys mi pomoc prosze cos dobrac, bo nie chce pytac, a potrzebuje kobiecej pomocy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dobry wybór :-)
      Ja bym wybrała szatkownicę. Malakser ma podobne tarcze, ale jednak jest ograniczony pojemnością. A przez szatkownicę można przepuścić od razu kilka kilogramów jabłek na szarlotkę, buraczki do słoiczków czy ogórki na sałatkę. Można zrobić frytki itp. To jedna z moich ulubionych przystawek i osobiście z malaksera zrezygnowałam. Mam blender Kenwooda z szatkownicą z nożem, wiec malakser mi nie potrzebny.

      Usuń
  38. Tak więc dzisiaj podjąłem decyzję i zamówiłem KMC010 z maszynka do mielenia, sokowirowka i mlynkiem zamiast blendera a za chwilę dokupilem jednak blender w drugim i wyciskarke do cytrusów w trzecim sklepie :)
    tak jak pisałem mam BL710 którego bardzo długo szukałem sugerując się bardziej opiniami na amazonie bo w PL malo popularny. Wygląda trochę podobnie jak ten u Ciebie z lewej strony na zdjęciu z maszynka do mielenia tylko jest dużo wyższy. Na jego podstawie ocenilem jakość i jestem przekonany ze KMC też da radę. Nigdzie nie spotkałem się z negatywnymi opiniami jedynie jakieś błahostki.
    Co do szatkownicy pozostawie ten temat przyszłej wlascicielce. Latem zaczaje się jeszcze na michę do lodów. Chcę kupić duży zamrazarnik do piwnicy dla dzieciarni na owoce itp. Będzie git.
    Lookne sobie po Twoich przepisach czy testowalas już lody.
    Dzięki za info i poradę i Pozdrawiam Piotrek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taki mąż to skarb :-) Bardzo dobry wybór. A wyciskarka do cytrusów to teraz moja ulubiona przystawka, podobnie jak latem przecierak. Mam jeszcze teraz sorbetierę, młynek do zbóż, przystawkę do makaronu, szatkownicę bębnową- muszę je w końcu opisać. Ale przystawki zawsze można dokupić.
      Ten mały robot jest u mamy, bo właściwie wszystkie jego funkcje mam w dużym robocie. BL710, o którym piszesz to raczej sam blender, a ten który u mnie na zdjęciu, to taki mini robot (ma blender kielichowy - taki ja Twój, sokowirówkę, szatkownicę, malakser, trzepaczkę, sokowirówkę) - też jest opisany w zakładce akcesoria.
      Lody oczywiście produkowałam całe lato, kilka przepisów jest na blogu.

      Usuń
  39. Witaj Margarytko, od miesiąca jestem szczęśliwa posiadaczka Major Titanium (by Kurt Scheller) - zrobiliśmy sobie z mężem wypasiony ratalny prezent na swieta, a co! :) Mam jednak jedno pytanie dotyczące sokowirówki? Pracuje ona mega głośno, powiedziałabym ze nawet warczy. Na pewno jest ustawiona równo na blacie, wiec nie moze to byc kwestia niestabilności. Warczy zarówno przy wyciskaniu twardej marchewki, jak i miękkich jabłek. Zastanawiam sie czy taki jest jej urok czy moze jednak powinnam wysłać ja do serwisu...

    Przy okazji poproszę Cie o przepis na ciasto pierogowe, jakie wyrabiasz za pomocą robota. Z góry dziękuje! Pozdrawiam, Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja sokowirówka zachowuje się normalnie, nie warczy i pracuje normalnie. Jest dosyć głośna przy twardych warzywach, ale generalnie sprawuje się bardzo dobrze.

      Odkąd mam robota każde ciasto pierogowe w nim wyrabiam. Tak więc który przepis byś nie wzięła możesz wykorzystać robota.
      Pozdrawiam ciepło.

      Usuń
  40. Tak jak pisalem wczesniej, tez kupilem zonie na prezent, ktora na razie jest troche sceptycznie nastawiona i byla wsciekla ze wydalem tyle kasy wiec musialem na oslode zabrac ja do spa pozniej na zakupy ciuchowe i do wittchena, wiec robot nie kosztowal mnie 2500 ale 5000 :)
    Teraz chce sie przelamac i z nim zaprzyjaznic.
    Mam praktycznie to samo co Ty bez przecieraka i tej szatkownicy. Z pytan zony wyczulem, ze potrzebowala by ta szatkownice, powiedz mi tylko czy ta szatkownica da rade zetrzec ziemniaki na placki bo nie chcialbym kupowac tej tarki co sie w miejscu maszynki instaluje, bo mamy dwa zelmery z taka okragla tarka wiec jak kupie trzeci to moge sobie szykowac powoli poslanie na tarasie :)
    Moze blender to by ogarnal albo maszynka do mielenia - testowalas juz moze?

    Co do sokowirowki, to fakt, jest glosna i mozna nazwac ten wydobywajacy sie odglos warczeniem, ale z technicznego punktu widzenia, wszystko dziala ok. Spore resztki na koncu zostaja, z powodu 2-3 mm odstepu tarki od obudowy. W mojej starej sokowirowce jest troche lepiej.
    Jak ktos lubi soki, to rzeczywiscie polecam wyciskarke do cytrusow - wypas, najlepiej sie sprawdza z pomaranczami z biedronki (1,99zl/kg) bo nie maja wogole pestek albo Alma sprzedaje pomarancze do sokow (1,99zl/kg w jakiejs promocji byly) - cienka skorka i ciezko by sie je obieralo wiec min 90% to czysty sok.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to niezłą masz żonę :-) A tak poważnie, to mam nadzieję, że doceni tego robota i będzie zadowolona. Szatkownica jest jedną z moich ulubionych przystawek, ale niestety nie ma tarczy do tarcia ziemniaków na placki ziemniaki i dlatego ja zdecydowałam się również na szatkownicę bębnową, ale ta akurat jest dużo lepsza w moim starym Zelemrze, który oddałam teściowej. Ta Kenwooda jest zła, ale mając porównanie, to uważam, że przystawka bębnowa do maszynki Zelemera jest lepsza.
      Mnie się wydaje, że ta sokowirówka to normalnie działa, zupełnie podobnie, jak w poprzednim robocie. Ja np. przy miękkich owocach przepuszczam pulpę "suchą" jeszcze raz, bo np. z porzeczek zostaje jeszcze sporo soku.

      Usuń
  41. Witam! Od kilku miesięcy mam kenwooda titanium chef (z sokowirówką, maszynka do mięsa i blenderem kielichowym szklanym). Generalnie sprzęt super! Ale mam jeden problem. Chcąc zmielic suche albo takie pół suche składniki blender się zapycha i mieli w miejscu jakby (tam w kielichu jest takie wgłębienie). Ostatnio probowalam zrobic np pastę tahini i zeby wyszla musialam wlac duzo oleju (dużo wiecej niż w przepisie). Proszę poradź czy może robię coś źle, czy może powinnam dokupić inna przystawkę?? Tylko która?? Przyzmam się że nie próbowałam jeszcze w nim mielić zamrożonych owoców np.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja zrobiłam w młynku (ten ze słoiczkami) tahini i pięknie zmieliło z 1 łyżką oleju

      Usuń
    2. Blender generalnie nie służy do mielenia suchych składników, a do miksowania płynnych potraw (koktajli, zup itp). Ja rzucam mrożone owoce, wlewam jogurt i się bez problemu miksują - ale musi być płyn.
      Takie rzeczy jak pasty, siekanie orzechów to raczej w młynku, albo w malakserze.

      Usuń
    3. No tak podejrzewałam. Zmyliły mnie te mrożone owoce ;) ale jak dolewasz jogurt czy mleko to teraz już wszystko jasne ;) czyli muszę dokupić ten młynek jednak. Bo często mam potrzebę miksowania na sucho. Dziękuje za rady pirady !

      Usuń
    4. Same owoce próbowałam, da się, ale idzie ciężej. A skoro i tak przeważnie powstaje z tego koktajl, to dolewam od razu płyn i idzie jak burza :-)

      Usuń
  42. Generalnie blender sluzy do robienia shake'ow i raczej plynnych rzeczy np. sosow, majonezu czy ciasta nalesnikowego. To uda Ci sie zrobic. Moja zona spalila blender jak chciala zmielic mieso na pasztet chociaz i tak dodala bardzo duzo rosolu zeby rozrzedzic.
    Do tego raczej polecam przystawke mlynek z 4 pojemnikami szklanymi. Pisalem o tym wyzej:
    mlynek: AT320A (ok 170zl)
    Generalnie jedno z bardziej trafionych urzadzen, bo z sokowirowki jestem strasznie zawiedziony.
    Okropnie glosna, jakby nie byla spasowana. Trzesie sie i wydaje niesamowity halas. Do tego brudzi, leje sie bokiem, chlapie, mnostwo czesci do mycia - duzo wiecej niz w dedykowanych urzadzeniach a i tak trzeba dodatkowo wziac nowy dzbanek bo dla niecalego litra nie oplaca sie tego rozkladac. No i nie mozna zmywac w zmywarce. Porazka. Plastik robi sie od razu mleczny, matowy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to reklamuj tą sokowirówkę, bo dla mnie to nie jest normalne. Moja się nie trzęsie, a hałas jest normalny, jak przy sokowirówce, no i nic nie leje się bokiem ani nie chlapie.
      A do mycia mam tyle samo ile w zwykłej sokowirówce, a jak sobie przypomnę moją wcześniejszą Kasię i jej mycie, rozkładanie i składanie, to w przypadku tej Kenwooda to jest pikuś.
      No i używam mojej sokowirówki od ponad 2 lat i plastik nie zrobił się matowy, więc nie wiem od czego to zależy. A używam jej często.

      Usuń
    2. U mnie też sokowirowka idzie jak burza (kilka marchwi na raz, cale jabłka) nic się nie leje i nie rusza. Jedyny minus to to sitko którego często nie mogę wyjąć. Ale może sie wyrobi. Blender na poczatku musiał mi rozkrecać mąż ;)

      Usuń
    3. U mnie sitko idzie dobrze, ale blender też na początku ciężko mi się rozkręcało. Teraz już jest w porządku.

      Usuń
    4. Ok, chyba moj blad. Jakos sobie wbilem do glowy ze ma pracowac na 3-4 biegu a teraz w poszukiwaniu nowego postanowilem zajrzec do instrukcji, str. 45:
      http://www.kenwoodworld.com/Global/Instruction-Manuals/Kitchen-Machines/Chef-and-Major-Attachments/AT641/18539%20%20Iss%204%20AT641%20juicer%20multi.pdf

      " Aby uzyskać najlepszy wynik, korzystaj z prędkości 2 i nigdy nie przekraczaj prędkości 2."

      To jest tez dobra wskazowka:
      "Sok podawany dzieciom należy rozcieńczyć wodą w stosunku 1:1" - moje chca pic tylko wode bąbelkową :)

      Usuń
    5. Piotr, no to jesteśmy w domu. Ja wszystko robiłam zgodnie z instrukcją, więc dlatego nieco zdziwiona byłam, że u Ciebie takie zjawisko występuje :-)
      Ale fajnie, że się podzieliłeś, może komuś się przyda.

      Usuń
  43. Witam. Mam pytanko odnośnie kenwooda major titanium. Wczoraj pierwszy raz robiłam kruche ciasto, fakt składniki szybko się połączyły ale robot "chodził" po całym blacie, korpus także się cały ruszał. Moc robota to 1500 KW wiec chyba coś jest nie tak?? Może powinnam go zareklamować? Zaznaczę jeszcze ze ciasto ucierane było od min do 1 a blat mam z płytek, wiec podłoże samo w sobie też może jest nie odpowiednie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie używałam Majora, więc nie wiem jak się zachowuje. Jeśli uważasz, że coś z nim jest tak, to go reklamuj. Używam Chefa i mój nie wędruje po blacie, a jest lżejszy od Majora.

      Usuń
  44. Kochana Margarytko, powiedz proszę czy szatkowałaś kapustę na tej okrągłej tarce? Wiem, że kapustę można pokroić nożem, ale strasznie nie lubię tej czynności, no i zajmuje to dość dużo czasu, bo lubię jak jest cienko pokroją.. Dlatego szukam jakiegoś urządzenia, które zrobi to za mnie :) Większość małych szatkownic ma raptem 200W, więc nie wierzę, że sobie poradzą z twardą kapustą. Typowych malakserów nie lubię, bo jest więcej mycia niż samego szatkowania, już nie mówiąc o tym, że parę razy uszkodziłam zatrzask w takiej misie i już nie dało się go uruchomić przez tę blokadę. Zastanawiam się jaką wielkość ma ten otwór w pokrywie tego kenwooda, no i czy kapusta jest ładnie poszatkowana czy raczej zmasakrowana jak po przejściu przez wyciskarkę do owoców. Z góry dziękuje za pomoc Kinga

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szatkuję kapustę na szatkownicy montowanej na tylny napęd, tak mi wygodniej, a tarcza ma dwie grubości szatkowania, więc mogę sobie wybrać. Kapusta nie jest zmasakrowana, a normalnie poszatkowana. Tylko trzeba ją pokroić na kawałki, żeby weszły do otworu wlotowego.
      Idzie bardzo szybko.

      Usuń
  45. Od roku niemalże codziennie sławię mój wybór kupna Kenwooda Chefa i skrzętnie go wykorzystuję w mojej kuchni. Jest bardzo stabilny i daje radę mieszać ciężkie ciasto chlebowe i na pierogi. Jak mam gęstą, wiejską śmietanę maszyna potrafi zrobić masło. Wszelkie ubijania, mieszanie, miksowanie, przecieranie, to bajka w porównaniu do pracy innych robotów. Żałuję jedynie, ze nie miałam tak wspaniałej maszyny kilkanaście lat temu. Dzięki recenzji naszej nieocenionej Margarytki zdecydowałam się na ten model i nie żałowałam przez rok ani razu. Ja, antytalent techniczny, praktycznie od pierwszego razu poskładałam potrzebne mi podzespoły bez użycia instrukcji obsługi i intuicyjnie włączałam silnik nadsłuchując jego pracę. Bardzo prosta jest obsługa i demontaż części. Robot bardzo stabilny, nie zmienia miejsca podczas najcięższych prac. Jest niesamowity.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie ogromnie się cieszę, że moja recenzja się przydała i że robot spełnia od roku Twoje oczekiwania. Też go uwielbiam i nie zamieniłabym na żaden inny :-)
      Rzeczywiście jest bardzo intuicyjny i trudno coś sknocić obsługując ten model.
      Dziękuję za podzielenie się wrażeniami.
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  46. Potwierdzam, że robot Kenwood to porządna, stabilna i bardzo dobrze wykonana maszyna. Duży plus za osłonę na dzieżę. Jednak przed zakupem radzę się dobrze zastanowić. Mąż zdecydował, że lepiej mieć większą misę - kupiliśmy Kenwood Majora 6,7 litra. Niestety to był błąd, bo przy 2 osobowej rodzinie się nie sprawdza. Użyłam go może z 4-5 razy i stoi a większość rzeczy robię ręcznie.Żałuję,że nie kupiliśmy mniejszego Chefa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dlaczego robisz ręcznie? Przecież w i Majorze można zagnieść ciasto na jeden chleb, zrobić jedno ciasto. Daj mu szansę, niech pracuje :-) Misa rzeczywiście duża, dlatego i ja zawsze powtarzam, że dla domowego użytku Chef spokojnie wystarcza. Spokojnie można w nim zrobić ciasto na pierogi dla 4 - 6 osobowej rodziny, więc i całą resztę też się przygotuje.
      A może udałoby Ci się z kimś wymienić? Albo sprzedać Majora i w jego miejsce kupić Chefa?

      Usuń
    2. Próbowałam robić mniejsze ilości jednak mieszadła są duże powiedziałabym, że prawie przemysłowe na 4- 5 osobowa rodzinę. Hak naprawdę robi wrażenie. Niemniej jednak maszyna porządna, choć dla mnie za wysoka bo mam do dyspozycji tylko blat a nad nim szafki. Kupiłam go w sierpniu 2014 roku więc jest jeszcze na gwarancji. Użyłam może z 4-5 razy a ze sprzedażą to nie takie proste bo ludzie chcieliby go prawie za darmo choć mało używany :) Pozdrawiam i gratuluję świetnego bloga

      Usuń
    3. No właśnie wysokość też ma znaczenie, dlatego cieszę się, że mam Chefa a nie Majora. Ilekroć ktoś pyta to zawsze mówię, że dla domowych działań, nawet na kilkuosobową rodzinę spokojnie wystarcza.
      No nie, darmo to nie ma co oddawać. Skoro niewiele używany, to nie ma co sprzedawać za bezcen.

      Usuń
  47. Witaj Margarytko, właśnie kupiłam kenwooda kmm 063 i mam do ciebie pytania: jeżeli chodzi o ubijanie śmietany to jak to należy robić aby jej nie przebić?, ciasto na naleśniki którą końcówką ubijasz? Proszę o pomoc.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli chodzi o śmietanę, to postępuje się z nią tak samo jak w przypadku zwykłego miksera, tylko ubija się szybciej i trzeba obserwować.
      A naleśniki przygotowuję przeważnie z pomocą zwykłej rózgi, bez użycia robota. Jeśli chcesz w robocie, to trzepaczką (tą do ubijania piany). Tylko za długo nie miksuj, żeby za bardzo ciasta nie napowietrzyć - włóż składniki i zmiksuj do połączenia.

      Usuń
  48. Bardzo ci dziękuje za szybką odpowiedź.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Staram się w ramach możliwości czasowych odpowiadać jak najszybciej, ale nie zawsze się udaje :-) Pozdrawiam.

      Usuń
  49. Taka ciekawostka.. Kenwood przeprojektował przystawkę blendera. Niby ma sie nie zapychać też przy mieleniu suchszych rzeczy ;) byłaby to odpowiedź na moją boleść jedyną jeśli chodzi o robota. Kupiłam młynki i też się zapychają często.. Do tego ilości do zmielenia małe muszą być http://www.kenwoodworld.com/pl-pl/produkty/kenwood-roboty-kuchenne/chef-and-major-attachments/blender-thermo-resist-kah358gl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To w sumie dobrze, że idą z postępem :-) Ja osobiście tego blendera używam sporadycznie. Szybciej mi zupę zmiksować ręczną żyrafą, a i koktajle przeważnie robię na jedną porcję w małym blenderze kubkowym. Sporadycznie wyciągam duży, gdy mam więcej do zmiksowania.
      A młynki rzeczywiście mają małą pojemność i tylko określoną ilość można do nich włożyć - ale ponoć takie ich zadanie, aby przygotować dresing, czy zmielić porcję orzechów czy kawy.

      Usuń
    2. W tych młynkach to najfajniejsze są te pojemniki. Uwielbiam je po prostu. Bardzo solidne i poręczne. Jeśli chodzi o mielenie to zauważyłam, że najlepiej mieli się albo rzeczy bardzo suche albo wodniste. Wszystko pomiędzy oblepia ostrza. Nawet mielenie migdałów bywa uporczywe. Bo zaraz wydziela się z nich to co wilgotne i trzeba otwierać, przemieszać, inaczej nierówno zmielone będą. Do tego bardzo trzeba uważać na tą uszczelkę w młynku, bo przy jego montowaniu lubi trochę się przesunąć w str. ostrzy. Już raz tak zmieliłam kawał gumy :) heh, a to wszystko przez to, że żyrafa popsuła mi się i jakoś szkoda kupić. Tak więc katuję blender na zmianę z młynkami :)

      Usuń
  50. Witaj Margerytko! Trafiłam tu szukając dobrego robota. Mam pytanie: jaki model o aktualnie obecnych na rynku Kenwooda jest odpowiednikiem tego, który masz? A może z perspektywy czasu i użytkowania wybrałabyś jakiś inny model? Chcę kupić i nie wiem co wybrać. Naczytałam się w necie i mam mętlik w głowie. Na pewno będę potrzebować maszynkę do mięsa, młynek /do kawi i zbóż/, blender, szatkownice. Jaka przystawka zetrze ziemniaki na placki?Podpowiesz, proszę?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Robot, który ja mam jest cały czas na rynku (dokładnie ten sam model, z tym samym oznaczeniem) i z tego co wiem, to firma nie ma zamiaru wycofywać go ze sprzedaży. To seria Titanium, moim zdaniem najlepsza wśród robotów Kenwood.
      Kenwood wypuścił teraz nową serię Sense, ale gdybym miała dziś wybierać, to zostałabym przy serii Titanium.
      Z perspektywy czasu nie zmieniłaby nic. Misa jest dla mnie wystarczającej wielkości, moc też. Robot od 3 lat chodzi jak złoto. Gdyby nie daj Boże mi sie zepsuł, to kupię identyczny.
      Na placki ziemniaczane ziemniaki zetrze przystawka bębnowa, montowana tak jak maszynka, na przednim napędzie - choć wg mnie akurat ta przystawka do końca udana nie jest (w zwykłej maszynce Zlemera była lepsza, ostrzejsza). Pozostałe przystawki, które mam sprawdzają się idealnie.

      Usuń
    2. Witam, jestem od kilku dni szczęśliwą posiadaczką Kenwood Sense XL. Szukam właśnie przystawki do tarcia ziemniaków na placki i nie wiem co wybrać choć w sumie taka typowa tarcza do tarcia ziemniaków jest tylko w malakserze :-( próbowałam szukać przystawki o której pisze Pani powyżej ale jestem trochę zielona w tym temacie i nic nie znalazłam.Czy mogę prosić o sprecyzowanie o którą przystawkę chodzi?Czy Pani właśnie przy pomocy tej przystawki trze ziemniaki na placki.
      Mam jeszcze jedno pytanie, czy przy wyrabianiu/ucieraniu ciasta Pani mikser jakby "wibruje"?

      Usuń
    3. Tarcza w malakserze niestety nie jest na tyle drobna, aby zmielić ziemniaki na miazgę (no chyba, że o czymś nie wiem, a to też możliwe). Ja używam do tarcia ziemniaków przystawki bębnowej, którą montuje się identycznie jak maszynkę i podobnie działa. Ma kilka wymiennych wkładów do tarcia różnych produktów. Tarcza w szatkownicy montowanej na górnym napędzie też nie ściera na miazgę, nie ma tak drobnej tarczy.
      Nie wiem o co chodzi z tym "wibrowaniem". Mój robot jest stabilny, ramię odrobinę się rusza przy wyrabianiu, ale w końcu to mocny silnik. Żadnego wibrowania nie zauważyłam.

      Usuń
  51. Dziękuję Ci bardzo za informację. Miał być Kitchen Aid, ale opinie na jego temat są różne. Zastanawiałam się też nad Thermomiksem. Ostatecznie będzie Titanium, ale Major KMM063 Mega Pack. Robię czasami chleb z dwóch porcji, więc mały mógłby nie dać rady. Zarezerwowałam go już w sklepie, jutro odbieram. Mam nadzieję, że to dobry wybór. Jeszcze raz dzięki. Pozdrawiam, Ewa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będziesz zadowolona. Dla mnie Major trochę za duży i za wysoki - jak montuję sokowirówkę, to wtedy ręce wysoko :-) A ja kurdupel jestem, więc Chef dla mnie idealny :-) A 2 bochenki chleba spokojnie w Chefie kręcę :-)

      Usuń
  52. Mam! Wydaje się, że będzie super. Zrobiłam dzisiaj pierwszą próbę. Ja też jestem z tych niskorosłych. Meble i blat kuchenny mam dostosowane do mojego wzrostu, więc powinnam dać radę. Mam dosyć dużą i wysoką kuchnię, wpasowuje się idealnie. Porównywałam wielkości obu w sklepie, nie ma aż tak wielkiej różnicy. Odezwę się za jakiś czas, kiedy go dokładniej przetestuję. Pozdrawiam, Ewa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewa, działaj, siekaj,mieszaj, wyrabiaj i daj znać jaki stopień zadowolenia osiągnęłaś :-)

      Usuń
  53. I to jest właśnie prawdziwe wielofunkcyjne urządzenie do kuchni. Można z nim zrobić wszystko i to czasem nawet więcej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie zamieniłabym na inny :-) Mój ulubiony pomocnik.

      Usuń
  54. Zapytanie może pomoże mi pani w podjęciu decyzji mam zamiar zainwestować w taki robot ale mniejsza moc bo 750 W ja mam inne gadżety tz.maszynka do miesa z przystawkami sokownik tez ma pytanie czy tylko do wyrabiania ciast wystarczy mi moc 750 W Pozdrawiam Ewa Sanok

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do wyrabiania ciasta wystarczy. Warto zwrócić uwagę na inne rzeczy, jak np to czy mieszadła są metalowe czy plastikowe, czy obudowa jest w porządnego tworzywa itp.

      Usuń
    2. dziękuje bardzo podjęłam decyzje pozdrawiam Ewa Sanok

      Usuń
  55. witam a czy można dokupić przystawkę do robienia lodów

    OdpowiedzUsuń
  56. Taki tip: kenwood zaleca do plackow ziemniaczanych uzywac sokowirowki i pozniej laczyc sok z miazszem. Raz robilem i bylo bardzo ok.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No wiesz, nie po to nabywałam przystawkę z bębnem do ziemniaków, żeby placki robić w sokowirówce. Moc można, tylko bęben do tarcia ziemniaków powinien spełniać swoje zadanie :-)

      Usuń
  57. dziękuję serdecznie za odpowiedż i pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  58. Margarytko jestem osobą niezdecydowaną i potrzebuje żeby ktoś mnie utwierdził że kupując ten robot zrobię dobrze,proszę pomóż mi w podjęciu decyzji,myślałam też o bosh ,ale tam nie ma sokowirówki,pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, a potem będzie na mnie :-) A tak poważnie, to mogę powiedzieć tylko, że uwielbiam ten sprzęt na tyle, że gdyby mi się zepsuł (odpukać w niemalowane), to kupiłabym drugi taki sam.

      Usuń
    2. dziękuję,kupuję

      Usuń
  59. A ja mam pytanie o tarcze: czy nie ma odstępu od brzegu malaksera/szatkownicy, w które wpadają spore kawałki warzyw?)(mam tak w malaksera jednym i chciałabym uniknąć tym razem...) i czy szatkownica bębnowea zetrze chrzan na cwikle?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Malaksera nie mam, więc nie wiem jak trze. Do szatkownicy montowanej na tylnym napędzie nie mam żadnych uwag, trze idealnie. Odpadów jest niewiele, w zasadzie sama końcówka, ale nie wpada do misy.
      Szatkownica bębnowa zetrze chrzan na ćwikłę.

      Usuń
  60. Kocham Twój blog Margarytko.Piekę i gotuję z Twojej inspiracji.Teraz też zapragnęłam mieć robota.I mam problem jak to jest napisałaś że Twój Chef ogarnia 1 kg mąki.Ja piekę chleb gdzie wychodzi gotowego ciasta chlebowego 1,8 kg czy da radę lub 1,5 kg sernika.Znalazłam KMC050 1400W misa 4,6 gdzie szukać czy ogarnie takie ilości jak piekę.Podziwiam Cię za Twoją cierpliwość do nas

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na stronie Kenwooda, przy każdym robocie w zakładce "informacje techniczne" są podane takie dane.

      W przypadku mojego robota wygląda to tak:
      Pojemność misy (całkowita): 4,6 litrów
      Pojemność - ciasto: 2.7kg
      Pojemność - masa chlebowa: 2.2kg
      Pojemność - białka: 12 maksymalnie

      Ja spokojnie robię w nim sernik z 1,5 kg sera i chleb z kilograma mąki (oczywiście ciasta wychodzi więcej, bo ja o samej mące mówię).
      Ale możesz kupić taki z większą misą (Major): 6,7 l - jeśli obawiasz się, że ta 4,6 l może być za mała :-)

      Usuń
  61. Witam od wczoraj jestem oosiadaczka kenwooda i zastanawiam sie jakimi koncowkami miesza sie ciasto na na nalesniki albo na muffinki czy mieszaslem czy trzepaczka.U mnie w zestawie bylo szesc tarcz dopiero bede je rozpracowywac bo wiedze ze nie masz opisane.Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja osobiście ani naleśników ani muffinów nie robię robotem. Do naleśników używam zwykłej rózgi, a muffiny mieszam łyżką. Ale jeśli chcesz używać robota, to okrągła trzepaczka (ta do biszkoptów i piany) - na wolnych obrotach, żeby ciasta za mocno nie napowietrzyć.
      A przy tarczach nie ma co opisywać - wiadomo która jak kroi :-)

      Usuń
  62. Witam :) ja poszukuję takiego robota co będzie dodatkowo mielił ziarna na mąkę. Ponieważ znalazłam gdzieś informację w internecie,że do tego rodzaju pasuje również końcówka do mielenia ziaren. Chcialałam tylko się upewnić czy to prawda ,bo w zasadzie są przerózne rodzaje tych robotów...(jak dla mnie za dużo ;) ).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam młynek do zbóż, jest jedną z przystawek (niestety jeszcze nie opisałam, jakoś nie mogę się za to zabrać).
      Te przystawki pasują do robotów z serii Titanium (Chef i Major).

      Usuń
  63. Mam pytanie właśnie robię ciasto kruche mieszadłem k i na małych obrotach 1 lub 2 trzepie sie strasznie to znaczy troszkę lata po blacie czy to normalne

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój robot po blacie nie chodzi nigdy. Może to kwestia samego blatu, u mnie robot zawsze jest stabilny, mogę sobie iść do drugiego pomieszczenia i nie muszę go pilnować.

      Usuń
    2. Chyba kupiłam jakąs felerna wersję dzisiaj robiłam sok z pomarańczy na 2 i po trzeciej wyłączyłam bo tak strasznie głośno chodził wręcz skrzypiał że nie dało rady wytrzymać

      Usuń
    3. Wyciskam sok z pomarańczy w okresie zimowym 2-3 razy w tygodniu (na prędkości 3) i nic mi nie skrzypi.
      Może napisz do Kenwooda, bo ja nie wiem co to może być. Jestem takim samym użytkownikiem jak i Ty.

      Usuń
  64. Dzień dobry, dziś dostałam przystawkę szatkownicę roto i tak jak byłam zachwycona mikserem (mam go w zestawie z blenderem, sokowirówką i maszynką do mięsa)tak szatkownicą jestem mocno rozczarowana.Na pierwszy rzut chciałam zetrzeć marchew i jabłka na zwykła surówkę. Marchew przeszła za to jabłka...kompletne nieporozumienie zupełnie się nie starły-ani na bębnie o małych oczkach ani na tym o dużych...czy ktoś ma podobne doświadczenia z szatkownicą roto? plastry ziemniaków i jabłek też pozostawiają trochę do życzenia jakby wszystko ciężko było przepchnąc przez szatkownicę...pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja prawdę powiedziawszy tę bębnową szatkownicę kupiłam dla placków z ziemniaków, ale nie spełniła moich oczekiwań jeśli chodzi o ziemniaki. Już wyżej gdzieś o tym pisałam. Natomiast gdy trę na grubszych oczkach nie ma problemu. Choć ja do surówek używam szatkownicy montowanej na górnym napędzie. Wg mnie jest znacznie lepsza.

      Usuń
  65. Witam.Trafiłam tutaj szczęśliwym trafem.Dzisiaj kupiłam robota "major" ze względu na wiekszą misę. Byłam lekko mówiąc przestraszona czy to była dobra decyzja. Po przeczytaniu wszystkich wpisów jestem szczęśliwa.Sprzęt będzie dopiero po niedzieli. Szukalam w necie informacji technicznej czy jest ograniczenie czasu pracy urządzenia aby nie uszkodzić silnika. Informacji nie znalazłam a blog owszem. Jestem szczęśliwa i będę tu zaglądać. Pozdrawiam wszystkich.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każda przystawka ma swoją instrukcję i tam jest określony czas i prędkość na której należy pracować - zależy od gniazda, do którego przystawkę się mocuje.
      Mam nadzieję, że będziesz równie zadowolona jak ja.

      Usuń
  66. Gdzie obecnie można dostać ten model robota bo nigdzie nie znalazłam. Dziekuję i pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba poszukać w sklepach. Obecnie firma z tego co widzę wprowadza nowe modele, ale są bardzo podobne.

      Usuń
  67. U nas w domku KitchenAid Artisan. Jak człowieku kupowali to innych planetarnych nie było a w komplecie była tańsza miska. Do tego dokupili wałkownicę i maszynkę do mięsa, ale ta jest nie oryginalna, tylko metalowa.
    Nie wiem jak u Was, ale teraz robienie pierogów jest przyjemnością. Kicuś wyrabia 0,5 kg ciasta (bo więcej na raz to się dziwnie czujemy) Potem je wałkuje. Człowieki tylko robią farsz nadziewają i zawijają. No i gotuje, ale największą robotę robi nasz Kiciuś :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najważniejsze, że się dobrze sprawuje. Ja co prawda makaronów praktycznie nie robię, ale wałkowarka to dobry pomysł, bo wtedy rzeczywiście robienie pierogów to przyjemność :-)
      My pierogi robimy klasycznie, choć ciasto wyrabia robot. A potem wałek, szklaneczka i lepienie :-)

      Usuń
  68. Witam, a jak robot radzi sobie z małymi porcjami ciasta? lub małą ilością jajek? Zastanawiam się właśnie nad kupnem kenwood chef titanium.pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  69. witam, chciałam się zapytać jak robot radzi sobie z małymi ilościami ciasta/ jajek? mam w planach kupic robot kenwood chef titanium

    OdpowiedzUsuń
  70. Witam

    Zakupiłam właśnie i nareszcie Kenwooda Major Tit.
    wczoraj zarobiłam pierwsze ciasto drożdzowe i troche się zmartwiłam bo przy wyrabianiu masy z 1 kg maki miałam wrażenie że coś mi zgrzyta i nie wiem czy ja coś zle robie. Może daję niewłasciwą moc czy może zle dodaje składniki. Proszę dajcie znać czy to normalne i jak wyrabiacie ciasto u siebie. dziękuję

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Drożdżowe ciasto wyrabiam na jedynce i nic mi nie zgrzyta. Może może masz ustawioną za duża moc, bo nic zgrzytać nie powinno.

      Usuń
  71. Margarytko, czy wykorzystując tarkę od przystawki AT 340A, która najdrobniej trze, można utrzeć ziemniaki na placki? Jak sobie radzisz? Myślałam też o użyciu sokowirówki, ale jeszcze nie próbowałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja do placków używam tej szatkownicy bębnowej, montowanej na napędzie z przodu. AT 340A nie ma takiej drobnej tarki. Oczywiście możesz użyć tej najdrobniejszej, ale ziemniaki nie będą tak starte jak np. na ręcznej tarce, będą drobne wiórki.
      Sokowirówkę ktoś chyba wyżej już polecał do ziemniaków, można spróbować.

      Usuń
  72. Witam ostatnio z żoną zastanawialiśmy się nad kupnem Kitchenaid artisan 5 jednakże po zagłębieniu się w temacie okazało się że jest duża awaryjność modelów z wirnikiem czy wyciekającym olejem czy też np. odpryskująca farba z mieszadeł. Proszę powiedzieć czy spotkaliście się z tego typu problemami w Kenwood? Czy jest duża różnica pomiędzy KMM a KMC ?Być może jeden z nich jest mniej awaryjny bądź lepszy ?Z góry dziękuję

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam Chef Titanium KMC, a KMM to ten większy model MAJOR. Ten drugi większą misę i chyba ciut większą moc. A poza tym te same przystawki można do niego zamontować - jednym słowem różnią się pojemnością misy. Wszystko zależy od potrzeb - moim zdaniem dla czteroosobowej rodziny wystarczy Chef KMC, misa 4,6 l w zupełności wystarcza.
      Mój robot pracuje od 3,5 roku, używam go bardzo intensywnie i dotychczas nie miałam z nim najmniejszego problemu, nic nie wycieka. A z mieszadeł nie ma co odpadać, bo nie są malowane, a są w całości wykonane ze stali nierdzewnej - cały czas wyglądają jak nowe.

      Usuń
  73. Witam. Planuję kupic właśnie robota kenwood ale proszę o informację jaka jest różnica między przystawką do krojenia i szatkowania, malakserem oraz szatkownicą bębnową, bo osobiście nie widzę róźnicy. Którą warto posiadać?
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli chcesz jedną, to proponuję tę szatkownicę montowaną na górnym napędzie. Malakser ma podobne tarcze, tyle, że jest z pojemnikiem i na raz dużej ilości nie przygotujesz, a szatkownica sprawdza się doskonale. Natomiast bębnowa ma tarkę, której nie ma szatkownica z górnego napędu - do ziemniaków na placki.

      Usuń
  74. Dzień dobry,
    bardzo dobra recenzja! Praktyczne wskazówki i podejście do tematu bardzo ułatwiły mi wybór, chociaż asortyment jest szeroki i decyzja nie była oczywista. Mam nadzieję, że producent przynajmniej przesłał podziękowania.
    Czytam i czytam, wracam tu i w końcu decyzja podjęta - będzie CHEF TITANIUM.

    OdpowiedzUsuń

Spodobał Ci się przepis? Zostaw po sobie ślad w postaci komentarza, dodaj G+.
Ugotowałaś/eś albo upiekłaś/eś coś z przepisu znalezionego na moim blogu? Podziel się swoją pracą, zrób zdjęcie i prześlij je do mnie mnie na adres margarytka75@vp.pl

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...