sobota, 16 kwietnia 2011

Kruche ciasteczka


Długo szukałam przepisu na dobre ciastka, które zachowują świeżość przez długi czas... ten jest moją modyfikacją kilku przepisów i mnie odpowiada najbardziej, a ciastka są pyszne, kruche (ciasto jest półkruche)... po prostu rozpływają się w ustach i są proste do wykonania. Nawet średnio zdolny amator kuchni jest w stanie je zrobić.
Zielonooki wcina je jak dziecko i czasem mówi, że jest Ciasteczkowym Potworem :-)) Moje zaprzyjaźnione sąsiadki czy koleżanki, gdy przychodzą na kawę też chętnie sięgają po te małe smakołyki. 
Już jakiś czas nie robiłam tych ciasteczek i puszka świeciła pustkami, więc skorzystałam z wolnej soboty i tego, że się nigdzie nie wybieraliśmy i jeszcze przed obiadem zagniotłam ciasto. Wstawiłam do lodówki, a po obiedzie napiekłam małych kusicieli.
W zależności od wielkości foremek i grubości rozwałkowanego ciasta ilość ciastek jest różna. Mnie z jednej porcji wychodzi około 100-110 ciasteczek.


Składniki:
4 – 5 szklanek* mąki
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1 szklanka cukru pudru
cukier albo olejek waniliowy
4 żółtka (białka zostawiam, zamrażam i potem wykorzystuję do babki z białek)
200g masła
szczypta soli
100 ml oleju roślinnego
mała gęsta śmietana 12% (200 g) albo jogurt naturalny
1 całe jajko do smarowania ciasteczek

opcjonalnie: orzechy, skórka pomarańczowa, płatki migdałowe, wiórki czekoladowe, kolorowa posypka, wiórki kokosowe, cynamon.

*używam szklanki o pojemności 250 ml

Schłodzone masło posiekać starannie z przesianą mąką (najpierw wziąć 4 szklanki). Dodać cukier puder, cukier waniliowy, żółtka, szczyptę soli, proszek do pieczenia, olej i śmietanę i szybko zagnieść gładkie ciasto. Jeśli się maśli (lepi) dosypać jeszcze mąki i zagnieść. Podzielić na 3 części, do jednej dodać wiórki kokosowe, do drugiej cynamon, a do trzeciej kawałki czekolady czy zmielone migdały albo orzechy. Tu inwencja twórcza nie zna granic.  
Każdą część dokładnie zagnieść. Uformować kule, zawinąć w folię spożywczą i włożyć na pół godziny do lodówki.


 W tym czasie przygotować sobie posypki i rozkłócić jedno jajko w małej miseczce.
Rozgrzać piekarnik do 180 stopni.
Ciasto wyciągnąć z lodówki, każdą część rozwałkować na placek o grubości ok. 3 milimetrów (ale nie trzeba mierzyć linijką) – bardzo fajnie wałkuje się ciasto między dwoma kawałkami folii spożywczej.
Dowolną foremką wycinać ciastka i układać na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. 


Ciastka posmarować rozmąconym jajkiem i posypać czym się tylko chce (ja tym razem wybrałam posypkę czekoladową, wiórki kokosowe i kolorowe kuleczki)
Piec ok. 10 minut w temperaturze 180 stopni do lekkiego zrumienienia. 


101 komentarzy:

  1. Margarytko, skoro mówisz, że są łatwe do wykonania, muszę spróbować.
    Tylko trochę się boję swojego podjadania, bo ja tak jak Twój Pan jestem ciasteczkowym potworem:) Ala

    OdpowiedzUsuń
  2. Margarytko, gdybym była Twoim gościem, byłabym zachwycona, dostając takie śliczne, kolorowe ciasteczka do kawy czy herbaty.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeśli to ten przepis na ciastka ze starego bloga, piekłam je; były dobre. Jednak ja mam swój ulubiony przepis na najprostsze, najszybsze i najpyszniejsze ciasteczka. Nic go nie pobije, składa się tylko z 3 składników + aromaty.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jestem amatorka zaczynam I chcialabym zapytam czy ta postpaid np nie Rostropi sie w coagulate tycoon 10 min??? Beata

      Usuń
    2. Beata, przepraszam Cię bardzo, ale możesz jaśniej, bo nie bardzo wiem, o co pytasz?

      Usuń
  4. Lubie blogi kulinarne, czesto szperam w poszukiwaniu inspiracji.
    Duzo fajnych i kolorowych przepisów.

    Zapraszam również do siebie:
    www.aktywnemacierzynstwo.blogspot.com
    I niech adres Was nie zmyli...
    Duzo ciekawych porad i inspirujących przepisów.
    Młoda mama też może!! A co!! ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zaczęłabym od wyjedzenia wszystkich baranków, potem gwiazdeczek, a potem by już szło i szło...;)

    Gdybym upiekła je sama, nie zdążyłby nawet trafić do puszki.:)

    OdpowiedzUsuń
  6. śmietana ile procent?
    wygladają smakowicie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zachęcona Twoimi opisami, kupiłam papier do pieczenia Gosia, bo poprzedni się skończył. Nie ma w nim nożyka do obcinania, chyba że ząbki po oderwaniu paska potraktujemy jako nożyk? Ja tak zrobiłam, tylko ciekawe, czy się nie stępią i nie powykrzywiają się "ząbki", bo są tekturowe przecież. No, zobaczymy :)

    OdpowiedzUsuń
  8. fajne ciasteczka do chrupania.

    OdpowiedzUsuń
  9. Witam Cię Margarytko, na początku muszę Ci napiszą że jestem zachwycona twoim blogiem i od kąd zaczęłam korzystać z Twoich przepisów kuchnia przestała być taka straszna a i mąż chodzi jakoś bardziej zadowolony :). Właśnie przeczytałam o Twoich ciasteczkach i tak mnie naleciało aby je zrobić, mam tylko jedno pytanko, mieszkamy we Włoszech gdzie nie ma naszej kwaśnej śmietany, mogę tylko kupić słodką 36%, jak myślisz nadawałby się do ciasteczek? Pozdrawiam
    Iwona

    OdpowiedzUsuń
  10. Cudowne te ciasteczka, chyba wszystkie bym pożarła ...:))
    Cieplutko pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  11. Alu, one naprawdę są bardzo łatwe.
    Ja staram się nie ruszać, bo jak już sięgnę to na jednym się nie kończy :-)

    Haniu, zapraszam jeśli tylko będziesz w Wielkopolsce :-)

    Paulino, tak to ten przepis na ciasteczka, bo głównie te piekę. Na takie trzyskładnikowe też mam przepis, ale Zielonooki te uwielbia, więc przy nich zostaję. Mam jeszcze fajny przepis na "wyśmienitki", ale strasznie dawno ich nie piekłam, nadrobię i podzielę się przepisem. A jeśli chodzi o ulubione przepisy to chyba każdy z nas je ma. I dobrze, warto trzymać się tego, co dobre.

    Lekka, Zielonooki zaczyna od wyjadania tych z czekoladą i kokosem... a potem z posypką. Dobralibyście się w tym wyjadaniu :-)
    Takie prosto z blaszki - ciepłe są pyszne, ale jak już jedno zjesz to faktycznie niewiele może trafić do puszki ;-)

    Anonimowy, ja daję śmietanę 12% szczecinecką albo po prostu jogurt naturalny.

    Xsymeno, na pudelku od papieru nie ma nożyków - można tylko folię z ucinarką kupić. Ja papier tnę nożem - jakoś tak się przyzwyczaiłam i zawsze mam równe kawałki.

    Asieja, nawet bardzo fajne :-)

    Iwonko, dziękuję za miłe słowa, cieszę się, że przepisy się przydają. A jeśli chodzi o śmietanę to możesz ją spokojnie zastąpić jogurtem naturalnym - ja tak zrobiłam wczoraj, bo gdy się zabrałam za ciasteczka okazało się, że nie mam w domu śmietany, a nie chciało mi się biec do sklepu. Wyszły smakowite, więc jak widać można :-)

    JaGo, zapraszam... "ciasteczkowy potwór" pewnie się z Tobą podzieli ;-))

    OdpowiedzUsuń
  12. Dziekuję za odpowiedz :)
    Jeśli moja Córeczka pośpi dłużej niż godzinę to napewno upiekę :)

    OdpowiedzUsuń
  13. A jakie masz proporcje w tych trzyskładnikowych?

    OdpowiedzUsuń
  14. Anonimowa, nie ma za co ;-) polecam, bo pyszne.

    Paulinko, proporcje mam takie: 600 g mąki, 400 g masła i 6 żółtek. I oczywiście aromaty, ewentualnie posypki. Ale te ciastka jeśli piekę to posypane tylko grubym cukrem.
    Jeśli masz inne proporcje, to podziel się proszę - chętnie wypróbuję :-)

    OdpowiedzUsuń
  15. fajny przepis :) Skoro mówisz, że każdemu wyjdą, to może i ja spróbuję :) Świetne kształty tych ciasteczek!

    OdpowiedzUsuń
  16. O, to ja mam przepis z całkiem innej bajki. ;) Nie ma w nim w ogóle jajek. Bardzo Ci je polecam, bo robi się je kilkanaście minut, po ukształtowaniu od razu piecze (nie chłodzi w lodówce), więc wprawna kucharka taka jak Ty ma ciastka gotowe w pół godziny. Są naprawdę przepyszne, kruchutkie, a jedzone na gorąco tak ciekawie "syczą" na języku. ;) One dosłownie rozpływają się w ustach, taką mają konsystencję. Cóż, piekłam / jadłam wiele ciastek, i z nich wszystkich te były najlepsze, a że robi się je kilka minut- POLECAM. Przepis pochodzi z Moich Wypieków. Link poniżej.
    http://mojewypieki.blox.pl/2007/08/Najprostsze-ciasteczka-maslane.html
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Zrobiłam trzy rodzaje! Jedne z kawałkami czekolady w środku, drugie z cynamonem a trzecie z pokruszonymi migdalami! :) mniami!
    NIestety nie wiem jak zdjęcie wkleić..

    OdpowiedzUsuń
  18. Asiu, zapewniam, że doskonale sobie z nimi poradzisz. A kształty zawdzięczam foremkom :-)

    Paulina, dziękuję. Chętnie wypróbuję i zobaczymy, co na to mój Ciasteczkowy Potwór powie ;-))

    Anonimowa, cieszę się, że ciasteczka smakowały - no i inwencja twórcza bardzo mi się podoba. A zdjęcie można wstawić na margarytkowym profilu na Facebooku:
    http://www.facebook.com/pages/Kulinarne-Szaleństwa-Margarytki/192977247388298

    OdpowiedzUsuń
  19. To już to robie :)
    zapomniałam napisać,że dodałam swojską śmietane nie kupną :):)

    OdpowiedzUsuń
  20. Śliczne i bardzo urocze te Twoje ciasteczka :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Anonimowa (Asiu, to chyba Ty?), ja niestety mogę liczyć tylko na sklepową śmietanę. A ciasteczka bardzo ładne :-)

    Karolina, dziękuję :-)

    OdpowiedzUsuń
  22. jako,że ostatnio mam niedosyt słodkości robię dziś ciasteczka;)
    Asia

    OdpowiedzUsuń
  23. Ciasteczka są fenomenalne. Zabrałam się wpiatek za pieczenie, a męża poprosiłam o zakupienie puszki przechowywania ciasteczek. Puszka się nie przydała :-) zjedliśmy wszystko. Na drugi dzień upiekłam je znowu i historia się powtórzyła.Ślicznie dziękuję Margarytko za kolejny rewelacyjny przepis. aśka

    OdpowiedzUsuń
  24. Asiu, u nas też zbyt długo nie leżą :-) Cieszę się, że smakują - to ulubione ciasteczka Zielonookiego :-)

    OdpowiedzUsuń
  25. Margarytko, po skosztowaniu Capuccino, poprosiłam o przepis, a dostałam namiar na Twój genialny blog :)
    Dziś zarobiłam ciasto na kruche ciasteczka, już chłodzi się w lodówce. Nie jestem tylko pewna, czy noc spędzona w niej jemu, tzn. temu ciastu nie zaszkodzi.
    Pozdrawiam i dziękuję za fantastyczne przepisy i natchnienie i mobilizację :):):)
    Ania

    OdpowiedzUsuń
  26. Aniu, to ciasto spokojnie może leżakować w lodówce cała noc a nawet dzień i noc :-)
    Mam nadzieje, że ciasteczka się udały i choć trochę smakowały :-)
    Pozdrawiam i życzę przyjemnej zabawy w kuchni :-)

    OdpowiedzUsuń
  27. Margarytko! chciałabym zrobić te ciasteczka na swieta, ale nie wiem ile moga lezec zeby nadal byly swieze. planuje je zrobic w srode wieoczrem, czy dotrwaja do swiat, czyli pon - wtorek? :)

    Paulina :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Paulina, w puszcze mogą leżeć i miesiąc :-) Czasem się zdarza, że mój domowy ciasteczkowy potwór wszystkiego nie zje i leżą nawet dłużej. Jeśli na święta to spokojnie możesz je piec ;-)

    OdpowiedzUsuń
  29. bardzo dziekuje za szybka opowiedz:) pozdrawiam! :))
    Paulina :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Margarytko, ciasteczka były wyborne :) juz mam zamówienie na święta na potrójną porcję :)
    Serdecznie pozdrawiam :)
    Ania

    OdpowiedzUsuń
  31. Aniu, bardzo się cieszę, że smakowały :-)))

    OdpowiedzUsuń
  32. Jutro zrobię je na święta :) Pół roku temu robiłam z Twojego przepisu i były przepyszne! :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Joanno, mam nadzieję, że tym razem też będą smakowały :-)

    OdpowiedzUsuń
  34. Sos do placka po wegiersku byl tak dobry, ze stalam sie regularna bywalczynia tegoz bloga :) Dzis zabieram sie za pieczenie tych ciasteczek na 4 urodziny coreczki - sa tak zachwalane, ze ciezko sie oprzec aby z niego nie skorzystac ;) probowalam juz niejednego przepisu na ciastka, jestem ciekawa jakie beda te.
    Pozdrawiam serdecznie
    Julka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Julka, mam nadzieję, że ciasteczka się udadzą. Mój domowy ciasteczkowy potwór czyli Zielonooki je uwielbia :-) Rodzinka też pożera chętnie. Może i Tobie się spodobają, choć przepisów na ciasteczka jest cały ogrom :-)

      Usuń
    2. Margarytko, potwierdzam: te ciasteczka maja cos w sobie :) dobrze, ze zrobilam je dopiero dzis wieczorem, bo faktycznie maja tendencje do ulatniania sie i za wczesnie zrobione moglyby nie doczekac urodzin ;) jutro bedzie testowac je chmara dzieciakow, podejrzewam, ze na pozniej juz niewiele zostanie ;) o ile w ogole :P
      Pozdrawiam,
      Julka

      Usuń
    3. W takim razie ogromnie się cieszę, że smakują :-) No cóż, można by się pokusić o nazwanie ich znikającymi ciasteczkami :-) U nas zawsze jakoś w przedziwny sposób ulatniają się z puszki :-)

      Usuń
  35. Margarytko,
    to najlepszy przepis na kruche ciasteczka, jaki kiedykolwiek przewinął się przez moje ręce. Są przepyszne i mają tendencję do szybkiego znikania ;).
    Mój 15-letni syn stał się ich prawdziwym fanem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie bardzo się cieszę :-) Też uważam, że to jeden z lepszych przepisów. A ciasteczka chyba powinny nazywać się znikające :-)

      Usuń
  36. Margarytko, te ciasteczka są przepyszne! :)
    Dziś upiekłam je po raz pierwszy, ale z całą pewnością nie ostatni :)
    Pozdrawiam i wszystkiego najlepszego z okazji wczorajszego święta :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Asiu, bardzo się cieszę, że ciacha się sprawdziły :)
      Dziękuję i wzajemnie.

      Usuń
  37. Wczoraj upiekłam te ciasteczka wraz z niespełna trzyletnią córką! Potem nie mogłam jej oderwać od pudełka z tymi słodkościami;-). Łatwy i smaczny przepis, a ile zabawy dla dziecka! Od dawna przeglądam Twoją stronę i podziwiam za pomysłowe, pyszne przepisy :-). Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli też masz w domu ciasteczkowego potworka :-) U mnie też dziwnie znikają :-)
      Ogromnie się ciesze, że się udały, smakowały i przyniosły tyle zabawy córeczce :-)

      Usuń
  38. Margarytko, jesteś wielka.Zawsze, gdy szukam jakiegoś fajnego przepis, to znajdę u Ciebie. Jutro nie zdążę ale we środę koniecznie muszę je upiec.
    A tak notabene, może masz jakiś sprawdzony przepis na amoniaczki, z maszynki?
    Mój mąż ciągle wspomina takie ciastka z dzieciństwa,piekła je Jego zmarła Babcia ale ...piekła je "na oko", więc żadnego przepisu nikomu nie zostawiła.
    Chciałabym Mu zrobić przyjemność , dlatego szukam przepisu.
    Pozdrowienia dla najlepszej kucharki na świecie-Małgosia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Małgosiu, amoniaczków z maszynki nie robiłam, ale moja teściowa robi takie kruche z maszynki, są pyszne, ale też robi na oko - mam jednak nadzieję, że napisze mi ten przepis, bo ją poprosiłam :-) I wtedy się nim podzielę, bo ciasta są boskie.
      Moja mama z maszynki robiła takie ze skwarek, niestety nie mam maszynki i sama nie robiłam.

      Usuń
  39. Margarytko, często zaglądam w Twoje przepisy i nigdy nie mogę się zebrać, żeby coś upiec. Dziś nadszedł dzień.... a raczej wieczór :-), kupiłam foremki do ciastek starszy syn kupił produkty i zabieramy się do pieczenia. Dzieciaki będą miały wiele radości przy wycinaniu i dekorowaniu ciastek. Pozdrawiam serdecznie, Fajnie ,że Jesteś...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że pieczenie owocne :-) Daj znać jak tam na ciasteczkowym placu boju :-)

      Usuń
  40. Ciasteczka udały się znakomicie. Moje chłopaki z zapałem brali się do pracy :-), Krzyś wycinał foremkami a Maksiu dekorował posypką. Niestety polegli na placu boju i poszli spać, oczywiście każdy z ciastkiem he he, musiałam dokończyć sama.Mamy pełne trzy puszki pysznych pachnących i kolorowych ciasteczek :-)i na pewno częściej będziemy robić wspólnie takie smakołyki. Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, bardzo się cieszę, że zabawa z ciastkami okazała się taka owocna :-) Dzielne chłopaki :-)

      Usuń
  41. jak zwykle ciasteczka przepyszne :)Piekłyśmy z córcią, super zabawa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że smakowały i dostarczyły rozrywki :-)

      Usuń
  42. Ciasteczka rzeczywiście pyszne...mi pomagały w robieniu moje pociechy (wykrawały kształty foremkami) i bardzo im się to podobało....Jeden minus-zbyt szybko znikły z talerza:))..a miałam odłożyć na święta...no cóż zrobimy jeszcze raz..bo warto!!
    Kornelia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście, to ogromna wada tych ciastek - znikają w tajemniczych okolicznościach. Też będę je piekła na święta :-)

      Usuń
  43. Jeżeli upiekę je dziś to na Boże Narodzenie będą dobre nie stracą na swojej jakości?:) I gratuluje Pani fantastyczny blog:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będą dobre, pod warunkiem, że w cudowny sposób nie znikną :-)

      Usuń
    2. Dziękuje za odpowiedź przepis jest genialny a ciasteczka są pyszne ;)

      Usuń
    3. Fajnie, że się przydał, a ciacha smakują :-)

      Usuń
  44. Margarytko czy myślisz, że mogą być dobrą odmianą dla pierniczków? Nie przepadam za tradycyjnymi pierniczkami, a te ciasteczka z Twojego przepisu piekłam już kilka razy i są to NAJLEPSZE CIASTECZKA NA ŚWIECIE!!! Zawsze wychodzą przepyszne i nie wytrzymują nawet 3 dni... Ciągle do nich podchodzę i mówię "to już ostatnie"... i tak ciągle :)
    Dodałabym do nich przyprawy korzennej żeby miały posmak piernikowy. Co o tym sądzisz?

    Marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby wykorzystać ten przepis i upiec korzenne ciasteczka - też tak robię i wychodzą pysznie.
      A ciasteczka rzeczywiście nie mają sobie równych. Sąsiadka poprosiła, abym jej upiekła trochę na święta, więc w sobotę będzie wielkie ciasteczkowe pieczenie :-)

      Usuń
  45. Szukałem cię w sieci i w końcu znalazłem ;). Robiłem twoje ciasteczka i bardzo mi smakowały, więc tradycją chciałem i w tym roku zrobić je na święta.,ale przepisu nie miałem spisanego tylko w zakładkach link do twojego bloga. Jakie zdziwienie mnie ogarnęło gdy ujrzałem że strony już niema :( Poprzedni blog znajdował się na onecie- dobrze że nie zmieniłaś nicka "Margarytka" :) Już uaktualniam zakładki i zabieram się do lektury. Wesołych Świąt ***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdyby nie to, że Onet strasznie nakombinował i zmienił na blogu prawie wszystko, to blog istniałby nadal. Niestety nie mogłam się na nim odnaleźć, a szkoda mi było czasu na przerabianie całości, więc go po prosty skasowałam. Postaram się, aby wszystkie przepisy znalazły się tu jak najszybciej.
      A jeśli chodzi o ciasteczka to i ja nie mogłam się im oprzeć i napiekłam :-) Cieszę się bardzo, że smakują.

      Usuń
  46. piekłam je ostatnio i mama zamówienie od rodziny na ponowne pieczenie, przepis mam juz w zeszycie więc ruszam do pracy, jak zwykle dziękuję Margarytko za super przepisy:***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo proszę, cieszę się bardzo, że ciasteczka mają wzięcie :-)

      Usuń
  47. Pyszne właśnie upiekłam, polecam :)
    pozdrawiam Gosia

    OdpowiedzUsuń
  48. Dzisiaj upiekłam ciasteczka z moją 7 letnią córeczką:) Wyszły przepyszne:) Dziękujemy za super przepis. Już planujemy robić kolejne:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, że smakują. Mam nadzieję, że kolejne będą równie udane i pyszne. Pozdrawiam.

      Usuń
  49. Witam, przepis bardzo mi się podoba, tylko problem mam tego typu, iż śmietanę mam tylko 30%, a ze względu na to iż nie mieszkam w Polsce a u nas takiej nie ma, nie wiem czy ciasto mi wyjdzie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może być 30%, ale powinna być taka lekko zakwaszana, aby była gęsta. Jeśli nie masz dostępu do innej, to po prostu zakwaś tą 30 %. Dodaj do śmietany trochę soku z cytryny, wymieszaj i odstaw do lodówki na kilka godzin i będzie ok. Możesz dać jej trochę mniej.

      Usuń
  50. Dzisiaj zachciało mi się tych ciasteczek, zadzwoniłem do mamy, żeby kupiła składniki i jak zawsze wyszły nam super :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że smakowały :-)

      Usuń
  51. Pieklam ciasteczka wczoraj z moja corka miala super zabawe. Wyszly pyszne. Dziekuje za pyzny przepis

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi, że przepis się przydał, a przygotowanie ciasteczek było pyszną zabawą.

      Usuń
  52. Pieklam dzisiaj drugi raz twoje ciasteczka. Zrobilam czyste z kolorowa posypka i z kawalkami czekolady. Wyszly przepyszne. Ten przepis zostaje u nas juz na zawsze. Dziekujemy

    OdpowiedzUsuń
  53. upiekłam te ciasteczka oraz ciasteczka z otrębami owsianymi, mielonymi orzechami i żurawiną pycha

    OdpowiedzUsuń
  54. A czy jeśli masła dodam margaryny ciastka wyjdę ? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem, że zamiast masła chcesz dać margarynę? Wyjść wyjdą, ale w smaku nie będą takie dobre.

      Usuń
    2. Tak miało być "zamiast" mi zginęło :) Jutro je wypróbuję ;)

      Usuń
    3. Tak właśnie myślałam :-)

      Usuń
    4. Wróciłam powiedzieć że ciasteczka wyszły pyszne ;) Na pewno jeszcze nie raz je zrobię Pozdrawiam :)

      Usuń
    5. Bardzo się cieszę, że smakują :-)

      Usuń
  55. Margarytko, czesto wpadam na Twoj blog,choc anonimowo.Twoje ciasteczka wyszly przepyszne,dziekuje.Zrobilam je przy udziale dzieci i wszyscy sie przy tym swietnie bawilismy.To mile ze zawsze moge liczyc na Twoje przepisy(nigdy mnie nie zawiodly) :)
    Pozdrawiam, Asia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ogromnie mi miło, że się odezwałaś :-) Cieszę się, że przepis się przydał, a ciasteczka smakują. Też je lubię. A dziś wykombinowałam jeszcze bardziej maślane i jeszcze bardziej kruche, przepis niebawem - może też się przyda.

      Usuń
  56. Ciasteczka wyszły wyśmienite :) dziękuję za przepis :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo proszę. Cieszę się, że smakują.

      Usuń
  57. Cisateczka super, pieklam na swieta... Swoje ciasto podzieliam na 4 czesci: z kokosem, makiem cynamonem i kakao.... Nastepnym razem dodam tylko czubata szkl. cukru..., moze to wina moich dodatkow, brakowalo im odrobiny slodyczy, hihi
    Do tej pory sa mieciutkie...a maja ze 2 tyg...
    Wszystkiego dobrego w Nowym Roku!
    Juz raz pytalam, ale niepamietam pod ktorym przepisem, bo ostatnio tak u Ciebie buszuje Margarytko,
    Teraz juz bede pamietac, jak nazywal sie twoj poprzedni blog...
    Pozdrawiam. Justyna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście kwestia cukru jest rzeczą absolutnie dowolną - jeden lubi mniej słodkie, drugi bardziej, a i tak jak piszesz, dodatki robią swoje. Te ciasteczka mogą leżeć dosyć długo.
      Stary blog nazywał się dokładnie tak samo jak ten, ale już od dawna go nie ma w sieci.

      Usuń
  58. Witam Cię serdecznie;) Twój blog jest świetny, bardzo często Cię tu odwiedzam choć to mój pierwszy komentarz. Właśnie studiowałam przepis na tort czekoladowo orzechowy Twojego wykonania, gdyż jutro zamierzam się zabrać do zrobienia jego na urodziny mojego Niebieskookiego mężusia on uwielbia takie cuda;) i przypomniały mi się te ciasteczka...robiłam je na święta cała rodzina była zachwycona a ja taka dumna;) Proste w przygotowaniu a efekt smakowy boski;)za rok zrobię ich jeszcze więcej gdyż musiałam pilnować mężusia żeby zostawił dla innych;) Obiecuje że teraz będę komentować wszystkie przepisy, które tylko zrobię;) Pozdrawiam Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, bardzo Ci dziękuję za miłe słowa. Bardzo się cieszę, że ciasteczka smakują - ja je piekę kilka razy w roku, bo mam w domu ciasteczkowego potwora :) Mocno trzymam kciuki za tort czekoladowo - orzechowy - chyba najbardziej pracochłonny wybrałaś, ale zdecydowanie warto go zrobić.

      Usuń
  59. Witaj Margarytko!
    Twoje ciasteczka i u mnie zyskały wielkie powodzenie. Robiłam je z córką Jagodą (18 l.) i synem Mateuszem (10 l.). Zabawy było przy tym mnóstwo więc szczerze polecam nie tylko dla walorów smakowych ...
    Od dawna jestem Twoją fanką a dzisiaj nawet czytałam urywek bloga Twojego Zielonookiego o moim mieście rodzinnym :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że przepis i ciasteczka dostarczyły Wam zabawy :-)
      Miło mi, że się odezwałaś i fajnie, że również strona Darka znalazła uznanie w Twoich oczach.

      Usuń
  60. witam.mam zamiar zrobić te ciasteczka tylko mam pytanie czy moge je piec bez smarowania jajkiem? chcialabym je posmarować po upieczeniu lukrem i czekolada.pozdrawiam dorota

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, możesz je piec bez smarowania jajkiem, nic im nie będzie.

      Usuń
  61. ok dziekuje z szybką odpowiedz .dorota

    OdpowiedzUsuń
  62. ciasteczka wyszły pyszne, cała rodzina zachwycona ;) idealne zajęcie na deszczowy dzień ;) dziękuje za przepis ;) pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że przepis się przydał i ciasteczka smakują, a przy okazji ich robienie jest jakąś rozrywką :-)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Radish