wtorek, 27 grudnia 2011

Sernik „Złota rosa”


Przepis na to smaczne ciacho znalazłam dawno (ponad 20 lat temu) w gazecie i troszkę go zmodyfikowałam.
Spotkałam się już z kilkoma wersjami tego ciasta, ale ja robię wg poniższego przepisu, choć czasem coś zmieniam, np. olej zastępuję roztopionym masłem, albo do piany dosypuję wiórki kokosowe. W piątek zrobiłam wersję z ciastem tylko na spodzie i było bardzo dobrze. To jeden z niewielu serników, do którego używam gotowego twarogu z wiaderka.
Ostatnio Karola skorzystała z tego przepisu (zamieszczonego na starym blogu), ale zanim doczytała przepis do końca, to wszystkie składniki masy od razu wrzuciła do miski i zmiksowała. Nazwała go sernikiem ekspresowym. Jak widać można i tak.  
Zielonooki mówi, że to sernik palce lizać ;-)



Składniki na duża blaszkę

Ciasto:
2 szklanki*mąki
2 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia
1/2 szklanki* cukru
1 łyżka cukru waniliowego (u mnie Kotanyi)
250 g masła albo margaryny
3 żółtka (białka zostawić)

Wszystkie składniki włożyć do miski i zagnieść ciasto aż będzie gładkie. Ciasto będzie dosyć lepiące.
Prostokątną dużą blachę (moja 40 x 25 cm - mierzona u góry) posmarować tłuszczem, wysypać mąką, oblepić ciastem, łącznie z brzegami. Ciasto można podpiec w piekarniku (około 10 minut na 200 stopni), ale nie jest to konieczne. Ostatnio nie wylepiałam brzegów, ale wyłożyłam całe ciasto na spód i podpiekłam przez 15 minut na 200 stopni.

Masa:
1 kg twarogu (do tego sernika używam mielonego twarogu z wiaderka)
4 całe jaja
1 szklana cukru
1 budyń śmietankowy
1 cukier z prawdziwą wanilią (u mnie Kotanyi)
2 szklanki* zimnego mleka (3,2%)
sok z połowy cytryny
1/2 szklanki oleju (ostatnio zastąpiłam rozpuszczonym masłem)

Białka od ciasta +1/2 szklanki cukru

*szklanka, której używam ma pojemność 250 ml

Do twarogu dodać cukier, cukier waniliowy, jaja i wszystko zmiksować na gładką masę. Następnie dodać budyń (w proszku), olej i sok z cytryny i ponownie zmiksować, na koniec dodać zimne mleko, wymieszać i wlać na blachę wyłożoną ciastem (UWAGA: ciasto serowe jest lejące).
Piec około 60 minut w temperaturze 160 - 165 stopni w termoobiegu (bez termoobiegu 175 - 180 stopni).  
Na 15 minut przed końcem pieczenia wyciągnąć blaszkę i wyłożyć na ciasto pianę ubitą z 3 zostawionych białek z 1/2 szklanki cukru, wstawić do piekarnika i piec jeszcze 15 minut.
Dobra rada: po około 30 minutach (od wstawienia do piekarnika) włączam dodatkowo dolną grzałkę, aby podpiec spód (jeśli ktoś nie posiada to po prostu zestawić blaszkę na niższy poziom).
Po upieczeniu wyciągnąć ciasto z piekarnika i zostawić do wystygnięcia. Gdy ciasto ostygnie pojawią się na nim piękne krople, które będą wyglądały jak złota rosa (pod warunkiem, że na górze nie zrobi się beza).
Ciasto zostawić do całkowitego wystudzenia (u mnie zawsze stoi całą noc przed rozkrojeniem)



159 komentarzy:

  1. znam ten sernik, bardzo go lubię, u mnie nosi nazwę "sernika z rosą" :)

    OdpowiedzUsuń
  2. sernik jest cudownie wilgotny i znam go pod nazwą "krople rosy"

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja jeszcze go nie jadłam, ale wygląda niesamowicie i chyba prezentuje się najlepiej ze wszystkich serników z tymi swoimi kropelkami.

    OdpowiedzUsuń
  4. Anno, to dosyć popularny sernik, choć spotkałam się z kilkoma jego wersjami :-)

    Olcia, ten sernik zawsze mi się udaje - jeszcze go nie spaprałam :-)

    Anonimowy/a, różne nazwy słyszałam: sernik z rosą, sernik pływający, sernik "łzy wałęsy", sernik krople rosy. U nas funkcjonuje pod nazwą "złota rosa" :-))

    Avelina, widzę, że też jesteś fanką tego sernika :-)

    Dario, to polecam, bo jest prosty, bardzo ładnie wygląda i jest smaczny. No i się udaje. Choć dla mnie numerem jeden jest wiedeński.

    OdpowiedzUsuń
  5. to znam, to znam i często robię, to mój ulubiony sernik :) zgadzam sie z Zielonookim, ten sernik to palce lizać!! :) pyyyyycha :) tylko takie piękne kropelki jak u Ciebie jeszcze nigdy mi nie wyszły.
    Ja przepis na to cudo dostałam od mojej najlepszej ciotki, ona z kolei od swojej znajomej.
    Wesołych po-świąt Margarytko! ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Potwierdzam - ten sernik zawsze się udaje, ale ja oczywiście najbardziej lubię wiedeński. W najbliższym czasie nic nie będę piekła, ale już to wezmę się za sernik, ten z pomarańczami, bo dawno mam na niego ochotę. Ala

    OdpowiedzUsuń
  7. Nikko, ten przepis krąży od wielu lat i faktycznie jest bardzo lubiany. Jak Zielonooki zabrał do pracy i poczęstował kolegę to od razu padła prośba o przepis :-)
    Mnie kropelki zawsze wychodzą, ale tym razem jak wyłożyłam pianę to przejechałam takim "grzebieniem"dekoracyjnym i porobiły się rowki, w których kropelki pojawiły się błyskawicznie.

    Alu, to jest nas dwie - ja też najbardziej lubię wiedeński, choć lubię eksperymentować ostatnio z sernikami. Wygląda na to, że się z nimi zaprzyjaźniłam :-) Ja nie wiem jak długo wytrzymam bez pieczenia ;-))

    OdpowiedzUsuń
  8. To tak wygląda sernik "Złota rosa". Dobrze wiedzieć i widzieć. Kiedyś, jadąc w tramwaju przypadkiem, nie żebym podsłuchiwała :) usłyszałam jak dwie Panie rozmawiają o tajemniczej recepturze sernika - właśnie "Złota rosa". A tu proszę! Wszystko jasne. Wygląda smacznie :).

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo lubię ten sernik i mam do niego szczególny sentyment, bo po jego zjedzeniu pokochałam serniki (a wcześniej nienawidziłam). Pięknie u Ciebie wygląda! A w domu 'ochrzciliśmy' go 'pływającym':), z racji na lejącą się masę serową:)
    Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
  10. jej, znam ten sernik od dawna, ale u Ciebie prezentuje się wyjątkowo, jeszcze nigdy nie widziałam tak cudownych złotych kropelek,ten serniczek w pełni zasługuje na swoją nazwę :)

    OdpowiedzUsuń
  11. To naprawdę świetny sernik, jest wyjątkowo delikatny i rozpływa się w ustach! Piekłam go tyle razy, że... się już znudził :D

    OdpowiedzUsuń
  12. No nie wiem czy tak zawsze sie udaje :) mnie te male kropelki kosztuja wiele wysilku i stresu.... :)))

    OdpowiedzUsuń
  13. Serniczek jest pyszny, najbardziej nam smakuje:),kiedy piekłam go pierwszy raz nie byłam pewna czy się uda,masa serowa taka rzadka(ja mam w przepisie 2 i 1/2 szkl mleka)jak to może być, okazało się, że może być i jest super wilgotny. Kropelki u Ciebie wyszły cudne, a przejechanie tym "grzebieniem" dodało, że wygląda super:)
    Agatini

    OdpowiedzUsuń
  14. A ja pieke ten sernik z twarogu homogenizowanego. Daje pol szklanki mleka i pol szklanki oleju.Tez wychodzi super, masa jest gestsza, ale nie ubita Pycha! Ewa

    OdpowiedzUsuń
  15. To moja ulubiona wersja sernika. Sprawdza się w każdej sytuacji, a do tego pięknie się prezentuje :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Niebawem chyba stworzę zeszyt z Twoimi przepisami, bo co notkę widzę coś pysznego, na co przepis muszę zanotować w moim zeszycie z przepisami i wypróbować przy najbliższej okazji, hehehe ... A ten sernik wygląda na pyszniutki - spróbuję go upiec na Sylwestra ;-) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  17. To najlepszy sernik jaki w życiu jadłam i robiłam ! I to opinia całej mojej rodziny !

    OdpowiedzUsuń
  18. Ogólnie to niespecjalnie lubię serniki, choć czasem nachodzi i mnie na niego ochota. Takiego sernika nie robiłam nigdy, choć przepis na niego widziałam juz dawno. Szczerze przyznam, że Twoje zdjęcia są bardzo zachęcające, sernik wygląda na nich na leciutki i puszysty, a jeżeli taki jest naprawdę to rzeczywiście warty wypróbowania:) Pozdr. Kasia Ż.

    OdpowiedzUsuń
  19. wspaniałe są te krpoleki no i Margarytko kolejny Twój przepis, który muszę wypróbować na własnym żołądku :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Znam to ciasto, nawet robiłam je chyba ze dwa razy. Jest pyszne, niesamowicie efektowne i dosyć proste. Wyszło nawet takiej kulinarnej fajtłapie jak ja, a wygląda jak dzieło wielkiego mistrza cukierniczego. Po Nowym Roku ma mnie odwiedzić Teściowa, upiekę ten sernik i jestem pewna, że nie będzie mogła go skrytykować:)
    Dziękuję Ci Margarytko za przypomnienie tego genialnego ciasta:)
    A w Nowym Roku życzę Ci mnóstwa inspiracji i pomysłów na nowe pyszności:)
    Karola

    OdpowiedzUsuń
  21. Moja ciocia robi podobny.. Znakomity!

    OdpowiedzUsuń
  22. Eat with gusto, no skoro już w tramwajach toczy się dyskusja na temat sernika to z pewnością warto się na niego skusić.

    Asiu, bo to chyba jeden ze smaczniejszych serników jakie do tej pory piekłam. Nazwę "pływający" ostatnio też słyszałam od znajomej w sklepie :-)

    Martex.82, te kropelki prawie zawsze mi tak ładnie wychodzą, aż czasem samej trudno mi w to uwierzyć :-)

    Panno Pandko, dlatego ja nie piekę tych samych ciast kilka razy pod rząd - robię na tyle długie przerwy, że znudzić się nie ma szans.

    Kasiu, ja tam się nie stresuję, wstawiam, piekę i co ma być to będzie... i jakoś dziwnym trafem zawsze są piękne kropelki rosy.

    Agatini, ja też pierwszy raz miałam niezłego pietra, zastanawiałam się, czy mi nie ucieknie z foremki. Ale okazało się, że sernik jest świetny i warto go od czasu do czasu zrobić :-)

    Dusiu, dziękuję :)

    Ewa, muszę spróbować w wersji z serkiem homogenizowanym. Jestem ciekawa smaku.

    Lovelykate, nie da się ukryć, że prezentuje się pięknie.

    Coreczkiblizniaczki, upiecz, sama zobaczysz, że jest naprawdę pyszny :-) Ja mam całą masę przepisów do wypróbowania - życia mi nie wystarczy :-)

    Elso, podzielcie więc opinię wielu, również mojej rodzinki :-)

    Kasiu Ż, ja dosyć długo nie byłam fanką serników, ale jakiś czas temu się z nimi "zaprzyjaźniłam" i mi się odmieniło. Teraz jem je chętniej. A ten to chyba najlżejszy z serników - spróbuj, bo jest naprawdę fajny w smaku. I dużo delikatniejszy niż np wiedeński czy krakowski.

    Ago, spróbuj i pochwal się efektem :-))

    Karola, bo to jedno z tych ciast, które zawsze się udają :-) Mam nadzieję, że teściową powalisz na kolana swoim wypiekiem.
    Dziękuję i mam nadzieję, że weny mi nie zabraknie.

    Sue, sporo osób robi podobne, bo przepis jest dosyć popularny :-)

    OdpowiedzUsuń
  23. Sernik ten jest rzeczywiście bardzo smaczny:). Upiekłam go po raz pierwszy jakiś czas temu właśnie z Twojego przepisu(był w starej odsłonie bloga). I od tej pory jest moim faworytem! Udawał mi się za każdym razem (a było ich kilka). Piecze go również moja mama i bratowa, sprzedałam im Twój przepis:)
    Oprócz tego ciasta zrobiłam również wg Twojego przepisu Cappucino (również smaczny wypiek!)
    Ugotowałam też zupę gulaszową(bardzo dobra!). Jednym zdaniem bardzo pożyteczna ta Twoja strona!:)Dzięki:)
    JustynaP.

    OdpowiedzUsuń
  24. Nie mogłam się oprzeć;) otwórz ten link, a zobaczysz coś pięknego:)
    http://www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/article?AID=/20071228/POWIAT01/711950793
    Jutro jedziemy zobaczyć "na żywo", bo to parę km ode mnie, aż zrobię świeże zdjęcie
    Agatini

    OdpowiedzUsuń
  25. Wygląda jak arcydzieło :)Kiedyś próbowałam zrobić, ale miałam za płynną masę i nic z tego nie wyszło :( Za to sernika korzennego nie schrzaniłam :) Niebo w gębie :D

    OdpowiedzUsuń
  26. Wygląda rewelacyjnie Margarytko:) dobrze ,że wypróbowany przepis i zaufam bezgranicznie bo ten ,który Ja mam jest taki sobie i taaak nie wyglada :0

    OdpowiedzUsuń
  27. Margarytko ,zapytam tylko, czy do masy serowej dodajesz cukier kryształ ? czy puder?:)

    OdpowiedzUsuń
  28. A czy duza blacha to znaczy taka piekarnikowa?
    kret

    OdpowiedzUsuń
  29. Oj ten sernik to chyba moje przeznaczenie na tego sylwestra:)
    Właśnie się zastanawiałam co by tutaj wymodzić , jednocześnie przeglądając Twojego starego bloga,zainteresował mnie ten przepis.... a tu wchodzę na nowy i pierwsze co widze, to ten cudowny sernik :) oby mi się tylko udał :)
    z pozdrowieniami,
    Aneta:)
    P.S. świetny blog :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Justyna, bardzo Ci dziękuję za dobre słowo - to zawsze motywuje do dalszego działania :-) Cieszę się, że są przepisy, które Ci odpowiadają, które wypróbowałaś. To zawsze dla mnie ogromna frajda :-))
    Pozdrawiam serdecznie.

    Agatini - super to wgląda :-)

    Margo, ta masa przed wlaniem na blaszkę jest płynna niczym mleko :-) Ale niech Cię to nie przeraża, bo się pięknie upiecze i zdecydowanie będzie do krojenia a nie nalewania :-) Cieszę się, że korzenny smakował.

    Sofija, piekę to ciasto od lat i zawsze wychodzi pysznie. Czasem jest więcej kropelek, czasem mniej, ale w smaku jest zawsze super. Przepis wypróbowany wielokrotnie i to przez sporą ilość osób. Możesz piec w ciemno :-) A cukier daję taki zwykły (kryształ). Jeśli używam pudru to zawsze o tym wspominam :-))

    Kret, duża blaszka to nie ta z piekarnika, bo piekarniki są różne :-) Jest w przepisie napisane, że blaszka 40 x 25 cm (mierzone na górze blaszki) - to taka zwykła blacha.

    Aneta, no jeśli tak Ci się pcha w oczy to zrób go :-) Może będzie taką dobrą wróżbą na nowy rok :-)
    Trzymam kciuki, żeby wyszedł pięknie.

    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  31. Upiekę go jutro, bo jest przepyszny i w sumie nie sposób go zepsuć. Wiesz, właściwie przepis na ten sernik ma od lat moja Babcia, dostała go od cioci. Robi identycznie, tyle że do masy serowej daje łyżeczkę proszku do pieczenia (wg mnie bez sensu, tylko fika w piekarniku od tego i może opaść) i nie dodaje żadnego tłuszczu. Ja wolę Twoją wersję, z olejem- sernik wychodzi bardziej wilgotny, taki jak lubię. I wcześniej nie dawałam soku z cytryny, ze względu na upodobania rodziny, ale jutro chyba dodam. ;) Najchętniej wlałabym olejek migdałowy, ale wtedy jadłabym ciasto sama. :P
    Zazdroszczę Ci tylko tych kropelek, mnie jakoś skubane nie chcą wychodzić. Ostatnio miałam kilka mikroskopijnych... :(
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  32. Paulina, też uważam, że proszek do pieczenia jest nie potrzebny. Ba, nawet doszłam do tego, że nie dodaję go już do żadnego z serników, nawet jeśli jest w przepisie, bo niepotrzebnie sernik buzuje. Chyba muszę do sernikowych przepisów dodać adnotacje ;-))
    O nie, z olejkiem migdałowym też sernika nie lubię. Migdałowy najbardziej pasuje mi do makowca :-)
    Te kropelki powstają, gdy temperatura piekarnika nie jest zbyt wysoka i z piany nie zrobi się beza.

    OdpowiedzUsuń
  33. A czy ten sernik można upiec bez spodu ? :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Właśnie sernik siedzi w piekarniku. Zobaczymy co z tego wyjdzie. :)

    Jej, tak lubię piec, ale za każdym razem towarzyszy temu stres w piekarniku - a może się przypali, a może niedopieczony, a może... ah te nerwy :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Anonimowy/a, nie piekłam tego sernika nigdy bez spodu. Ale myślę, że jeśli masz szczelną blaszkę to można spróbować. Ja lubię z tym ciastem, choć następnym razem dając je tylko na spód zmniejszę ilość o połowę.

    Żakieciku, trzymam kciuki, mam nadzieję, że pięknie się upiecze.
    Nie ma co się denerwować. Sama się przekonałam, że im bardziej się denerwuję tym efekt marniejszy, a jak robię ot tak po prostu to zawsze wychodzi idealnie.

    OdpowiedzUsuń
  36. Tak, też zauważyłam, że im więcej nerwów, tym ciasto (i nie tylko) wredniejsze. Jednak jak to mówiła moja mama, ja się stresuję dla sportu chyba. ;)
    <>
    Sernik wygląda bardzo ładnie. Złote kropelki się pojawiają i są coraz większe. Także chyba się udało. Zobaczymy jeszcze jak smak (chociaż o to się już nie obawiam). :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Żakieciku, mówisz dla sportu? No to podziwiam, bo w sumie po co sobie szarpać nerwy :-)))
    Cieszę się, że sernik się udał i mam nadzieje, że również smakował.

    OdpowiedzUsuń
  38. A ten sernik Asiu zrobiłam na Sylwestrową degustację (jestem fanką serników :)) pan Pierzasty też więc tak sobie dogadzamy serniczkami wszelakimi :))jest całkiem smaczny,robi się go szybko i pięknie wygląda chociaż moja rosa nie tak okazała jak Twoja :))
    Jednak w moim prywatnym rankingu serników nadal prym wiedzie murzynek serowy wg Twojego przepisu:)
    A teraz wznoszę toast szampanem za dobry Nowy Rok dla Ciebie Asiu i dla nas wszystkich zbizkowanych na punkcie kuchennych szaleństw !!!!

    OdpowiedzUsuń
  39. Jasmino, bardzo się cieszę, że się udał i smakował :-) Ale widzę, że połączenie ciasta czekoladowego z serem jednak zwyciężyło :-))
    Dla mnie numerem wśród serników jeden jest sernik wiedeński.
    Dziękuję i również moc serdeczności i dobrych życzeń przesyłam.

    OdpowiedzUsuń
  40. juz pol roku kopiuje twoje przepisy margarytko a dzis przyszedl czas na sernik. pieknie wyglada i wlasnie stygnie choc juz nie moge sie doczekac by go sprobowac. z niecierpliwoscia czekam na kazdy nowy przepis. jeszcze nigdy mnie nie zawiodlas! daga

    OdpowiedzUsuń
  41. Dago, bardzo Ci dziękuję za miłe słowa i ogromnie mi miło, że moje przepisy się sprawdzają również u Ciebie. Ciekawa jestem jak smakuje Wam sernik?

    OdpowiedzUsuń
  42. Jak smakuje? Przepyszny!
    Degustowali rodzice, oraz dziadkowie Ukochanego z Ukochanym na czele. Wszyscy zachwyceni. :)

    Dziadek nawet zamówił ten sernik na swoje urodziny w ramach prezentu. Także będę piekła po raz kolejny i na pewno nie ostatni. :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Żakieciku, w takim razie bardzo się cieszę. Skoro dziadek zamówił sobie sernik w ramach prezentu to faktycznie musiał smakować :-)

    OdpowiedzUsuń
  44. melduję się! i nadal miksuję wszystko ekspresem! a jaka radocha jak wychodzi! a jak rosa się pojawia to już pełne omdlenie! :D jeszcze raz dziękuję za podzielenie się przepisem! buziaki! :)
    Karola
    http://karolasway.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najważniejsze, że satysfakcja pełna :-) A sposób przygotowania jak widać można mocno uprościć :-)

      Usuń
  45. A mozna kawałek tego sernika zamrozic czy nie bardzo się do tego nadaje?
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu, można. Ja mrożę jak zostaje.

      Usuń
  46. Upieklam - Pyyychotka ! dziekuje i pozdrawiam - Justysia

    OdpowiedzUsuń
  47. Będę piekła ten sernik we wtorek na imieniny koleżanki. Dzięki Tobie stałam się nadwornym cukiernikiem:)) Ala

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Alu, naprawdę jestem pod wrażeniem :-))

      Usuń
  48. Wiesz przecież, że moje umiejętności w tej dziedzinie są niewielkie. Ale są tacy ludzie, którzy w ogóle nie pieką i wtedy nawet ja mggę imponować:) Ala

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Alu, nie bądź taka skromna, radzisz sobie całkiem nieźle :-)

      Usuń
  49. Mój Tata kupił serek taki najprawdziwszy, bo swojski od krówki,mleko także, ale ja już daaaaawno nie piłam takiego mleka, bo jest dla mnie za tłuste(mimo, że mieszkam na wsi takie rzeczy u nas to rzadkość).Tak sobie pomyślałam, że w sobotę zrobię właśnie ten sernik, bo już dawno go nie robiłam:)
    Będzie pycha, mniam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj to się będzie działo... sernik z takiego twarogu pewnie będzie pyszny :-)
      Ps. Mleka takiego prosto od krowy chętnie bym się napiła... jeszcze pamiętam jak wrzucało się bańkę do studni, żeby się schłodziło (ciepłego nie lubiłam, ale zimne owszem)

      Usuń
  50. Twoj sernik pieknie wyglada :) ja dzis go upieklam i stygnie :) juz pokazuja sie pomalutku kropelki :) pozniej sprobuje jak smakuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie czekam na wrażenia po konsumpcji :-) Mam nadzieję, że będzie smakował.

      Usuń
  51. sernik w smaku dobry, tylko wyszedl rzadki, nie rozlewa sie ale wyglada jakby sie nie upiekl. i ciasto wyglada jak zakalec a pieklam je 15 min przed wlaniem sera. w ogole pieklam sernik ponad godzine i lipa :( kurcze taki latwy a mi nie wyszedl :( i kropelki tez sie nie pokazaly, tylko kilka malenkich w rogu. nie wiem moze to wina piekarnika, albo ja poprostu nie potrafie upiec sernika :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz co, to faktyczne dosyć dziwne. Bo o ile w cieście kruchym czasem może się zrobić lekki zakalec, to masa serowa powinna być po tym czasie ładnie ściągnięta i puszysta, ale z pewnością nie rzadka.
      Kropelki nie pojawią się, gdy masa na górze się zetnie w bezę.
      Ale może to faktycznie coś z piekarnikiem nie tak, bo to ciasto udaje mi się zawsze.

      Usuń
  52. Hmm... widziałam wiele serników nazywanych "złota rosa" ale tylko Twój ma prawdziwą, przepiękną Złotą Rosę. Mistrzostwo świata. Złoty medal :)Gratuluję !!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :-) Jakoś mam szczęście i zawsze mi ta rosa pieknie wychodzi :-)

      Usuń
  53. Właśnie jestem w kuchni z laptopem i staram się zrobić ten cudowny sernik... Ale kurcze chyba źle zrobiłam wylewając masę serową na gorące podpieczone ciasto.. Podczas wylewania całe ciasto poodrywało się od dna.. Chyba wszystko zepsułam:( Iwona.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba było dać mu trochę przestygnąć i wlać bardzo powoli.
      Ale kiedyś ktoś mi pisał, że podobnie mu się zdarzyło, ale jednak postanowił upiec i nie było tak źle. Może uda się uratować i u Ciebie?

      Usuń
  54. Witam Cie margarytko!

    Sernik dziś zrobiłam - wyszedł przepyszny! mój mąż który nie przepada za sernikami stwierdził, że jest to jeden z lepszych jakie kiedykolwiek jadł :))
    Chciałam Ci powiedzieć, że bardzo lubię Twojego bloga i dzięki niemu zaczęłam cokolwiek piec i gotować z przyjemnością. Wcześniej była to dla mnie tortura i konieczność. Jak oglądam Twoje zdjęcia potraw i kilka słów o nich to aż chce się coś ugotować.
    ps. Zakupiłam ten mikser co Ty masz. Bardzo go sobie cenie :)

    pozdrawiam i całuję!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten sernik ma w sobie coś takiego, że nawet osoby, które za sernikami nie przepadają ten uznają za bardzo dobry :-)
      Dziękuję za miłe słowa i cieszę się, że choć troszkę przyczyniłam się do tego, że masz ochotę piec i gotować :-)
      Pozdrawiam ciepło.

      Usuń
  55. Sernik piekłam i jest przepyszny!! Rosa wyszła mi niczego sobie:).Jestem z siebie zadowolona!C:\Users\Administrator\Pictures\kuchnia Wioli\001.JPG

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że smakowało :-) A zdjęcia niestety nie widzę, bo w komentarz go wkleić nie można. Ale zawsze możesz wrzucić na Margarytkową tablicę na FB (jeśli używasz).

      Usuń
    2. Wstawiłam zdjęcie na FB.Pozdrawiam. Wioletta Paszkowska z Żor

      Usuń
  56. A ja robiłam wszystko wg przepisu i mi nie wyszedł :(... miał za rzadką konsystencję i nie dało się go kroić :(... następnym razem zrobię bez mleka...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z całym szacunkiem, ale piekę ten sernik od wielu lat, kilka razy w roku i zawsze jest pięknie upieczony. Konsystencja masy serowej jest płynna jedynie przed wlaniem do blaszki. Po upieczeniu jest zwarty, kremowy i puszysty.
      Jeśli upieczesz bez mleka to uzyskasz zupełnie inny sernik, o innej konsystencji, choć też powinien być smaczny.

      Usuń
  57. Kochana kuszą mnie Twoje przepisy :) Ciekawi mnie jaki sernik z wiaderka kupowałaś chodzi mi dokładnie o firmę bo ser serowi nie równy,pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli używam twarogu w wiaderku to przeważnie jest to twaróg sernikowy extra firmy "Jana". Osobiście jestem zadowolona.

      Usuń
  58. Pyszneee! Jedynie co to spód wyszedł mi strasznie lepiący, nie mogłam sobie z nim poradzić, wrzuciłam na chwilę do lodówki i wtedy łatwiej mi było go rozłożyć na blaszce, poza tym już żadnych problemów! Martwiłam się czy ta góra wyjdzie... i wyszła! idealnie, piękna rosa, pyszne ciacho! do tego super proste! Dodam, że to moje drugie ciasto w życiu, więc przepis nawet dla początkujących ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że ciasto wyszło, no i że smakowało. Rzeczywiście jest bardzo proste i przynajmniej u nas bardzo lubiane.
      A wiesz, że coś z tym lepiącym spodem jest. Ja robię na maśle i się tak nie lepi, ale ostatnio widziałam jak bratowa wylepiała blaszkę ciastem i mało oczy mi z orbit nie wyszły - ona robiła ciasto na margarynie i było mocno lepiące, więc ręką wylepiała blaszkę :-)

      Usuń
  59. Właśnie serniczek jest w piekarniku . Piekę go dla mojej synowej , która dwa tygodnie temu urodziła syna i dzisiaj piekę go kolejny raz . Zawsze mi wychodzi . Rowki robiłam widelcem i wychodzą tez dobrze , no i oczywiście jest piękna rosa :)Pozdrawiam. Bogna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gratuluję wnuka :-) I cieszę się, że sernik się udaje :-) Fajne rozwiązanie z tym widelcem, tylko nieco więcej pracy.

      Usuń
  60. Dziękuję bardzo ! Dzisiaj właśnie zrobiłam znowu serniczek wyszedł znakomicie . Właśnie stygnie . Widelec u mnie nie robi większego problemu , gdyż staram się używać z szerokimi zębami . Mała chwilka rowki gotowe . Mam mały problem z piekarnikiem . Ostatnio nie dopiekł mi się spód ,ale reszta była zjadliwa no i dziś znów powtórka . Mieszkam za granicą . Jutro odchodzą cztery osoby z pracy do innych placówek . Więc zamiast kwiatów skosztują polskiego ciacha . Myślę że zrobi furorę :) Jutro napiszę czy zrobił :) Bogna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że sernikowe szaleństwo w pełni :-) Bardzo się cieszę, że sernik znalazł uznanie. Chyba nie znam osoby, która by go nie lubiła.
      Daj znać jak ciacho smakowało w pracy. Pozdrawiam.

      Usuń
  61. Margarytko,czy ten sernik można upiec na typowo kruchym cieście??Tak się zastanawiam czy spód nie będzie za twardy??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na zwykłym kruchym nie robiłam, ale wydaje mi się, że będzie za twarde.

      Usuń
    2. Ja jednak zaryzykuję na kruchym spodzie dam znać jak wyszło-Pozdrawiam Majka

      Usuń
    3. To czekam na wrażenia, bo jestem bardzo ciekawa.

      Usuń
    4. A więc poczyniłam sernik na kruchym spodzie i wyszedł super!!delikatna masa serowa i kruchy spód pasują idelanie rodzinka się zajadała a dzisiaj pięke wg Twojego przepisu!
      Pozdrawiam serdecznie Izabela

      Usuń
    5. Cieszę się bardzo, że smakował :-)

      Usuń
  62. Margartyko, Twoja 'złota rosa' gości już ponad rok na naszym stole i robi furorę, wprawdzie nie robię tej górnej warstwy z białka, bo rodzinka nie lubi, ale serniczek jest pyszny i trudno go zepsuć. No i jak się ma małe dzieci, można oszczędzić czas i nie mielić sera. Dziękuję za dobrze opisane przepisy. Pozdrawiam Świątecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najważniejsze, aby robić tak, aby rodzince smakowało. A sernik rzeczywiście jest prosty do zrobienia.

      Usuń
  63. Witam wszystkich ! Jestem tu nowa.Margarytko jesteś wielka !Zrobiłam "złotą rosę "wg Twojego przepisu -sernik jest doskonały,rozpływa sie w ustach.Myślę,że nie można tego serniczka robić na innym cieście ,rezygnować z pianki,bo to już wtedy nie będzie to.Robiłam też kilka innych potraw z Twoich przepisów i też wspaniałe.Muszę dodać,że już kiedyś robiłam podobny sernik ale nie był tak dobry jak ten.
    Margarytko, wspaniały blog !

    Pozdrawiam serdecznie i Wszystkiego Najlepszego Na Nowy Rok !
    Zosia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zosiu, witaj w moich skromnych progach :-) Cieszę się, że sernik znalazł uznanie również w Twoich kubkach smakowych :-) Rzeczywiście, jest pyszny.
      Miło mi, że zaglądasz i próbujesz. Pozdrawiam ciepło w Nowym Roku.

      Usuń
  64. Sernik pyszny ale mam maly trik na rose. Zeby bylo jej wiecej do bialek dodac pol lyzeczki octu :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajny pomysł, choć przyznaję bez bicia, że nie mam z rosą problemu, ale z ciekawości spróbuję :-)

      Usuń
  65. Witaj Margaretko!Jestem zachwycona Twoim blogiem!Serniczek jest wyśmienity!Puszysty lekki-super!Robiłam też karkóweczkę w kapuście(z bloga na onecie)-która stała się ulubionym "imprezowym daniem" mojej rodzinki,a dzisiaj na obiadek robiłam udziec z indyka w pomarańczach i znowu się nie zawiodłam-super!!!!!Teraz przymierzam się do zrobienia tortu czekoladowego,nie wiem który z Twoich przepisów wybrać,zależy mi na tym,żeby masa nie była za rzadka i dało sie go ładnie dekorować,a przy tym,żeby smakował synkowi,bo to na jego 10 urodzinki zamierzam go upiec:)Prosze o poradę:)POZDRAWIAM SERDECZNIE!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że sernik smakuje. I dziękuję za miłe słowa. Jeśli przepisy się sprawdzają to ja mogę się tylko cieszyć.
      Jeśli synek lubi torty czekoladowe to polecam tort czekoladowy z orzechową nutą - tam masa jest ścisła i fajnie się kroi.

      Usuń
  66. Witam serdecznie. Mój dziewiczy wypiek to serniczek z tego przepisu. Udał się znakomicie. Kropelki rosy wyszły przecudne. Smak powalający, choć pozwoliłam sobie dodać troszkę startej skórki z pomarańczy i aroamtu pomarańczowego. Ten deser to poezja smaku! Gorąco Pani dziękuję za świetne, precyzyjnie i jasno redagowane przepisy. Jestem stałym obserwatorem Pani kulinarnych wpisów, które dla mnie, laika, stanowią źródło moich małych kuchennych rewolucji;). Pozdrawiam, Ewa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli debiut udany to już tylko może być lepiej :-) A wszelkie modyfikacje dozwolone wg własnych upodobań, ja absolutnie nie mam nic przeciwko.
      I ogromnie mi miło, że przepisy się przydają :-)
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  67. Nie przepadam za sernikami, zrobiłam go dla męża - w efekcie mąż wniebowzięty, a ja regularnie mu podjadałam to ciasto :) Rewelacja! Od paru lat co parę miesięcy robię sałatkę, którą oboje lubimy - z grillowanym kurczakiem i czerwoną fasolą wg Pani przepisu, pychota! Więc postanowiłam zajrzeć znowu i nie zawiodłam się. Serdecznie pozdrawiamy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz, że ja dosyć długo też za sernikami nie przepadałam? Dopiero jak zaczęłam z nimi kombinować to je polubiłam :-) Cieszę się, że dałaś się skusić na ten sernik, bo to jeden z najlepszych.
      O, to sałatka jeszcze ze starego bloga, cieszę się, że przypadła Wam do smaku.
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  68. Czy mogłabym upiec spód do tego sernika dziś, masę serową i beze jutro, a podać go dopiero w niedzielę? Straszny mam problem z tym gotowaniem, tyle bym chciała, a wszystko trzeba robić praktycznie tego samego dnia żeby było świeże..Ech, chyba jedyna "wada" pieczenia domowego a nie kupowania w sklepie. Ale gwarancja smaku i brau konserwantów jednak przebija te "problemy" ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możesz, nie widzę problemu. Ten sernik jest smaczny również po 2 - 3 dniach :-) A w kuchni najważniejsza jest dobra organizacja i wszystko da się zrobić :-)

      Usuń
  69. Piekłam ten sernik z Twojego przepisu mimo, iz moja Mamcia miala inny przepis na ten sam sernik, jednak Twoj okazał sie strzałem w 10-tke:) Teraz jak robie ciacha z Twoich przepisów Rodzinka od razu mówi, że na pewno musi być bardzo smaczne! I TAK JEST -DZIĘKUJĘ KOCHANA:***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że mimo rodzinnego przepisu dałaś się skusić na ten i okazał się dobrym wyborem :-) Miło mi bardzo, że przepisy się przydają.

      Usuń
  70. Upiekłam, zrobiłam, niestety nie mogę powiedzieć jak smakował bo piekłam go dla kogoś. Jednak dostał dużo pochwał więc myślę że się udał. Szkoda że sama go nie spróbowałam
    Justyna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To koniecznie musisz powtórzyć i spróbować, bo to jeden z najlepszy serników :-)

      Usuń
  71. czy ten sernik jest najpyszniejszy od razu po upieczeniu czy na drugi dzien? chce go zrobic na sobote ale zasanawiam sie czy zrobienie go dzisiaj jest dobrym pomyslem? (czy nie bedzie juz taki smaczny w sobote...)
    Karolina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli na sobotę to zdecydowanie trzeba go upiec dzisiaj. Serniki bardzo długo stygną i ja zostawiam na całą noc zanim rozkroję. Ten ma dosyć luźną konsystencję w trakcie pieczenia i jeśli nakroisz ciepły to się rozpadnie.
      Wg mnie ten sernik jest smaczny do ostatniego okruszka, a co niektórzy twierdzą, że najlepiej smakuje ten ostatni kawałek np. na trzeci dzień :-)

      Usuń
    2. Dziękuję za pomoc. zrobiłam w piątek, pół dnia się studził, wieczorem wyciągnęłam go z lodówki i musiałam ukroić jeden kawałek :) wyszedł przeeeeeepyszny :) wszyscy chwalili :) dziś robię go znowu na jutro hihi :) Dziękuję za przepis :)

      Usuń
    3. Bardzo proszę. Cieszę się, że serniczek się udał i smakował.

      Usuń
  72. Upiekłam właśnie ten serniczek. Niestety kropelki się nie pojawiły..:( nie wiem jak ser i ciasto bo rozkroję je jutro. Chciałabym się dowiedzieć czy kiedy wystygnie, powinnam go wstawić do lodówki na noc? Aneta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kropelki pojawiają się po czasie, nie od razu. A sernik można wstawić do lodówki, gdy całkowicie ostygnie, ale nie jest to konieczne.

      Usuń
  73. oj lubie bardzo! jest hitem u mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo to chyba jeden ze smaczniejszych serników.

      Usuń
  74. Kurcze , bede piec , a co! Mezasty uwielbia serniki a ja tak sobie, ale moze mu zrobie przyjemnosc:-) tylko sie troche obawiam bo od przeprowadzki jeszcze nie pieklam w tym piekarniku,stary jest i niewiem jaki numer moze mi wyciac.Ale ten sernik wyglada bosko i chyba zaryzykuje :-) trzymaj kciuki Margarytko

    twoja wierna fanka :-) Kamila S

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzymam mocno, ale jestem pewna, że sernik się uda - nie może być inaczej :-)
      Powiem Ci, że ja dosyć długo nie przepadałam za sernikami, ale odkąd zaczęłam piec różne wersje to polubiłam :-)

      Usuń
  75. mam nadzieje ze mi sie uda ten sernik... Bo jak nie to bede bardzo zła ostatnio żadne ciasto mi nie wychodzi zrobiłam jabłecznik i wyszła guma... mam nadzieję że to dobry przepis!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No cóż, czasem ciasta nie wychodzą, ale nie oznacza to wcale, że przepisy są złe :-)

      Usuń
  76. i mam nadzieje że bedą kropelki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to się okaże, gdy wystygnie. Jeśli nie zapiekłaś bezy to się pojawią.

      Usuń
  77. WYSZŁO! Ale musiałam piec 1h 45 min!!!A teraz czekam na krople:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A może po prostu piekarnik Ci szwankuje, bo ja to ciasto mam upieczone po godzinie. Piekę je często i zawsze jest ok.

      Usuń
  78. Chyba wina piekarnika mam wrażenie że jest nieszczelny dzisiaj robię drugi raz bo ciasto zrobiło furorę i krzyczą o więcej:p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To może trzeba go na nowszy model podmienić? ;-)

      Usuń
  79. Zrobiłam serniczek, 'rosa' mi nie wyszła do końca, bo za słabo ubiłam białka, ale to nic, wyszło rewelacyjne, przepyszne i nacieszyć się nie mogę, że tak łatwo można takie cudo stworzyć :))

    Już nie komentuje wszystkiego co zrobię, ale ciągle gotuje razem z Tobą. Teraz już tylko bazuje na twoim blogu i nigdzie już nie muszę niczego szukać, zaufałam bezgranicznie :)))

    Pozdrawiam
    *Monia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moniko, fajnie, że serniczek się udał i mimo braku rosy smakował. Białka rzeczywiście muszą być dobrze ubite, aby oddały cukier.
      Możesz komentować, mnie będzie bardzo miło, a dla innych czytelników będzie to wskazówka, że coś warto zrobić, albo i nie :-)
      Ogromnie się cieszę, że przepisy się przydają.

      Usuń
  80. Margarytko, doradź mi proszę czy mogę do masy serowej dodać pokrojone brzoskwinie z puszki i utworsyć sernik złota rosa z brzoskwiniami?:-) Aneta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że możesz, choć trzeba się spodziewać, że brzoskwinie opadną na dno, bo masa serowa jest płynna przed wylaniem na ciasto.

      Usuń
  81. Właśnie też o tym pomyślałam i boję się, że jak tak się stanie to spód rozmięknie i będzie ciapa...podpiekę spód anóż się uda:-) dziękuję, Aneta.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli podpieczesz spód to powinno być ok.

      Usuń
  82. nie lubie serników a ten zrobiłam tylko ze względu na rosę. Ale gdy go spróbowałam... mmm smakuje jak ciastko z kremem! Teraz robię 2gi raz na barbórkę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No proszę, serniki dają się lubić. Ale przyznam się, że ja kiedyś za sernikami nie przepadałam, nawet gdzieś o tym pisałam. Ale odkąd zaczęłam z nimi kombinować to polubiłam :)

      Usuń
  83. Rewelacja! Najlepszy sernik jaki jadłam w życiu, wyszła piękna rosa. Dziękuję za super przepis :)
    Magda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo proszę. Super, że się udał i smakuje.

      Usuń
  84. Dzis poraz pierwszy upieklam ten serdnik. Powiem, ze sie udal. Jedynie to chyba zle zrobilam, ze za glebokie rowki zrobilam i w tych rowkach pojawila sie "biala rosa". Na miejscach pozostalych wyskoczylo mnostwo malych kropelek..:) Ale nie jest jeszcze do konca schlodzony, wiec czekam i obserwuje na dalsze kropelki..:) Uwielbiam Twoj Blog, zawsze cos pysznego w nim znajde...:) Pozdrawiam Cie serdecznie i zycze mile spedzonego Adwentu...Monika

    OdpowiedzUsuń
  85. Margarytko, "biala rosa", o ktorej wyzej w komentarzu pisalam, prezentuje sie juz w pieknym, zlotym kolorze...i w calosci caly sernik jest zapelniony pieknymi, zlotymi kropelkami...:) Zaraz zerkne na przepis makowca, bo jestem pewna, ze napewno cos u Ciebie znow znajde..:) Monika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jednym słowem efekt końcowy zadowalający? Cudnie, że rosa się pojawiła. Mam nadzieję, że skoro pięknie wygląda to również będzie smakował. Daj znać :)
      Pozdrawiam.

      Usuń
  86. Margaretko, tak, efekt zadawalajacy!!..:) Wyglada pieknie i smakuje bardzo smacznie..:) Wyslalam Tobie zdjecie na adres e-mailowy, ktory podalas na facebooku. Chcialam sie Tobie pochwalic moja sztuka..:)
    Pozdrawiam
    Monika.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie przed chwilą dostałam Twojego maila. I z wielką przyjemnością dołączę zdjęcie do galerii z przepisami czytelników.
      Pięknie Ci wyszedł. Jak na pierwszy raz to mistrzostwo świata.

      Usuń
  87. Wczoraj zrobiłam z Twojego przepisu, a dziś już połowy nie ma :D Co prawda beza na górze wyszła, a rosa zebrała się pod pianką, ale nikt nie wiedział, że miało być inaczej i każdemu smakuje ;)
    Super opisany przepis :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, to ciekawe zjawisko. Już widziałam sernik bez rosy, ale takiego z rosą pod bezą jeszcze nie :-)
      Ale fajnie, że mimo wszystko smakował. Pozdrawiam.

      Usuń
  88. Ale super wygląda, by się zjadło :D

    OdpowiedzUsuń
  89. Za chwilę dodam pianę,robię Twoja wersje ale z mniejszą ilością cukru...dopiero doczytalam wiele różnic Np. ja mam pól szkl. mleka ,no zobaczymy jak mi wyjdzie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z mniejszą ilością cukru do ciasta czy do piany?
      Tylko 1/2 szklanki mleka? To nie jest taki pływający jak mój. Ale właśnie to mleko daje temu sernikowi lekkość.

      Usuń
    2. Asiu do ciasta mniej i do sera do piany tradycyjnie..i muszę przyznać że zmienie przepis w zeszycie bo pół szkl. to mało mleka ,ciasto podpieklam i tez mi bardziej pasuje . Nie zdążyłam zrobić zdjecia..już zjedliśmy!!

      Usuń
    3. No to pięknie, wygląda na to, że smakował. Cieszę się, że przepis się sprawdził.
      Ja już i tak zmniejszyłam ilość cukru, bo było jeszcze więcej.

      Usuń
  90. Po raz kolejny Sernik w ruch! Pozdrówka serdeczne! :) Karola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie jest dla Ciebie numerem jeden :-)

      Usuń
  91. Czlowiek mimo, ze czyta to i tak potem zapomina co zrobic :P Pieklam z polowy porcji i zapomnialam, ze piane powinnam tez piec krocej. A ja o serniku wogole zapomnialam i siedzial dluzej :) Wiec na zdjeciach bedzie widac, ze sie scukrzyla. Ale pare kropelek jest :D i sernik jest pyszny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzis jeszcze zostal kawalek sernika i dopiero teraz widac ile rosy sie pojawilo :) Czyli az tak bardzo nie zepsulam efektu :) . Jadlam go kilka razy i mimo, ze smakowal, to "czegos" im brakowalo. A z Twojego przepisu jest po prostu wspanialy, delikatny :) Pieklam go pierwszy raz i napewno nie ostatni. A Maciek byl wniebowziety, bo to sernikoholik ;)

      Usuń
    2. Aniu, wyszedł całkiem dobrze, ja tam nie wiem, co od niego chcesz, na szczęście nie zapomniałaś o nim na długo, a jedynie na kilka minut :-) Cieszę się bardo, że smakował.

      Usuń
  92. Hura!!!! - wspaniale udał mi się ten sernik. Jedynie nie zrobiłam pianki na wierzchu, była polewa czekoladowa i wiórki kokosowe. Cudownie było smakować w święta Wielkanocne (2014 rok) takiej pyszności. Następnym razem wypróbuję sernik z pianką. Dziękuje Joasiu - pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sylwiu, bardzo fajny pomysł z tą polewą czekoladową i wiórkami kokosowymi, zawsze to jakaś odmiana :-) A z pianką ma też urok i właśnie za te złote kropelki bardzo go lubię.

      Usuń
  93. mmm jak on pysznie wyglada az slinka leci :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zachęcam do wypróbowania przepisu. Jest prosty, a sernik bardzo smaczny.

      Usuń
  94. Pyszne, pyszne, pyszne! Widzisz, twarogu starczyło i na pierogi, i na serniczek, bo sąsiadka podzieliła się swoją zdobyczą z wyprawy na piękną pachnącą latem, dojrzewającym zbożem i kolorową w maki i chabry polską wieś. Taka szkoda, że o te cudowne polskie kwiaty (nie wiem czy do końca są one "nasze", ale mi chabry i maki, może i przez piosenkę, zawsze kojarzyły się z Polską) teraz na polu tak rzadko - wprawdzie dla rolnika to po prostu chwasty, ale... No właśnie, ja na obronę mam tylko pełne sentymentu "ale"...

    Wracam do serniczka: rosa śliczniutka się utworzyła (kibicowałam :D), pianka jest, masa serowa mniam mniam, a ciasto rozpływa się w ustach. Dziękuję, Margarytko! :* Lina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że ciacho smakowało. Ono rzeczywiście rozpływa się w ustach.
      A jeśli chodzi o maki i chabry, to wbrew pozorom ogrom ich na polskich polach. My dużo podróżujemy i ciągle się zachwycam polami pełnymi maków i cudownych chabrów (nawet czasem sobie je zrywam, suszę i dodaję do mieszanek herbat).

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Radish