sobota, 31 grudnia 2011

Schab ze śliwkami i morelami

Schab pod taką postacią jest doskonałym pomysłem na obiad ale równie dobrze smakuje na zimno, np. z sosem chrzanowo – żurawinowym. Schab w wersji „do chleba” piekę dosyć często, bo zawsze jest to lepszy wybór niż wędlina ze sklepu, w której nie wiadomo co jest. I przyznam się, że nie szynka, nie karkówka a właśnie schab jest moim ulubionym mięsem jedzonym na zimno.
Moja wersja schabu jest bardzo prosta i w sumie nie wymaga żadnych umiejętności, poradzi sobie z nim każdy. Oczywiście można nadziać schab samymi śliwkami, ale my lubimy z morelami. Ostatnio nawet mój brat stwierdził, że z morelą smakuje lepiej. 


Składniki:
ładny kawałek schabu środkowego (u mnie 1,6 kg)
8-10 suszonych śliwek
8-10 suszonych moreli
1 łyżka płynnego miodu
sól, pieprz
½ szklanki wody


Schab umyć, osuszyć dokładnie papierowym ręcznikiem albo lnianą ściereczką. W środek schabu wbić nóż o długim i dosyć wąskim ostrzu (około 2 cm szerokości). Zrobić delikatne nacięcie uważając, aby nie rozciąć za mocno, bo to jednak ma być schab w owocami, a nie owoce ze schabem. Ja nie przebijam schabu na wylot, zostawiam około 1 cm nieprzekrojonego mięsa od końca (łatwiej upycha się wtedy owoce). Do powstałego otworu wkładać na przemian śliwki i morele i dokładnie upychać (wykorzystuję do tego trzonek drewnianej kopystki).
Gdy już schab będzie nadziany posmarować go miodem i dokładnie posypać solą i pieprzem (jak to mówi moja mama: sól między palce i raz przy razie dobrze nasolić), można też oprószyć delikatnie czerwoną słodką papryką (ja tego nie robię). Przykryć folią spożywczą i wstawić na co najmniej 12 godzin do lodówki.  
Schab przełożyć do foliowego rękawa, albo naczynia żaroodpornego (wolę rękaw, bo nie muszę potem szorować naczynia), wlać ½ szklanki wody.
Piekarnik nagrzać do 200 -220 stopni, wstawić mięso do gorącego piekarnika. Po 10 minutach zmniejszyć temperaturę do 160 stopni (termoobieg) i piec 1h na każdy kilogram mięsa (ja piekłam mój schab 100 minut). Jeśli pieczemy mniej niż 1 kg to czas pieczenia wynosi około 1 godziny.  
Wyciągnąć z naczynia albo rękawa, przełożyć na półmisek, zostawić do wystygnięcia. Najlepiej schab kroi się po kilku godzinach spędzonych w lodówce. A jeśli chcemy podać na ciepło wystarczy odczekać 10 -15 minut, aby mięso „odpoczęło” (inaczej po przekrojeniu wyciekną z niego soki).
Smacznego :-)

50 komentarzy:

  1. Schabik prezentuje się pięknie. robię tak samo, tyle że ja jeszcze majerankuję mięsko. Tak upieczony schab, zresztą tak jak i każde inne mięso upieczone w domu jest po tysiąckroć smaczniejsze od wyrobów sklepowych.
    Margarytko życzę Ci i Zielonookiemu pomyślności i szczęścia,zdrowia i radości, życzliwości i miłości nie od najbliższych w Nowym Roku 2012.
    Do siego roku! Iza

    OdpowiedzUsuń
  2. W mój wpis wkradła się pomyłka, powinno być; życzliwości i miłości nie tylko od najbliższych.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja coś nie umiem się przekonać do takiej wersji schabu... i choć wszystko z osobna lubię, to razem jakoś niekoniecznie:( Nie zmienia to fakty, że wygląda bardzo apetycznie!!:)
    Wszystkiego NAJ na nadchodzący 2012 rok!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Schabik wygląda pysznie i pewnie tak samo smakuje.
    Margarytko życzę Tobie samych radosnych chwil, szczęścia i zadowolenia w nadchodzącym Nowym Roku:)
    Agatini

    OdpowiedzUsuń
  5. O pyszniutki schabik, uwielbiam! :) Jak byłam młodsza to wydłubywałam śliwki i morele :)) ale teraz kiedy przygotowuje go sama bardzo doceniłam ten smak, słodycz moreli i śliwki świetnie współgra z mięskiem.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja czasami robię schab ze śliwkami, bo to jedna z nielicznych postaci padlinki, którą akceptuje moja Mama. ;) Jednak przyznam, że dlatego iż uwielbiam suszone śliwki, mam tendencję do robienia owoców ze schabem. ;) Muszę koniecznie wypróbować tę wersję. Mama ma wątpliwości, ale skoro ja gotuję, to ja decyduję. :)
    Szczęśliwego Nowego Roku!

    OdpowiedzUsuń
  7. a ja czasem dodaję suszoną żurawinę i rodzynki

    SZczęśliwego Nowego roku, zdrowia szczęścia powodzenia i pociechy z ... nowego piekarnika :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Iza, ja bardzo lubię majeranek, ale w tej wersji jakoś mi nie pasuje, próbowałam zrobić i gryzł mi się ze słodyczą miodu. Ale ja mam "skrzywiony" smak :-))
    No ba, pewnie, że to co zrobione w domu jest nie tylko smaczniejsze, ale i dużo zdrowsze. Moi rodzice co jakiś czas kupują świnkę i sami robią kiełbasę i szynki, tato osobiście wędzi, więc jest to zupełnie naturalne jedzenie. Przepis na kiełbasę już od mamy dostałam, tylko muszę go przepisać :-)
    Dziękujemy pięknie za życzenia i również życzymy wszelkiej pomyślności, radości i pokoju serca.
    Ps. Domyśliłam się o co chodzi :-)

    Asiu, to tak jak kapusta z grzybami? Jedno i drugie smaczne, ale nie razem? Doskonale Cię rozumiem, bo ja dopiero od kilku lat jem tak przygotowany schab, wcześniej nie lubiłam.
    Dziękuję i dla Ciebie wszystkiego najlepszego.

    Agatini, smakuje super.
    Za życzenia dziękuję i również moc serdeczności ślę w Twoim kierunku.

    Paulino, no nie da się ukryć, że to połączenie jest naprawdę smaczne :-) I nawet morela bardziej mi smakuje niż śliwka.

    Paulino, no to dobrze, że choć coś ta Twoja rodzicielka akceptuje :-) Ty robisz schab tak jak moja bratowa ostatnio, wepchała w schab tyle śliwek, że trudno było uwierzyć, że się zmieściły :-)) Ja wybieram jednak wersję schabu z owocami :-)) No i lubię ten delikatny posmak miodu, pasuje mi do owoców idealnie.

    OdpowiedzUsuń
  9. Madziu, o to też mi się podoba, z żurawiną i rodzynkami nie próbowałam. Chętnie spróbuję.

    OdpowiedzUsuń
  10. Wiesz, że ja mało kupuję wędlin ze sklepu, uwielbiam wszelkie samorobne mięska, pasztety czy inne smarowidła. Mnie Twój przepis bardzo się podoba i chociaż nie wszyscy w rodzinie lubią połączenia mięsno-owocowe, na pewno go kiedyś zrobię. Ala

    OdpowiedzUsuń
  11. Alu, wiem, wiem, mamy podobnie. Ja bez wędlin sklepowych w zasadzie mogłabym się obyć. Lubię jednak kabanosy, a i te staram się kupować jak najlepszej jakości. Wędliny kupuję głównie wtedy, gdy Zielonooki jest na miejscu, choć tak sobie myślę, że może całkiem przestawię się na domową robotę :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. ooooo ! to jest coś co powinnam spróbować zrobić :))

    OdpowiedzUsuń
  13. Dolaczam do grona Twoich fanow Margarytko i zycze duzo szczescia i milosci w Nowym Roku Tobie i Twoim bliskim :-) czytam Cie od ok.2 miesiecy,wyprobowalam juz wiele przepisow,wszystko swietnie smakowalo,przepisy podane w prosty sposob i Twoje zyczliwe slowa dla kazdego komentujacego.Bardzo mi sie tu podoba i pozostane z Toba,jesli pozwolisz :-)
    Schabik wyglada pieknie,nigdy nie robilam nadziewanego,bo nie wiedzialam jak,a tu prosze,okazuje sie,ze powinnam dac rade.
    Pozdrawiam goraco Oliwia

    OdpowiedzUsuń
  14. Oliwio, dziękuję Ci bardzo serdecznie za miłe słowa i za życzenia. Oczywiście rozgość się, będzie mi bardzo miło jeśli zechcesz się do nas przyłączyć i dzielić wrażeniami z gotowania :-))
    A z przygotowaniem schabu z pewnością dasz sobie radę, bo to nic trudnego :-)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  15. Asiu tutaj Jasmi :) napisz mi proszę jaki to sosik żurawinowo -chrzanowy tzn jak go preparujesz :) bo w sobotę robię urodzinowe przyjęcie dla Pana Pierzastego i chciałam aby na stole pojawił się nadziewany schab z takim własnie sosem,ryż szafranowy,pochrzaniona sałatka a na deser serniczek brzoskwiniowy ,jak widzisz jesteś dla mnie kulinarną wyrocznia :)a tak poważnie to fantastycznie się pichci wg Twoich przepisów ,wszystko opisane w b.łatwo przyswajalny sposób,pięknie uwiecznione na zdjęciach aż chce się piec,gotować ,zajadać :)Zal mi chrzanu Polonaise którego tutaj nie dostanę :( odkąd przeprowadziłam się z Krakowa na Warmię jest wiele takich małych smakołyków których mi tutaj brakuje :) ale będę działać mimo wszystko.

    OdpowiedzUsuń
  16. Jasmino, sos chrzanowo - żurawinowy nauczyła mnie robić koleżanka i jest bajecznie prosty. W równych proporcjach miesza się chrzan, majonez (najlepiej tutaj sprawdza się kielecki, bo jest ostrzejszy) , śmietanę i żurawinę ze słoiczka (taką do mięs) i zostawia na kilka godzin w zakręconym słoiku (w lodówce). Ja zawsze daję po pół szklanki i mam spory słoik sosu :-) Można dodać trochę cukru czy pieprzu - to już wg własnego smaku, ale spróbować najlepiej dopiero po 2 - 3 godzinach, jak już smaki trochę przejdą.
    O, to Pan Pierzasty tak jak ja jest Koziorożcem :-))) Najlepsze życzenia dla Niego.
    Wiesz, to naprawdę dla mnie wielka frajda, gdy ktoś chce gotować z moich przepisów. Sama nie cierpię przepisów, z których muszę się domyślać, co autor miał na myśli, więc swoje staram się pisać jak najbardziej dokładnie, choć czasem coś może mi umknąć, bo np jest dla mnie oczywiste, a wcale takie nie musi być dla początkujących :-)
    W Pile też nie mogę dostać chrzanu Polonaise (obleciałam wiele sklepów), ale na szczęście świeża dostawa z Radomia jest regularna :-))

    OdpowiedzUsuń
  17. A można zamrozić po upieczeniu?

    Iwona

    OdpowiedzUsuń
  18. Iwona, oczywiście, że można. Ja też mrożę, bo takiej dużej porcji nie jesteśmy w stanie zjeść przez tydzień ;-)

    OdpowiedzUsuń
  19. Hmm, no prawie mi się udało. W smaku wyszedł schabik fajny, ale jednak trochę twardy. Piekłam mały kawałek (0.5kg) i chyba 35 minut to było za mało. No nic, ale jeszcze na pewno będę próbować :)
    Fajne połączenie śliwki i moreli.

    Iwona

    OdpowiedzUsuń
  20. Dziękuje Asiu za życzenia dla Pierzastego a TY już po urodzinach czy jeszcze przed?...wybacz wscibstwo :))na imprezę urodzinową zrobiłam quiche ze szpinakiem jest naprawdę niezły (przepis na opakowaniu szpinaku mrożonego w liściach Hortex ja zamiast fety dodaje ricotte zmieszaną z solą i wierzch posypuję suszonym estragonem a szpinak smażę z boczkiem)i brzoskwiniową fantazję,fantazja zrobiłą taką furrore że nie został po niej nawet jeden okruszek goscie byli nienasyceni ;)A to że kaloryczna....ciasta tak już mają w końcu nie je się ich codziennie :)
    Dzis na obiad pozwoliłam sobie upichcić schabik,ale oczywiście w tym całym urodzinowym zamieszaniu zapomniałam że mieso powinno leżakować w marynacie 12h i przyprawiłam przed wsadzeniem do piekarnia :) uprzejmie donosze ze mimo to schab wyszedł wysmienicie 1,220kg piekł się 70min do schabu zrobiłam wiadomy sos ;) ,reszta mieska spokojnie bedzie wykorzystana na zimno do chleba :)
    A teraz na deser robie dzieciakom Twoje muffiny czekoladowe ,nie miałąm na tzw podorędziu ;) "czekolady na gorąco " więc dodałam nesquick'a ;) pachną niezle :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Iwona, bo ja w sumie powinnam napisać, że małe kawałki - takie do 1 kg trzeba piec też około godziny, a to co powyżej kilograma odpowiednio dłużej, żeby mięso było dopieczone. Ale gafa, ale w sumie nie pomyślałam, że ktoś będzie piekł małą porcję. Zaraz uzupełnię to niedopatrzenie - widzisz jak się czasem przydają komentarze :-)))
    Pozdrawiam.

    Jasmino, ja mam 20 stycznia (ostatni dzień Koziorożca :-)), więc impreza jeszcze przede mną :-)
    No proszę jak czasem się przydają przepisy na opakowaniach. Ja tak kiedyś ugotowałam zupę z mięsem mielonym i ryżem z przepisu znalezionego właśnie na opakowaniu ryżu - była pyszna.
    A brzoskwiniowa pasja zawsze ma wzięcie, więc się wcale nie dziwię, że zniknęła :-)
    A jeśli chodzi o schab to dobrze jak sobie poleży, wtedy fajnie kruszeje i przechodzi zapachem owoców, ale nie jest to obowiązkowe :-) Najważniejsze, że smakował.
    A muffiny jak dzieciom smakowały?

    OdpowiedzUsuń
  22. Dziękuję, to na przyszłość będę wiedzieć, że trzeba trochę dłużej piec :)

    Pozdrowienia
    Iwona

    OdpowiedzUsuń
  23. Iwona, nie ma za co, ja już też przepis uzupełniłam o tą informację.

    OdpowiedzUsuń
  24. schabik wygląda smakowicie- na pewno wypróbuje, bo przepis wydaje się całkiem łatwy i przystępny. Mam nadzieję, że mi się uda! mam pytanie ile porcji wychodzi z takiego 1,6 kilogramowego kawałka? Tak mniej więcej :)))

    OdpowiedzUsuń
  25. Margo, ja ten schab piekłam jako wędlinę, więc nawet się nie zastanowiłam nad obiadowymi porcjami, ale tak na chłopski rozum myślę, że 8 - 10 porcji. Jak sobie przypominam ile było po upieczeniu to tak mniej więcej powinno wyjść :-)

    OdpowiedzUsuń
  26. Bardzo dziękuję! ja nie jestem zbyt dobra w kuchni :( I stąd te moje pytania. Mam jeszcze jedno... Czy to mięsko (jako danie obiadowe) nie jest zbyt suche?

    OdpowiedzUsuń
  27. Margo, jak podaję to jako danie obiadowe to zawsze robię do tego jakiś sos :-). Może być pieczeniowy, pieprzowy, chrzanowy z dodatkiem powideł śliwkowych - jaki tam sobie wymyślisz.

    OdpowiedzUsuń
  28. Łatwo powiedzieć "jaki sobie wymyślisz" trudniej zrobić :))))))))
    Pozdrawiam Serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  29. Margo, zawsze możesz się wspomóc sosem gotowcem - sama ostatnio użyłam sosu pieprzowego Winiar, gdy nie doprawiłam klopsa (zapomniałam dodać sól, pieprz i majeranek :-) i musiałam go jakoś "ratować" :-))

    OdpowiedzUsuń
  30. Mam takie pytanko: a tą wodę to gdzie trzeba walać?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do naczynia żaroodpornego albo do rękawa - w zależności od tego, w czym nas schab będzie pieczony.

      Usuń
  31. glupie pytanie mam Margarytko!!! te pol szklanki wody wlewamy do rekawa (chec go uzyc zamian naczynia zaroodpornego) czy ta woda ma byc w piekarniku w naczyniu pod schabem w rekawie? dziekuje za szybko odpowiedz bo schab juz w lodowce czeka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wodę wlać do rękawa, albo naczynia, w którym schab jest pieczony :-)

      Usuń
  32. Margarytko, chcialabym zrobic ten schab ale mam pytanie.Czy jesli dzis go przygotujei wloze dolodowki to czy moge go upiec dopiero za 48 godzin? jutro nie zdaze:( czy to nocowanie w lodowce w soli to takie peklowanie? chcialam ten schab zamknac w pojemniku prozniowym jesli to pomoze. czekam i pozdrawiam goraco!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu, możesz zostawić go na 48 godzin, nie ma problemu. To nocowanie to nie peklowanie, bo to zwykła sól, a nie do peklowania. Ale takie leżakowanie sprawia, że mięso przejdzie przyprawami i będzie bardziej kruche. Pojemnik próżniowy to doskonały pomysł.
      Pozdrawiam ciepło.

      Usuń
    2. gotowy schab!! wyszedl cudownie!!! mazjuz wchonal spory kawalek,kawalek dla tesciowej a reszta dla nas na kanapki do pracy :)))) dziekujemy Margarytko!

      Usuń
    3. Bardzo proszę i cieszę się, bardzo, że smakuje.

      Usuń
  33. Hej, Kobietki. Widzę, że nie ma chyba żadnego faceta, hm... a tym samym żadnej konkurencji... ŻYCIE postawiło mnie w sytuacji, w której nie gotując nigdy zostałem "przymuszony" do "pitraszenia". Sam się zdziwiłem, gdy rozpocząłem tę przygodę kulinarną dobre parę miesiecy temu, że taka ze mnie zdolna bestia... do takiego stopnia, że "bawię" się w małe Catteringi,dla znajomych, zaznajamiam się ze sztuką Carvingu. Spróbójcie tego a wasze wspaniałe dania zostaną "ZJEDZONE" zanim ktokolwiek je posmakuje. To się sprawdza. Tyle o mnie. Przepis na faszerowany schabik wyczaiłem w sieci. Niestety nie dorobiłem się jeszcze swoich własnych, chociaż jak ktoś chce, aby mu zrobić np ten schabik to szukam co najmniej 5 podobnych przepisów i wybieram to, co pasuje moim "kubkom smakowym". Twoje przepisy nie raz czytałem, korzystałem z nich, a że za bardzo nie jestem biegły w komputerze, więc pojawiasz się wnim tylko od czasu do czasu.
    Wracając do schabika to mam wersję, aby farsz zrobić z mielonym mięsem drobiowym, natką pietruchy no i oczywiście ze śliwką, morelami, żurawiną. Jednak było napisane żeby kupić Fix Knora soczysty schab w sosie winnym, którego i tak nie dostałem a u Was są propozycje, żeby obsmarować z zewnątrz miodem (lubię to) ale jak ma się do tego majeranek, choć go uwielbiam...? Potrzebuję sporo sprawdzonych przepisów, ale tak czytelnych jak Twoje piękna Margarytko. Jeśli ktoś ma propozycje kulinarne to proszę śmiało na mark243@o2.pl. Marco Polo. Hejka...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kilku Panów jest, bywa, że się odzywają, komentują, a z pewnością gotują, więc rodzynkiem nie jesteś :-) Wielu mężczyzn gotuje, ale gratuluję Ci tak kreatywnego podejścia do gotowania.
      Staram się nie używać gotowców, a z pewnością nie takich, które zawierają przyprawy, bo te umiem skomponować sama - nie warto wydawać na tego typu gotowce pieniędzy.
      Ja majeranek dodaję do schabu, gdy go nie nadziewam owocami, a np marchewką (tak, tak - wypycham do schabu surową marchewkę) albo wędzonymi kiełbaskami - np frankfuterkami. Wtedy schab z majerankiem smakuje świetnie.
      Może jeszcze ktoś Ci coś podpowie.

      Usuń
  34. Margarytko!Czy można faszerować schab surowymi śliwkami i morelami, mamy teraz na nie sezon, czekam na odpowiedź.Pozdrawiam.Anna G.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie bardzo, rozciapią się. Suszone nabierają wilgoci w trakcie pieczenia i uzyskują właściwą konsystencję. Świeże się przez taki czas pieczenia rozpadną.

      Usuń
  35. do mięsa do rękawa wlać wodę?

    OdpowiedzUsuń
  36. Droga Margarytko! Schabik wyszedł pyszny, tylko według mnie, choć mój mąż tak nie uważa, był trochę za twardy. W przyprawach leżał około 20 godzin. Co zrobić żeby był bardziej miękki? Magda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że jest to kwestia samego mięsa, czasem się tak trafia. Mnie też raz wychodzi bardziej miękki, innym razem mniej - a wszystko robię tak samo.

      Usuń
  37. Tak też przypuszczałam, ale chyba trudno kupując ocenić, czy akurat z danego mięsa wyjdzie miękki:-( Mam jeszcze pytanie odnośnie sosu chrzanowo-żurawinowego - śmietana ma być 18%? Magda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety, tego ocenić się nie da. Ja się staram kupować jak najjaśniejszy, wtedy wychodzi najsmaczniejszy. A śmietana obojętnie jaka - ja daję 12 % zakwaszaną (ale bez dodatków zagęszczających - niestety, to co dziś niektóre firmy dodają do śmietany woła o pomstę do nieba).

      Usuń
  38. Margarytko ta żurawina do sosu chrzanowo-żurawinowego to ma być cała (np. z Rolnika) czy jakaś taka rozdrobniona ???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu, taka z Rolnika będzie jak najbardziej ok. Sama jej używam :-)

      Usuń

Spodobał Ci się przepis? Zostaw po sobie ślad w postaci komentarza, dodaj G+.
Ugotowałaś/eś albo upiekłaś/eś coś z przepisu znalezionego na moim blogu? Podziel się swoją pracą, zrób zdjęcie i prześlij je do mnie mnie na adres margarytka75@vp.pl

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Radish