piątek, 12 sierpnia 2011

Z serii "coś na zimę": Papryka mrożona


Papryka, papryka, papryka....

Dziś nie będzie klasycznego przepisu... ale kilka słów o papryce, która w mojej kuchni jest ważnym, lubianym i często wykorzystywanym warzywem.
Sezon na paprykę się zaczął, więc kuchnia pachnie nią prawie każdego dnia. Uwielbiam te kolorowe warzywa. Więc była już papryka nadziewana, duszona z pomidorami i cebulą (popularne leczo) i chrupiąca w sałatce. A dziś gulasz z kolorową papryką.

 
Powoli zaczynam kupować paprykę. Już kiedyś wspomniałam, że właśnie w sierpniu, gdy papryka jest najtańsza i najładniejsza kupuję jej większą ilość i robię sobie zapasy na zimę. Jedna szuflada w zamrażarce to sama papryka. W większych i mniejszych kawałkach. Obrana ze skórki i pokrojona. Większe kawałki do zupy gulaszowej, paseczki do warzyw na patelnię czy sosu, a mała kostka do risotta. Żeby mi się robota nie znudziła kupuję paprykę w kilku partiach i ją obieram.


Co jakiś czas pada pytanie: „jak obierasz paprykę?”. A moja odpowiedz jest banalnie prosta: obieraczką firmy Tupperware. Nie żebym robiła reklamę, ale lepszych obieraczek nie spotkałam. Od wielu lat jestem posiadaczką dwóch sztuk i nie zamieniłabym na żadne inne (mają niekończącą się gwarancje i przez 8 lat się nie stępiły, a używam ich do obierania wszystkich warzyw i owoców).
Ale wracając do papryki: najpierw paprykę dobrze myję, pozbawiam gniazd nasiennych i białych błon, kroję na 3- 4 części i obieram cieniutko ze skórki, a potem kroję na kawałki, paseczki albo w kostkę. Napełniam papryką pudełka po lodach i wstawiam do zamrażarki.
Czasem pojawiają się też pytania o cel obierania papryki. Gdy mrożoną ale nieobraną paprykę wrzuci się do zupy czy sosu to oddzielają się skórki, które nie wyglądają zbyt apetycznie. Dlatego właśnie paprykę do mrożenia obieram.


A i jeszcze jedno – do obierania papryki używam rękawiczek chirurgicznych, żeby potem nie szorować rąk, wszak papryka dosyć mocno farbuje.
Papryka to wdzięczne, smaczne i zdrowe warzywo. Ja najchętniej jem świeżą, pieczoną albo gotowaną. Nie przepadam za konserwową, którą jednak lubi Zielonooki, więc będę musiała o kilku słoiczkach pomyśleć (2 chyba zostały od zeszłego roku).


23 komentarze:

  1. Jak widze te zdjecia to az slina cieknie..takie kolorowe.No i uwielbiam papryke.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja też jestem zachwycona kolorami.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie wiedziałam, że paprykę można obierać ze skórki. Świetny pomysł. Margarytko, proszę o więcej takich cennych rad!
    Pozdrawiam:)
    Rita

    OdpowiedzUsuń
  4. Super pomysl! Mozna pomrozic, poki jest naprawde tania! A mrozenie kocham, wiec chetnie skorzystam i z rady o obieraniu ze skorki tez! :)

    www.lejdi-of-the-house.bloog.pl

    OdpowiedzUsuń
  5. Strawberries&Cream, no to obie ją uwielbiamy...a kolory rzeczywiście soczyste.

    Haniu, świeża papryka zawsze ma piękny kolor... ja lubię właśnie pomieszane kolory - cieszę oko.

    Rito, zawsze ją obieram do gotowania, wtedy nie ma problemu ze skórkami :-)

    Anonimowa, dokładnie tak - teraz jej cena jest w miarę niska i spokojnie można zrobić zapasy na zimę :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dzięki Ci za ten post. Nie wpadłabym na to że mozna mrozic paprykę. Szkoda tylko, że mam tak mało miejsca w lodówce ale jakoś sobie poradzę:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Freedom: Też mam te dwie obieraczki- poziomą i pionową. są rewelacyjne. Można obrać pomidora i kiwi :) a papryki jeszcze nie próbowałam nimi obierać. Muszę spróbować. na pewno zamrożę sobie coś na zimę. Też jestem amatorem papryki, lubię chrupać świeżą a w daniach jak najbardziej nie pogardzę :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Skorzystałam z Twojego pomysłu w ubiegłym roku i byłam bardzo zadowolona. Szkoda tylko, że mam za mały zamrażalnik i nie mogłam zrobić tyle papryki, ile bym chciała.
    Ps. Napiszę do Ciebie na maila, jak wrócę. Ala

    OdpowiedzUsuń
  9. Margarytko, a może do mnie byś przyszła, i zrobiła tę paprykę (straszne lenistwo mnie ostatnio dopadło ... hi, hi, hi). U Ciebie tak pięknie, kolorowo ona wygląda, aż nie mogę się jej oprzeć, i chyba sama zrobię ją, chociaż troszku ...:)
    Trza mi jednak rękawy zakasać !!

    Serdeczności zostawiam.

    OdpowiedzUsuń
  10. A ja myślałam,że znajdę tu przepis na gulasz,bo chciałam dziś zrobić z plackami ziemniaczanymi.

    OdpowiedzUsuń
  11. Wiosenko, jak widać wiele można. Ja ma trzy szuflady a i tak twierdzę, że zdecydowanie za mało i niestety z wielu rzeczy rezygnuję.

    Freedom, ja podobnie - mam pionową i uniwersalną (może być pionowa i pozioma) i są idealne, choć zdecydowanie częściej i chętniej używam tej pionowej. Obieram nimi wszystko, od ziemniaków przez marchewkę, paprykę po owoce. A tak przygotowana papryka zimą sprawdza się idealnie.

    Alu, pamiętam, że pomysł Ci się spodobał :-) Będę czekała na maila.

    JaGo, nie ma sprawy, akurat tą paprykę mogę robić... i szczerze polecam, bo zimą jak znalazł.

    Havano, znajdziesz na moim starym blogu (link po prawej stronie pod profilem) "placek po węgiersku" i tam jest przepis na gulasz :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Dziękuję za poradę! Już miałam się Ciebie o to sama spytać - wiem, że lubisz paprykę, a ja właśnie nabyłam sześć sztuk.
    Ostatnio lubuję się w bardzo prostym daniu na podsmażaną wołowinę z papryką właśnie. Kupuję więcej mięsa i je mrożę; zastanawiałam się, jakby tu warzywa zamrozić, żeby sobie bardziej pracę ułatwić.
    Nie prowadzę wprawdzie bloga kulinarnego, ale tym przepisem akurat się podzieliłam: http://dlugopisarka.blogspot.com/2011/07/podsmazana-woowina-z-papryka.html
    Może byś też spróbowała?
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  13. Długopisarko, bardzo się cieszę, że pomysł się przydał :-) Ja paprykę uwielbiam. Wołowinka pierwsza klasa, z papryką doskonała - niebawem wypróbuję Twój przepis, bo tak jeszcze nie robiłam.

    OdpowiedzUsuń
  14. Margarytko, Twój przepis na mrożoną paprykę również wykorzystałam. Zamiast mrożonej fasolki mam mrożoną paprykę. Jesteś niezrównana! A gdybyś tak jeszcze mogła podpowiedzieć coś na temat ogóreczków z curry, byłabym niezmiernie wdzięczna.
    Pozdrawiam.
    Matylda.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Papryka tak przygotowana sprawdza się w mojej kuchni od wielu lat :-) A jeśli chodzi o przepis na ogórki z curry to mogę Ci przesłać ma maila - w tym roku już ich na blogu nie będzie :-)

      Usuń
  15. A z ciekawości,gdzie można kupić taką obieraczkę?Bo nigdzie nie widziałam:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kupiłam od przedstawicielki Tupperware i służy mi od wielu lat, ciągle tak samo ostra. Ale widziałam też na Allegro.
      Ja mam dwie, taką pionową i drugą przekręcaną. I zdecydowanie ta pierwsza odpowiada mi bardziej.

      Usuń
  16. Czy papryka jest blanszowana?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie nie jest. Gdyby była, to bym o tym napisała.

      Usuń
  17. a co z witaminami tuż pod skórką, przcież nie można ich poprostu obrać :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie chcesz, nie obieraj, nie zmuszam :-)
      Dla mnie po prostu papryka ze skórką po mrożeniu jest niezdatna do użycia, bo niestety skórki oddzielają się od papryki i pływają mi w zupach, a serdecznie tego nie znoszę, bo takie skórki bardzo łatwo stają na żołądku.
      Najem się tyle świeżej papryki ze skórką, że mrożona może być bez.

      Usuń
  18. Witaj Margarytko, dzięki za pomysł z mrożeniem papryki bez skórki. Już zrobiłam zapasy na zimę według Twojego przepisu. Kiedyś też mroziłam paprykę , ale tak jak napisałaś skórka się oddzielała , co było mało apetyczne. Ale od tego roku mój zamrażalnik znów jest zapełniony pudełkami z kolorową papryką. Pozdrawiam Weronika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, że pomysł się przydał :-) Taka obrana jest znacznie bardziej apetyczna, więc ja już innej nie mrożę :-)
      Pozdrawiam.

      Usuń

Spodobał Ci się przepis? Zostaw po sobie ślad w postaci komentarza, dodaj G+.
Ugotowałaś/eś albo upiekłaś/eś coś z przepisu znalezionego na moim blogu? Podziel się swoją pracą, zrób zdjęcie i prześlij je do mnie mnie na adres margarytka75@vp.pl

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Radish