sobota, 21 września 2019

Tarta orkiszowa z budyniem, śliwkami i płatkami migdałowymi


Zielonooki mówi, że gdy idzie jesień, to ciasto ze śliwkami jest koniecznością. Jedno już piekłam dwa tygodnie temu, ale zabraliśmy je na zlot, więc specjalnie nie pojadł, bo szło jak ciepłe bułki.
Tym razem wymarzył sobie tartę z budyniem i śliwkami, więc oto ona.
Jest zrobiona z mąki orkiszowej, dobrego masła i wiejskich jajek. Śliwki nadają lekkiej kwaskowatości, a odrobina cynamonu doskonale do nich pasuje. 



Składniki na foremkę o średnicy 24 – 26 cm (u mnie 25 cm):

Składniki na ciasto:
200 g mąki orkiszowej jasnej (można użyć zwykłej tortowej)
130 g zimnego masła
60 g erytrolu albo drobnego cukru do wypieków
2 żółtka
szczypta soli

Budyń:
500 ml mleka (u mnie 2 %)
2 żółtka
1 czubata łyżka (25 g) skrobi/mąki ziemniaczanej
2 łyżki (40 g) mąki orkiszowej jasnej albo zwykłej pszennej
2 czubate łyżki (około 50 g) erytrolu albo cukru
1 łyżeczka pasty waniliowej (można dać w zamian olejek, choć ja nie używam)

albo:

500 ml mleka
budyń waniliowy w proszku (na 500 ml mleka)
1 płaska łyżka mąki ziemniaczanej
2 czubate łyżki erytrolu albo cukru

Dodatkowo:
około 500 g śliwek
4 łyżki płatków migdałowych
½ łyżeczki mielonego cynamonu



Tarta orkiszowa z budyniem, śliwkami i płatkami migdałowymi – przygotowanie:

Mąkę przesiać do misy, dodać sól, erytrol i pokrojone w kostkę zimne masło. Posiekać nożem albo wrzucić do robota, aby połączyć masło z mąką do konsystencji mokrego piasku. Dodać żółtka i wyrobić ciasto – jest bardzo delikatne i kruche. Uformować kulę, zawinąć w folię spożywczą i włożyć do lodówki na 20 minut.
Formę do tarty posmarować masłem (niczym nie wysypywać). Schłodzone ciasto rozwałkować na okrąg nieco większy od średnicy formy. Ciasto przełożyć do blaszki (ja najpierw nawijam rozwałkowane ciasto na wałek – tak jest łatwiej je przenieść) i dokładnie docisnąć do brzegów foremki. Nadmiar ciasta z brzegów usunąć. Ciasto nakłuć widelcem w kilku miejscach. Na ciasto można położyć kawałek papieru do pieczenia i obciążyć (ja mam kulki ceramiczne, ale może być np. fasola czy groch). Można też podpiec bez obciążania, to kruche ciasto, więc nie będzie mocno rosło.
Piekarnik nagrzać do 230 stopni. Wstawić ciasto i piec 8 minut. W tym czasie przygotować budyń.

Wersja pierwsza: 150 ml mleka wlać do dużego kubka, dodać żółtka, mąkę pszenną i ziemniaczaną, dokładnie wymieszać tak, aby nie było grudek. 350 ml mleka zagotować z erytrolem albo cukrem i pastą waniliową. Gdy mleko zacznie wrzeć wlać mieszaninę mleka, żółtek i mąki i gotować na wolnym ogniu cały czas mieszając. Gdy budyń zgęstnieje zdjąć z ognia.
Wersja druga: 150 ml mleka wlać do kubka, wsypać gotowy budyń i mąkę ziemniaczaną, wymieszać. 350 ml mleka zagotować z erytrolem albo cukrem, następnie wlać mleko z budyniem i gotować na wolnym ogniu aż masa zgęstnieje.

Śliwki pokroić na ćwiartki. Na ciepłe ciasto wlać ciepły budyń. Na budyniu ułożyć pokrojone śliwki, posypać cynamonem i płatkami migdałowymi. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 220 stopni i piec 20 minut. Wyciągnąć z piekarnika, zostawić do całkowitego wystygnięcia. 



8 komentarzy:

  1. Ciasto ze śliwkami "chodzi" za mną od dłuższego czasu, takie zwykłe na kruchym spodzie. Znam jabłecznik z budyniem, ale że śliwki..? :-)
    Trzeba będzie wypróbować :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marzenko, jeśli chodzi, to zdecydowanie trzeba mu ulec :-) Budyń i śliwki, to doskonałe połączenie. Na blogu jest też wersja tarty z budyniem, gruszkami i figami :-)

      Usuń
  2. Pyszności, idealne na sezon śliwkowy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, bo kiedy jak nie teraz, gdy śliwki kuszą ze straganów.

      Usuń
  3. Właśnie siedzi w piekarniku na mące pszennej pelnoziarnistej a budyń na mleku owsianym. Zapomniałam kupić płatków migdalowych :( ale chyba dokupie i podpraze na patelni i przed podaniem posypie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu, mam nadzieję, że będziesz zadowolona z efektu końcowego. Ciekawe jestem tego budyniu na mleku owsianym. Fajny wyszedł?
      U mnie płatki są zawsze na wyposażeniu kuchni. Kupuję kilogramowe opakowanie i dzielę się z mamą na pół, a gdy się kończą kupuję następne :-)

      Usuń
  4. Asiu pytanie, czy śliwki mrożone trzeba wcześniej rozmrozić? Nadają się? Daga

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, nie trzeba. Tak, nadają się, choć wiadomo, że lepsze świeże :-)

      Usuń

Spodobał Ci się przepis? Zostaw po sobie ślad w postaci komentarza, dodaj G+.
Ugotowałaś/eś albo upiekłaś/eś coś z przepisu znalezionego na moim blogu? Podziel się swoją pracą, zrób zdjęcie i prześlij je do mnie mnie na adres margarytka75@vp.pl

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...