niedziela, 9 lutego 2020

Pudding kokosowo – ananasowy z tapioki, z musem z ananasa i mango


Prosty, smaczny, lekkostrawny deser z tapioki, to fajne zakończenie dobrej kolacji. Tak było u nas. Kilka indyjskich dań, a na deser pudding. Ale taki pudding może też stanowić fajne II śniadanie do szkoły czy pracy, wystarczy go przygotować w słoiczku.
Nie trzeba wielkich umiejętności, potrzeba jedynie odrobinę cierpliwości i trochę czasu, bowiem w trakcie gotowania trzeba mieszać, bo tapioka lubi przywierać do dna garnka.
Tak naprawdę można wykorzystać każdy rodzaj mleka, soku i przygotować z dowolnymi owocami, jedyne co nas ogranicza to wyobraźnia i preferencje smakowe.
Zachęcam do wypróbowania. 




Składniki na 4 porcje (takie jak na zdjęciu):

400 ml mleka kokosowego (może być z puszki, może być z kartonu)
200 ml soku z ananasa (ja wykorzystałam lekki syrop z puszki)
100 ml wody
1/3 szklanki tapioki
słodzidło wg uznania (ja już nie dosładzałam, bo syrop z puszki był słodki)

ananas (u mnie z puszki)
3 łyżki pulpy z mango albo pół świeżego mango
wiórki kokosowe

Pudding kokosowo – ananasowy z tapioki, z musem z ananasa i mango - przygotowanie: 
 
Do garnka wlać mleko kokosowe, sok ananasowy, wodę i zagotować. Spróbować i jeśli będzie mało słodkie można dosłodzić cukrem, erytrolem, miodem - wg uznania. Wsypać tapiokę i gotować na małym ogniu przez około 20 minut, aż perełki tapioki staną się przezroczyste, a całość zacznie gęstnieć. W trakcie gotowania mieszać dosyć często, pod koniec praktycznie przez cały czas.
Gorący pudding przelać do pojemniczków (miseczek, szklanek, słoiczków – wg uznania) i zostawić do lekkiego przestygnięcia
Kilka kawałków ananasa zostawić do dekoracji, resztę zmiksować razem z mango na mus. Mus przełożyć na pudding, udekorować kawałkami ananasa i wiórkami kokosowymi.
Można jeść jeszcze ciepłe, a można schłodzić w lodówce. 


niedziela, 2 lutego 2020

Placuszki z serka wiejskiego podane z owocami

Niedziele są dla nas… to taki czas, że mogę sobie pozwolić na dłużą chwilę w kuchni, aby przygotować fajne śniadanie. A tak naprawdę te placuszki przygotowuje się bardzo szybko i są przepyszne, a przy tym zdrowe i mają dużo białka, mało kalorii. Są bezglutenowe i sycą na długo.
Mogą być nie tylko pysznym śniadaniem w niedzielny poranek, ale fajną alternatywą na drugie śniadanie do pracy czy szkoły. Sprawdzą się również na podwieczorek. Jednym słowem są tak uniwersalne, że można je zjeść zawsze aby zaspokoić duży albo mały głód.



Składniki na 2 porcje (8 małych placuszków):

1 duże albo 2 małe jajka
200 g twarożku wiejskiego granulowanego
2 łyżki mąki migdałowej (można użyć kokosowej, gryczanej, pszennej itp.)
szczypta soli
klarowane masło do smażenia

dodatki wg uznania: u mnie jogurt naturalny, borówki, porzeczki, wiórki kokosowe, mielony erytrol, pomarańcza sycylijska i kiwi


Placuszki z serka wiejskiego podane z owocami - przygotowanie:
Jajko, twaróg, mąkę, sól zmiksować na gładkie ciasto (ja to robię w blenderze kubkowym, ale można użyć zwykłej „żyrafy” czy każdego innego blendera). Ciasto powinno mieć konsystencję gęstej śmietany, w razie potrzeby można dosypać odrobinę mąki.
Patelnie rozgrzać, posmarować klarowanym masłem. Nakładać porcje ciasta – u mnie 1 pełna łyżka na 1 placuszek. Gdy na placuszku zaczną pojawiać się pęcherzyki powietrza przełożyć ja na drugą stronę i dosmażyć.
Przełożyć na talerze i podawać z ulubionymi dodatkami. 




poniedziałek, 20 stycznia 2020

Tagliatelle z sosem z czerwonej soczewicy


Czy zawsze musi być mięso? Nie, nie zawsze. Można inaczej.
Dziś przepis na pyszny sos z czerwonej soczewicy, warzyw korzeniowych i pomidorów. Banalnie prosty do przygotowania, aromatyczny, ostry i sycący.
Soczewica to świetne źródło białka w diecie wegetariańskiej czy wegańskiej. I ten przepis bardzo łatwo uczynić wegańskim, gdy zrezygnuje się z parmezanu na rzecz płatków drożdżowych. 



Składniki na 3 – 4 porcje (w zależności od apetytów):

100 g (pół szklanki) czerwonej soczewicy
1 średniej wielkości marchewka
¼ dużego selera (albo pół małego)
2 szalotki albo 1 średniej wielkości cebula
1 puszka krojonych pomidorów
1 szklanka bulionu warzywnego
1 łyżka oleju (u mnie rzepakowy)
przyprawy: sól, pieprz, chili, mielony liść laurowy, oregano,
opcjonalnie cukier albo erytrol

dodatkowo: makaron - ilość wg uznania, u nas po około 75 g suchego na porcję
do podania: parmezan albo płatki drożdżowe i natka pietruszki 

Tagliatelle z sosem z czerwonej soczewicy - przygotowanie:
Szalotkę (cebulę) obrać, pokroić w drobną kostkę. Marchewkę i seler obrać i zetrzeć na tarce o dużych oczkach. W rondelku rozgrzać olej, wrzucić pokrojoną cebulę i podsmażyć do lekkiego zrumienienia. Dodać startą marchewkę i seler, podsmażyć i dusić przez 2 – 3 minuty. Wsypać suchą soczewicę, wlać szklankę bulionu i gotować około 5 – 8 minut, aż soczewica wchłonie płyn.
Doprawić solą (ja wsypuję około ½ łyżeczki, bo bulion już ma w sobie sól), pieprzem, chili, mielonym liściem laurowym. Dodać pomidory i dusić na małym ogniu około 20 minut, aż całość ładnie zgęstnieje. Pod koniec wsypać 2 łyżeczki oregano. Spróbować i ewentualnie doprawić jeszcze do smaku. Pomidory potrzebują odrobiny słodyczy, więc ja dodaję łyżeczkę erytrolu.
Makaron ugotować w lekko osolonej wodzie. Odcedzić i przełożyć do garnka z sosem albo sos przelać do garnka z makaronem i wymieszać. Włożyć na talerze, posypać natką pietruszki, startym parmezanem albo płatkami drożdżowymi.




niedziela, 19 stycznia 2020

Krem z buraczków (na zakwasie) z czerwoną soczewicą podany z gotowanym jajkiem.


Zupy i zupy kremy to coś, co w moim menu pojawia się często. Jednak, gdy jem zupę lubię, aby była taka, żeby nie trzeba było poprawiać jej drugim daniem. Powinna więc być pełnowartościowym i sycącym posiłkiem.
I niewątpliwie taki właśnie jest ten krem z buraczków, który polecam na co dzień i od święta. 



Składniki na 2 porcje:

2 duże buraczki upieczone albo ugotowane na parze
kawałek pora (biała część)
pół małego selera
1 mała marchewka
1/2 pietruszki
2 łyżki czerwonej soczewicy
1 łyżeczka klarowanego masła
1 liść laurowy
szczypta mielonego ziela angielskiego
1 -1,5 szklanki zakwasu buraczanego
1 szklanka wody albo bulionu warzywnego
sól
pieprz
ocet (u mnie malinowy)
erytrol / cukier (opcjonalnie)

do podania: gotowane jajko, uprażony sezam

Krem z buraczków (na zakwasie) z czerwoną soczewicą podany z gotowanym jajkiem - przygotowanie:
Warzywa obrać i pokroić w kostkę. Masło rozgrzać, wrzucić pokrojony por i delikatnie podsmażyć. Dodać marchew, pietruszkę i seler i podsmażyć przez chwilę. Wlać 1 szklankę wody albo bulionu warzywnego, dodać soczewicę, liść laurowy, sól, pieprz i gotować do miękkości. Usunąć liść laurowy. Dodać pokrojone buraczki, 1 szklankę zakwasu. Doprawić do smaku octem i ewentualnie erytrolem/ cukrem. Jeśli krem jest zbyt gęsty wlać jeszcze trochę zakwasu. Podgrzać, ale nie gotować, żeby nie stracił koloru.
Wlać do talerzy, podawać z gotowanym jajkiem i sezamem.




niedziela, 12 stycznia 2020

Omlet biszkoptowy migdałowy z owocami

Dzisiaj prosta propozycja na śniadanie. Co prawda w środku tygodnia nie mam czasu na takie śniadania, ale niedziela to dla nas przeważnie długi leniwy poranek, dłużej śpimy i mamy więcej czasu na przygotowanie śniadania.
Omlet jest prosty do zrobienia i bardzo sycący. Kaloryczność tak naprawdę zależy od dodatków, których użyjemy. U mnie to przeważnie jogurt proteinowy, owoce, wiórki kokosowe albo płatki migdałowe. Odrobina miodu czy syropu klonowego też mile widziana, ale ja przeważnie rezygnuję z tego dodatku. Tak naprawdę dodatki zależą zawsze od tego, co akurat mam w domu i za każdym raz mam inny omlet.
Mój omlet z dodatkami ma około 400 kcal.



Składniki na 1 porcję:

2 duże jajka (osobno białka i żółtka)
2 łyżki mleka (około 30 ml)
1 płaska łyżka (10 g) mąki migdałowej albo drobno zmielonych płatków migdałowych
szczypta soli
¼ łyżeczki (2 g) masła klarowanego
Dodatki wg uznania: dowolne owoce, orzechy, jogurt, miód, czekolada


Omlet biszkoptowy migdałowy z owocami - przygotowanie:
Białka oddzielić od żółtek. Białka ubić na sztywną piankę ze szczyptą soli. Do białek dodać żółtka, mleko i mąkę migdałową i razem zmiksować, tylko do połączenia składników.
Patelnię o średnicy 20 cm (najlepiej taką nieprzywierającą – u mnie ceramiczne) posmarować klarowanym masłem i dobrze rozgrzać. Wlać masę jajeczną i smażyć na wolnym ogniu (ja przykrywam patelnię pokrywką, ale szkoły są różne, można nie przykrywać), aż omlet się ładnie zrumieni i ściągnie. Przełożyć na drugą stronę – ja zsuwam na talerz, przykrywam od góry patelnią i obracam. Dosmażyć z drugiej strony przez około 2 minuty.
Przełożyć na talerz i podawać z ulubionymi dodatkami. Można pokroić na trójkąty, można złożyć na pół albo po prostu dodać owoce, jogurt na górę i z przyjemnością zjeść.



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...