piątek, 2 grudnia 2011

Makowiec zwijany mojej Mamy czyli strucla z makiem

Ten makowiec to jedno z niewielu ciast, które moja Mama piekła od wielu lat. Jest pyszny, zawsze smakuje rewelacyjnie, a przepis na ciasto pochodzi ze starej książki dla uczniów szkół gastronomicznych p. Kazimiery Pyszkowskiej pt. "Gospodarstwo domowe", którą moja Mama kupiła po ślubie i która jest jej kuchenną biblią po dziś dzień.  Ja również mam swój egzemplarz, choć zdecydowanie młodszy i chętnie do niego zaglądam. Od kilu lat makowiec piekę ja, bo mama już nie ma tyle sił, co kiedyś.
W przepisie zmieniłam trochę recepturę przygotowania masy makowej, dodałam bakalie, które mielę razem z makiem, bo moja bratowa nie lubi, gdy coś jej skrzypi w zębach.  Przez jakiś czas kupowałam gotową masę makową, dodawałam bakalie... ale to jednak nie to samo, choć w przypadku braku czasu jest to jakieś wyjście (jedna duża puszka + bakalie wystarczy na 2 makowce).
Lubię, gdy w makowcu jest dużo masy, a mało ciasta. W tym roku zaszaleję i zrobię dwa makowce – jeden taki jak w tym przepisie - z masą z niebieskiego maku, a drugi z masą z białego maku (taką jaką przygotowałam do rogali marcińskich).
Makowiec może po bokach popękać - czasami się tak po prostu dzieje.  Można też zawinąć ciasto w papier do pieczenia (zostawiając ok. 2 cm luzu) i wtedy po upieczeniu otrzymam makową roladę - ale dla mnie strucla ma być w miarę płaska, dlatego zabiegu z papierem nie dokonuję.  


Składniki na 2 duże makowce:

Rozczyn:
50 g świeżych drożdży
1 łyżka ciepłego mleka
1 czubata łyżeczka jogurtu naturalnego
1 łyżka mąki pszennej luksusowej albo tortowej
1 łyżeczka cukru

Ciasto:
4 żółtka
150 g drobnego cukru do wypieków (nie pudru)
¾ szklanki* ciepłego mleka
szczypta soli
500 g mąki pszennej luksusowej albo tortowej
2 łyżki cukru waniliowego (u mnie domowy)
100 g masła

Masa makowa:
500 g maku
1 litr mleka
250 g cukru
50 g masła
10 g świeżych drożdży
2 białka
kilka kropli olejku migdałowego albo 3 - 4 łyżki likieru amaretto (osobiście wolę amaretto)
150 g bakalii: orzechy, rodzynki, migdały, skórka cytrynowa albo pomarańczowa

Lukier:
cukier puder
1 łyżka soku z cytryny
gorąca woda

*używam szklanki o pojemności 250 ml


Masa:
Mak zalać mlekiem, doprowadzić do wrzenia i gotować około 30 minut na wolnym ogniu. Ostudzić, odsączyć na bardzo drobnym sicie wyłożonym gazą, dobrze odcisnąć. Zemleć trzykrotnie razem z bakaliami (oprócz skórki cytrynowej/pomarańczowej). Można bakalii nie mielić, a jedynie je posiekać i dodać do zmielonej masy makowej.
Drożdże rozetrzeć z 1 łyżeczką cukru, dodać je do maku razem z cukrem, aromatem, skórką cytrynową albo pomarańczową i stopionym masłem. Białka ubić na sztywną pianę, dodać do masy i delikatnie wymieszać.

Ciasto:
Przygotować rozczyn: połączyć cukier z jogurtem i ciepłym mlekiem,  rozmieszać drożdże i dodać mąkę.
Żółtka utrzeć z cukrem (najlepiej drewnianą kulą do ucierania ciasta albo trzepaczką blendera), dodać mąkę, rozczyn i roztopione, ale nie ciepłe masło i pozostałe produkty. Wyrobić na gładkie ciasto.
Zostawić na około 60 minut w ciepłym miejscu do wyrośnięcia, aby podwoiło swoją objętość. Ciasto powinno być dosyć luźne, ale nie lepiące.
Ciasto podzielić na 2 części, każdą rozwałkować na prostokąt o grubości 1 -1,5 cm, nałożyć masę makową i zawinąć - najpierw boki założyć delikatnie do środka (ok 1 cm), a potem zwinąć w roladę.
Przełożyć na papier na dużej blasze albo włożyć w dwa korytka wysmarowane masłem i posypane mąką (w korytkach makowiec wyrasta bardziej do góry, bo ograniczają go brzegi i nie jest taki płaski – ja lubię płaski). Zostawić na pół godziny aż podrosną, nakłuć widelcem na całej długości, posmarować wodą albo rozkłóconym jajkiem (można makowce zawinąć w papier do pieczenia zostawiając ok. 2 cm luzu, wtedy będą bardziej okrągłe niż płaskie, ale i ryzyko pęknięcia będzie dużo mniejsze) i wstawić do nagrzanego do 170 stopni (góra - dół) piekarnika.
Piec około 30 - 40 minut – do ładnego zrumienienia.
Po wystygnięciu polukrować (lukier utrzeć z cukru pudru, soku z cytryny i gorącej wody).


A to dowód na to, że z makowcami nigdy nic nie wiadomo. To samo ciasto, ta sama masa - składniki wrzucone na wagę, dokładnie odmierzone, aby były dokładnie w tej samej ilości. I co? I jeden makowiec jak malowany, a drugi popękany.
Moje makowce nie były zawijane w papier, więc ryzyko pęknięcia w takim przypadku zawsze jest większe (mnie akurat to nie przeszkadza).


80 komentarzy:

  1. piekłam kilka razy makowiec z przepisu z Twojego starego bloga (a byłam zupełna świeżynką w ciastach drożdżowych :-))
    i jest pyszny i zawsze mi wychodził
    :-))) dzięki Tobie nawet moja teściowa nie miała nic do zarzucenia moim wypiekom
    pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  2. Też będę robiła na święta:) Świetny pomysł z tym białym makiem, może też tak zrobię, bo cały czas mam ten ,niedoszły' z rogali marcińskich:)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Dla mnie makowiec to "wyższa szkoła jazdy". Robiłam raz, nie wyszedł, tzn. nie umiałam zawinąć maku i więcej nie będę próbowała. Nie jestem też wielką admiratorką makowców, zdecydowanie moje serce należy do serników i świątecznego keksa.

    OdpowiedzUsuń
  4. O tak domowy makowiec! Może i ja w tym roku zaszaleję z makowcem?

    OdpowiedzUsuń
  5. ech... ale mi ślinka cieknie! Uwielbiam drożdżowe ciasta, szczególnie makowce. Niestety sama ich nie piekę, w naszej rodzinie to zadanie babci, która robi to znakomicie.
    Trochę powiało już u Ciebie świętami, Margarytko :) aj teraz w kuchni to dopiero będziesz szalała :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Twój blog jest tak cudowny, że mimo iż nienawidzę makowca, pociekła Mi ślinka...
    Karola

    OdpowiedzUsuń
  7. Coraz bardziej świątecznie u Ciebie:) Ja bardzo lubię ten czas i tą atmosferę zbliżających się Świąt.
    Makowiec wygląda pysznie, ja też lubię dużo maku i mało ciasta;-)
    Pozdrawiam Agatini

    OdpowiedzUsuń
  8. ojej :) haha kolejny raz mam to o czym myślałam:) po pierogach z zeszlego tyg. teraz makowiec na święta:0 cudnie gdzież ja indziej bym znalazła sprawdzony przepis jak nie tutaj:) szkoda tylko że na święta może już będę miała córcię poza brzusiem i nici z takich pysznosci.. ale zawsze mogę zjesc samo ciasto bez maku;p no i domownicy skorzystają podwojnie;p pozdrawiam Ania

    OdpowiedzUsuń
  9. Robię co roku niemalże identyczną, bez niej nie ma Świąt :))

    OdpowiedzUsuń
  10. Anno, cieszę się, że makowiec się sprawdza :-) Też uważam, że jest pyszny. No, a skoro teściowa nie ma się czego przyczepić to ja nie mam pytań :-)))

    Asiu, no właśnie, bo Ty chyba w końcu tych rogali nie upiekłaś? Ja mam resztę maku z dwóch paczek (piekłam ja i piekła mama i część maku została).

    Izo, ja jako wielka amatorka makowców musiałam się nauczyć :-) Nie wyobrażam sobie świąt bez makowca.

    Dusiu, szalej :-) Z cukierni nigdy nie będzie taki dobry :-)

    Nikko, u nas też piekła kiedyś babcia, ale od wielu lat jej nie ma z nami. Moja mama też robi bardzo dobry, ale woli, abym to ja piekła :-)
    Szaleć bardzo nie będę, za tydzień wyjeżdżam na kilka dni, a w tygodniu zapowiada się niezłe urwanie głowy na gruncie zawodowym. Dopiero przed samymi świetami będzie się działo :-))

    Karola, niemożliwa jesteś :-))

    Agatini, też bardzo lubię ten czas przygotowań do świąt... na razie nabywam prezenty i robię listę zakupów świątecznych :-) W kuchni poszlaję przed świętami.

    Aniu, to ja mam propozycję: upiecz makowiec teraz i będziesz mogła zjeść zanim malutka przyjdzie na świat :-) POzdrawiam serdecznie.

    Aurora, masz rację, bez strucli ani rusz :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam jedno pytanie, czy drożdże dodaje się również do maku

      Usuń
    2. No przecież jest napisane w przepisie, że dodajemy.

      Usuń
  11. ja tam wolę się pomęczyć z makiem, bo taka masa ma cudowny smak ...w tych kupnych jakoś zawsze taki dziwny posmak czuję ....a strucla wspaniałą, taka jaką lubię:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Hej :)
    Bardzo podoba mi si twój blog i mam wielką prośbę. Mogłabyś napisać sprawdzony przepis na ciateczka KORZENNE na święta?
    Bardzo proszę i z góry dziękuję ;***

    Azka21

    OdpowiedzUsuń
  13. a ja wczoraj upiekłam pierniki ... tylko jest mały problem ... zapomniałam dodać sody .... bosszzzz

    OdpowiedzUsuń
  14. Jolu, niewątpliwie masa przygotowana samodzielnie jest dużo lepsza, poza tym dokładnie wiesz co w niej jest :-) A gotowa jest jakąś alternatywą, gdy nie ma się czasu albo maszynki :-)) Kupowałam różne masy, ale jedynie ta z Bakalandu spełniła moje oczekiwania.

    Azka21, chodzi Ci i pierniczki? Znajdziejsz je na moim starym blogu, ale postaram się zamieścić przepis i tutaj :-)

    Polly, nosz normalnie niemożliwa jesteś :-))

    OdpowiedzUsuń
  15. zdolna jestem niesłychanie a Ty się dziwisz, że mi bułki nie wyszły ...

    PS. dziś na obiad kurczak w miodzie z Twojego przepisu, tym razem chyba nic nie spartoliłam ;]

    OdpowiedzUsuń
  16. Polly, no wiesz, takich zdolności to tylko pozazdrościć :-)))) A może ty drożdży do bułek nie dałaś... ja właśnie wyciagnełam ostatnią partię pierniczków z piekarnika :-)
    Mam nadzieję, że kurczak będzie smakował.

    OdpowiedzUsuń
  17. uuuuuuuuuuuwielbiam strucle:D najbardziej z jabłkami ale taką też bym zjadła:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Moniko, ja i z jabłkami i z makiem ;-)

    OdpowiedzUsuń
  19. No to nie ma wyjścia. Będzie więc strucla z makiem i sernik krakowski na Święta!

    OdpowiedzUsuń
  20. Jolu, mam nadzieję, że wypieki będą udane :-)

    OdpowiedzUsuń
  21. Witam,
    W najbliższym czasie zabieram się za upieczeniem strucli z makiem, ale męczy mnie jedno pytanie. Czy mleko do rozczynu ma być ciepłe? Bo zawsze robiłam z ciepłym mlekiem, a w Twoim przepisie się tego nie doczytałam. Bardzo dziękuje za odpowiedź. Wesołych Świąt życzę :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Monia, mleko powinno być letnie, już uzupełniłam, bo czasem to co dla mnie oczywiste nie musi być takie dla innych. Drożdże zawsze w lekko ciepłym mleku rozrabiam :-))

    OdpowiedzUsuń
  23. Asiu help.Serniczek dochodzi w piekarniku a ja za chwil kilka zabieram się za struclę makową i pomóż bom w kropce :))) ile gotowej masy makowej Bakkaland do dwóch strucli dać?

    OdpowiedzUsuń
  24. Sernik konkursowy Asiu :))pięknie się udał,polałam polewą Oetkera i posypałam płatkami migdałowymi a strucle ...aż mnie skręca żeby skubnąć kawałeczek tak apetycznie wyglądają :)jeszcze tylko lukier zrobię i będą gotowe.
    Wszyscy oddelegowani w inne częsci domu a ja robię farsz do trójkącików francuskich z ricotta i szpinakiem.
    Wesołych świąt Asiu i dzięki za genialne przepisy :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Jasmina, bardzo się cieszę, że i sernik i strucle udane. A jak smakowały?
    Moje strucle mi w tym roku popękały, ale kto by się tym przejmował ;-)
    Pozdrawiam świątecznie.

    OdpowiedzUsuń
  26. Upiekłam makowce z Twojego przepisu :) Wyszły naprawdę smaczne! Dziękuję za przepis :)
    Dodałam już zdjęcia na swoim blogu :) Zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Aleksandro, bardzo się cieszę, że się udały - pięknie Ci wyszły :-)

    OdpowiedzUsuń
  28. Asiu strucle udały się genialnie -palce lizać,też mi popękały ale tym akurat się nie przejęłam zupełnie:)Swiąteczni goście zajadali się struclami aż im się uszy trzęsły :)Pierwszy raz udało mi się zrobić tak dobre ciasto drożdżowe.
    Zostało mi trochę gotowej masy makowej i zastanawiam się co można jeszcze z niej upichcić,zerknę w Twoje przepisy .... :)))

    OdpowiedzUsuń
  29. Jasmino, fajnie, że się udały i miały takie wzięcie. Powiem Ci, że ja z tego ciasta piekę czasem placek, wychodzi pysznie. A strucle, gdy mają dużo maku często pękają, ale w sumie nie nadają się do niczego innego jak tylko do jedzenia (jak to mawia moja sąsiadka), więc nie ma co się przejmować.
    Mnie jak została masa makowa po rogalikach to upiekłam ciasteczka z gotowego ciasta francuskiego - były bardzo smaczne :-)

    OdpowiedzUsuń
  30. Witam. Mam na imię Michał. Podglądam Pani blogi od dawna i często wykorzystuję przypisy w swojej kuchni. Wszystko mi wychodzi, a ten jeden przepis na struclę nie chce wyjść. Robię tak. Wszystkie składniki mają temperaturę pokojową. Do dużej miski przesiewam mąkę, wbijam żółtka, dodaję sól i zalewam mlekiem z drożdżami (delikatnie podgrzewam mleko + cukier + drożdże i łyżka mąki). Całość delikatnie wyrabiam i dodaję letnie, rozpuszczone masło. Całość wyrabiam do aksamitnej postaci. Rośnie godzinę zwiększając objętość czterokrotnie. Ciasto rozwałkowuje i nakładam dużo masy makowej. Po sporządzeniu wszystko idzie do piekarnika na 150 C (termoobieg) i piecze się aż nabierze ciemnozłotego koloru( około 40minut). Ciasta piekę i w blachach i bez i zawsze mam w środku nie dopieczone. Co robię nie tak? Czy powinienem mocniej nagrzać piekarnik, a może dłużej przytrzymać?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wg mnie piekarnik powinien być mocniej nagrzany - ja piekę na 170 stopni w termoobiegu. 150 stopni to dla makowca trochę za mało - szybko się zrumieni a w środku nie dopiecze - masa jest dosyć wilgotna i musi trochę odparować.

      Usuń
  31. Margarytko nie pisałam Ci jeszcze, ale strucle robiłam już dwa razy, pychotaaaaa:)Fantastyczne, takie jak lubię dużo maku i świetne ciasto, zawsze sie zastanawiałam nad sklepowymi struclami, bo też tak fajnie zwinięte, a teraz juz wiem dzięki Tobie i robię sama, dziękuję:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agata, cieszę się bardzo, że Wam smakują. Ja też właśnie takie lubię :-) A ciasto od lat zawsze się sprawdza.
      Od świąt nie robiłam, ale jakoś ciągle coś wymyślam i nie mam czasu do niej wrócić - pewnie znowu będzie dopiero na święta :-)

      Usuń
  32. Witaj, piekłam wczoraj to ciasto ! wyszlo SUPER ! =)) jedynie co to trochę mi popękało, ale nie szkodzi!! Jest MEGA pyszne ! =)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten makowiec ma to do siebie, że lubi pękać :-) U mnie to częste zjawisko, ale tak go lubię, że żaden inny mi nie podchodzi :-)
      Cieszę się, że i Tobie smakował :-)

      Usuń
  33. A! i mąki poszło mi trochę więcej jak w przepisie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo mąka mące niestety nierówna, jedna chłonie bardziej, druga mniej.

      Usuń
  34. Margarytko,a słyszałaś o czymś takim jak makowiec japoński?
    Znalazłam przepis na zaprzyjaźnionym z Twoim blogu spodobał mi się
    i zrobiłam.Owszem,udał się (goście bardzo chwalili),ale mam wrażenie,że gdybym korzystała z Twojego autorskiego przepisu,to efekt
    byłby jeszcze lepszy (tam pewnych rzeczy musiałam się domyślać,a u Ciebie wszystko jasne i jeszcze mi się nie zdarzyło,żeby coś było nie tak).Ja się po prostu boję robić ciasta według innych niż Twoje,przepisów!Pomyśl o tym makowcu w wolnej chwili,proszę,to odważę się zrobić jeszcze raz.Pozdrawiam,AS

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A nie znam, nawet mi się specjalnie w oczy nie rzucił. Jeśli możesz to podaj link, zajrzę i zobaczę Ci mam ochotę go zrobić :-)

      Usuń
  35. Hmmm...Ten blog nazywa się Skarbiec Kulinarny.
    Od razu dodam,że robiłam ciasto z gotowej masy makowej częściowo łączonej z gotowym makiem mielonym Bakallandu i chyba jest to niezłe
    rozwiązanie.AS

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, zajrzę i zobaczę co to za gagatek :-)

      Usuń
    2. Upiekłam Twoja struclę i wyszła pyszna, ale wcześniej jeszcze upiekłam makowiec z jabłkami z wspomnianego bloga i AS zastanawia mnie twoj komentarz, co musiałas sie tam domyslać, bo przepis jest napisany jak dla przedszkolaka i wyszedł mi pysznie jak strucla margarytki.

      Usuń
    3. Ja nie piekłam jeszcze tamtego makowca, ale dla mnie przepis też jest jasny.
      Cieszę się, że strucla smakowała.
      Pozdrawiam.

      Usuń
  36. Mniam:) Chyba popełnię tego makowca w najbliższych dniach. Wygląda pysznie!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, bo pyszny :-) Mój ulubiony.

      Usuń
  37. Asiu mam pytanie -użyję gotowej masy makowej z bakalandu(nie mam maszynki do mielenia i cierpliwości do parzenia maku)kupiłam mase już w puszkach i czy do niej mam drożdze też dodać tak jak u Ciebie Asiu w przepisie?Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, nie dodawaj już drożdży ani białek. Kiedyś też używałam tej masy i jest bardzo wilgotna. Dla mnie miała jednak za mało bakalii, więc dosypywałam jeszcze orzechów, rodzynków, skórki pomarańczowej - ale to takie moje fanaberie, bo ja tak lubię :-)

      Usuń
  38. ok bardzo dziekuje za sugestie....dodam bakalie i orzechy... Ja tez lubie...pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma za co. Mam nadzieję, że strucla się uda.

      Usuń
  39. Piekłam kilka razy strucle z makiem, ale za każdym razem ciasto odchodziło od masy (tzw prześwit) co ja źle robię? Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawdę powiedziawszy trudno mi powiedzieć - nie jestem cukiernikiem z wykształcenia, więc takie tajemnice nie są mi znane. Jedno, co przychodzi mi do głowy to słabo wyrośnięte ciasto przed pieczeniem.

      Usuń
    2. Po prostu przepis masy makowej jest do niczego za duzo maku do ciasta proporcje do d..... ,a wogole nie rozumie jak mozna tak chwalic ten przepis od Margaryty skoro kazdy makowiec peka robiac wedlug przepisu namawiasz znajomych do komentarzy czy sama piszesz?Nie lubie oszustwa

      Usuń
    3. Ani nie namawiam nikogo do komentowania, ani nie piszę komentarzy sama, bo ledwo znajduję czas na regularne odpowiadanie na te, które się pojawiają. Więc Twoje podejrzenia są i bezpodstawne i zwyczajnie głupie, bo każdy pisze to co chce i jak widać komentarze negatywne też publikuję.
      Proporcje są dobre, napisałam, że masy jest dużo, więc nie wiem o co Ci chodzi. Jak się ma problem to najlepiej go na kogoś zwalić nie szukając winy u siebie.
      A to, że strucla makowa domowa czasem pęka nie jest niczym dziwnym - ma dwa razy więcej maku niż ta ze sklepu. Gdy się ją luźno zwinie i pozwoli jej wyrosnąć to nie pęknie.

      Usuń
  40. Ten makowiec jest rewelacyjny! I pierwszy, który wreszcie mi się udał :)
    Pozdrawiam i życzę Wesołych Świąt :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że przepis się przydał :-)
      Dziękuję i również ślę serdeczne życzenia.

      Usuń
  41. Trochę mi popękał ale jest pyszny! :)
    Dziękuję za pyszny przepis
    Renata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie często pęka, ale w sumie nie ma to większego znaczenia :-) Dla mnie ma urok właśnie taki popękany :-)

      Usuń
  42. czy moge dodac suche drozdze?
    pozdr.viola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie piekłam tego makowca na suchych drożdżach, ale sądzę, że jak do każdego ciasta drożdżowego możesz ich użyć.

      Usuń
    2. dziekuje!!

      Usuń
  43. chce zapytac czy mozna zrobic te makowce z gotowej masy makowej,jezli tak to na te dwa makowce ile mialabym kupic tej masy???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyżej już pisałam, że można i na dwa makowce duża puszka masy będzie ok.

      Usuń
  44. dziékuje bardzo za odpowiedz:)

    OdpowiedzUsuń
  45. Margarytko, a jak myślisz czy mogę zrobić makowiec na cieście do rogali Marcińskich??? Bardzo odpowiada nam to ciasto, tylko nie wiem czy nie będzie zbyt delikatne do makowca :)

    Będę wdzięczna za odpowiedź. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja robiłam z tego ciasta wieniec z makiem, taki nacinany. Samego makowca nie robiłam, nie wiem czy ciasto za mocno nie popęka, ale za delikatne nie jest. Masa do rogali też jest dosyć ciężka, więc myślę, że spokojnie możesz zrobić.

      Usuń
  46. Witaj , właśnie piekę Twoje makowce.(zresztą już nie pierwszy raz....!!!):)
    Wszystkim smakują !!!I w tym roku skusiłam się upiec te strucle -ale z masą kakao.Nawiasem mówiąc strasznie ciężko odszukać taki przepis na tą masę w necie.Takie smaki z dzieciństwa-babcia zawsze robiła na święta , ale niestety przepis przepadł.Czy mogłabyś coś doradzić na przyszłość???
    Pozdrawiam
    i Wesołych Świąt Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agnieszko, przyznaję, że nie wiem o jakiej masie mówisz, bo u nas zawsze był makowiec w normalnym wydaniu. Jak mi przybliżysz temat to spróbuję się zorientować, zapytam mamę i teściową, może coś wiedzą :-)
      Pozdrawiam.

      Usuń
  47. Ja robilam wlasnie z bialym makiem. Nadzienia mi zostalo z rogali marcinskich, wiec zamrozilam z mysla o strucli :) I to byl strzal w dziesiatke, bo napewno nowej masy robic by sie nie chcialo :D Jeszcze lukier zostalo mi zrobic I beda gotowe :)


    Ania K :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja użyłam tym razem mielonego maku, nie było wiele roboty, zalałam mlekiem, wymieszałam i baza gotowa.
      Moje makowce zaraz powędrują do pieca.

      Usuń
  48. Margarytko, wszystko zrobiłam ciasto dokładnie wg Twojego przepisu, stoi w ciepłym miejscu, ale nic mi nie urosło ? Ma podwoić objętość czy wystarczy , ze odstoi godzinę w ciepłym ?
    Aneta.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musi urosnąć, podwoić objętość.

      Usuń
  49. witam serdecznie:)zrobilam strucle z makiem i jest przepyszna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się ciesze, że smakowała :-)

      Usuń
  50. Witam.
    Ja też piekłam z tego przepisu.Niestety ciasto nie chciało rosnąć :( chociaż stało w ciepłym miejscu.
    Ale strucla i tak smaczna :)
    Pozdrawiam


    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli ciasto nie chciało rosnąć to ewidentnie wina drożdży, albo zbyt gorącego mleka, w którym zostały rozrobione. Innej przyczyny nie widzę :-)

      Usuń

Spodobał Ci się przepis? Zostaw po sobie ślad w postaci komentarza, dodaj G+.
Ugotowałaś/eś albo upiekłaś/eś coś z przepisu znalezionego na moim blogu? Podziel się swoją pracą, zrób zdjęcie i prześlij je do mnie mnie na adres margarytka75@vp.pl

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Radish