piątek, 31 lipca 2015

Z serii "coś na zimę": Najlepsze ogórki kanapkowe

Nie było łatwo, oj nie było. Ale w końcu mam to, czego chciałam i czego oczekiwałam, czyli najlepsze ogórki kanapkowe. Najlepsze oczywiście dla mnie, bo o smakach, podobnie jak o gustach trudno dyskutować. Jednak osoby, które pokochały moją sałatkę szwedzką, pewnie polubią i te ogórki.
Do proporcji w przepisie dochodziłam sama. I choć pierwszy przepis dostałam od bratowej, to kombinowałam z proporcjami przypraw, octu i cukru, wyrzuciłam curry zastępując je kurkumą, aby dojść do tego właściwego smaku. Dopiero czwarte podejście zakończyło się pełnym sukcesem i właśnie tym przepisem chcę się z Wami dziś podzielić. Ogórki są chrupkie, słodko - kwaśne, po prostu pyszne.
Ja robiłam moje ogórki w słoikach o pojemności 400 ml, ale można wybrać inne, tylko jeśli użyjemy dużych ogórków, to słoiki muszą być na tyle wysokie, aby plastry weszły nam na sztorc.
Moje ogórki były średniej wielkości – ani za duże, ani za małe – idealne na ogórki kanapkowe. Ilość zalewy podana w przepisie idealnie wystarcza na zalanie 6 słoików z ciasno ułożonymi ogórkami.
Krojenie ogórków w plastry może wydawać się trudne, ale można wspomóc się np. krajalnicą do pieczywa czy wędlin (jeśli się takową posiada), tylko trzeba uważać na palce. Ja posłużyłam się nożem do pomidorów – takim z ząbkami, poszło szybko i sprawnie.  



Składniki na 6 słoików po 400 ml:

1,5 kg ogórków średniej wielkości (lepsze są te z ciemnozieloną skórką)
2 szklanki* wody (500 ml)
1 i ¾ szklanki* octu spirytusowego 10 %
1 i ¾ szklanki* cukru
1 łyżka ziaren gorczycy
1 łyżka ziaren czarnego pieprzu
10 ziaren ziela angielskiego
1 płaska łyżka kurkumy
1 płaska łyżka soli (około 15 g)

*Używam szklanki o pojemności 250 ml



Słoiki i pokrywki umyć, wyparzyć (ja to robię w piekarniku nagrzanym do 125 stopni przez 15 minut). Ogórki umyć, pokroić wzdłuż w cienkie plastry. Ułożyć ciasno w słoikach. Wodę z cukrem i przyprawami zagotować. Dolać ocet i gotować pod przykryciem przez 5 minut. Przecedzić i gorącym płynem zalać ogórki. Zakręcić słoiki, wstawić do garnka wyłożonego ściereczką. Wlać tyle gorącej wody, aby sięgała do 2/3 wysokości słoików.  Przykryć pokrywką. Zagotować. Od chwili wrzenia gotować około 5 -7 minut, w zależności od wielkości słoika. Ogórki zmienią kolor z ciemno zielonego na jasno zielony. Wyciągnąć na ściereczkę, przykryć ręcznikiem i zostawić do powolnego wystygnięcia (słoików nie trzeba odwracać do góry dnem) – ja ściągam ręcznik ze słoików dopiero po całkowitym ich wystygnięciu.
Tak przygotowane ogórki można jeść po mniej więcej tygodniu, choć im więcej damy im czasu na przegryzienie, tym będą smaczniejsze, więc jeśli język nam ucieka można skosztować, a resztę ukryć w ciemnej spiżarce i dobrać się do nich po miesiącu. 



133 komentarze:

  1. Sałatkę szwedzką Twoją bardzo lubię i odpowiadają mi proporcje idealnie, więc jestem pewna, że i te ogórki będą w moim smaku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No popatrz, ja też jestem tego niemalże pewna :-)

      Usuń
  2. Z nieba mi spadłaś z tym przepisem, bo właśnie takie ogórki chciałam zrobić. Znalazłam fajny przepis, gdzie plastry ogórków przekłada się paskami papryki a ja lubię takie połączenia, ale wcześniej autorka zasypuje je solą, co jak dla mnie oznacza że stracą chrupkość. Zrobię twoim sposobem, bo wyglądają przepięknie i przesmacznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja za papryką konserwową nie przepadam, ale sam pomysł niezły. Może zrobię i ja kilka słoiczków z papryką, będzie dla Zielonookiego :-)
      A te ogórki są naprawdę pyszne. Ja do sałatki szwedzkiej robię taką zalewę solną, w której moczą się ogórki, ale rzeczywiście one nie są taki chrupkie jak te kanapkowe.
      Daj znać jak już zrobisz i skosztujesz, czy smakują.

      Usuń
    2. Też robię podobne, dodaję do nich paski czerwonej papryki i obowiązkowo siekany koperek. Po pokrojeniu zalewam je solanką, ale wcale nie tracą na swojej kruchości.
      Pozdrawiam!

      Usuń
    3. Aniu, ja akurat za papryka konserwową nie bardzo... ale jak ktoś lubi to nie widzę problemu. Jednak widzę różnicę jeśli chodzi o moczenie w solance. Do szwedzkiej moczę, do kanapkowych nie i wychodzą bardziej chrupiące.
      Ale i tak zawsze będę twierdziła, że jeśli coś komuś smakuje, to na siłę nie ma sensu tego zmieniać :-)

      Usuń
    4. Zrobiłam w piątek i wczoraj wieczorem uznałam, że wystarczy tego przegryzania się i spróbowałam. Są genialne, przynajmniej jak dla mnie. Pyszne, aromatyczne i chrupiące. Robiłam w słoikach 0,7 l. Do każdego wcisnęłam po 3 paski papryki, dodałam po małym ząbku czosnku i kawałeczku baldachimu kopru, ot tak dla aromatu. No i do zalewy dałam mniej cukru, bo ciut ponad szklankę, ale ja zawsze dostosowuję pod swój smak. Naprawdę świetne i wszystkie ogóry jakie mi jeszcze urosną przerobię właśnie w ten sposób. Pozdrawiam.

      Usuń
    5. Nadiu, ależ się uśmiałam :-) Niecierpliwa kobieta. Normalnie stworzyłaś nowy, własny autorski przepis :-) Pięknie. Najważniejsze, że Tobie smakują, bo przecież o to w tym wszystkim chodzi... ja szukałam swojego smaku i też go znalazłam :-)

      Usuń
  3. Ogórki wyglądają jakby wyszły spod najbardziej precyzyjnej krajalnicy. Bardzo mi się podobają :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ooo to coś dla mnie, uwielbiam takie ogórki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To koniecznie spróbuj zrobić, są naprawdę bardzo smaczne.

      Usuń
  5. Nie robiłam jeszcze sałatki szwedzkiej, ale wiele innych rzeczy już tak. Wszystkie były pyszne. Tak więc ogórki kanapkowe koniecznie muszę wypróbować. Dziękuję za przepis i pozdrawiam ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie cieszę się, że inne przepisy się sprawdzają i zachęcam do spróbowania tych ogórków.

      Usuń
  6. Wyglądają pysznie! a jak długo można takie ogórki przechowywać?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jak wszystkie inne konserwowe warzywa. Do roku spokojnie, ale gwarantuję, że jeśli uchowają się do wiosny będzie cud :-)

      Usuń
  7. hmmmmm.....a może i Bliźniakowscy wypróbują :)
    Tylko nie jestem jeszcze przekonana do tej kurkumy, a czy degustacja wchodzi w grę? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie, że niech wypróbują :-)
      Degustacja tylko i wyłącznie na miejscu :-) Kurkuma nie taka straszna jak ją malują, a wręcz przeciwnie, przydatna, zdrowa i anty rakowa :-)

      Usuń
  8. Witam, a czy jest na blogu przepis na salatke szwedzka?
    nie moge znalezc :(
    pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, że jest. Zakładka "coś na zimę", ale wystarczy też kliknąć w podlinkowaną nazwę we wstępie i otworzy się przepis na sałatkę szwedzką.

      Usuń
  9. a ja właśnie zrobiłam 12 słoików sałatki szwedzkiej z Twojego przepisu i czekałam na kanapkowe właśnie, bo mi ogórki obrodziły i na maxa je przerabiam :), zachwyciła mnie ta kurkuma (jestem jej wielką fanką :) )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No u mnie sałatka szwedzka zrobiona, a z tych kanapkowych to już niewiele zostało, więc koniecznie trzeba produkcję wznowić :-) Polecam, bo są naprawdę bardzo smaczne. Mam nadzieję, że będziesz zadowolona.

      Usuń
  10. A ja mam takie pytanko. Jak długo może stać zalewa? Za dużo zrobiłam :) pozdrawiam Olimpia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że nie powinna stać dłużej niż 2 dni i to w chłodnym miejscu.

      Usuń
    2. Super dziękuję za szybka odpowiedz :) jutro dokończę dzieła :)
      ps. Twoje plasterki są takie równe, że się pytam JAK... no jak :D
      Olimpia

      Usuń
    3. Olimpia, nożem do pomidorów (i warzyw), takim niedużym z ząbkami firmy Victorinox. To moje ulubione noże i poza mięsem można nimi praktycznie wszystko pokroić.

      Usuń
    4. Zgadza się, noże Victorinox z ząbkami najlepsze na świecie. U mnie od kilku lat. Mam ich ze 4 szt. nie licząc innych z tej firmy.

      Usuń
  11. Joasiu czy ogorki jak wloze do sloika to moze byc u gory jeszcze luz ? bo nie wiem czy dostane akurat taki wymiar jak sloik

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, może być luz od góry, ważne, aby były ciasno upchane, to nie będą pływały. Zalewa powinna sięgać ponad ogórki.

      Usuń
  12. Ogórki świetnie wyglądają i przepis bardzo łatwy :)

    Uwielbiam Twojego bloga , podglądam a fb :)
    Dziękuję , ze jesteś <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za dobre słowo :-)
      Pozdrawiam.

      Usuń
  13. Odpowiedzi
    1. Słońce, jak sobie pokroisz, tak będziesz miała :-) Nie mierzyłam ogórków, kroiłam jak mi szły pod nóż :-)

      Usuń
  14. No i pokroilam.zrobilam z dwoch porcji.i zabraklo zalewy.eh.😯mysle dorobie a tu octu malo .dobrze ze sklep otwarty.dorobilam.wstawilam zeby sie pasteryzowaly ale tak mysle czy ja do jednego garnka wode dalam no i nie dalam.jezuniu dobrze ze nie poszlam na tv bo by straz przyjechala.po tylu przebojach to musza wyjsc super ogoreczki i nie ma inneh opcji

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niezłe perypetie ogórkowe. Ale mam nadzieję, że wszystko poszło jak trzeba, o niczym nie zapomniałaś i ogórki wyjdą smakowite :-)

      Usuń
  15. Zrobiłam wczoraj. Wyglądają świetnie, a jak smakują, przekonam się za kilka dni :)
    Pozdrawiam, Anna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieje, że przypadną Ci do smaku. Czekam na wieści.
      Pozdrawiam.

      Usuń
    2. Właśnie jestem po degustacji. Bardzo smaczne, żółciutkie, chrupiące, słodko-kwaśne ogóraski. 6 słoiczków, no już 5, to zdecydowanie za mało, mimo innych, różnorakich ogórków w piwnicy. Na pewno dorobię. Są pyszne. Fotkę wysłalam:)
      Pozdrawiam :))

      Usuń
    3. Aniu, u nas z 6 słoiczków zostały dwa... więc to będzie produkcja na większą skalę, bo smakują bardzo.
      Cieszę się, że i Tobie przypadły do smaku.
      Fotka doszła, super.
      Pozdrawiam.

      Usuń
  16. Zrobilam 4 sloiki "na probe" :) Za kilka dni otworze jeden i sprobujemy :) Nie robie duzo, bo jak dla nas dwojki dojdzie jeszcze salatka szwedzka i 2 inne przepisy, wiec bedzie mam nadzieje wystarczajaco :)

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na próbę powiadasz? Mam nadzieję, że od razu pożałujesz, że tylko na próbę :-) Ale masz rację, skoro poszalałaś z innymi, to trzeba zachować umiar :-)

      Usuń
  17. Właśnie skończyłam robić. Wyszło mi 13 słoiczków. Wyglądają pięknie i pysznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to chyba z podwójnej porcji? Mam nadzieję, że będą smakowały. Daj znać.

      Usuń
  18. Witaj Margarytko dziś kupiłam 3 kg. ogórków i jutro zabieram się za robotę,a po ogórkach rozlewam nalewkę z czarnej porzeczki bo już stała 4 tygodnie.Pozdrawiam Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jednym słowem praca wre :-) Moja nalewka jeszcze stoi i czeka.

      Usuń
  19. Witaj Margerytko!
    zrobiłam dziś ogórki z Twojego przepisu. Wyglądają pysznie! dotychczas robiłam podobne, z miodem i kurkumą, w tym roku spróbuję Twoich. Dziękuję za przepis!
    pozdrawiam serdecznie
    Kruszyna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że polubisz i tę wersję. Dla mnie super. A z miodem i kurkumą też znam i lubię, choć dawno nie robiłam.

      Usuń
  20. Jutro spróbuje twoje ogóreczki, wygladają apetycznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że się nie zawiedziesz :-)

      Usuń
    2. Ogóreczki pyszne jestem po degustacji i jutro kolejna porcja ale potrojona, bo znikaja szybko

      Usuń
    3. To się cieszę, że smakują :-) Ja też dorobiłam jeszcze 25 słoiczków, bo zejdą jak nic.

      Usuń
  21. Ogórki już są super (wytrzymałam tylko 3 dni i otworzyłam słoiczek) :) Zapewne jak dłużej postoją to będą jeszcze lepsze. Zalewę zrobiłam tak jak w przepisie ale jedną część ogórków skroiłam w okrągłe plasterki. Będę miała fajny dodatek do burgerów, bo właśnie takie słodko kwaśne ogórki lubię dodawać.

    Pozdrawiam Cię Margarytko :)

    Ola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O widzisz, super pomysł z tymi plastrami. Ja co prawda robię jeszcze słodko - kwaśną sałatkę szwedzka i ją wykorzystujemy do różnych zapiekanek, ale z tymi to też kapitalny pomysł.

      Usuń
  22. Wystarczy przegryzania sie :) Dzis otorzylam i do obiadku serwuje :) Na probe zrobilam i wcale nie zaluje :D Kolejny przepis do powtarzania kazdego roku :) Jedyne co nastepnym razem dodam odrobinke mniej cukru, ot moj smak sie chyba zmienil, bo praktycznie cukry u nas wylaczone z menu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niemożliwa jesteś :-) A cukier pewnie, że możesz zmniejszyć, to wszystko kwestia własnych smaków :-)

      Usuń
  23. ogórki naprawde genialne:) zrobilam i bede robi za rok:)

    OdpowiedzUsuń
  24. A ocet jabłkowy lub winny zamiast spirytusowego można? Odrzuca mnie od spirytusowego...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja robię ze spirytusowym, więc nie wiem jak będą smakowały z winnym czy jabłkowym. Ale w kuchni nic nie jest zabronione, więc możesz spróbować, ale za smak nie odpowiadam :-)

      Usuń
    2. Zrobiłam, ilośc octu jabłkowego jak spirytusowego - wyszły bardzo smaczne, delikatne i nie "tłuką" po wątrobie ;)

      Usuń
    3. Ewa, najważniejsze, że smakują :-) Ja akurat lubię ze spirytusowym, ale ja w ogóle dziwna jestem, bo gdy jem galaretkę z kurczaka, to ona musi pływać w occie :-) Co prawda nie robię tego bardzo często - kilka razy w roku, ale tak lubię :-)

      Usuń
    4. Ja octu spirytusowego uzywam tylko do czyszczenia ;) Do galaretki cytrynę, a ogólnie ocet jabłkowy lub winny. Zdrowiej ;) W kazdym razie śmiało można je robic z jabłkowym:) Nawet dodałabym więcej, w tych proporcjach nawet ze 3 szklanki (on jest słabszy od spirytusowego), bo wyszły delikatne.

      Usuń
    5. Ja wiem, że zdrowiej, ale dla mnie cytryna to w ogóle pomyłka do galaretki :-) Ale cóż, ja prosta kobieta jestem i od jabłkowego mnie odrzuca, a winny jest dla mnie za słaby.
      Ale jeśli Tobie smakuje to dobrze, bo jak sama piszesz - zdrowiej :-)

      Usuń
    6. Spoko :) Ja zawsze wolałam cytrynę do galaretki, a do jabłkowego przekonałam sie po buncie wątroby (mojej) :)))

      Usuń
  25. Przepis został wypróbowany i rodzinie ogórki naprawdę smakowały. Dziękujemy za świetny przepis :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się Olu, że przepis się przydał i efekt końcowy okazał się smaczny :-)
      Pozdrawiam.

      Usuń
  26. hej ja dzis pierwszy raz zrobilam ogorki kanapkowe z Twojego przepisu juz nie moge sie doczekac az bede mogla otworzyc i skosztowac :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie czekam na wrażenia za jakieś dwa tygodnie :-)

      Usuń
  27. zrobiłam ogórki z tego przepisu.nie mogłam się doczekać kiedy ich spróbuje , ciekawa byłam smaku,po tygodniu otwarłam a teraz codziennie zajadam ogóreczki do kanapek.są przepyszne.jakby dłużej postały na pewno były by jeszcze lepsze .ale po niedzieli mam w planie zrobić przynajmniej podwójną porcje dodam jeszcze że sałatkę szwedzką z twojego przepisu zrobiłam z potrójnej porcji jeszcze nie próbowałam ale czuje ze też będzie super.pozdrawiam .Maria

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że dałaś się skusić i że ogórki ta smakują :-) Koniecznie zrób więcej, żeby coś do zimy się ostało.
      Szwedzka też pyszna, daj znać, czy Tobie posmakowała.
      Pozdrawiam.

      Usuń
  28. Zrobiłam te ogórki już jakiś czas temu i z niecierpliwością czekałam aż będę mogła ich otworzyć. Ogórki są fantastyczne, pyszne, idealne proporcje dla nas. Super pomysł z pokrojeniem ich w plasterki, tak że tylko wyjąć ze słoika na kanapkę i jeść. Dziękuję za przepis. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że przepis się przydał, a taka wersja ogórków smakuje.

      Usuń
  29. Maria . chwaliłam 29 sierpnia twoje ogórki kanapkowe.informując że robiłam również sałatke szwedzką.dziś jestem po rodzinnej degustacji.wszystkim smakuje.myśle ż ten przepis zagości u mni e na stałe.a jeszcze dziś zrobiłam 17 słoiczków z kurkumą tyle nazbierałam jeszcze swoich ogórków.już z kilkoma osobami podzieliłam się przepisem.przeglądałam też różne dania obiadowe z twojego bloga i chyba zostanę twoją fanką.POZDRAWIAM

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mario, bardzo się w takim razie ciesze, że również sałatka szwedzka się sprawdziła. No proszę, poszalałaś z tymi ogórkami. Ja właśnie się jeszcze zastanawiam, czy kilku słoików nie zrobić. Tata coś ostatnio mówił, że mu rodzą w ogrodzie i rodzą i dzisiaj znowu jakieś w słoiczki pakował.
      Mam nadzieję, że wśród obiadowych też coś dla siebie znajdziesz.
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  30. dziękuję za przepis i inspirację , ogórki zrobiłam jakiś czas temu, dziś otworzyłam jeden słoik - rodzina zachwycona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo proszę. Fajnie, że się przydał.

      Usuń
  31. Choć sama nie jestem zwolenniczką takich ogórków, to moja rodzinka zachwycona, a to najważniejsze. Dziękuję za inspirację i pozdrawiam ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że ty dla rodziny robisz ogórki kanapkowe, tak jak ja dla Zielonookiego paprykę konserwową :-) Fajnie, że rodzinie smakują.

      Usuń
  32. Ja również gratuluje fantastycznego przepisu zrobiłam 6 słoiczków na próbę, i są pyszne rodzinie bardzo smakują! W następnym sezonie spróbuje też zrobić sałatkę szwedzką jak tak zachwalacie.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i cieszę się, że smakują. A sałatkę szwedzką polecam równie mocno, bo sama ją uwielbiam.

      Usuń
  33. Kochana Margarytko bardzo dziękuję Ci za ten przepis jest poprostu wspaniały a ogórki przepyszne i pomimo zrobienia 30 słoików jest dopiero grudzień a mi został tylko jeden jedyny i niestety ostatni a na sezon ogórkowy jeszcze trochę trzeba poczekać 😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję Ci za opinię, taka jest zawsze najcenniejsza. Ogromnie się cieszę, że ogórki smakują. U nas jeszcze są, ale tylko dlatego, że dorobiłam :-)

      Usuń
    2. Właśnie zakupiłam 50 kg ogórków więc w tym roku chyba mi nie zabraknie :)

      Usuń
    3. 50 kg? Niezłe szaleństwo :-) Z pewnością nie zabraknie.

      Usuń
  34. Witaj. Już kilka razy skorzystałam z Twoich przepisów. Zrobiłam też ogórki kanapkowe i muszę powiedzieć , że wyszły różne (robiłam z różnych partii, tak ok. 12 kg bo robiłam też dla dzieci). Niektóre słoiki po otwarciu "gazują, bąbelkują nie wiem jak to określić, zalewa robi się mętna , ale dopiero po otwarciu słoika. Te które nie bąbelkują są fantastyczne, tamte natomiast robią się po otwarciu bardzo kwaśne. Co zrobiłam żle? pozdrawiam babcia Wiesia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem, bo mnie ani jeden słoik mi się nie zepsuł. Ale może to po prostu kwestia ogórków, które kupiłaś. Może miały dużo nawozu i dlatego taki efekt. Prawdę powiedziawszy nic innego mi do głowy nie przychodzi.

      Usuń
  35. czy przyprawy, które były gotowane w zalewie po odcedzeniu też sie wkłada do słoików?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, gdyby było inaczej nie pisałabym o przecedzeniu. Można dać na dno każdego słoiczka po 1/4 łyżeczki gorczycy (ale świeżej, nie tej gotowanej w zalewie)i nic więcej.

      Usuń
  36. Ja zrobiłam te ogoreczki w tamtym roku zrobiłam jeszcze inne ale niestety te inne jeszcze sa a kanapkowr znikły bardzo szybko.Wiec w tym roku rozkaz od syna "mama w tym roku tylko kanapkowe"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, cieszę się, że smakują. Zapowiada się niezła produkcja :-)

      Usuń
  37. Witam,czy ogórki dużo stracą na smaku jak nie dodam ziela angielskiego? Nie lubię go i nawet jedna kulka mi przeszkadza w potrawach. Pozdrawiam Ania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli nie lubisz, to po prostu nie dawaj. Nie wiem jak bardzo stracą na smaku, bo ja bez ziela nie robiłam.

      Usuń
  38. Zrobione po raz pierwszy 😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że będą smakowały.

      Usuń
  39. Lubię chlebuś ze smalcem i tymi ogóreczkami. Jak nie mam smalcu swojego, to i z masłem smakują. Nawet zrobiłam w plastykowym pojemniku na teraz i wyszły super. Pierwsza próba mi nie bardzo wyszła, gdyż pomniejszyłam wszystkie składniki i trochę za dużo octu. Zaś drugi raz - mniam, mniam! Asia zawsze coś dobrego wymyśli - brawo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sylwiu, ilość octu, cukru to zawsze dosyć indywidualna sprawa, bo my np. lubimy ostrzejsze smaki, Tobie pasują nieco łagodniejsze. Najważniejsze to dopasować do siebie.

      Usuń
    2. Rewelacja, już drugi rok robię ogórki według Twojego przepisu.Wszyscy czekają kiedy będzie można otworzyć. 😃. Pozdrawiam

      Usuń
    3. Miriam, miło mi, że przepis się przydał i sprawdził.

      Usuń
  40. Witam!
    A jak stwierdzic, ze ogorki nie wyszły?! Bo u mnie czesc denek od słoikow "strzela" a czesc jest sztywna. Cos jest nie tak czy wszystko ok!? To moja pierwsza ogorkowa proba :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obróć do góry nogami, jeśli nie ciekną, to znaczy, że załapały i nie powinno nic się z nimi dziać. Ty nie ma co nie wyjść, chyba, że słoiki są wyszczerbione albo wieczka wygięte i nieszczelne.

      Usuń
  41. Przeczytałam , zrobiłam ,(przez roztargnienie na dno każdego słoiczka wsypałam 1/4 łyżeczki gorczycy) po tygodniu nie wytrzymałam i odbyła się degustacja , rodzina chrupała jak zające marchewkę , następna degustacja po dwóch tygodniach , wiem ,że będą super dlatego dzisiaj robię podwójną porcję . Dziękuję za przepis .Uwielbiam kiedy w kuchni coś się dzieje , szczególnie jeśli są to moje smaki . Pozdrawiam .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gorczyca na dnie słoika to nie problem. Ja do części słoików też wsypałam i nawet fajnie to wyszło. Ciesze się, że smakują.

      Usuń
  42. A jezli nie odcedze ich z przypraw?! Co sie stanie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A co ma się stać? Będziesz miała przyprawy w słoikach i ogórki o intensywniejszym smaku przypraw.

      Usuń
    2. he he myślałam, ze będą gorzke czy coś ;) pozdrawiam

      Usuń
    3. Nie mają od czego być gorzkie, ale ja jednak przecedzam (jedynie czasem dodatkowo daję gorczyce do słoiczka), ziele angielskie ma bardzo intensywny smak i jak dwie kulki wpadną do jednego słoika, to smak będzie intensywny.

      Usuń
  43. Witam, mam ochotę zrobić te ogóreczki - akurat małe zeszły mi na korniszony to z większych będą kanapkowe. Tyle, że mam obawy co do kurkumy - jeżeli nienawidzę przyprawy curry - a tam jest kurkuma w składzie - to te z twojego przepisu przypadną mim do gustu? Piszesz na początku, że w przepisie bratowej było curry - czy bardzo różnią się w smaku od tych z kurkumą?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem czy będą Ci smakować. Ja wersję z curry też zjem, ale bardziej smakują mi z samą kurkumą, różnica w smakuj jest. Curry to mieszanka przypraw, choć jej głównym składnikiem jest kurkuma. Pytanie jednak czy to kurkuma nie odpowiada Ci w mieszance curry czy może inna przyprawa?

      Usuń
  44. Tydzień nie minął,a ja nie wytrzymałam.Ogórki są absolutnie fe-no-me-nal-ne!!!!Dziękuję Margarytko,jakoś nie wpisuję się,ale chyba zacznę ☺Pozdrawiam,Ola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, cieszę się, że smakują :-)
      Bardzo dziękuję za komentarz, każdy taki "po wypróbowaniu" przepisu jest na wagę złota, więc zachęcam do pisania.
      Pozdrawiam ciepło.

      Usuń
  45. w tym roku robie trzy krotnie więcej są świetne di wszystkiego...Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  46. maria molicka27 lipca 2016 12:21

    właśnie ładuję do słoiczków ogórki na kanapkowe ;)robię z jednej porcji, bo to tylko dla mnie ;) ale myślę po cichu, że skoro moi lubią kurkumę, to zapach ich skusi z pewnością ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marysiu, zobaczysz, że polubią te ogórki :-)

      Usuń
  47. Zrobiłam po raz pierwszy na próbę i wszystkim bardzo smakują. Musze zrobić jeszcze z dwie porcje bo czuję, że te się zimy nie doczekają ��Pozdrawiam ��

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, te ogórki mają tendencję do znikania nie wiadomo kiedy i jak, więc lepiej zrobić więcej :-)
      Pozdrawiam.

      Usuń
  48. W zeszłym roku robiłam z przepisu gdzie się ogórki moczy w wodzie z solą. Postanowiłam spróbować wg.Twojego przepisu i już chyba przy nim zostanę . W smaku się nie różnią,ale w konsystencji już bardzo, są bardziej chrupiące . No i szybciej i sprawniej się je robi. Do powtórzenia.
    Dziękuję i pozdrawiam, Aneta.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to wiadomo, że wymoczone w wodzie będę zdecydowanie mniej chrupkie niż takie włożone prosto do słoika :-) Fajnie, że skusiłaś się na moją wersję.
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  49. Potwierdzam to najlepsze ogórki kanapkowe jakie jadłam. Są przepyszne :-) Zrobiłam z potrójnej porcji i na pewno w tym roku zrobię je jeszcze raz

    OdpowiedzUsuń
  50. Droga Margarytko! Bardzo dziękuję za ten przepis i sałatkę szwedzką. Pierwszy raz w życiu robiłam - z 6 kg oba przepisy. Ogórki są tak smaczne, że nie możemy przestać jeść!Zalewy idealne - nie za ostre, nie za słodkie. Będę wszystkim polecać i pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo proszę. Cieszę się, ze przepisy się przydały, a ogórki smakują.
      Pozdrawiam.

      Usuń
  51. Witam, też robię dziś te ogóreczki i nie mogę się doczekać jak będą smakować. Proporcji nie zmieniałam wcale. Czekam aż spróbuję i postaram się podzielić opinią :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że dałaś się skusić i smakują. Widzę, że kusiło, aby spróbować :-)

      Usuń
  52. ja jestem fanem Twoich piernikow, ale dzis zyprobuje przepis na ogorki :)
    Pytanie - czy mozna zamiast pieprzu czarnego dodac kolorowy?

    OdpowiedzUsuń
  53. właśnie skończyłam wekowanie tych ogórków, mężowi tak zasmakowały,
    że zrobiłam z 20 kg, będzie na kanapki jak znalazł

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem pod wrażeniem, przerobić 20 kg na kanapkowe to niezły wyczyn. Cieszę się, że smakują.
      Pozdrawiam.

      Usuń
    2. wiadomo, że nie robiłam jednego dnia, ale wyszły pyszne i dałam pieprz kolowowy, te pierwsze już zniknęły , dostały po słooczku dzieci i znajomi, tak na spróbowanie i wszystkim bardzo smakowały.
      Zrobiłam też fasolkę, ale tutaj wystąpił mały problem, gdyż robiłam partię i jedne słoiki są super, woda przezroczysta, a kilka jest mętnych, każdy słoik sprawdzałam, wyparzałam w piekarniku , zakrętki wyprzyłam wrzątkiem, a jednak nie wszystkie się udały

      Usuń
    3. To fajnie, że ogórki zostały dobrze przyjęte. A jeśli chodzi o fasolkę, to naprawdę trudno mi powiedzieć dlaczego jest woda mętna, może to wina samej fasolki (nawozu itp). U nas praktycznie wszystkie mają wodę przezroczystą.

      Usuń
  54. Ogórki kanapkowe wypróbowane!
    Akurat nie miałam "pod ręką" kurkumy, to wypróbowałam jednak z curry. I nie żałuję :)
    REWELACJA!!!!!!!
    A słowa mojego syna i synowej "lepsze niż lidlowe" to jest ocena najwyższa ("6").
    Kolejną porcję zrobiłam już "przepisowo" z kurkumą i jestem bardzo ciekawa, czy będzie jednak jakaś różnica w samym smaku.
    Baaaardzo się cieszę, że "trafiłam" na ten blog i bardzo fajne przepisy, a do tego jak je pooglądałam oraz wpisy pod nimi, to mam wrażenie, że pisze go bardzo FAJNA osoba :)
    To pięknie po raz pierwszy pozdrawiam Margarytkę :)))
    Ewa M. :)
    (I będę tu jeszcze nieraz wracać!)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ewo za dobre słowo :-)
      Fajnie, że ogórki smakują i znalazły uznanie rodziny. Ja osobiście wolę z kurkumą, bo curry jednak ma charakterystyczny smak, który mi w ogórkach przeszkadza. Ale jeśli pasują Wam z curry, to oczywiście możesz przy tej mieszance pozostać, nie widzę problemu. W końcu ma być tak, żeby smakowało.
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń

Spodobał Ci się przepis? Zostaw po sobie ślad w postaci komentarza, dodaj G+.
Ugotowałaś/eś albo upiekłaś/eś coś z przepisu znalezionego na moim blogu? Podziel się swoją pracą, zrób zdjęcie i prześlij je do mnie mnie na adres margarytka75@vp.pl

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...