niedziela, 4 listopada 2012

Ciasteczka z maszynki (wyciskane)

Takie ciasteczka to wspomnienia dzieciństwa. Moja babcia je piekła, ale jej ciasteczka zawsze były ze skwarek – niestety przepis się nie zachował, a choć wypróbowałam kilka innych to tak dobrych nigdy nie udało mi się zrobić.
Ten przepis dostałam od teściowej, która piecze je od wielu lat.
Jako, że nie mam przystawki do ciasteczek (w trakcie remontu pewnie ją wyrzuciłam) to kupiłam sobie wyciskarkę, dzięki której można przygotować ciasteczka w różnych kształtach. A ciasto z przepisu teściowej sprawdza się znakomicie.
Zabrałam się za pieczenie i duża puszka wypełniła się pysznymi , niezbyt słodkimi i bardzo kruchymi maślano – waniliowymi ciasteczkami. Przepis podaję po moich niewielkich przeróbkach.
Ciasto jest dosyć miękkie i zdecydowanie nie da się go wałkować i wykrawać ciasteczek metodą tradycyjną. Ale w maszynce i wyciskarce sprawdza się znakomicie. Polecam. 


Składniki na około 120 ciasteczek

3 szklanki* mąki tortowej
2 pełne (ale nie czubate) łyżeczki proszku do pieczenia
250 g miękkiego masła
4 żółtka
¾ szklanki cukru pudru
2 łyżki cukru waniliowego (dałam cukier domowej roboty)
3 łyżki oleju (dałam olej z pestek winogron)

*używam szklanki o pojemności 250 ml


Mąkę, proszek do pieczenia i cukier puder przesiać do miski i wymieszać. Dodać żółtka, miękkie masło, cukier waniliowy, olej i zagnieść elastyczne, miękkie ciasto. Jeśli będzie się lepić podsypać lekko mąką. Gdy ciasto będzie wyrobione wybić je dobrze wałkiem (jak to mówi teściowa – stłuc je porządnie). Można je lekko schłodzić, ale nie za mocno, aby nie zrobiło się twarde.
Przełożyć do maszynki i wyciskać ciasteczka prosto na blaszkę - gdy jest nie posmarowana przylepiają się znacznie lepiej. 
Wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 stopni i piec około 12 -15 minut do lekkiego zrumienienia – ja piekłam w termoobiegu, na 175 stopni przez 10 minut. 




113 komentarzy:

  1. Ojej!a gdzie można kupić taką cudowną maszynkę do ciastek?Twoje wyglądają smakowicie:)))pozdrawiam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja moją kupiłam całkiem niedawno w Lidlu :-)

      Usuń
  2. Mam pytanie o tą wyciskarkę. Widziałam takową niedawno w Lidlu, ale ponieważ nigdy nie miałam okazji spotkać się z taką "maszynerią" u kogoś, to nie byłam przekonana, czy to w ogóle będzie działać... A wyciskarka bardzo podobna do tej na zdjęciu...Czyli wnioskuję, że urządzenie sprawowało się dobrze przy wyciskaniu? Lubię takie ciasteczka, ale są właśnie póki co jedynie wspomnieniem dzieciństwa i nie z mojego rodzinnego domu, a z domu babci jednej z dawnych koleżanek. Chętnie wypróbuję przepis, ale chciałam poznać opinię o prezentowanym urządzeniu :) Bo już niejeden Twój przepis gościł na moim stole i muszę przyznać, że jesteś jednym z moich kulinarnych guru tu w świecie blogowym :) Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I tam ją właśnie kupiłam. Jest całkiem solidnie zrobiona, prosta w obsłudze i pierwsza próba zakończyła się sukcesem, a ciasteczka wyszły smacznie i ładnie. I już mam pomysł na kolejne - tym razem kakaowe.

      Usuń
  3. Piękne ciasteczka z tej wyciskarki, ja zawsze "chorowałam" na ciastka wykręcane z maszynki ale gdzieś zaginęła mi ta przystawka, myślę że zakupię sobie coś takiego jak Ty masz, bo ciasteczka cudo :))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agata, mnie też tą przystawkę wcięło... najpewniej ją po prostu wyrzuciłam w czasie remontu i porządków. Ale ta wyciskarka sprawdziła się całkiem fajnie.

      Usuń
  4. ...ciasteczka wyglądają rewelacyjnie. Widziałam kiedyś taką maszynkę w Lidlu i ja "głupia" nie kupiłam jej sobie :( eh..... ale teraz będę pilnie wypatrywać podobnej :) Dziękuję pięknie za przepis :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie jeszcze będą te wyciskarki :-)

      Usuń
  5. Margarytko mam przepis na takie ciasteczka wyciskane (u mnie zawsze przez maszynkę do mielenia mięsa z nakładkami robionymi jeszcze przez dziadka :) ) robione ze skwarek. Co prawda nie mam teraz do niego dostępu ale za dwa tygodnie mogę Ci podrzucić na mail jeśli masz ochotę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Byłabym Ci bardzo wdzięczna, bo już kilka przepisów spróbowałam i to ciągle nie to.

      Usuń
  6. super ciasteczka:) nigdy takich nie robilam:) a moze trzeba to zmienic:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To polecam, bo są bardzo kruche i smaczne.

      Usuń
  7. To też smak mojego dzieciństwa :) nie wiem czy moja babcia korzysta z tego samego przepisu, ale takie pierniki piekła i nadal piecze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pierniki? Te raczej są kruche :)

      Usuń
    2. W moich stronach każde małe ciasteczko nazywa się piernikiem :) kruche, wyciskane, czy wykrajane, ule, małe babeczki, kokoski, ciasteczka orzechowe, kakaowe itd. to wszystko są pierniki :)

      Usuń
    3. A teraz rozumiem :-) Bo dla mnie pierniczki to takie korzenne z miodem :-) Ot, człowiek uczy się całe życie i jeszcze głupi umrze :-)

      Usuń
  8. Ja mam podobną ale nie mam pojęcia jak się nią wyciska te ciasteczka a te woje są przepiękne pozdrawiam.Agnieszka Rokosz

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agnieszko, trzeba ją równo przyłożyć do blaszki i wycisnąć ciastko, przełożyć obok i znowu wycisnąć. Troszkę wprawy - ja się szybko nauczyłam, a to był mój pierwszy raz.

      Usuń
  9. Supr te ciasteczka są z tj maszynki:)
    Muszę zakupić taką maszynkę koniecznie!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście ciasteczka wychodzą fajne z tej wyciskarki. Ale z tego co czytałam na FB nie wszystkim się ładnie udają.

      Usuń
  10. chora jestem na taką maszynkę, ale kasy znów ostatnio zbrakło.... może Mikołajowi podpowiem? :) śliczne ciasteczka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O widzisz, Mikołaj niech się postara :-))
      Ja wreszcie się zdecydowałam, bo też chodziłam koło niej już jakiś czas.

      Usuń
  11. to chyba moge tylko zalowac, ze takiej maszynki nie mam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żałować możesz zawsze :-) Ciacha fajne.

      Usuń
  12. A mnie się troszkę rozlały... Dałam masełko 82%... Może powinnam dać więcej mąki...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też dałam masło 82%, ale wiesz jak to z mąką jest - jedna jest bardziej wilgotna, inna mniej. Moje ciasto było dosyć miękkie, ale jednak nie rozlazłe. Myślę, że odrobina mąki więcej i byłoby dobrze.

      Usuń
  13. Mam takową maszynę do produkcji ciasteczek pamiętającą czasy lat 60-tych chyba-dostałam w spadku. Działa idealnie, ma ciekawe wzorki i nie chciałam innej i już. Takie ciacha kocham z gorącą herbatka jakąś aromatyczną z bergamotką :) Qrde, Asiu, ale blachę to masz extra!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aga, czasem mam wrażenie, że to, co produkowane kiedyś było dużo solidniejsze i lepszej jakości :-)
      Agnieszko, zdradzę Ci, że taka ceramiczne blacha już niebawem będzie do wygrania w moim urodzinowym konkursie :-)

      Usuń
    2. Zgadzam się całkowicie, te sprzęty "tamtej epoki" były konkretne i dużo lepsze.
      Oj jak dobrze wiedzieć, czekam więc z niecierpliwością na konkurs i już się "w ciemno" zapisuję :)
      Miłego dnia

      Usuń
    3. Agnieszko, myślę, że będzie coś dla Ciebie :)

      Usuń
  14. Znalazłam taką wyciskarkę: http://allegro.pl/dekorator-do-ciast-tortow-16-koncowek-do-ciastek-i2700692029.html, ale wydaje się raczej licha więc mam wątpliwości :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widać, że plastikowa i obawiam się, że może być faktycznie licha. Moja jest metalowa i ma metalowe wkładki.

      Usuń
  15. Rzucił mi się w oczy olej na liście składników i już się ucieszyłam, że kruche ciastka na oleju a tu niestety, jednak na masełku :( Szkoda, bo niestety lekarz pozwala tylko olej i to najlepiej rzepakowy (skutki wysokiego cholesterolu)...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety, ciasteczka są maślane. Takich na samym oleju jeszcze nie próbowałam robić, ale przekopię moje książki i jak coś znajdę to wypróbuję i się podzielę :-)

      Usuń
  16. nie pamiętam zupełnie jaki był przepis ale robiłam takowe na metry z maszynki ,a te ze skwarek to babcia męża piekła ponoć pyszne były..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie moja teściowa robi te ciasteczka na metry :-) ale ja nie mam przystawki do maszynki i robiłam z wyciskarki.

      Usuń
  17. Ciasteczka bardzo smaczne. Upiekłam, żałuję że z połowy porcji. Na początku położyłam na blachę papier do pieczenia i niestety nie odklejały się od maszynki, w końcu po iluś tam próbach zaryzykowałam i papier zdjęłam, a blachę - zwykłą, z wyposażenia piekarnika wysmarowałam olejem. Wtedy robota zaczęła iść ekspresowo. Bałam się że może będą trudności z odklejeniem ciastek ale nic na szczęście nie przywarło. Aha i robiłam zwykłą szprycą z nakładką do ciastek a nie takim pistoletem jak ty. Dziękuję, będę częściej tu zaglądać bo warto.
    Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No widzisz Aniu, zaraz usunę ten papier z przepisu - skoro przetestowałaś, że na nim się nie da. Ja robiłam bezpośrednio na blaszce. Myślałam, że skoro inne ciasteczka piekę na papierze to te też można.
      Cieszę się, że mimo to nie dałaś za wygraną i ciacha się udały i smakowały.

      Usuń
  18. no tak - chciałam zapytać o tą wyciskarkę, ale poczytałam komentarze wyżej i już wszystko wiem:) mi się też zawsze taka wyciskarka do ciasteczek marzyła, zwłaszcza przed świętami, bo te ciasteczka jakoś tak mi się z Bożym Narodzeniem kojarzą:) No ale ponieważ jestem na razie na wynajmie, a nie u siebie, więc nie chcę już bardziej gracić kuchni. Ale jak już kiedyś dorobię się tego wielkiego i pięknego domu :) to sobię kupię - a co:P
    Ciastka ślicznie się prezentują z tą kokardką:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moniko, moja kuchnia też już nie przyjmuje, ale ja czasem się nie umiem powstrzymać i kupuję drobiazgi :-) Też marzy mi się wielka kuchnia, choć domek może być całkiem mały :-)

      Usuń
  19. Wygląda na to, że się pospieszyłam, bo rok temu w Lidlu takie maszynki były plastikowe i taką kupiłam, a teraz się boję za każdym razem, że ją połamię ;) ale i tak chętnie spróbuję przepisu, uwielbiam wyciskane ciasteczka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie bój się, ryzyk fizyk. Jak będzie leżała bezczynnie to się nie przekonasz jak bardzo jest trwała :-)

      Usuń
    2. Nie leży bezczynnie ;) ale trzeszczy podejrzanie, jak się jej używa ;) mimo to w użyciu bywa dość często ;) głównie do kremów itp, ale jednak ;) Do wyciskanych ciasteczek robiłam dwa podejścia - pierwsze ciasto się rozpływało podczas pieczenia i traciły kształt, a drugie za szybko zniknęły, a ja zgubiłam karteczkę z przepisem... dlatego szukam kolejnych do wypróbowania :) planuję kilka różnych na najbliższe święta, zobaczymy, czy się uda ;)

      Usuń
    3. A, skoro nie leży to znaczy, że jest nieźle :-) No nie, jak mogłaś zgubić przepis na pyszne ciasteczka... a tak chętnie bym wypróbowała :-) Te też są pyszne, więc polecam z czystym sumieniem. Ja też świątecznie poszaleję :-)

      Usuń
    4. Jednak słusznie się obawiałam... ciasto okazało się dla mojej maszynki za gęste i pękła mi nakrętka... Dlatego ulepiłam małe kuleczki, przygniotłam widelcem i tak piekę ;)

      Usuń
    5. Ups, przykro mi, że ciasto nie dało rady. Ale widzę, że potrzeba matką wynalazku :-)

      Usuń
    6. Nie nie, ciasto jak najbardziej dało radę, bo jest pyszne :)
      To maszynka zawiodła...

      Usuń
    7. Mnie moja metalowa też zawiodła, bo się okazało, ze elemet trzymający sprężynkę jest plastikowy i nie wytrzymał - no i niestety jedyne do czego się nadaje to śmieci. Zielonooki jednak przywiózł mi od teściowej taką cała metalową - trochę trudniejszą w obsłudze, bo ma ponad 20 lat, ale przynajmniej jest nie do zepsucia :-) Szwagier przywiózł ją w latach 90-tych z Czech.

      Usuń
    8. Uuu... ale fajnie, że masz porządny zamiennik, ja niestety nie...
      ale na szczęście bez maszynki te ciastka też są super :)

      http://redandpale.blox.pl/2012/11/Ciastka-wyciskane-albo-nie.html

      Usuń
    9. Śliczne Ci wyszły :-)
      Z tą starą maszynką troszkę ciężej się pracuje, ale ja zrobiłam ciasto, a Zielonooki wyciskał ciasteczka, wiec poszło :-)

      Usuń
  20. Margarytko, ja pieke ponad 15 lat takie ciasteczka, ale z innego przepisu, tyle , ze moj "pistolet" do ciasteczek jest plastikowy i nigdy nie mialam obaw,ze sie popsuje. Moj przepis: 180 gr masla, 80 gr cukru, 2 jajka, 3 cukry waniliowe, 1 aromat maslano- waniliowy,250 gr maki, 80 gr mielonych orzechow, ewentualnie jeszcze 2 lyzki mleka. Polecam ciasteczka sa kruche i bardzo dobre!! Ewa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, to ja sobie pozwolę wypróbować Twój przepis :-) Spodobały mi się te wyciskane ciasteczka :-)

      Usuń
    2. Margarytko, polecam. Moja kolezanka dodaje dodatkowo troche proszku do pieczenia, tak mniej wiecej pol lyzeczki . . Napisz koniecznie kiedys, czy sie udaly. Pozdrawiam Ewa Kiedys nie bylo metalowych wyciskarek, nie ma obaw , ze peknie.!

      Usuń
    3. Ewa, jak tylko upiekę to oczywiście dam znać :-)

      Usuń
  21. Ciasteczka wyglądają świetnie, muszę koniecznie zainwestować w wyciskarkę, jednak wszędzie spotykam okazy plastikowe, niestety nie przekonuje mnie ten plastik. Dotychczas piekłam takie ciasteczka z migdałami kręcone przez maszynkę "z metra";)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gosiu, Ewa wyżej napisała, że ma plastikową i sprawdza się dobrze. Co prawda ja też wolę metalową, ale w sumie chyba nie ma to większego znaczenia.

      Usuń
    2. A ja ostatnio sprawiłam właśnie sobie taka maszynkę , a znalazłam w sklepie PEPCO za 14.99 , metalowa z 20 końcówkami do ciastek i na dodatek jeszcze 10 końcówek do zdobienia. Po pierwszym użyciu jak najbardziej zadowolona jestem, a przepis rewelacja. Ciasteczka takie maślane i idealne do kawki.
      Pozdrawiam Gosiaczek

      Usuń
    3. O, to rzeczywiście niezła cena. Mój ma trochę mniej tych końcówek,ale chyba w sumie więcej mi nie trzeba i tak niespecjalnie chce mi się je zmieniać :-)
      Cieszę się, że przepis się przydał, a ciasteczka smakują - wszystko dzięki teściowej :-)

      Usuń
  22. Ciasteczka wyszły super. Dziękuje za przepis? Edyta

    OdpowiedzUsuń
  23. Chętnie bym zrobiła, ale moja szpryco-maszynka z allegro za 15 zł wymięka przy ciasteczkach. :/ Ech, co tanie, to drogie. No, ale pączki nadziewa, to najważniejsze. ;)
    Piszesz, że Babcia robiła ciastka ze skwarek. W sensie, że na smalcu zamiast masła?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz, że moja nie kosztowała wiele więcej, bo raptem 18 zł, ale na razie się sprawdza. Dziś ją wypróbuję po raz drugi.
      A jeśli chodzi o ciasteczka ze skwarek to one nie były robione na smalcu, ale właśnie na dobrze wytopionych skwarkach, które się mieliło przez maszynkę. Próbowałam trzech przepisów, ale żaden nie odzwierciedlał tego, co wychodziło spod babcinej ręki. Ale nie zrezygnowałam, będę szukać, ale muszę poczekać aż rodzice kupią świnkę i będą skwarki :-)

      Usuń
  24. Z samych skwarków? Ale numer, w życiu o czymś takim nie słyszałam... To pewnie nie dodaje się już żadnego tłuszczu? Ale powiedz mi, te skwarki, tzn. ich smak, nie był wyczuwalny w gotowych ciastkach? Zaintrygowałaś mnie....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A no z samych i już nie dodaje się tłuszczu, tylko mąkę, żółtka, trochę proszku do pieczenia, cukier puder. A smak skwarek nie jest wyczuwalny, a same ciasteczka mają ciekawy smak i są naprawdę przepyszne.

      Usuń
  25. Hmm... O czymś takim nie słyszał nawet mój ekspert kulinarny (Babcia). Jak ją dziś zapytałam, czy słyszała o ciastkach ze skwarków, to się na mnie tak popatrzyła, jakby szukała dużego guza na mojej głowie. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No proszę, a u nas na hasło "ciastka ze skwarek" cała rodzinka była przy puszce i jeszcze ciepłe wyjadaliśmy :-) Długo to one w tej puszcze nie leżakowały. No chyba, że babcia piekła je wtedy, gdy nas nie było.

      Usuń
    2. Zamiast tortowej moze byc zwykla maka?
      Gosia

      Usuń
    3. Ale co to znaczy zwykła? Tortowa to też zwykła, pszenna, tyle, że dobra do pieczenia ciastek :-)

      Usuń
  26. No tak tortowa to tez zwykla ale myslalam ze do tej "wyciskarki ciasteczek" musi byc wlasnie tortowa a nie np.luksusowa,550,650... Pytalam bo w tamtym roku cos moj przepis na "ciasteczka z wyciskarki" byl niezabardzo(pomyslalam ze to wina wlasnie maki:) ) ..ale z Twoim przepisem musi sie udac :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja do większości słodkich wypieków używam mąki tortowej (chyba, że wyraźnie zaznaczam, że innej). Wg mnie nadaje się najlepiej :-)
      Piekłam te ciasteczka dwa razy (za drugim razem dodałam cynamonu) i bez problemu się formowały i wychodziły z maszynki :-))

      Usuń
  27. Prosze o podpowiedź co robię źle. Ciast myślę że ok ładnie wychodzi z wyciskarki ale za żadne skarby nie chce przylepić się do papieru :(
    Iza

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj bez papieru, na samej blaszce lekko posmarowanej masłem.

      Usuń
  28. w dzieciństwie moja mama piekła ciasteczka z podobnej maszynki tylko była plastikowa, dzisiaj sama ją kupiłam i jestem prze szczęśliwa :), a takie maszynki można kupić w różnych sklepach z wyposażeniem kuchennym czy także bywają na allegro

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie, że udało Ci się kupić maszynkę. Będziesz mogła przywołać czas dziecięcych wspomnień :-)

      Usuń
  29. Przepyszne ciasteczka rozpływające sie w ustach, nie można sie od nich oderwac:) Jako, ze nie mam wyciskarki do ciastek, kształtowałam kulki wielkosci orzeszka i lekko płaszczyłam je reką:) Wyszły świetne!!!:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super sobie poradziłaś. Jak widać na wszystko jest sposób, wystarczy odrobina pomyślunku :-) Cieszę się, że smakowały.

      Usuń
  30. Witaj
    Od jakiegoś czasu posiadam identyczna jak twoja maszynkę do ciastek.. Niestety po raz kolejny poległam.. Przepis twój, wszystko tak jak opisałaś a jednak ciastka w dalszym ciągu nie chciały się odciąć od maszynki..
    Już sama nie wiem co robię nie tak :-(
    Pozdrawiam, Ewelina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A smarowałaś blaszkę? lepiej nie smarować i wtedy znacznie łatwiej się przyklejają do blaszki, odchodząc od maszynki. Mnie kilka pierwszych też się nie bardzo udało, ale opanowałam technikę i potem już szło. Maszynka musi być dobrze przyłożona do blaszki.

      Usuń
  31. Wiesz co, robiłam te ciastka już nie raz wcześniej i nigdy nie smarowałam blaszki :) Dlatego jak robiłam łakocie z Twojego przepisu postanowiłam, że spróbuje ją posmarować - może to by pomogło w odklejaniu ich od maszynki. Niestety tak w pierwszej sytuacji jak i w drugiej efekt był taki sam.. ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ja już nie mam pomysłu, mnie się spokojnie odklejają, są ładne i kształtne. Może to wina samej maszynki? A może spróbuj wyciskać podwójnie, tzn. dwa wyciśnięcia na jedno ciasteczko.

      Usuń
    2. Ja tez już nie mam pomysłu :) Trudno, nie poddam się będę próbować do skutku :)
      Dziękuję za rady, super masz tego bloga.. Często coś pichcę z Twoich przepisów :)
      Pozdrawiam, Ewelina

      Usuń
    3. I to jest właściwe podejście - do skutku, może z czasem odkryjesz co co chodzi, że nie chcą się odlepiać.
      Dziękuję, bardzo się cieszę, że przepisy się przydają.

      Usuń
    4. Witaj ponownie Margarytko :)
      Przedwczoraj znów robiłam te ciasteczka, chciałam Cię poinformować, że w końcu wyszły takie jak powinny :) identyczne z tymi Twoimi na górze :)
      Pozdrawiam, Ewelina

      Usuń
    5. Wytrwała jesteś. Super, że wreszcie się udały :-)

      Usuń
  32. Proste, szybkie, bezproblemowe (plastikowa maszynka przezyla hihihih) i smaczne. Ciasto miekkie i ladnie odchodzilo od maszynki. Wyszlo mi jednak o polowe mniej.... pewnie mam maszynke dla glodomorow i wyszly ciacha a nie ciasteczka ihhihi. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że przepis się przydał. Ale może rzeczywiście jakieś większe Ci wychodzą skoro masz ich połowę :-)
      Moje wychodzą dosyć małe.

      Usuń
  33. Zrobiłam przez maszynkę do mięsa, wreszcie ciasto o odpowiednie konsystencji :) Dodałam olejek cytrynowy i wyszły suuuuuuper. Dzięki za przepis
    yukka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo proszę, cieszę się, że przepis się przydał.

      Usuń
  34. Maszynka do wyciskania ciastek od poniedziałku 21 października w Lidlu, razem z innymi rewelacyjnymi kuchennymi gadżetami ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawdę powiedziawszy pękł mi w niej mały plastikowy element i już jest nie do użycia. Ale dostałam taką starą, całą metalową i ta sprawdza się równie dobrze, choć wymaga nieco więcej siły.

      Usuń
  35. Robiłam pierwszy raz te ciasteczka, bałam się, że nie będą się kleiły i niespodzianka - pięknie się trzymały i blaszki i papieru do pieczenia. Dałam tylko jedno żółtko więcej, bo jajeczka mam małe od zielononóżek:D

    OdpowiedzUsuń
  36. dzisiaj robiłam te ciasteczka po raz drugi. znowu nie wyszlo z tych foremek. tylko jedną daje rade robic (15 lat) tą taką podłużna z ząbkami. nie klei mi sie do papieru do pieczenia a mam podobna maszynke z pepco. pomocy nie wiem co źle zrobiłam
    Pozdrawiam Paulina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie używaj papieru, spróbuj wyciskać od razu na blaszkę. Ja nie mam problemu.

      Usuń
  37. Margarytko,
    Wczoraj chcialam zrobic te ciasteczka ale niestety z przepisu na ciasto wyszla mi kruszonka....
    Nie jestem nowicjuszem w pieczeniu, pieke od dwudziestu lat, kruche ciasteczka z maszynki tez, ale to ciasto zupelnie nie nadawalo sie do maszynki, bylo po prostu zbyt kruche i rozpada sie jak kruszonka...
    Masz jakis pomysl?
    Pozdrawiam serdecznie,
    Tamara

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ciasto jest raczej klejące, więc pojęcia nie mam dlaczego wyszła Ci kruszonka. Z tych proporcji nie powinna. Nie podejrzewam, abyś coś źle odmierzyła, więc jedyne co mi przychodzi do głowy to bardzo, bardzo przesuszona mąka. Robiłam te ciastka wiele razy i zawsze ciasto było zwarte.

      Usuń
  38. Alez ja wierze, ze robilas! Zawsze tak jest, jednemu wychodzi drugiemu nie :-D
    Bede probowac jeszcze raz bo kupilam maszynke i teraz nie dam za wygrana :-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko dziwi mnie, że wyszła Ci kruszonka, bo trudno mi to ogarnąć wiedząc jakie ciasto mi zawsze wychodzi ;-)

      Usuń
    2. A mąka była duńska czy polska? Nie używałam nigdy mąki duńskiej, ale szwedzka jest zupełnie inna w "konsystencji" niż polska. Szwedzka jest ciężka, jakby glinowata... Może tajemnica tkwi w mące właśnie. Ciut więcej oleju? Może masła? KasiaSE1

      Usuń
  39. Witam :)
    Przepis doskonały, ciasteczka wyszły pycha. Robiłam z dwóch różnych przepisów i ten jest zdecydowania najlepszy - dziękuję pięknie za udostępnienie :)))
    Nawet z wyciskaniem sobie poradziłam mimo że mam chore nadgarstki - następnym razem jednak będzie pomagał mąż :) Wyciskałam bezpośrednio na niesmarowaną blaszkę i ściągałam gorące po upieczeniu, zero problemów.
    Mam ogromną prośbę, chciałabym jutro zrobić z dodatkiem kakao i pomyślałam, nie wiem czy dobrze, jeśli odejmę dwie łyżki mąki a w jej miejsce dam taką samą ilość kakao, to może mi wyjdą.
    Bardzo proszę o jakąś radę.
    Pozdrawiam serdecznie i życzę dużo dobrego w Nowym Roku :)
    Bozi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że przepis się przydał i sprawdził, a ciasteczka smakują.
      A jeśli chodzi o kakao, to dokładnie tak należy zrobić - zamienić część mąki na kakao :-)

      Usuń
  40. Witam Margarytko:)
    To co mi się podoba w Twoim przepisie to dokładne podawanie miar i czasu. Rzadko się zdarza żeby ktoś z tak dużą skrupulatnością je podawał:), za co bardzo dziękuję. Dzisiaj wypróbuję Twój przepis. Robiłam już z innych przepisów i były dobre, ale kiepsko się je wyciskało. Pozdrawiam . Kinga

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że to wyciskanie zależy od samej maszynki, jedną idzie lepiej, drugą gorzej. Same ciasteczka są smaczne, więc polecam.

      Usuń
  41. Moja rodzin,a a zwłaszcza mężulek to ciasteczkowe potwory.Ciasteczka z maszynki ze skwarek pieklo się zawsze w mojej i mojego meza rodzinie Może nie sa dietetyczne ale dzięki ty skawarkom bardzok ruchutkie(urządzonko kupiłam 2-lata temu na wakacjach w wiejskim sklepiku k/Goldapii bardzo sie z niego ucieszyłam bo to odziedziczone po mamie gdzies zapodziałam) Jak nie mam skwarek to robie także przez maszynke kruche maślane (wszystko na oko)niestety mam maszynke elektryczna i wtedy do pomocy potrzebna jest druga osoba..Jak upoluje maszynke do wyciskania to zabiorę się do Twojego przepisu, a dzisiaj piekłam ciasteczka z ciasta listkowego, przepis znalazłam na blogu ABCmojej kuchni Polecam wyśmienite, chociaż nie wiem czy polecanie przepisów z innych blogow jest dozwolone(nie znam się na reklamach)
    Pozdrawiam Hania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam urządzonko do maszynki, ale takiej zwykłej. Do robota jeszcze takiego urządzonka się nie dorobiłam :-)
      Znam te ciasta z bloga Joli :-) Ja nie wyrzucam reklamy, jeśli jest zasadna, wyrzucam tylko wtedy, gdy ktoś traktuje mój blog jak słup ogłoszeniowy :-)

      Usuń
  42. Margarytko robiłam ciasteczka ...wyszły bardzo dobre, miałam zamiar robić przez maszynkę do mielenia ale chyba z mało ochłodziłam ciasto, bo nie chciało iść przez maszynkę i wałkowałam i wykrawałam różne ciasteczka .Dzięki za przepis !.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja przez maszynkę nie robiłam, ale moja teściowa tylko przez maszynkę, więc pewnie jest tak jak mówisz - za słabo schłodzone.
      Ale super sobie poradziłaś i widzę, że smakują.

      Usuń
  43. Ja wlasnie w realu znalazlam metalowa maszynke do miesa I z przystawka do ciastek...dzis robimy wykorzystamy przepis...cudnie wygladaja te ciasteczka...pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, super, że udało Ci się kupić z przystawką do ciastek. Ja mam osobno.
      No i przypomniałaś mi o ciasteczkach i narobiłaś ochoty... a ja mam tyle przetworów do zrobienia, że chyba nie dam rady już ciasteczek :)

      Usuń

Spodobał Ci się przepis? Zostaw po sobie ślad w postaci komentarza, dodaj G+.
Ugotowałaś/eś albo upiekłaś/eś coś z przepisu znalezionego na moim blogu? Podziel się swoją pracą, zrób zdjęcie i prześlij je do mnie mnie na adres margarytka75@vp.pl

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Radish