środa, 16 marca 2011

Orzechowiec czyli pyszne ciasto z miodem i orzechami.


W styczniowe popołudnie przejrzałam mój zeszyt z przepisami i znalazłam ciasto z miodem i orzechami (nie pamiętam od kogo dostałam ten przepis)... ciasto, którego nie piekłam już kilka ładnych lat. Całkiem niedawno jadłam u Agnieszki pyszny orzechowiec i po przewertowaniu mojego zeszytu uznałam, że to chyba jest coś podobnego, choć pewności nie mam, bo tamto ciasto było bardziej płaskie i chyba jednak trochę inne w smaku. Orzechowiec jest dosyć łatwy do przygotowania i raz na jakiś czas warto się na niego skusić.


Składniki na duża blachę 25 x 40 cm

Ciasto:
3 szklanki* mąki pszennej
2/3 szklanki cukru
125 g masła albo margaryny 
2 jajka
2 łyżki miodu
1 łyżeczka sody oczyszczonej
1 łyżeczka proszku do pieczenia
3 łyżeczki cukru waniliowego

Warstwa orzechowa:
250g łuskanych orzechów włoskich
75g masła albo margaryny
4 łyżki cukru
2 łyżki miodu

Masa budyniowa:
3 szklanki mleka (750 ml)
2 opakowania budyniu śmietankowego bez cukru
1 łyżka mąki pszennej
4 łyżki cukru
200g masła

Dodatkowo słoik konfitury wiśniowej albo porzeczkowej

*używam szklanki o pojemności 250 ml


Przygotowanie ciasta najlepiej rozpocząć od ugotowania budyniu.
W jednej szklance mleka roztrzepać 2 budynie i 1 łyżkę mąki pszennej. Pozostałe 2 szklanki mleka zagotować z 4 łyżkami cukru. Po zagotowaniu mleka wlać rozrobiony budyń i gotować (cały czas mieszając) do uzyskania gęstej jednolitej konsystencji.
Wszystkie składniki ciasta włożyć do miski posiekać nożem i zagnieść zwarte ciasto. Podzielić na 2 części.
Formę (o wymiarach 25x40 cm) wyłożyć papierem do pieczenia, albo wysmarować masłem. Jedną część ciasta wyłożyć do formy, wyrównać, wstawić do piekarnika. Piec w temperaturze 180 stopni przez około 10 minut.
Przygotować masę orzechową: w rondelku zagotować margarynę z miodem i cukrem do momentu rozpuszczenia cukru. Dodać posiekane orzechy, wymieszać i ok 3-4 minut gotować uważając, żeby się masa nie przypaliła (często mieszać)
Drugą część ciasta wyłożyć do takiej samej formy jak pierwszą część, nałożyć na nią orzechową masę i wstawić do piekarnika. Piec w temperaturze 180 stopni przez 10 minut.
Masło utrzeć z budyniem na puszysty krem (do utartego masła dodawać partiami budyń i miksować na niskich obrotach).
Gdy oba placki ostygną można złożyć ciasto. Na pierwszy placek wyłożyć konfiturę, na nią krem a na końcu placek z orzechami. Wstawić do lodówki przynajmniej na 24 godziny, aby ciasto miodowe skruszało. Najlepszy jest po dwóch dniach.
Warstwa orzechowa z oczywistych względów jest trochę twarda, ale gdy 2 - 3 godziny przed podanie postoi w temperaturze pokojowej nie ma problemu z wbiciem się w niego widelczykiem ;-))


116 komentarzy:

  1. OOOOO koleżanka kiedyś to ciacho przyniosła w urodziny do pracy i było pyszne. Może spróbuję upiec po naszej wielko postnej diecie od słodyczy tylko nie dam dżemu bo nie lubię go w ciastach :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Poluśka, czytałam o tym Waszym postanowieniu ;-) Trzymam kciuki za wytrwałość.
    O, to masz zupełnie odwrotnie niż ja - bardzo lubię dżemy w ciastach, ale w tym nie jest konieczny - ja daję kwaskowy, aby złamać słodycz miodu :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Napisałaś, że ciasto jest najlepsze po dwóch dniach.. ja bym tyle nie wytrzymała bo ze mnie jest okropny łakomczuch :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Grażyno, wtedy jest najsmaczniejsze, bo placek miodowy fajnie kruszeje. Ale spokojnie można je jeść po kilku godzinach od przygotowania.

    OdpowiedzUsuń
  5. no jakoś tak nie lubię tego w ciastach więc nie dam na pewno. A postanowienie na razie dajemy radę bo mama i Młoda się dołączyły ;DDD

    OdpowiedzUsuń
  6. Cudnie to ciasto wygląda, uwielbiam ciasta z orzechami, napewno spróbuję go zrobić :D

    POzdrawiam Maja

    OdpowiedzUsuń
  7. Polly, w końcu każdy ma jakieś swoje "nielubienia" i zawsze ma prawo zmienić co nie co ;-))
    No, to jestem pod wrażeniem tego waszego postu :-)

    Maju, jest ciekawe i naprawdę smaczne, więc jeśli tylko masz ochotę to polecam.

    OdpowiedzUsuń
  8. Sistra dostałam przepis na polędwiczki z konfiturą z czerwonej cebuli jak wypróbuje "sprzedam" ci go buziaki:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Siostra, wrzucaj na maila, będziemy próbować. Już raz konfiturę z czerwonej cebuli robiłam, ale może ta będzie lepsza :-))

    Zauberi, to tak jak wiele innych osób ;-)))

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo apetyczne, szczególnie warstwa orzechowa.

    OdpowiedzUsuń
  11. Orzechy to moja druga po słodyczach słabość - smakuje mi wszystko, co je zawiera. A Twoje ciasto wygląda obłędnie i przez te orzechy pewnie i obłędnie smakuje. Ślinka mi cieknie...;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Haniu, to ciasto ma swój urok, jeśli ktoś lubi orzechy :-)

    Lekka - śliniaczka nie mam, ale jakaś serwetka się znajdzie ;-))) Wcale się nie dziwię, że to Twoja słabość... ja chyba nawet bardziej lubię orzechy niż słodycze, a to ciasto pachnące miodem jest naprawdę znakomite. Zawsze mi się wydawało, że ja jem sporo słodyczy, ale ostatnio Połówek stwierdził, że przecież "Ty wcale nie jesz dużo słodkiego" i faktycznie jak przeanalizowałam sytuację, to sobie uświadomiłam, że do kuli ze słodyczami nawet nie podchodzę, gdy nie ma w niej krówek albo rafaello... a że obecnie tego nie kupuję to nie ma :-))) A ciasto jeśli jem to przeważnie jeden kawałek z całej blachy...

    OdpowiedzUsuń
  13. Wspaniałe i bogate cisto. Orzechy, miód... To musi być prawdziwa delicja.

    OdpowiedzUsuń
  14. Wygląda bogato :) Piękny orzechowiec i po składnikach widzę, że musi być pyyyyszny :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Kubełku, Moniko... jest tak pyszny na jaki wygląda :-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Mam ochotę na takie ciacho ale mam blaszkę o wymiarach ok.20cm na 27cm i zastanawiam się jakie proporcje składników dać.Czy połowę tych co tutaj napisałaś czy takie same jak w przepisie?

    OdpowiedzUsuń
  17. uff... wszystko fajnie ale nie wiem co źle zrobiłam, górny blat jakiś taki nie za bardzo mi wyszedł, za cienki i w sumie wygląda to tak jakby sama masa orzechowa była, strasznie się namęczyłam żeby wyciągnąć:( jakieś rady na raz następny?:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Anonimowa, ja też nie bardzo wiem. Zawsze robię właśnie w taki sposób i wychodzi dobrze. Może nierówno podzieliłaś ciasto i na tej części z orzechami było go mniej? To chyba jedyne co przychodzi mi do głowy.
    A i piekę te placki na papierze - wtedy bez problemu można je wyciągnąć z blaszki.

    OdpowiedzUsuń
  19. Witam, ciasto jest rewelacyjne! Piekłam już Twoje crumble, prawie wszystkie z jabłkami (to z kaszą manną jest super) i korę orzechową. Wśród gości zachwytu nie było końca. Jak miałabyś podobne przepisy, to proszę podawaj je. Dzięki Tobie zaczęłam znowu z pasją piec. Pozdrawiam, Iza

    OdpowiedzUsuń
  20. Izo, miło mi, że moje przepisy Ci odpowiadają :-) Oczywiście będę systematycznie dodawać kolejne :-) Mam nadzieję, że będziesz miała z czego wybrać.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  21. zrobiłam ciacho w sobotę,miało być na niedzielne popołudnie ale niedoczekało..:)jest pyszne,jak wszystkie Twoje przepisy!!

    OdpowiedzUsuń
  22. Anonimowa, miło mi, że przepis się przydał, a ciasto smakowało :-)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ciasto jest naprawde pyszne polecam

    OdpowiedzUsuń
  24. Anonimowy/a, cieszę się, że smakuje.

    OdpowiedzUsuń
  25. Witam, wczoraj odkryłam Pani bloga i już dzisiaj upiekłam to ciasto. Rzadko zdarza mi się żeby jakiekolwiek mi wyszło a to jest rewelacyjne. Jedno z lepszych jakie jadłam w życiu!Bardo dziękuję za przepis,pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  26. Anonimowa, cieszę się, że się udało i że smakuje. Polecam również inne ciacha - próbuj, mam nadzieję, że się udadzą.

    OdpowiedzUsuń
  27. Witam jestem uzależniona od tego ciasta. Wspaniałe!!! Piekłamje juz 5 razy w ciągu ostatnich 2 tygodni :). Pozdrawiam i dziękuje

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to jestem pełna podziwu. 5 razy w ciągu dwóch tygodni to piękny wynik.

      Usuń
  28. Witam serdecznie, przepis na orzechowca sprawdzony:) i jeszcze szybciej zjedzony... Idealny smak, proporcje... Po prostu rewelacja!!!!
    Uwielbiam Pani Bloga, dzięki niemu polubiłam gotowanie i pieczenie. Do tej pory był to dla mnie przymus... ale aż się sama zdziwiłam jak zaczęło mi to sprawiać przyjemność!!!

    Pozdrawiam i życzę powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, że przepis się przydał, a ciasto okazało się smakowite :-)
      Bardzo mi miło, że moje pisanie sprawiło, że kolejna osoba polubiła kuchnię :-) Kucharzenie może być miłe i przyjemne :-)
      Pozdrawiam
      Ps. Proszę bez tej "pani", wystarczy Margarytka :-)

      Usuń
  29. A może, może być wielka przyjemnością... :)
    Jeszcze raz Dziekuję :)
    pozdrawiam Gosiaczek :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Witam mam pytania. Jaki użyła Pani miód do upieczenia tego
    cudeńka.Z góry dziękuję za odpowiedz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miód nie ma większego znaczenia. Używam taki jaki akurat w domu mam: wielokwiatowy, spadziowy, lipowy, akacjowy. Ważne, aby był prawdziwy nie sztuczny.

      Usuń
  31. Dziękuję.Placek upiekłam w sobotę, w niedzielę nie było po nim
    śladu, został tak szybko zjedzony jak i upieczony.Po prostu ambrozja. Zrobiłam również szaszłyki moje dziecko było zachwycone.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że przepisy się przydają i że placuszek się udał i smakował :-)

      Usuń
  32. Hehe, ja też upiekłam ciasto w sobotę i w niedzielę zniknęło pół, reszta w poniedziałek. Oczywiście usłyszałam jęk zawodu, gdy największy łasuch pałaszował ostatni kawałek we wtorek i stwierdził, że po trzech dniach jest najsmaczniejsze... Następnym razem będę musiała piec w tajemnicy i ukryć blaszkę przed moim ciasteczkowym potworem:-) Dziękuję bardzo Margarytko za te wszystkie pyszne pyszności.
    Pozdrawiam
    Magda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Magdo, bardzo się cieszę, że ciacho smakowało. Faktycznie, najsmaczniejsze jest jak trochę postoi :-) Tylko jak odpędzić łasuchów, żeby nie zjedli zanim stanie się najsmaczniejsze?
      Pozdrawiam.

      Usuń
  33. witam, oczywiście po zobaczeniu foty jak wiele tutaj osób i ja pokusiłam się o zrobienie tego ciasta;)więc...smakuje tak jak wygląda - rewelacja ! ale ,że jestem nie fanką a maniaczką wszelkich orzechów wprowadziłam drobną zmianę , otóż obydwa placki potraktowałam tak samo tzn upiekłam je z warstwą orzechów, reszta wg przepisu...mmm...nie wiem czy będę mogła spać mając w głowie ,że tam w lodówce coś takiego leży;), pozdrawiam serdecznie barbasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, to bardzo fajny pomysł zrobić dwie jednakowe warstwy ciasta - podoba mi się taka wersja, wypróbuję następnym razem :-)
      Mam nadzieję, że jednak sen będzie spokojny :-)

      Usuń
  34. Ciasto zrobione. Co prawda za mało masy orzechowej wyszło, ale już wcinamy chociaż budyń nieschłodzony troszkę niesmaczny. Módlmy się by dotrwało trochę na jutro by spróbować zimnego :) Pozdrawiam Pat

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to się nazywa niecierpliwość :-) Mnie to ciasto smakuje jak trochę postoi, najlepiej ze dwa dni :-)

      Usuń
  35. Ciasto wyszło rewelacyjnie. Bardzo lubie piec ciasta, a to od zawsze chciałam zrobić, a bałam się, że nie wyjdzie. Teraz nie mogę się doczekać, aż rodzince znów się zachce tego ciasta. Zaraz po nim zrobiłam sernik królewski- też wyszedł super, a właśnie w piekarniku siedzi sernik babci Walerii:)
    Od zawsze szukałam strony z takimi super przepisami:) Dziś wieczorem z synkiem zrobimy bezy...też pierwszy raz i trochę się boję, że nie wyjdą, bo mąż lubi jak się lekko "ciągną" w środku.

    Mam jedno pytanie, czy nie znalazłby się jakiś przepis na makowiec? Chodzi mi o taki na cieście, z olbrzymią ilością maku. Ostatnio zrobiłam z niepewnego przepisu i wyszedł za suchy.

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetnie, że ciasto się udało i smakowało. No i widzę, że nie tylko to :-) Mam nadzieję, że babciny serniczek też będzie smakował.

      A jeśli chcesz, aby bezy były w środku ciągnące to skróć czas suszenia do 80 - 90 minut. Powinny być właśnie takie ciągnące. Jeśli zrobisz tak jak w przepisie to będą całe suche, bez ciągnącego środka - bo to przepis właśnie na takie wysuszone bezy :-) Po prostu sprawdź wyciągając jedną po godzinie.

      Usuń
  36. Wszystko wyszło! Bezy wysiągnęłam po 2 godzinach. Są miękkie w środku, ale się nie kleją. Wyciągnęłam je po 2 godzinach. Mimo wszystko są świetne, a następnym razem zrobiętak jak pisałaś:) To już 4 przepis, z którego skorzystałam i zarazem 4, który wyszedł ;)
    Teraz przerzucam się na mięcho! To będzie dopiero wyzwanie, bo do mięs raczej się nie dostykam. Jeżeli już to kurczak, a chcę coś bardziej ambitnego wykonać:)
    Mój mąż raczej mięsny człowiek jest, choć dobrym ciastem nie pogardzi. Tak będąc całkiem szczerą, to zazwyczaj nie jem tego co zrobię. Próbuję czy wyszło, a resztę zjada mąż.

    A jest szansa na makowiec, o którym pisałam poprzednio?

    POZDRAWIAM SŁODKO:) Baśka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najpierw o makowcu, bo znowu mi ucieknie - mam przepis na taki na kruchym cieście, z wiśniami, ale nie mam zdjęć, więc jeśli Ci zależy to przepis mogę podesłać na maila. Tu pojawi się dopiero, gdy go zrobię ponownie i pstryknę fotki :-)

      Cieszę się, że mimo wszystko jesteś zadowolona z bezików :-) Mój brat je uwielbia i czasem specjalnie dla niego też piekę. On lubi suche. No i suche są świetne do deserów. Jeśli mąż lubi takie ciągnące bezy to zaserwuj mu tort dacquoise(znajdziesz mój autorski przepis na blogu) - jest naprawdę świetny, a skoro upiekłaś małe bezy to z dużą poradzisz sobie znakomicie :-) A gwarantuję, że ten tort uzależnia.

      Trzymam kciuki za udane dania mięsne. Mój Zielonooki też lubi mięso, więc siłą rzeczy pojawia się na naszym stole dosyć często. A gdy go nie ma to dla siebie gotuję głównie warzywne zupy, które ja uwielbiam, a on niekoniecznie :-)

      Usuń
    2. Bardzo proszę o przepis na makowiec kl04367@forweb.pl :)

      Ps. mięsko się udało (schab z cebulką) :)

      Basia

      Usuń
    3. Proszę o cierpliwość, muszę go przepisać do komputera, mam nadzieję, że do weekendu mi się uda.

      Usuń
  37. Witam serdecznie!Chciałam podziękować Pani za ten cudowny przepis na orzechowca:) Wyszedł rewelacyjny!Choć nie uważam się za gospodynię bo jestem młoda i kiedy raz nie udało mi się ciasto zrezygnowałam z pieczenia-to ten przepis odmienił moje zdanie:) Choć przyznam,że ciasto wyrabiała teściowa;D a resztą zajęłam się ja,ale wyszło super:)))))))))))))))))))
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo proszę :-) Ogromnie się cieszę, że przepis się przydał. A pieczenie jest fajne i przyjemne, a jak się wkłada serce w to co się robi to efekty też są piękne.
      Mam nadzieję, że dalej będziesz próbować i będzie Ci pieczenie sprawiało przyjemność.

      Usuń
  38. Wiam,Margarytko mam pytanie dotyczace kremu budyniowego. Po ostudzeniu budyniu budyń dodaje partjami do masła (ubitego/nie ubitego na puch) czy odwrotnie masło (ubite /nie ubite) dodaje partjami do budyniu czy moze kolejnosc nie ma znaczenia? Pozd. Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już uzupełniłam, zupełnie nie pomyślałam, że to może być ważne :-) Jak się okazuje to, co czasem dla mnie oczywiste niekoniecznie jest takie dla innych (a staram się jak mogę :-))
      Oczywiście do utartego masła dodajemy budyń, a nie odwrotnie. Zawsze masę o lżejszej konsystencji dodajemy do tej cięższej :-)

      Usuń
  39. Przecież można się zalizać na śmierć patrząc na te zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
  40. nie wiem czy to ciasto miało by u mnie szansę przeleżakować, żeby nabrać smaku...
    chyba musiałabym lodówkę z takimi pysznościami na kłódkę zamknąć :P
    MiniMe

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to pięknie... zawsze można spróbować wynieść do sąsiadki - tylko nie wiem, czy byłoby po co wracać :-))
      Jest pyszny i właśnie myślę, czy aby go znowu nie upiec :-)

      Usuń
  41. Witam! Jako że nie przepadam specjalnie za smakiem miodu i nie mam go obecnie w domu stąd pytanie czy można go czymś zastąpić lub po prostu pominąć w składkach?
    Pozdrawiam Klaudia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli pominiesz miód otrzymasz inne ciasto. Ale oczywiście możesz to zrobić. Tylko smak już z pewnością nie będzie ten sam.

      Usuń
  42. WSPAAANIAŁE!! Niestety ciągle mam problemy z przeniesieniem zdjęć na bloga. Muszę przyznac, ze to ciasto posiada wadę - zbyt szybko znika ze stołu. Za to jaka przyjemność widziec jak rodzinka się zajada :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, wada to ogromna tego ciasta. U nas jest podobnie. Ale fajnie, że smakuje :-)

      Usuń
  43. Pomocy!! Zrobiłam to ciasto szwagierce na jutrzejsze urodziny - i po czasie zorientowałam się, że nie dałam ani proszku ani sody :( Placki wyszły, nawet troszeczkę urosły - jak myślisz będzie ono zjadliwe?
    Na razie stoi w lodówce i się "przegryza" i teraz nie wiem piec nowe czy zaryzykować z tym ciastem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma ryzyka, nie ma zabawy :-) Nigdy jeszcze takiego numeru nie zrobiłam, więc nie wiem jak się będzie zachowywało, ale może nabierze wilgoci i będzie miękkie.
      W sumie do kruchego ciasta też nie dodaję proszku ani sody, a do jedzenia się nadaje...
      Nie wiem co Ci poradzić, bo rozumiem, że nie może być wtopy. Ja pewnie bym upiekła drugie, a to zostawiła w domu i gdyby było zjadliwe podzieliła się z sąsiadami. Ale zrobisz jak zechcesz :-)

      Usuń
  44. Pierwszy raz upiekłam coś innego niż z "torebki" ! ciasto przepyszne :) Sylwia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To mam nadzieję, że teraz już nie będziesz piekła z torebki :-) Może jeszcze sobie coś wybierzesz z moich przepisów, powinno się udać :-)

      Usuń
  45. Margarytko, ja mam podobny przepis na orzechowca, tylko piekę 3 placki miodowe, a na wierzchu 3.placka kładę masę orzechową.po upieczeniu 2placki przekładam masą budyniową.obowiązkowo musi być na Boże Narodzenie:)a ponieważ smakuje najlepiej na 2. 3.dzień, to montuję go wcześniej i po prostu chowam przed moimi potworami ciasteczkowymi.Do tej pory mi się to udawało:)Musi byc jeszcze makowiec, ale taki na kruchym spodzie.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli coś podobnego, tylko z większą ilością placków? Muszę spróbować.
      U nas też makowiec, ale koniecznie w formie strucli :-)

      Usuń
  46. Ciasto jest super! Wszystkim smakowalo, mam tylko takie pytanie - moja konfitura przesiakla na ciasto :( w smaku bylo nadal pyszne ale drugiego dnia nie wygladalo juz tak super. Macie jakies porady? Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może była trochę za rzadka. Ja używam domowych, są gęste i nigdy nie przesiąka mi na ciasto.

      Usuń
  47. Margarytko, jak myślisz, czy można w tym cieście ograniczyć trochę ilość masła? Np. do masy dodać 100 g zamiast 200 albo uszczknąć trochę z ciasta lub warstwy orzechowej? Zamierzam upiec je na święta, ale koniecznie muszę zredukować tłuszcz.

    Pozdrawiam
    Milena

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do masy kremowej możesz dać mniej masła, ale do ciasta już nie - tu proporcje muszą być zachowane, bo inaczej ciasto już nie będzie kruche.

      Usuń
    2. W takim razie spróbuję dać mniej masła do masy. Milena

      Usuń
    3. Możesz zrobić więcej budyniu i dać mniej masła :-) Będzie dobrze.

      Usuń
  48. JESTEM WŁAŚNIE W TRAKCIE ROBIENIA TEGO CIASTA PRZYPADKIEM TRAFIŁAM NA PANI STRONE PO PROSTU WSPANIAŁA PANI JEST!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że będzie smakował :-)

      Usuń
  49. Właśnie upieklam pachnie nieziemsko:))) Dziękuje za przepis i pozdrawiam Renia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że będzie również smakował :-)

      Usuń
  50. Cytuje męża :" najlepszy orzechowiec jaki w życiu jadłem":))) Buziaki Margarytko:*** Renia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I to się nazywa recenzja :-) Serdeczności :-)

      Usuń
  51. Przepysznie wygląda to ciacho :) Tak już zaczynam planować Święta i widzę tyle pyszności, że nie wiem na co się zdecydować...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ciasto jest o tyle fajne, że można je zrobić 2 dni wcześniej, a nie tak jak babę drożdżową na ostatnią chwilę :-)

      Usuń
  52. Witam:)Przymierzam się do zrobienia placuszka i nie ukrywam ze chcę zaskoczyć rodziców i rodzinkę wypiekiem z racji tego,że jestem młodą gospodynią;) Przepisuję przepis i tak się zastanawiam jaki budyń dać do kremu? Te większe na 3/4 l.mleka czy mniejsze na1/2 l.mleka-Może to banalne pytanko ale znaczenie pewnie jakieś ma:) Pozdrawiam i dodam jeszcze,że bez tak pomocnychy blogów jak ten moja kuchnia by nie miała racji bytu:D MARZENA26

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie zawsze zwykłe, chyba, że zaznaczę, że ma być duży budyń. Kiedyś nie było budyni powiększanych i w przepisach przeważnie występują te klasyczne na 1/2 litra mleka. To tak na przyszłość :-)
      Trzymam kciuki za udany wypiek i zachwyt rodzinki :-)

      Usuń
  53. Zrobiłam siostrze na urodziny do pracy. Wszystkim smakowało, ale nikt zbytnio nie chwalił. To co zostało zostawiła na następny dzień i wszyscy chcieli "powtórkę". Dopiero przyznali,że ciasto jest wspaniałe i poprosili o przepis. Teraz robię na święta. Wiem, że Twoje przepisy zawsze się sprawdzają. Bardzo dziękuję i życzę Wesołych Świąt. Mirka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ciasto tak ma, że jest znacznie smaczniejsze po 2 - 3 dniach, wtedy placki miodowe nabierają wilgoci i całość smakuje super.
      Dziękuję i również ślę serdeczne życzenia.

      Usuń
  54. Pyszny cudowny pachnacy:) dzieki:)

    OdpowiedzUsuń
  55. Sama rozkosz, a masa orzechowa smakuje obłędnie. Dziękuje za inspiracje i pozdrawiam Kinga J.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo proszę. Super, że smakowało.

      Usuń
  56. Robiłam to ciacho już kilka razy i zawsze super smakuje :-) Jedyną moją osobistą modyfikacją jest to, że nie dodaję dżemu, gdyż nie lubię go w ciastach. Poza tym poezja smaku:-) Czasem mam tylko problem z przełożeniem placka z warstwą orzechową na krem, bo się rozpada. Muszę wtedy po prostu przekroić placek na pół i dopiero przekładam. Czy robię coś nie tak? Czy po prostu ma prawo być taki kruchy? Aneta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli lubisz zupełnie inaczej niż my, bo właśnie dżem pasuje nam bardzo. Ale modyfikacje zabronione nie są, zawsze można ich dokonać. Fajnie, że ciacho smakuje.
      A jeśli chodzi o przekładnia górnego placka to on ma prawo się kruszyć, ja go zsuwam z płaskiej blaszki, bo jak próbowałam raz przenieść to też mi się łamał.

      Usuń
  57. Jutro piekę. :)
    Tylko zastanawiam się, czy nie dać powideł, bo u mnie są raczej na bakier z wiśniami, a powidła lubią... No nic, pomyślę i w niedzielę dam znać, jak smakował. :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możesz dać powidła, żaden problem :-)

      Usuń
    2. Oj, nie wytrzymaliśmy do niedzieli. Pyszności, naprawdę. Najbardziej smakują mi te orzeszki. Następnym razem zrobię z 1,5 porcji, bo dla mnie ciut za mało. Użyłam powideł, ale z wiśniami też spróbuję. Najwyżej Mama nie będzie jadła. :P
      Pozdrawiam

      Usuń
    3. Bardzo się cieszę, że smakuje. A pewnie, że można zwiększyć porcję orzechów, wszystko wg uznania :-)
      A może Mama w tym cieście się do wiśni przekona? Może nie mów co dałaś i zobaczysz jaki będzie efekt :-)

      Usuń
    4. Przejrzałaś mnie, tak właśnie planuję zrobić. xD
      Z siostrą i kotletem schabowym kiedyś zadziałało, więc może i z Mamą się uda. ;)

      Usuń
    5. No wiesz, sama bym tak zrobiła, więc od razu przyszło mi do głowy :-)

      Usuń
  58. Pyszności:)pyszności:)pyszności:)
    doskonały dobór składników:)
    robiłam w prodiżu....:)i wyszło bosko!!!!

    OdpowiedzUsuń
  59. Czy zamiast masy budymniowej mozna zalac gore toffi ? Jezeli tak to czy masz moze jakis dobry sprawdzony przepis na toffi ?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach i jeszcze wloskie zamienilbym na ziemne jezeli to niczego nie popsuje :)

      Usuń
    2. Nie robiłam z masą toffi, więc nie wiem jak by to wszyło i smakowało.
      Orzechy można zmienić, choć wg mnie ziemne nie są tak dobre jak włoskie.

      Usuń
  60. te ciasto to po prostu pysznosci zrobilam je kilka dni temu pierwszy raz wg. orzechowca pieklam wiec sie balam ze cos nie wyjdzie ale proste i szybkie w porownianiu do niektorych ciast na dodatek takie pyszne :) mniamm :) rodzinka juz prosi o takie na swieta :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie, że smakował. Rzeczywiście nie jest specjalnie trudny, więc jak najbardziej można go na święta przygotować.

      Usuń
  61. Mam takie pytanie czy " skorupki" można upiec np kilka dni wcześniej a potem dopiero przełożyć czy raczej nie ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, możesz upiec 2 - 3 dni wcześniej, a potem przełożyć. Zawiń placki po upieczeniu w papier śniadaniowy.

      Usuń
  62. A ja jadlam orzechowiec w\g greckiego przepisu to tak jakby tarta z orzechami i miodem b. słodka ..("leżakuje" tydzień prawidłowo)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O to też jakieś fajne ciasto musiało być.

      Usuń
  63. Witam,zrobilam orzechowca i wyszedl Super!
    Mam pytanie-ciasto na trzeci dzien bylo przebarwione na taki kolorek czy jest to wina konfitury wisniowej?
    Dziekuje
    ps chyba nie ma mowy ,zeby ciasto bylo niedobre?
    pozd. viola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi, że smakował, a jeśli się przebarwił to z pewnością od konfitury, jednak ciągle pozostaje jadalny :-)

      Usuń
    2. Dziekuje bardzo...fajnego dnia!!!
      viola

      Usuń
    3. Bardzo proszę :-)
      Pozdrawiam.

      Usuń
  64. Ja też go zrobiłam i jest pyszny. Jako że mam orzecha na działce i kilkanaście krzaczków czarnej porzeczki mam dużo orzechów i dużo słoików z dżemem. Kiedy zobaczyłam ten przepis pomyślałam, że to coś dla mnie i jestem zachwycona :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się bardzo, że smakował. A orzechów zazdroszczę, bo bardzo je lubię... ale cóż, do sklepu daleko nie mam :-)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Radish