poniedziałek, 21 października 2013

Z serii "coś na zimę": Puree z dyni

O właściwościach dyni pisałam więcej przy okazji przepisu na sok z jej dodatkiem, więc nie będę się powtarzać. Ale gdy nastaje sezon dyniowy przygotowuję sobie partię puree z dyni, aby móc się nią cieszyć nie tylko jesienią. Niestety, nie mam warunków ku temu, aby przechowywać dynię w całości, bo moja piwnica nie jest zbyt zimna. Przerabiam więc na pure albo zamrażam w kawałkach.
Puree najlepiej jest zamrozić. Oczywiście można je poddać również pasteryzacji. Jednak w przypadku puree bez żadnych dodatków trzeba zastosować tyndalizację, czyli potrójną pasteryzację (duże słoiki 3 razy po 40 minut, małe słoiki 3 razy po 30 minut w odstępie 24 – 48 godzin), bowiem jedna krótka pasteryzacja nie załatwi sprawy. Podobnie jak przy fasolce szparagowej potrzebne jest co najmniej podwójne, a najlepiej potrójne zagotowanie słoików, aby zabić nie tylko formy wegetatywne, ale również przetrwalniki, z których po dobie rozwijają się kolejne formy wegetatywne. Przerwy między jednym a drugim pasteryzowaniem powinny wynosić minimum 24 godziny jeśli mamy w domu dosyć ciepło (24 -25 stopni), jeśli jest zimniej warto słoiki zostawić na 36 – 48 godzin przed kolejną pasteryzacją. I przyznam, że gdy widzę w przepisach 15 minutową pasteryzację dyni bez żadnych dodatków konserwujących, to ciarki mi po plecach przechodzą. Przez 15 minut to można pasteryzować dynię w occie albo z dodatkiem cukru i kwasu (np. soku z cytryny albo octu), które są naturalnymi konserwantami i stwarzają kwaśne środowisko.  Jeśli robimy puree w słoiczkach to naprawdę warto poświęcić ten czas na potrójną pasteryzację, bo inaczej może się okazać, że cała nasza praca pójdzie na marne.
Trudno podać ile puree wyjdzie z jakiej dyni, bowiem reguły nie ma. Dynie są różne i mają różną zawartość wody. Raz z 3 kilogramów wychodzi mi 8 słoiczków po 300 ml, innym razem tylko 6.


Składniki na 6 -8 słoiczków po 300 ml:
3 kg dyni (waga po obraniu)


Dynię dokładnie umyć gorącą wodą. Przekroić na pół, usunąć gniazdo z pestkami (pestki można oczyścić i ususzyć). Następnie pokroić na kawałki razem ze skórką, ułożyć na blasze wyłożonej papierem do pieczenia – można w dwóch warstwach. Przykryć folią aluminiową, ale zostawić ją luźno, aby nadmiar płynu mógł odparować i wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 stopni (u mnie termoobieg, ale nie jest on konieczny) i piec około 30 – 40 minut do miękkości – widelec wbity w dynię powinien wchodzić jak w miękkie masło. Miąższ po upieczeniu nabiera intensywniejszego koloru (można to zobaczyć na zdjęciu - po lewej stronie przed upieczeniem, po prawej po upieczeniu). 
Zostawić dynię do wystygnięcia, a następnie za pomocą łyżki oddzielić miąższ od skórki. Dynię zmiksować (ja wykorzystałam blender Triblade Kenwood), ewentualnie przetrzeć dodatkowo przez sito. Gotowe puree włożyć do pudełek i zamrozić. Można włożyć do słoiczków i poddać tyndalizacji, ale to zabiera więcej czasu (więcej na ten temat we wstępie). 


30 komentarzy:

  1. Nigdy nie robiłam, ale po Twojej zupie z serem muszę koniecznie kupić dynię i zrobić, bo zupa była rewelacyjna.
    Pozdrawiam
    Basia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Basiu, zrób koniecznie. Zimą będzie jak znalazł do przygotowania zupki :-)

      Usuń
  2. jak to dobrze czytać blogi kulinarne czasami! a ja chciałam zrobić takie pure w słoiczki dla mojej córeczki (na rozszerzenie diety za kilka miesięcy) i właśnie miałam taki przepis na pasteryzację 15 minutową :/
    chyba jednak dam na luz i kupię kilka gotowców, bo teraz mam stracha :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że spokojnie możesz zrobić, ale jeśli masz miejsce w zamrażarce to będzie to lepszą formą przechowywania. A 15 minut pasteryzacji dla tego typu produktów to niestety zbyt mało.
      Ale jeśli poddasz słoiczki tyndalizacji to nic im się nie stanie.

      Usuń
  3. Jak dobrze, że przeczytałam ten przepis. Po południu chciałam robić pure z dyni i w przepisie który znalazłam w ubiegłym roku miałam tylko 20 minut pasteryzować. Dziękuję Margarytko, zrobię porządną pasteryzację, bo nie chcę, aby pure poszło na zmarnowanie. A ja się zastanawiałam dlaczego w zeszłym roku wszystkie słoiczki mi zaszły pleśnią i musiałam je wyrzucić. Myślałam, że źle coś z samą dynią zrobiłam.
    Dobrze że jesteś.
    Iza

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Izo, duże prawdopodobieństwo w tym, że po prostu były źle pasteryzowane. Mam nadzieję, że nie powtórzy się historia z ubiegłego roku :)
      Pozdrawiam.

      Usuń
    2. Mnie też się zepsuly słoiczki z dynią za krotko gotowałam dziękuję za radę...

      Usuń
  4. No i zimą jak znalazł.Pozdrawiam Christopher

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie tak, tym bardziej, że bardzo lubię dynię.

      Usuń
  5. Dobry sposób na zatrzymanie smaku dyni przez całą zimę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeden z lepszych sposobów, wszak dynię da się długo przechowywać, ale jesienią jest najsmaczniejsza.

      Usuń
  6. Moje puree już się mrozi :)
    Domyślam się, że przed użyciem należy je porządnie rozmrozić?
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak Aniu, przed użyciem rozmrozić. No chyba, że do zupy to wtedy może być rozmrożone częściowo.

      Usuń
  7. A czym można zastapic takie puree z dyni? W jakims przepisie na ciasto było, żeby dodac takie puree, ale nie możemy, bo syn ma uczulenie. Tylko nigdzie nie mogę znaleźć czym to zastapic. I w Tobie jedyna nadzieja.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem o jaki przepis, w którym wykorzystuje się puree z dyni Ci chodzi, więc nie podpowiem czym zastąpić.

      Usuń
  8. W sobote rozkroiłam 12 kg dynię, zrobiłam zupę, 18 słoików dżemu i dalej zabrakło mi pomysłu. Połowę dyni oddałam, mam nadzieję, że nie zostanie zmarnowana. Zamrażarka jest załadowana, słoików mi tez juz brakuje, to jestem w impasie.... Dziękuję za te porady, nie miałam pojęcia o tyndalizacji w przypadku dyni, fasolkę tak własnie wekowałam, m=no i jeszcze z mięsem trzeba wykonać podobny zabieg.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie wszystkie warzywa nie zakwaszane potrzebują takiej formy pasteryzacji :-) A mięso to wiadomo :-)
      No to się napracowałaś z taką ilością dyni :-) Ale dobrze, zdrowa i smaczna.

      Usuń
    2. Mam jeszcze 6 dyni w ogródku. W weekend wekuję truskawki i dynię właśnie :-)

      Usuń
    3. No to zazdroszczę. Dynia się świetnie przechowuje, można ją trzymać nawet do wiosny :-)

      Usuń
  9. Czy mogę tę pureé z dyni doprawić swoimi przyprawami do smaku ???
    A i cudowny przepis na pureé z dyni :) Pozdrawiam Oliwia

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie wiem czy wyslalam pytanie wiec zapytam raz jeszcze jak dobrze wysuszyć pestki z dyni bo mam z tym problem.Monika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdzieś już odpowiadałam na podobne pytanie. Ja po prostu pestki oczyszczam, wysypują na tacę (na papier) i zostawiam, żeby sobie wyschły. Co jakiś czas mieszam.
      Ale można wysypać na blachę i wstawić do piekarnika nagrzanego do 100 stopni i wysuszyć. Ja preferuję ten pierwszy sposób, bo bardziej mi smakują naturalnie wysuszone.

      Usuń
  11. Pani Margarytko w sobotę zrobiłam pure a dzis 6 słoików z jednej dyni wywalilam .w środku w słoiku dosłownie się rozwarstwily jakby z woda a smrud niesamowity. jakby chciały powystrzelac tak gazowaly.co ja zle zrobiłam?ahhh szkoda gazu w piekarniku Dana

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie raz 20 minut.posluchalam się teściowej ona mówi .ze ona zawsze raz i mam teraz.raczej miałam sobie puree ha..Dana

      Usuń
    2. No to już wiesz, że to trochę za mało :-)

      Usuń

Spodobał Ci się przepis? Zostaw po sobie ślad w postaci komentarza, dodaj G+.
Ugotowałaś/eś albo upiekłaś/eś coś z przepisu znalezionego na moim blogu? Podziel się swoją pracą, zrób zdjęcie i prześlij je do mnie mnie na adres margarytka75@vp.pl

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...