poniedziałek, 28 lipca 2014

Filet z kurczaka w papryce

Kolejna, bardzo prosta i szybka do przygotowania wędlina do chleba. Nie ma tu żadnej filozofii, nie potrzeba do jej przygotowania żadnych specjalnych urządzeń, jest dużo tańsza niż ta ze sklepu, a jednak zdrowsza i smaczniejsza. Tak przygotowane mięso wychodzi soczyste i smaczne, można je wykorzystać również jako dodatek do sałatek czy danie obiadowe.
Ja przygotowałam 3 filety, ale można użyć ich dowolną ilość, w zależności od potrzeb.
Na blogu jest już kilka domowych wędlin, np. szynka gotowana w czerwonym winie, pyszny pieczony filet z indyka, czy schab pieczony ze śliwkami i morelami.
 

Składniki:

3 duże filety z kurczaka
1 płaska łyżeczka soli
1 płaska łyżeczka świeżo mielonego czarnego pieprzu
2 łyżeczki słodkiej czerwonej papryki
szczypta chili
1 łyżeczka klarowanego masła albo 1 łyżka oleju
woda

Filety z kurczaka opłukać, osuszyć (np. papierowym ręcznikiem), obsypać przyprawami i dobrze natrzeć nimi mięso. Włożyć do szklanej miski, przykryć folią spożywczą i wstawić na 24 godziny do lodówki.
Na głębokiej patelni albo w rondlu rozgrzać  łyżeczkę klarowanego masła albo łyżkę oleju. Na rozgrzany tłuszcz włożyć mięso i obsmażyć na mocnym ogniu do ładnego zrumienienia. Podlać gorącą wodą ( ok ½ szklanki), przykryć i dusić 20 minut. Wyłączyć, zostawić na 20 minut w rondlu, a następnie wyciągnąć i zostawić do ostygnięcia. Przechowywać w lodówce. 



46 komentarzy:

  1. prosty pomysł na coś pysznego na kanapki. Szczególnie teraz, w letnie upały, wszystkie wędliny wyglądają niezbyt apetycznie :( A, że mąż - mięsożerca :) to staram się mieć w lodówce zawsze kawałek upieczonego mięska na kanapki :)) Miłego dnia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak. Ja w ogóle za sklepowymi wędlinami nie przepadam, chyba, że naprawdę są dobrej jakości i bez konserwantów wszelkiej maści.

      Usuń
  2. Szczerze przyznam, że bardzo spodobała mi się ta propozycja.. i nie tylko do kanapek:)
    Spokojnie z lekkim sosem zjadła bym na obiad:)

    P.S. Ja używałam pszennej chlebowej i pszennej razowej.
    W.przepisie nie pisałam, gdyż każdy używa tej, która lubi i dlatego zaznaczyłam, że należy zwracać uwagę na hydratacje ciasta: w zależności od użytej mąki jak i jej jakości być może będzie potrzebny dodatek wody:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może być i na obiad :-) Może być i do sałatki. Szybko i prosto.

      Ps. Dziękuję. Dla mnie takie informacje są ważne :-)

      Usuń
  3. Najbardziej lubię domowe wędliny. Można przyprawić wg własnego smaku. Pyszności, pyszności :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Otóż to, domowa zawsze będzie smakowała, bo będzie "po naszemu" :-)

      Usuń
  4. A mogę je po prostu upiec w worku?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możesz, ale to będzie pieczony, a nie duszony filet. I w sumie szkoda prądu na odpalanie piekarnika ;-)

      Usuń
  5. oo, i bez odpalania piekarnika!! to mi się podoba :) spróbuję z czubricą czerwoną, też powinno niezłe wyjść :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, bez piekarnika... w te upały to strach go włączać :-) Z czubricą będzie pysznie i po bałkańsku.

      Usuń
    2. zrobiłam z tą czubricą(na wszelki wypadek z połowy jednej piersi) :) wyszło super, ale... następnym razem zrobię z "delikatniejszymi" przyprawami, mięso leżakowało około 30 godzin w lodówce i jest dość intensywne w smaku (do chleba akurat, ale ja staram się chleba nie jeść ;) )

      Usuń
    3. Czubrica już to do siebie ma, że daje intensywny smak - ja wtedy do takiego mięsa lubię chrzan :-)

      Usuń
  6. podoba mi się!:) szybka, bez konserwantów, a w dodatku paprykowa, czyli taka jaką lubię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jednym słowem, nic - tylko robić :-)

      Usuń
  7. Proste, też takie robie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No przecież napisałam, że proste ;-)

      Usuń
  8. Mniam! Jak to dobrze, że jeszcze nie jadłam śniadania! zrobię sobie coś super!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Śniadanie to podstawa, musi być pożywne i smaczne :-)

      Usuń
  9. Rzeczywiście świetna propozycja, już nawet ten kurczak może zostać... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mówisz, że nie będziesz się czepiać kurczaka? ;-)

      Usuń
  10. Odpowiedzi
    1. No jakby nie patrzeć, to w tofu się nie zamieni :-)

      Usuń
  11. Fajny pomysł z wykorzystaniem duszonego mięsa do pieczywa. Filety leżakowały u mnie w lodówce krócej, ale i tak jestem zadowolona z efektu. Pozdrawiam. M.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że pomysł się spodobał i jesteś zadowolona z końcowego efektu :-)
      Pozdrawiam.

      Usuń
  12. Wszystko co jest z fileta z kurczaka uwielbiam, ale ten jest mega soczysty :) Nigdy nie robilam w ten sposob,zeby zostawiac po uduszeniu w tej zalewie. Zawsze szybko wyjmowalam i byl faktycznie suchy. A ten jest swietny. Dzisiaj do obiedziku bedzie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, że sposób Ci się spodobał, a filet spełnił oczekiwania :-)
      Mnie nauczyła tego sposobu mama. U nas dosyć często w takiej formie był na obiad, bo szybko i łatwo :-) A jak już nie chce mi się kombinować nic do chleba, to ten filet jest najlepszym rozwiązaniem.

      Usuń
  13. Aż mi ślinka leci, jak to smakowicie wygląda! I zapewne niesamowicie smakuje! Co swoje, to swoje, a nie kupne, stare ze sklepu.

    Pozdrawiam,
    http://cukierkowegotowanie.wordpress.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. Filecik juz zrobiony ,teraz stygnie ale posmakowalam kawlatek i juz stwierdzam ze jest super :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Reniu, widzę, że szalejesz :-) Mam nadzieję, że na zimno też będzie smakował.

      Usuń
  15. Świetny przepis.Kurczak wyszedł bardzo soczysty. Zamarynowałam go dodatkowo w czubrycy i majeranku. Narzeczonemu bardzo smakował.Ostatnią pierś wykorzystałam do makaronu, który robiłam dzis na obiad.Pokroiłam na grubsze plastry i dodałam do warzyw, które dusiłam na patelni. Rewelacja. Wielkie dzięki za ten prosty a jakże wspaniały przepis. Pozdrawiam Doti

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że przepis się przydał :-) A przyprawy zawsze wg uznania i własnych upodobań. Tak przygotowany kurczak jest na tyle uniwersalny, że można go wykorzystać na wiele sposobów.
      Pozdrawiam.

      Usuń
  16. Zakochałam się w tym kurczaku i prostocie jego przygotowania.Za każdym razem pierś wychodzi taka soczysta. Dzisiaj jako dodatek do sałatki. Bylo zdrowo i kolorowo. Kurczaka zamarynowałam oczywiście w papryce bo ją bardzo lubię, ale dodałam jeszcze miód, sos sojowy , ketchup i ząbek drobno posiekanego czosnku. Jutro chyba przygotuję faszerowaną cukinię z Twojego przepisu oczywiście :) Intrygują mnie jeszcze pierogi z surowym mięsem, nigdy takich nie jadłam. W domu mama zawsze robiła i robi z gotowanego mięska. Szczerze mówiąc to dopiero na Twoim blogu odkryłam taki sposób przygotowywania pierogów, hmm jestem bardzo ciekawa czy mi takie posmakują. Życzę udanej majówki, u nas od rana bylo pochmurno, ale pomalutku się rozpogadza. Doti:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi, że przepis tak Ci się spodobał i ciągle się przydaje.
      A jeśli chodzi o pierogi z surowym mięsem, to dla mnie najlepsze. Wiem jednak, że gdy ktoś jest przyzwyczajony do pierogów z gotowanym, to nastawia się na coś innego i może poczuć zawód. To są po prostu inne pierogi, coś na wzór pielmieni. U mnie w domu takie pierogi były numerem jeden. I cóż, my je lubimy najbardziej. Oczywiście robię też z gotowanym czy pieczonym (gdy mi zostaje z rosołu albo jakaś pieczeń bez sosu to wrzucam do pudełka i zamrażam, potem wykorzystuję jako farsz między innymi do pierogów, krokietów). Ostatnio robiłam z gotowaną cielęciną i warzywami i też były smaczne. Ale z sentymentem wracam do tych z surowym mięsem.
      Dziękuję, my na urlopie, jesteśmy w górach, zwiedzamy i chodzimy po górach... na razie pogoda jako tako :-)

      Usuń
  17. Ale zazdroszczę, mam nadzieję, że w sierpniu albo we wrześniu uda nam sie w Karkonosze wybrać. A ja majówkę spędziłam na testowaniu Twoich przepisów :) Faszerowana cukinia i frittata wyszły wyśmienicie. Chciałam Ci bardzo podziękować. Twój blog sprawił, ze znowu pokochałam gotowanie:) Miałam pewien kryzys i skręcało mnie na samą myśl, ze trzeba cos na obiad przygotować. A teraz poprostu z kuchni bym nie wychodziła. Tyle radości mi to sprawia, tym bardziej, że Narzeczony wcina wszystko ze smakiem i jest pod wrażeniem potraw:) Pozdrawiam Doti

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No wrześniowe góry mają swój wyjątkowy urok. Lubię bardzo.
      A z przepisami poszalałaś. Ogromnie się cieszę, że przepisy się przydają i że przywróciły Ci ochotę na mieszanie w garnkach :-) Nawet nie wiesz jak bardzo to mnie motywuje do dalszego pisania, więc korzyści po obu stronach :-)

      Usuń
  18. Robiłam te piersi już z pięć razy i jest to jedna z mich ulubionych zdrowych wędlin (odkąd przeszłam na zdrową stronę mocy i nie kupuję kupnych). Wypadałoby więc w końcu o tym napisać, żeby inni mieli pewność, że w ciemno mogą ją robić:) Jest pyszna, soczysta i nie sucha!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olu, w takim razie cieszę się bardzo, że przepis się przydał i sprawdza :-)
      Pozdrawiam.

      Usuń
  19. Pierś rewelacyjna, do kanapek niezastąpiona. Systematycznie robię ja przynajmniej 3 razy w miesiącu. Dzięki Tobie nie wieje w kuchni nudą ! Daga

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że przepis zagościł w Twojej kuchni :-) No i że smakuje. Pozdrawiam.

      Usuń
  20. znalazłam ten przepis przez przypadek i nie sądziłam, że ktokolwiek jeszcze tak robi ;) ja regularnie, do kanapek właśnie ;) często dodaję też różne przyprawy marynując przez pieczeniem

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Robię bardzo często, też używam różnych przypraw, ale najbardziej lubię w papryce albo w miodzie :-)

      Usuń
  21. Uwielbiam Twoją stronę. Zawsze znajdę tu coś ciekawego. Dziś na obiadek kurczak wg powyższego przepisu. Przepis na krupnik na plastrach schabu wg Twojego przepisu podbija serca moich domowników, choć wcześniej niecierpieliśmy tej zupy. To mówi samo za siebie;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za dobre słowo. Cieszę się bardzo, że przepisy się przydają.
      A widzisz, ja mojego męża nie mogę przekonać do krupniku, choć wszystkie kasze zjada bez problemu.

      Usuń

Spodobał Ci się przepis? Zostaw po sobie ślad w postaci komentarza, dodaj G+.
Ugotowałaś/eś albo upiekłaś/eś coś z przepisu znalezionego na moim blogu? Podziel się swoją pracą, zrób zdjęcie i prześlij je do mnie mnie na adres margarytka75@vp.pl

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...