Strony

sobota, 13 lutego 2016

Pieczone ziemniaki z ziołami

Pieczone ziemniaki to bardzo smaczny dodatek do obiadu. Od czasu do czasu pojawia się również na naszym stole, bo nie ukrywam, że bardzo lubimy ziemniaki pod taką postacią. I ja w sumie mogłabym się zadowolić samymi ziemniakami z odrobiną sosu jogurtowego i porcją zieleniny.
Przygotowanie jest banalnie proste, można użyć dowolnych przypraw. Ważne tylko, aby wybrać właściwą odmianę ziemniaków – najlepiej, aby były to pyry twarde, z małą zawartością skrobi, tak zwane frytkowo – sałatkowe, czyli typ A, no ewentualnie AB. Ja przeważnie do pieczenia używam Vinety, Ditty albo Denara. Pan, od którego kupuję ziemniaki ma ich chyba 10 odmian i doskonale wie, które do czego będą najlepsze – taki sprzedawca to skarb.
Jeśli chodzi o przyprawy, to tu pełna dowolność. Ja bardzo lubię ziemniaki z odrobiną soli i rozmarynu, ale też bardzo chętnie sięgam po mieszankę przypraw do ziemniaków z serii „Smakowe inspiracje”, którą jakiś czas temu wypuściła na rynek firma Kotanyi – z płatkami kwiatów, rozmarynem i pieprzem. Tak jak za gotowymi mieszankami przypraw nie przepadam, bo są dla mnie za słone, tak tę uwielbiam (nie ma w niej żadnej chemii, same przyprawy i zioła). 



Składniki:

ziemniaki typ A albo AB – ilość wg uznania, w zależności od tego ile kto zje
1 – 2 łyżki oleju rzepakowego (ja na trzy porcje ziemniaków daję 1 łyżkę)
sól, pieprz, chili - wg uznania
dowolne zioła: rozmaryn, bazylia, tymianek, oregano, estragon, kminek, kardamon, gałka muszkatołowa, – wg uznania (u mnie przyprawa do ziemniaków Kotanyi, trochę chili, dodatkowo odrobina rozmarynu i utartej gałki muszkatołowej)


Ziemniaki obrać, umyć i osuszyć (papierowym ręcznikiem albo bawełnianą czystą ściereczką), pokroić na ćwiartki albo połówki (jeśli są małe). Wlać olej, wsypać przyprawy i dokładnie wymieszać, aby wszystkie kawałki były oblepione przyprawami.
Włożyć na blachę, wstawić do piekarnika nagrzanego do 175 stopni – góra/dół (jeśli piekę razem z kurczakiem, to wstawiam do piekarnika nagrzanego do 200 stopni i od razu zmniejszam temperaturę do 175 stopni). Piec około 45-60 minut (w zależności od gatunku ziemniaków - po 45 minutach sprawdzić, czy są upieczone). Pod koniec pieczenia podwyższyć temperaturę do 200 stopni, włączyć termoobieg z grillem (opiekaczem) i piec jeszcze 10 minut, aż się przypieką.
Podawać z mięsem, warzywami albo z dipem czosnkowym czy jogurtowym.




14 komentarzy:

  1. O czym Ty moja kochana piszesz? Jakie ziemniaki, jakie odmiany? Dla mnie to nieodgadniona tajemnica. W centrum stolicy, na najbardziej znanym targowisku masz do wyboru dwie odmiany; irga i irys. To wszystko! Przepraszam, cały rok są jeszcze młode, nie wiem skąd i w jakiej cenie, bo nie jestem tym zainteresowana. W związku z tym, jutro do pieczonego kurczaka zaserwuję pieczoną irgę, nie wiem jakiej klasy, typu, bo przy takim wyborze, nie to znaczenia. Zazdroszczę Wam tych kartofelków do wyboru i do koloru. Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Irga to już bardziej BC, czyli dużo skrobi i mączyste (dobre na kluchy wszelakie)... No, ale jak się nie ma co się lubi... W Radomiu też dwie odmiany, więc wybór żaden.
      Ja kupuję ziemniaki od pana, który je uprawia i ma około 10 odmian. W zeszłym roku pierwszy raz miał Stasię, bardzo smaczne ziemniaki. Jak jest mało osób, to zawsze zamienimy kilka zdań i czegoś nowego się dowiem. Wczoraj kupiłam denary i satinę (ta na kluchy, placki itp). Gdy jadę do teściowej do Radomia to zawsze mi brakuje dobrych ziemniaków, ale przecież nie będę wozić z Piły ;-)
      W sumie to się bardzo cieszę, że mamy fajny targ i jakieś możliwości wyboru towaru (nie kupuję u handlarzy, którzy biorą z giełdy, bo nie wiedzą, co sprzedają).

      Usuń
  2. uwielbiam takie :) mój ulubiony niedzielny obiad, to takie ziemniaki (ja mam z kolei swoją ulubioną mieszankę bosforską) i pierś z kurczaka zamarynowana dzień wcześniej, jakaś szybka surówka i obiad praktycznie robi się sam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A co wchodzi w skład tej mieszanki bosforskiej? Przyznam, że nie znam.
      U nas też właśnie często taki zestaw: ziemniaki, kurczak (tym razem były podudzia) i surówka albo coś na ciepło :-) A najlepiej to lubię wszystko na jedną blachę wrzucić i do piekarnia :-)

      Usuń
    2. moja jest taka - sól, papryka słodka, kminek, cebula, czosnek, gorczyca, cukier, gałka muszkatołowa, kurkuma, curry, majeranek, marchew, oregano, wiem, że teoretycznie przepłacam za sól, ale smak za bardzo mi odpowiada, żeby z niej zrezygnować, jak nie gotuję dla naszej córki (co rzadko się zdarza :) ), to dodaję jeszcze chili :)

      Usuń
    3. O fajny skład ma... A możesz mi powiedzieć z jakiej firmy kupujesz? Bo szczerze powiedziawszy nie spotkałam albo nie zwróciłam uwagi, bo mieszanki to ja raczej omijam.

      Usuń
    4. ja kupuję akurat z firmy bartex z elbląga (http://smakiwarmii.pl/author/bartex/), wystawiają się na różnych targach, mają sporo przypraw "pojedynczych", ale i trochę mieszanek :)

      Usuń
    5. A dziękuję, już kojarzę. U nas podczas jarmarku też byli.

      Usuń
  3. Ziemniaki uwielbiam w każdej postaci!
    Również kupuję Vinetę lub Denar - to sprawdzone odmiany. Raz kupiłam ziemniaki, które podczas gotowania, z wierzchu rozpadały się, a w środku były twarde. Nie wiem jaka to odmiana, ale tak nieraz można kupić u nieuczciwych handlarzy. Zachwalają towar, nawet wmawiają, że dobry, a potem w domu okazuje się on przykrą niespodzianką.
    Serdecznie pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A bo z tymi ziemniakami z przypadkowych źródeł to nigdy nic nie wiadomo. Ja już od dawna raczej nie kupuję ziemniaków od nikogo poza panem Ziemniakiem - chyba, że naprawdę wyjątkowo go nie ma na targu, a ja jestem bez ziemniaków.

      Usuń
  4. Ziemniaki kocham w każdej postaci, ale już z tym rozróżnieniem na poszczególne typy to bida jest straszna, przyznaję...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, ja też nie znam wszystkich odmian, bo ich ponoć około 170, ale te, które mogę kupić, to rozróżniam i wiem, które do czego najlepsze :-)
      A ziemniaki to zawsze dobre jedzenie... choć u nas i kasze i ryże też mają branie :-)

      Usuń
  5. często takie robię uwielbiamy :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale robisz smaka 😍😍😍
    Pozdrawiam
    Zapraszam do mnie: http://gotujzkarolka.blogspot.com/
    PS: Obserwuję. Mogę liczyć na to samo?

    OdpowiedzUsuń

Spodobał Ci się przepis? Zostaw po sobie ślad w postaci komentarza, dodaj G+.
Ugotowałaś/eś albo upiekłaś/eś coś z przepisu znalezionego na moim blogu? Podziel się swoją pracą, zrób zdjęcie i prześlij je do mnie mnie na adres margarytka75@vp.pl