niedziela, 6 września 2015

Bułki pszenne – grahamki orkiszowe

Lubię zapach domowego pieczywa i choć częściej piekę chleb niż bułki, to jednak ten zapach zawsze wywołuje we mnie pozytywne emocje.
Przepis na te bułki pochodzi z warsztatów, w których miałam okazję uczestniczyć na początku lipca, a które prowadził Tomek Morawiecki. Piekłam je już kilka razy, zawsze wychodziły świetnie. Z tym, że korzystam ze świeżych drożdży, bo tych suchych instant po prostu nie lubię, a one nie lubią mnie. Tym razem trochę namieszałam i zmieniłam mąkę, bo po prostu jasnej orkiszowej miałam za mało, do sklepu mi się iść nie chciało, więc użyłam orkiszowej pełnoziarnistej, zmniejszyłam ilość miodu i chyba już przy tej proporcji składników zostanę, bo bułki wyszły jeszcze lepsze.
Te bułki nie rosną mocno do góry, są raczej płaskie, bowiem ciasto jest dosyć luźne. Jednak dla mnie to plus, bo znaczniej wygodniej się je je i nadają się do przygotowania „kanapki” na podróż czy do szkoły. Najsmaczniejsze są pierwszego dnia, ale kolejnego również smakują dobrze i są miękkie. Bułki można zamrażać, po rozmrożeniu są tak smaczne jak świeże – ja rozmrażam przeważnie naturalnie – po prostu wyciągam na blat i pozwalam im odtajać.
Nazwę sobie wymyśliłam, bo nigdy w sprzedaży nie spotkałam czegoś takiego jak grahamki orkiszowe... ale co tam, kuchnia to nie apteka, można tworzyć. 


Składniki na 9 sporych bułek:

200 g mąki orkiszowej pełnoziarnistej typ 2000
100 g mąki orkiszowej jasnej typ 630 albo typ 700
200 g mąki graham typ 1850
320 ml ciepłej wody
25 g świeżych drożdży albo 7 g drożdży instant
10 g (1 pełna łyżeczka) soli
10 g (1 łyżeczka) dowolnego miodu – u mnie lipowy
20 g (1 łyżka) miękkiego, świeżego masła

Dodatkowo:
1 małe rozkłócone jajko
ulubione ziarna – u mnie sezam biały i czarny, czarnuszka, słonecznik, pestki słonecznika, pestki dyni



Z drożdży, miodu, 2 łyżek ciepłej wody i 1 łyżki mąki (jasnej orkiszowej) przygotować zaczyn i odstawić na 15 minut do wyrośnięcia (w przypadku drożdży suchych nie trzeba robić zaczynu, tylko wymieszać je z mąką). Mąkę wymieszać z solą, dodać masło, wlać wyrośnięty zaczyn, wodę i wyrobić ciasto – około 10 minut w robocie albo mikserem z hakami. Ciasto jest dosyć luźne i lepiące, więc wyrabianie go ręką jest uciążliwe i nieprzyjemne.
Gotowe ciasto przełożyć do miski i odstawić na 60 -70 minut do wyrośnięcia. Z wyrośniętego ciasta uformować 8 bułek (ciasto się lekko lepi, ale tak ma być), których nie należy spłaszczać, bo w trakcie drugiego wyrastania same nabiorą odpowiedniego kształtu. Ułożyć na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia i zostawić na 15 minut do napuszenia. Tępą stroną noża zrobić rowki – nóż należy docisnąć głęboko, niemal do samej blaszki. Bułki posmarować rozkłóconym jajkiem, posypać ulubionymi ziarnami i zostawić jeszcze na 15 minut. Piekarnik nagrzać do 200 stopni (góra – dół), wstawić bułki i piec około 15 – 17 minut do ładnego zrumienienia. Przełożyć na kratkę i zostawić do wystudzenia. 




2 komentarze:

  1. Bułki cudne i przepis do wypróbowania w najbliższym czasie. Ale ostatnie zdjęcie to jest znęcanie się nad ludzkością. Normalnie bym ci ten talerz ukradła jakby się dało.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tam, to tylko zwykła jajecznica i pomidorki koktajlowe. Lubię takie niedzielne śniadania :-)

      Usuń

Spodobał Ci się przepis? Zostaw po sobie ślad w postaci komentarza, dodaj G+.
Ugotowałaś/eś albo upiekłaś/eś coś z przepisu znalezionego na moim blogu? Podziel się swoją pracą, zrób zdjęcie i prześlij je do mnie mnie na adres margarytka75@vp.pl

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...