piątek, 14 marca 2014

Chleb graham na zakwasie żytnim razowym

Od pewnego czasu eksperymentuję z mąką graham i coraz bardziej mi się te eksperymenty podobają, bo pieczywo wychodzi naprawdę bardzo smaczne. Tym razem postanowiłam namieszać i wrzucić do chleba trochę ziarenek, które bardzo lubię i które zdecydowanie dobrze działają na układ trawienny. Chleb nie jest trudny do przygotowania, ale wymaga cierpliwości, bo od zarobienia do wstawienia do piekarnika mija 10 – 14 godzin. Nie dodaję do niego drożdży, a jedynie sam zakwas, więc siłą rzeczy czas wyrastania jest dosyć długi. Ale zdecydowanie warto poczekać. Ja przygotowuję większość chlebów na zaczynie, są wtedy mniej kwaśne i wg mnie smaczniejsze. 
Chleb jest dosyć ciężki, wilgotny i bardzo sycący. Bochenek po upieczeniu ważył 1,25 kg, więc podzieliłam się nim z sąsiadką, bo choć długo zachowuje świeżość, to jedzenie tego samego chleba przez dwa tygodnie jest mało atrakcyjne. 



Składniki na foremkę keksówkę 33 x 9 cm (mierzone na spodzie foremki)

Zaczyn:
75 g aktywnego zakwasu żytniego
75 g mąki chlebowej pszennej typ 1100 (w zastępstwie można dać bardziej dostępny typ 750)
75 g letniej wody

Ciasto właściwe:
300 g mąki graham typ 1850
140 g mąki pszennej chlebowej typ 1100 (w zastępstwie można dać typ 750)
160 g mąki pszennej chlebowej typ 750
60 g ziaren słonecznika
40 g nasion dyni
30 g siemienia lnianego
500 g letniej wody
20 g (1,5 łyżeczki) soli
cały zaczyn


Wieczorem* przygotować zaczyn: wymieszać zakwas z wodą i mąką, przykryć i zostawić na co najmniej 12 godzin w ciepłym miejscu (u mnie kuchenny blat).
Rano przygotować ciasto właściwe. Do miski przesiać mąkę (mąki graham nie przesiewam, bo mi przez sito nie przechodzi), dodać ziarna, sól, cały zaczyn i z pomocą robota albo drewnianej kopystki (łyżki) wyrobić jednolite ciasto (mnie wyręczył robot). Ciasto będzie dosyć luźne, ale takie ma być. Przykryć ściereczką i zostawić na 8 – 12 godzin do wyrośnięcia w ciepłym miejscu. Wyrośnięte ciasto przełożyć do foremki posmarowanej masłem (nie trzeba niczym posypywać), przykryć ściereczką i odstawić jeszcze na 2 godziny, aby jeszcze trochę podrosło.
Piekarnik nagrzać do 220 stopni (góra - dół), wstawić blaszkę z chlebem i piec 10 minut, następnie zmniejszyć temperaturę do 190 stopni i piec jeszcze 60 minut. Od razu po upieczeniu wyciągnąć chleb z piekarnika, zostawić w foremce na 5 minut, a następnie wyłożyć na kratkę i zostawić do całkowitego wystudzenia... choć ciężko się oprzeć, aby nie ukroić ciepłej pachnącej kromki.

Ps. Można przygotować zaczyn rano, a wieczorem zarobić ciasto i zostawić je do wyrastania na całą noc i dopiero następnego dnia rano upiec chleb.




33 komentarze:

  1. Potwierdzam,oprzeć się trudno :-)))

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. Zostało wspomnienie, dziś rano upiekłam kolejny, ale trochę jeszcze pozmieniałam.

      Usuń
  3. Jak fajnie wyrósł i ma dziurki taki lubie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dałam mu sporo czasu, więc się pięknie odwdzięczył.

      Usuń
  4. I taki właśnie chleb lubię, z dużą ilością ziaren. Najlepszy na ciepło, z samym masłem, ale zapewne sama wiesz to bardzo dobrze. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, wiem, że lubisz ziarnisty. Ja zresztą też, choć każdy domowy jest o niebo lepszy od sklepowego. Ja akurat nie smaruję, więc najczęściej ciepłą piętkę jem bez niczego, albo z plastrem żółtego sera.

      Usuń
    2. Już nie będę mówiła, co lubię, obiecuję. :P I tak poza marchewką większość nam się pokrywa. ;) Piętki są najlepsze. Ja mam swoje masło light, więc smaruję. ;)

      Usuń
    3. Ależ możesz mówić, ja nie mam nic przeciwko... fajnie tak poznawać smaki i upodobania kulinarne czytelników :-)
      A widzisz, piętki są moje, bo Darek nie lubi, podobnie jak brzegów ciasta, czego ja zupełnie nie rozumiem.

      Usuń
    4. Piętki też są zawsze moją. Czy ktoś lubi, czy nie... ;) Ale nie rozumiem, jak można nie lubić. Też zawsze wyjadam brzegi. :)

      Usuń
    5. No ja też nie rozumiem, ale w sumie nie dociekam :-)

      Usuń
  5. och pieklam na Wielkanoc moj pierwszy tzw ciemny chlebek wybralam ten bo z nasionami :) mialam stresik ze mi nie wyjdzie a tu piekny pachnacy no i oczyiscie pyszny. dzieki sliczne za ten przepis :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że się udał i smakował :-) Pierwsze koty za płoty i teraz będzie jeszcze lepiej :-)

      Usuń
  6. Jak zrobic aktywny zaczyn zytni?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mąka żytnia + letnia woda. Lada dzień podam dokładny przepis.

      Usuń
  7. jestem na etapie odstawienia na 2 h w foremce .... ufff .... oby wyszedł :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pyszności dziś zrobiłam zaczyn i jutro znów piekę drugi a w niedzielę chyba trzeci :D

      Usuń
    2. Super, cieszę się, że złapałaś bakcyla :-)

      Usuń
  8. Witam czekam na przepis na zaczyn pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. a skąd wziąć aktywny zakwas żytni ???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi się wydaje, że to mąka żytnia i woda, które odstało się w ciągu 3 dni w ciepłym miejscu (np. na żurek tak robie)

      Usuń
    2. Zakwas można sobie zrobić samemu albo zajrzeć na Zakwasową Mapę Polski (wyszukaj w google), gdzie osoby posiadające zakwas chętnie się podzielą - ja moim obdarowałam już wiele osób. Wystarczy poszukać kogoś, kto blisko mieszka, skontaktować się, umówić i odebrać.
      Oczywiście można zrobić samemu z mieszaniny mąki żytniej razowej typ 2000 i letniej wody, trzeba go dokarmiać przez 6 - 7 dni, aby był gotowy do użycia.

      Adi, to jednak nie do końca to samo co na żurek :-)

      Usuń
  10. Co to znaczy własnie 75 aktywnego zakwasu żytniego? Coś niepoprawnie sformułowane 75g czy co? Bo zakwas żytni robi się z mąki żytniej i wody, 3 dni stoi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do zaczynu dodaje się 75 g aktywnego zakwasu, czyli takiego, który został dokarmiony 24 godziny wcześniej. Mój zakwas ma już 5 lat, jest mocny, silny i doskonały do pieczenia. Taki 3 dniowy to młody zakwas i raczej trudno na nim piec, powinien mieć przynajmniej 6-7 dni.

      Usuń
  11. Witam, właśnie zaczyn zarobilam. Mam pytanie gdzie Pani kupuje w Pile mąkę chlebowa typ 1100?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kupiłam ją w InterMarche, udało mi się dostać ją chyba 2 albo 3 razy. To z tej włoskiej serii.

      Usuń
  12. pyszny chlebek właśnie zajadam,piekłam go pierwszy raz ale na pewno nie ostatni.pozdrawiam .Maria

    OdpowiedzUsuń

Spodobał Ci się przepis? Zostaw po sobie ślad w postaci komentarza, dodaj G+.
Ugotowałaś/eś albo upiekłaś/eś coś z przepisu znalezionego na moim blogu? Podziel się swoją pracą, zrób zdjęcie i prześlij je do mnie mnie na adres margarytka75@vp.pl

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...