niedziela, 24 stycznia 2016

Chleb pszenny powszedni (codzienny)

Na urodziny od bratowej i brata dostałam książkę Piotra Kucharskiego pt. „Chleb. Domowa piekarnia”. Z zainteresowaniem przeczytałam wszystko to, czym Piotr chciał się podzielić w kwestii chleba i przyznam, że na kilka spraw otworzył mi oczy. I choć piekę chleb od kilku lat i większość informacji nie jest dla mnie niczym nowym, to i tak czegoś ciekawego się dowiedziałam, a i przepisów do wypróbowania wybrałam sobie kilka.
Ten chleb poszedł na pierwszy ogień i absolutnie nie żałuję. Wyszedł naprawdę świetny, choć może nieco za bardzo wypieczony – w moim piekarniku po prostu muszę nieco zmniejszyć temperaturę i będzie idealnie.
Chleb jest dosyć ciekawy, bo etapy jego wyrastania są dosyć długie. Wszystko dlatego, że ilość drożdży w stosunku do ilości mąki nie jest za duża. Ale dzięki temu chleb zyskuje na strukturze i na smaku. Dodałam tylko nieco więcej soli i to było dobre posunięcie. Zdecydowanie warto upiec ten chleb. Pracy wiele z nim nie ma, tylko trzeba uzbroić się w cierpliwości i zabrać za niego wtedy, gdy spędzamy dzień w domu – ewentualnie w czasie wyrastania można się wybrać na zakupy czy spacer. 


Składniki na 1 duży bochenek:

20 g świeżych drożdży
15 g czyli 1,5 łyżeczki soli
600 g przesianej mąki pszennej chlebowej typ 750
400 ml letniej wody

 
Drożdże rozpuścić w 100 ml wody, dodać 100 g mąki, dokładnie wymieszać i zostawić na 30 - 60 minut (gdy jest ciepło, np. latem wystarczy odstawić na 30 minut, a okresie zimowym, gdy temperatura w pomieszczeniu oscyluje w okolicy 20 -21 stopni zostawić na 60 minut). W pozostałej wodzie rozpuścić sól. Wyrośnięty zaczyn i wodę dodać do reszty mąki i wyrobić gładkie ciasto (w robocie trwa to jakieś 7 minut, ręcznie ciut dłużej - około 10 minut). Przykryć i zostawić do wyrośnięcia na 2 - 3 godziny w temperaturze pokojowej. Ciasto powinno podwoić, a nawet potroić swoją objętość. Ciasto przełożyć na blat albo stolnicę oprószoną mąką, następnie je rozciągnąć, złożyć, uformować podłużny bochenek, przełożyć na blachę wyłożoną papierem do pieczenia. Przykryć ściereczką i zostawić jeszcze na 1,5 godziny do drugiego wyrośnięcia. Chleb naciąć bardzo ostrym nożem albo skalpelem w kilku miejscach. Piekarnik nagrzać do 220 stopni (góra - dół), spryskać od środka wodą, albo wrzucić na spód kilka kostek lodu, żeby zaparować piekarnik. Wstawić do gorącego piekarnika i piec przez około 40 -45 minut.
Po upieczeniu chleb przełożyć na kratkę i zostawić do wystygnięcia, aby odparował - nie kroić od razu, żeby struktura chleba w środku się wyrównała.


37 komentarzy:

  1. Pięknie wygląda ,skórka wspaniale wypieczona :-))) Niestety nie lubię pszennego w całości pieczywa , poczekam aż pokażesz chleb z mieszanej mąki albo na zakwasie :-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie jeszcze niejeden chleb się tu pojawi, więc pewnie znajdziesz coś dla siebie :-)

      Usuń
    2. Wystarczy ze zmienisz mąkę na jaką lubisz ja też nie robię chleba z pszennej mąki taki na drożdżach świetnie wychodzi nawet z mąki żytniej razowy wiem bo sama taki robię i w smaku jest rewelacyjny

      Usuń
    3. W tym przepisie mąka żytnia i to jeszcze razowa nie zda egzaminu. Ta ilość drożdży nie uciągnie ciężkiej maki. Więc nie w każdym przypadku można mąkę zamienić. A nawet jeśli się to robi, to jeszcze trzeba dostosować ilość wody, ewentualnie drożdży bo mąka razowa chłonie inaczej niż chlebowa. Więc jakby nie patrzeć, to będzie już inny przepis.

      Usuń
  2. czy można użyć suchych drożdży?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie można, choć ja ich nie używam. W tym przypadku 7g drożdży instant powinno dać radę, ale zaczyn z nich i tak trzeba zrobić.

      Usuń
  3. Czy chleb mozna zrobic ze zwyklej pszennej maki?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale to jest zwykła mąka pszenna, tylko o wyższym typie. Możesz użyć wrocławskiej czy luksusowej, ale wtedy trzeba użyć nieco mniej wody, bo każda mąka inaczej chłonie.
      Ale zachęcam do wypiekania z mąki chlebowej, ona teraz jest praktycznie w każdym sklepie i nie jest droga (kosztuje około 2 - 2,20 zł za kilogram).

      Usuń
  4. na pewno skorzystam z przepisu na chlebek, zwłaszcza, że mam nadmiar drożdży z krótką datą ważności :)
    mam jednak teraz pytanie innego typu. wiem Margarytko, że masz lub miałaś robot Kenwood - czy mozesz mi powiedzieć, w jaki sposób ubijałaś nim białka? mi się to nie udaje, dużo szybciej ręką, choć może coś robię źle? końcówka oczywiście ta największa wypukła, ale jakie obroty?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cały czas używam Kena, jest niczym mój drugi mąż (na szczęście taka bigamia karalna nie jest), kocham miłością wielką i niepodzielną ;-) A tak poważnie, to białka oczywiście ubijam trzepaczką (kulą) - wlewam do miski, dodaję szczyptę soli i włączam zwiększając obroty na maksa. Kilka chwil i mam pianę.

      Usuń
    2. już teraz wiem, że używałam zbyt niskich obrotów, dlatego, że przeczytałam gdzieś, że można tym robotem jajka 'przebić' ;)
      dzisiaj będę piec chleb z tego przepisu właśnie ;) pochwalę się, że zupełnie zrezygnowałam już z kupowania gotowego pieczywa. oczywiście chętnie bym sobie odjęła ten obowiązek, ale nie ufam tym kupnym chlebom.

      Usuń
    3. Zgadza się, można bardzo łatwo jajka przebić, bo się ubijają w mig. Ale w momencie, gdy doda się cukier, to już to ryzyko nie istnieje :-)
      Brawo, domowe pieczywo nie ma sobie równych, nawet najprostsze zawsze lepsze niż niepewne sklepowe.
      Pozdrawiam.

      Usuń
  5. Piękne zdjęcia tylko brakuje mi zdjęć w jakiej foremce piekłaś i jak tam wyglądał przed upieczeniem i po wyjęciu z piekarnika.Czemu tego nie pokazałaś choć dokładnie dokumentujesz inne fazy?Pozdro Ewa z Konina fanka Twojego bloga

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewa, błagam. Jaka foremka? Przecież wszystko jest pokazane krok po kroku, chleb przed pieczeniem i po upieczeniu. Przeczytaj przepis i z pewnością zrozumiesz co napisałam: "uformować podłużny bochenek, przełożyć na blachę wyłożoną papierem do pieczeni". O żadnej foremce nie ma mowy.
      Pozdrawiam.

      Usuń
    2. mam zamiar upiec jutro,ale boję się że na blasze za bardz sie rozleje w szerz zrobię jak mówisz i zobaczymy-napiszę

      Usuń
    3. mam zamiar upiec jutro,ale boję się że na blasze za bardz sie rozleje w szerz zrobię jak mówisz i zobaczymy-napiszę

      Usuń
    4. Ale co ma się rozlać? To ciasto jest zwarte. Bułki przecież też się normalnie formuje i piecze, więc z bochenkiem też sobie poradzisz bez problemu :-)

      Usuń
  6. Pięknie wygląda, jak ten prosto z piekarni. Ale jestem pewna, że smakuje o niebo lepiej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Smakuje bardzo dobrze... lepiej niż ten z piekarni :-)

      Usuń
  7. Mam pytanie czy można przy pieczenia używać termoobiegu?

    OdpowiedzUsuń
  8. Chętnie upiekę i ciekaw jestem jak wypadnie przy sklepowym, czuć różnice?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem Ci, że nie wiem czy czuć różnicę, bo nie kupuję pszennego chleba w sklepie. Rzadko jadamy taki czysto pszenny, przeważnie jednak goszczą u nas ciemne chleby. Gdy nie upiekę sama, to kupuję z dobrej piekarni chleb na zakwasie.

      Usuń
  9. Upiekłam według przepisu, choć na zwykłej blaszce. Dobry jeśli ktoś lubimy pszenny. Super Asiu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Proszę bardzo. Fajnie, że smakował.

      Usuń
  10. Witam.
    Ten chlebek się tak do mnie uśmiecha i muszę no muszę go zrobić tylko problem mam nie mogę znaleźć tej mąki:/ gdzie Ty ją kupujesz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mąką pszenną chlebową kupuję w osiedlowym sklepie pod domem, ale w zasadzie jest w większości sklepów, w których robię zakupy. Ja przeważnie kupuję z Młynów Stoisław.

      Usuń
  11. Hej. Dzisiaj piekłam. Nie wyrósł tak pięknie jak na twoich zdjęciach taki trochę za gęsty. Ale skórka chrupiąca i ogólnie smaczny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, mąka mące nierówna, wystarczy, że jest bardziej sucha i już ciasto ma inną konsystencję, gęściejszą. Dobrze jest nie dawać od razu całej mąki, a w razie potrzeby dosypać.

      Usuń
  12. Chlebek fantastyczny, najlepszy jaki mi wyszedł dotychczas. Zrobiłam 3 bochenki jeden był z maki pszennej typ450 (400 g)+ mąka żytnia chlebowa (200 g), drugi cały z mąki pszennej typ 750, a trzeci pszenny 750 (400 g)+mąka żytnia chlebowa (200 g ) do drugiego i trzeciego chlebka dodałam jeszcze po łyżce siemienia i słonecznika wyszły super, i wydaje mi się że kluczem do tego żeby się udał jest to żeby długo stał i wyrastał, i to właśnie tak ze trzy razy (takie jest moje skromne zdanie :)pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że przepis się sprawdza :-)

      Usuń
  13. Czy mogę zostawić ciasto do drugiego wyrosniecia na całą noc? Chciałabym mieć świeży na śniadanie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Generalnie zostawia się ciasto na tak długo do pierwszego wyrośnięcia, nie do drugiego. Nie wiem jak się będzie zachowywać chleb, który będzie rósł tyle godzin po uformowaniu. Możesz spróbować, ale ja za efekt nie ręczę, bo po prostu tak nigdy nie robiłam. Jeśli już to zostawiam na noc do pierwszego wyrastania (zawsze w lodówce).

      Usuń
  14. Witam jestem poczatkujaca w pieczeniu pieczywa dlatego moje pytania troche smieszne dla niektorych:)pierwsze dotyczy czy rozciagnac, złożyć znaczy że ciasto składamy na pół czy ciasto to jeszcze troche wyrabiamy? drugie pytanie dotyczy zaczyn Jak powinien wyglądać raz dodaję mąki a raz nie zależy od przepisu ale czasem wyjdzie mi puszysta piana a raz gęste ciasto jak powinien wygladac?czy rozczyn powinien opasc przy dodawaniu do mąki u mnie tak się dzieje również ciasto po wyrośnięciu kiedy Wyciągam do formowania opada Czy to normalne ponieważ dopiero zaczynam przygodę z pieczeniem i nie wiem jak powinno to wyglądać.czy ten chlebek mozna dac do wyrastania do piekarnika jak np bulki z przedzialkiem ktore pieklam i sa pyszne chociaz nie wiem czy takie powinny wyjsc mi wyszly takie troszke zbite w srodku na zdj wygladaja jak by byly puszyste:)Dziękuję bardzo za odpowiedź na takie dziwne pytania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozciągnąć i złożyć to oznacza, że ciasto trzeba rozciągnąć i złożyć najlepiej na 3 części i uformować z tego bochenek. Czy rozciągniesz i złożysz na 3 czy na 4 części nie ma żadnego znaczenia, ma być tak złożony, aby dało się w miarę łatwo uformować bochenek chleba.
      Zaczyny są różne, do jednych dodaje się mąkę, do innych nie - nie ma to większego znaczenie, tylko konsystencja samego zaczynu jest nieco inna, ale to nie ma wpływu na sam proces wyrastania chleba.
      Ciasto wyrośnięte, gdy ponownie je poddamy formowaniu zawsze trochę opada i jest to normalne, dlatego jest drugie wyrastanie.
      Ten chleb powinien wyrastać na spokojnie, bez przyspieszania tego procesu w piekarniku, będzie miał lepszą strukturą.

      Usuń
    2. Dziekuje za odpowiedz. Chlebek wyszedl pyszny chociaz zrobilam go z maki luksusowej bo w calym miescie nie znalazlam chlebowej:(mam jeszcze takie pytanie bo dopiero zaczynam przygode z pieczeniem i czytam rozne wpisy i spotkalam sie ze podczas rosniecia chlebek sklada sie kilka razy aby byl delikatniejszy, czy przy tym chlebku mozna go zlozyc 2-3 razy podczas wyrastasnia czy to nic nie zmieni? Pozdrawiam, muffinki z porzeczkami tez wychodza pyszne:)

      Usuń
    3. Cieszę się, że smakował. A mąka luksusowa dobra do drożdżowych wypieków. Ja chlebową kupuję w osiedlowym sklepie, ale w zasadzie nie ma problemów u nas z mąką chlebową.
      Chleb można składać kilka razy, tego nie próbowałam, ale sądzę, że nic mu nie będzie, gdy zostanie złożony dwa razy.

      Usuń

Spodobał Ci się przepis? Zostaw po sobie ślad w postaci komentarza, dodaj G+.
Ugotowałaś/eś albo upiekłaś/eś coś z przepisu znalezionego na moim blogu? Podziel się swoją pracą, zrób zdjęcie i prześlij je do mnie mnie na adres margarytka75@vp.pl

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...