wtorek, 8 kwietnia 2014

Szwedzkie bułeczki z cynamonem, kardamonem i cukrem perłowym - kanelbullar

Od dawna miałam ogromną ochotę na przygotowanie tych bułeczek. Gdy zobaczyłam je u Moniki na FB to poprosiłam, aby podesłała mi przepis. I tym sposobem przepis przyleciał do mnie prosto ze Szwecji. Musiałam go nieco przerobić, bo składniki były podane nie w gramach, a w decylitrach. Nie stanowiło to jednak problemu, po prostu odmierzyłam w mililitrach i zważyłam. Przepis podaję w oryginale, a w nawiasie moje przeróbki w gramach. 


Składniki na około 18 – 20 sztuk:

Ciasto:
7 -8 dl mąki pszennej (dałam 500 g tortowej typ 450)
2 i ½ dl ciepłego mleka (250 ml) – ja do zaczynu dodałam jeszcze 1 łyżeczkę jogurtu naturalnego
1 dl cukru (około 95 -100 g)
25 g świeżych drożdży
50 g roztopionego, ostudzonego masła
1 łyżeczka mielonego kardamonu
szczypta soli

Nadzienie:
50 g masła
50 g cukru
2 łyżeczki cynamonu

1 rozkłócone jajko do posmarowania bułeczek
cukier perłowy do posypania


Drożdże rozkruszyć do kubka, dodać jogurt, łyżeczkę cukru, 3 łyżki ciepłego mleka i 1 łyżeczkę mąki. Wymieszać i zostawić na 15 – 20 minut do wyrośnięcia.
Mąkę przesiać, dodać sól, cukier i kardamon, wymieszać. Wlać mleko, roztopione masło i dodać wyrośnięty zaczyn. Wyrobić gładkie, jednolite ciasto. Przełożyć do miski wysypanej mąką, przykryć ściereczką i zostawić do wyrośnięcia – ciasto powinno podwoić swoją objętość.
W międzyczasie rozpuścić masło z cukrem, dodać cynamon i zostawić do przestygnięcia.
Wyrośnięte ciasto wyłożyć na blat albo stolnicę i rozwałkować na duży prostokąt. Posmarować masą cynamonową i zwinąć luźno w roladę. Pokroić na plastry o grubości około 2 cm. Przełożyć na blaszkę i lekko rozpłaszczyć dłonią. Ponownie przykryć ściereczką i zostawić na 30 minut do drugiego wyrośnięcia. Posmarować rozkłóconym jajkiem i posypać cukrem perłowym.
Wstawić do piekarnika nagrzanego do 200 stopni (góra – dół) i piec około 15 minut do ładnego zrumienienia. Przełożyć na kratkę i zostawić do wystygnięcia.


31 komentarzy:

  1. Mam pytanie, jak smakują na drugi dzień? Planuję upiec wieczorem, by rano zabrać do pracy z okazji urodzin. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem, nie dotrwały... 8 osób dało im radę w jedne dzień :-)

      Usuń
    2. smakują wyśmienicie nawet na drugi dzień. Robiłam je kilka razy i dzisiaj ponownie zrobię. U mnie jest 4osobowa rodzina,tak więc w dwa dni dajemy radę :) na śniadanie z mlekiem

      Usuń
    3. Cieszę się, że smakują :-)

      Usuń
  2. Bardzo smakowite.Przydałyby mi sie dzisiaj do popołudniowej kawy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, upieczone w sobotę i śladu po nich nie ma :-)

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Oj tak... pachną cudownie. Nawet gdy wróciłam do domu kilka godzin po upieczeniu bułeczek, to po wejściu w domu pachniało.

      Usuń
  4. Widzę Joasiu, że bułeczki różnego rodzaju wzięły Cię na dobre.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj Danusiu, żebyś wiedziała. Mam jakąś drożdżową jazdę i mogłabym piec codziennie... tylko wiesz, musiałabym jeździć codziennie do rodzinki, albo karmić połowę sąsiadów :-)

      Usuń
  5. jakieś 6 lat temu jadłam je u znajomej , nasze drogi się rozeszły,a ja nie wziełam przepisu,ale cały czas pamiętam ich smak,a jak zobaczyłam u Sabki zdjęcie bułeczek to musiałam odwiedzić Pani stronę
    i bardzo podziękować Pani za przepis w końcu będę mogła zrobić je sama=gorąco pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że przywołałam smaczne wspomnienie. Mam nadzieję, że się pięknie udadzą i pochwalisz się efektem.
      Pozdrawiam.

      Usuń
  6. Fajoskie, czy w ikei nie ma czegoś podobnego w mrozonkach? Jak ją sobie kiedyś taki robot do wyrabiania ciasta drozdzowego to też tak będę buleczkowac i rogalikowac!! I wszystko będzie z Twoich wyprobowanych przepisów!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawdę powiedziawszy to nie mam bladego pojęcia. W Ikei byłam kilka razy i to raczej na "skorupach", ale być może są.
      O tak, odkąd używam robota to drożdżowe stało się moim ulubionym ciastem... bo wiesz jak to jest - wszystko pięknie wychodzi, to i radość z pieczenia jest większa, a to się przekłada na zapał.

      Usuń
  7. Uwielbiam takie bułeczki i fakt, odkąd mam maszynę to pieczenie ciast drożdżowych stało się moją obsesją. Ciasto na razie wyrasta, ale zapach kardamonu już ogarnia cały dom. I w końcu mam do czego zużyć cukier perłowy. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sandra, bardzo się cieszę, że dałaś się na nie skusić... ja uwielbiam, gdy w domu pachnie cynamonem.

      Usuń
  8. Dlaczego az ze Szwecji drozdzowe takie jak w Polsce

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przepis jest ze Szwecji, bo to szwedzkie bułeczki, które mają nawet tam swoje święto.

      Usuń
  9. O proszę nawet nie wiedzialam ,ze to szwedzkie buleczki..moja ciocia robiła podobne ale bez masla sypala kakao z cynamonem i cukrem ,tez nawet kiedyś zrobilam ale koniecznie przy okazji zrobie z maslem i kardamonem

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem trudno ogarnąć co skąd pochodzi, szczególnie jeśli chodzi o wypieki :)
      W podobny sposób robię odrywaniec cynamonowy, tylko nie w formie roladek, a ciasta w blaszce.

      Usuń
  10. Standardowo zrobiłam z podwójnej porcji ;-) Pyszne, mięciutkie, najlepsze jeszcze ciepłe. Cały dom wypełnił aromat cynamonu. Na drugi dzień podgrzane w mikrofali - rewelacja. Polecam bo warto.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podwójna porcja... szaleństwo :) Cieszę się, że smakują. A zapach rzeczywiście jedyny w swoim rodzaju.

      Usuń
  11. bułeczki robię już.....7-my raz. Robie je mniejsze,a później dzieciom jako deser do plecaka daję.
    Pamiętam kiedys upowałam takie zamrożone w Ikea. Bardzo nam smakowały. Jak tutaj zobaczyłam,to postanowiłam spróbować. Te mrożonki,to zupełnie inna półka...
    Te twoje sa fantastyczne. Własnie kolejny raz robię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że smakują i mają takie branie :-) Zawsze to co domowe lepsze i przeważnie również tańsze :-)

      Usuń
  12. Piekłam ciasteczka w niedzielę. Były bardzo dobre- chociaż trochę je przesuszyłam - ale chyba coś źle zrobiłam masę cynamonową. Cukier mi się nie rozpuścił, pomimo,że dość długo mieszałam. Masy tez było trochę mało, ale możne tak ma być? Poza tym były naprawdę bardzo smaczne, a zapach kardamonu z cynamonem nieziemski ! Dziękuję za przepis :) Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cukier powinien się rozpuścić, bo wtedy masa jest gładka. Rzeczywiście nie jest jej dużo, ale ona jest tak aromatyczna, że jej nadmiar by przeszkadzał.

      Usuń

Spodobał Ci się przepis? Zostaw po sobie ślad w postaci komentarza, dodaj G+.
Ugotowałaś/eś albo upiekłaś/eś coś z przepisu znalezionego na moim blogu? Podziel się swoją pracą, zrób zdjęcie i prześlij je do mnie mnie na adres margarytka75@vp.pl

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...