poniedziałek, 6 stycznia 2014

Pieczone gęsie nogi – z majerankiem i rozmarynem

Gęsina na Świętego Marcina... niestety ciągle u nas tylko raz do roku. A przecież nie trzeba specjalnych okazji, aby przygotować mięso z gęsi. Oczywiście w listopadzie i grudniu szansa na świeżą gęsinę jest największa, ale mrożona dostępna jest w zasadzie przez cały rok.
Miałam w zamrażarce dwie nogi i postanowiłam je upiec, tak zwyczajnie, bez żadnych bajerów. Podstawowe przyprawy, odrobina majeranku i rozmarynu dodały aromatu i smaku.
Nie zjedliśmy wszystkiego, a to co zostało obrałam i włożyłam do zamrażarki, do pudełka w którym mam właśnie takie „resztki” różnych mięs, z którego potem powstaje pasztet albo nadzienia do krokietów czy pierogów.
Dwie takie nogi spokojnie wystarczą dla 4 osób. 


Składniki na 2 - 4 porcje (w zależności od wielkości gęsich nóg)

2 duże gęsie nogi (moje ważyły 1,2 kg)
sól, pieprz
czerwona słodka papryka
opcjonalnie chili (u mnie płatki z młynka Kotanyi)
majeranek
świeży rozmaryn – 2 małe gałązki
2 listki laurowe


Nogi oczyścić, opłukać i delikatnie naciąć skórkę w kilku miejscach (jeśli były mrożone to trzeba je rozmrozić). Natrzeć solą, pieprzem, słodką czerwoną papryką i majerankiem. Można oprószyć delikatnie chili (my lubimy takie ostrzejsze smaki). Na każdej położyć listek laurowy, w środek gałązki rozmarynu, przykryć folią spożywczą i wstawić na całą noc do lodówki.
Mięso wraz z listkami laurowymi i rozmarynem przełożyć do naczynia do zapiekania i wlać 3 łyżki wody. Piekarnik nagrzać do 220 stopni i wstawić mięso. Po 10 minutach zmniejszyć temperaturę do 150 – 160 stopni i piec przez 2 godziny (a jeśli nogi są duże to nawet trochę dłużej) pod przykryciem – co 20 minut polewać mięso płynem, który się wytworzył podczas pieczenia. Na ostatnie 10 – 15 minut zwiększyć temperaturę do 180 stopni i odkryć naczynie, aby skórka się przypiekła. Po upieczeniu wyciągnąć z piekarnika i zostawić na 10 minut, aby mięso odpoczęło. Podawać z ulubionymi dodatkami. U nas kasza z warzywami i buraczki na ciepło.


26 komentarzy:

  1. Pychota! i te buraczki) mmm wieki nie jadlam)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam zawekowane, więc taki dodatek do obiadu to chwilka :-)

      Usuń
  2. U mnie Joasiu niestety nogi gęsie już wywędrowały z zamrażarki. Z "gęsiny" to jeszcze została mi tylko masa z białego maku w zamrażarce, a Twoje gęsie nóżki wyglądają bardzo apetycznie. Pozdrawiam świątecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dokąd sobie poszły? ;-) Hahaha... niezła ta "gęsina", ale i u mnie jeszcze trochę masy zostało, więc muszę coś z nią zrobić.
      Pozdrawiam ciepło.

      Usuń
  3. Nogi jak nogi,ale ta Twoja kasza - rewelacja.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I bez bicia powiem, że kasza mi bardziej smakowała niż mięso, bo wyszła przepyszna :-)

      Usuń
  4. Nawet nie wiesz jakiej ochoty mi narobiłaś. Uwielbiam gęsinę. Robiłam ja w święta i zniknęła błyskawicznie z półmiska. Inne mięsa zostały a gąska miała niezwykłe powodzenie. Jak spotkam gdzieś mrożoną to sobie kupię, tym bardziej, że to podzielne stworzenie i można na wiele sposobów wykorzystać. Marzą mi się również pierogi z gęsiną według twojego przepisu, a poza tym bardzo lubię rosół gotowany na gęsi, albo mieszany z jej dodatkiem. Ale się rozmarzyłam. A może podasz przepis na buraczki na ciepło? Katowali mnie w przedszkolu taką ćwikłą i mam uraz, ale jak popatrzyłam na twoje to o dziwo nabrałam ochoty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobra gąska nie jest zła. Ja lubię, ale aż taką fanką nie jestem. U nas mrożone bez problemu można dostać w Kauflandzie. A rosół z gęsiną rzeczywiście jest smakowity.
      Ok., będzie przepis na buraczki na ciepło - już się zabieram do napisania go od dobrego roku :-) Wersja, którą robię nie ma chyba wiele wspólnego z buraczkami z przedszkola :-)

      Usuń
  5. Mój Tato byłby zadowolony z takiego dania! Zapisuję sobie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Proste i pyszne, Twój Tato z pewnością doceni :-)

      Usuń
  6. Margarytko ,pisałaś kiedyś o kupnie piekarnika,czy już masz?Ja mam dokonać wyboru-poradź czym się kierować?Czy te drogie egzemplarze są warte swojej ceny???
    Dzięki Twoim przepisom zaczęłam w końcu piec;)))Teraz stary piekarnik tylko przeszkadza w efekcie końcowym dzieła;)Pozdrawiam Iwona

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zmieniałam całą kuchenkę (płytę + piekarnik). Wcześniej miałam Amicę i teraz też mam Amicę - piekarnik z bardzo podobnymi funkcjami, ale dodatkowo wzięliśmy z rożnem. Przejrzałam wiele, ale jakoś tak mi dobrze poprzednia Amica służyła, że się na nią zdecydowałam. Piekarnik ma 8 funkcji + rożen, ma po bokach metalowe drabinki do wsuwania blach, emaliowane wnętrze i dwa rodzaje czyszczenia - parowe i katalityczne. Mam go dwa lata i sprawdza się znakomicie. I najfajniejsze dla mnie jest to, że piecze bardzo podobnie jak ten w starej kuchence, tylko nie przypala. Nie muszę kombinować ze zmianami temperatur (np. moja bratowa ma chyba Boscha i wszystko piecze w niższej temperaturze niż ja, bo jej pali).

      Usuń
  7. No właśnie mój też pali ;( zawsze na spodzie muszę mieć dodatkową blaszkę.Dzięki za informację-nie wiedziałam,że jest coś takiego,jak dwa rodzaje czyszczenia - parowe i katalityczne,a na pewno bezcenne w trakcie korzystania!Muszę pójść popytać w sklepach bo płytę mam już Whirlpool..Pozdrawiam Iwona

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To polecam Amicę, mają dobry sprzęt. Koleżanka niedawno kupiła sam piekarnik do zabudowy i jest bardzo zadowolona.

      Usuń
  8. Odpowiedzi
    1. No takiej reakcji się spodziewałam :-)

      Usuń
  9. Wygląda pysznie spróbuję też taką zrobić.Bardzo fajny przepis pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że będą smakowały.

      Usuń
  10. Przepis rewelacja !!! Dziś pierwszy raz robiłam gęsinę i buraczki, wszystko wyszło "palce lizać" A pies jeszcze chodzi i oblizuje się po mięsku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że smakowało. My dziś też mieliśmy nogi gęsie, ale przygotowałam je ciut inaczej. Też wyszły fajnie.

      Usuń
  11. Serdecznie dziękuję za przepis, gąska właśnie się piecze:-) Dzięki Pani przepisom polubiłam gotowanie i pieczenie ciast.;-) Czy z powstałego tluszczu mogę zrobić sos taki z mąką i śmietaną? Bo gąska będzie podana z kluskami i modrą kapustą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z gęsi wytapia się sporo tłuszczu i obawiam się, że sos byłby zdecydowanie za tłusty, ale oczywiście na bazie kilku łyżek można przygotować smaczny sos. 2- 3 łyżki tłuszczu z pieczenia gąski, wsypać 2 łyżki mąki, zrobić jasną zasmażkę, wlać ziemny bulion albo wodę, dobrze rozmieszać, doprowadzić do wrzenia, doprawić do smaku solą, pieprzem, ewentualnie odrobina majeranku, wlać śmietanę i gotowe.

      Usuń
  12. Nigdy nie przyrządzałam gęsiny, a słyszałam, że pyszna. Widzę, że piecze się zdecydowanie dłużej od pozostałych mięs. Muszę spróbować - przepis smakowicie wygląda :)

    Zapraszam, www.orientodkuchni.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zachęcam, bo to smaczne mięso, ale rzeczywiście wymaga dłuższego pieczenia.

      Usuń
    2. Tyle przepisów czytałam. Ten wydał mi się najbardziej rozsądny.
      I zrobiłam.
      Moja mała modyfikacja. Do udek na noc pod spód podłożyłam ząbki czosnku. I zamiast wody do podlania dałam domowy cydr ( mąż robi).
      Warto naciąć skórę, wtedy faktycznie nie trzeba zaczynać pieczenia skórą do dołu jak w innych przepisach.
      Wyszło jakieś 2,5 h pod przykryciem i potem odkryte, zarumienianie.
      Praktycznie bezobsługowa sprawa. Może że trzy razy podlałam tym co się wytopiło.
      Pychota.
      Przepis polecam z całego serca.

      Usuń
    3. Wszelkie modyfikacje dozwolone. Cieszę się, że przepis zainspirował i gąska smakowała.

      Usuń

Spodobał Ci się przepis? Zostaw po sobie ślad w postaci komentarza, dodaj G+.
Ugotowałaś/eś albo upiekłaś/eś coś z przepisu znalezionego na moim blogu? Podziel się swoją pracą, zrób zdjęcie i prześlij je do mnie mnie na adres margarytka75@vp.pl

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...